U cioci na imieninach cz. 2

U cioci na imieninach cz. 2Do cioci wypada przyjść wyłącznie w długiej spódnicy, wszak to tradycjonalistka.  
Choć przyznaję, uwielbiam zakładać minispódniczki… i już wyobrażam sobie, co by się działo, gdybym przy stole, obok pana Władzia, siedziała w kusej miniówce!
Oj! Rozprawiałby o moich kolankach! Rozprawiał!

Długa spódnica, jest jednak dość obcisła. Uwypukla kształt mojej pupy. A wszak co rusz, gdy pomagam cioci przy stole, muszę się, czasem nawet mocno, wypinać…
Czy aby podstępny Władzio nie wykorzysta sytuacji, aby mnie klepnąć w mój kuperek???

Do czarnej spódnicy, świetnie komponują się te czarne pończochy. Musiałam wybrać te ze szwem. W innym przypadku mężczyźni nie wiedzieliby co mam pod spódnicą.  
A  tak, wszystko jasne! Nylony ze szwem – to muszą być pończoszki. Seksowne pończoszki!

A do czarnej kiecki i pończoch – oczywiście pasują czarne szpileczki!  
Z paseczkiem! Tak aby było widać moje pięty… stópki…  
Czyż nie są seksowne?

Ciekawe jak skomentuje mój strój pan Władzio?

Historyczka

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyka, użyła 179 słów i 1040 znaków.

1 komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Załóż darmowe konto

  • Historyczka

    Ciekawe jakże to skomentuje mój strój pan Władzio???