Będąc na lekcji polskiego, Michał siedział w ostatniej ławce wraz z Piotrkiem. W ławce przed nim siedziała Kamila. Ładna, niska brunetka, która jak według Michała wygląda jak Megan Rain. I uważał ją za naprawdę piękną od zawsze, gdy ją pierwszy raz poznał na początku pierwszego roku licealnego. Tak jak inne dziewczyny z tej klasy, ale to ona pierwsza zwróciła jego oko. Gdyby w tamtym czasie był bardziej śmiały oraz miał rewolucyjne tabletki od Weroniki, to jego życie wyglądało kompletnie inaczej. Na szczęście dla niego, teraz ma to wszystko, co potrzebuje, żeby podbijać świat miłosny. Jednak tego dnia nie miał w planach uprawiać z nią seksu. Jego plany dotyczyły pani Sobiszewskiej od języka polskiego, która wygląda jak Angela White. Jego plan polegał na tym samym co z panią Sierczak. Jedyną zmianą było to, że jest to ostatnia lekcja w tym dniu, więc jedyny, kto mógł przeszkadzać to panie sprzątaczki. I to by był jedyny problem. Plusem dla niego jest to, że paręnaście minut wcześniej dostał piątkę za znajomość lektury „Lalka”. Z tymi plusami, to jest większa szansa na tak zwane teges smeges fą, fą. Tak siedząc w ławce i obmyślając plan, spojrzał na zegar, który wskazywał cztery minuty do dzwonka. Zaczął się przygotować do kolejnego seksu tego dnia i parę sekund później Kamila się do niego odwróciła. Spojrzała na niego i z małym uśmiechem spytała go. – Hejka Michał. Mam sprawę do ciebie.
Piotrek spojrzał na Kamilę oraz na Michała i zaczął słuchać.
Michał spojrzał w jej oczy – Jaką?
– Dostałeś piątkę z lektury, więc pomyślałam, czy chciałbyś mnie podłączyć z „Lalki” w moim domu?
Michał zaczął myśleć, co ma odpowiedź Kamili. Jego plany były inne, więc może odmówić, ale teraz jest okazja, żeby pójść do niej do domu. I to jest ułatwienie w relacji z nią. Pomyślał, że zaproponowanie seksu pani Sobiszewskiej, może się zdarzyć w innym terminie. Przysunął głowę bliżej niej.
– Jasne, mógłbym ci w tym pomóc.
Kamila się ucieszyła i szeroko się uśmiechnęła.
Piotrek szybko odpowiedział – Mógłbym dołączyć?
Kamila spojrzała na niego i jej wzrok wskazywał negatywną odpowiedź.
– Ty dostałeś tróję.
– No i co to zmienia? Też mógłbym się czegoś nauczyć. Co nie Michał? – Klepnął go po ramieniu.
Michał zwrócił wzrok na Piotra i pół uśmiechem powiedział do swojego kolegi.
– Ona mnie tylko zaprosiła.
Piotrek zdębiał i zrozumiałym wzrokiem, spojrzał w jego oczy – Nie pomożesz przyjacielowi.
– Oczywiście, że pomogę. – Wyciągnął telefon i napisał do Weroniki czy będzie mogła uprawiać seks tylko Piotrem dzisiaj. Po 23 sekundach odpisała twierdzącą. Pokazał wiadomość Piotrkowi.
– Zadowolony?
– Zadowolony? – Odpowiedział uśmiechnięty Piotrek.
Zadzwonił dzwonek i wszyscy udali się do szatni. Ubrali się w kurtki oraz trapery i wyszli ze szkoły. Dom Kamili znajdował się sześć minut piechotą od szkoły. W tym czasie rozmawiali o różnych tematach. Gdy już doszli do domu Kamili, to ona otworzyła drzwi i go zaprosiła. Nikogo nie było w domu oprócz tylko ich. Ściągnęli kurtki i zawiesili je na haku. Kamila zaprowadziła Michała do swojego pokoju. Usiedli na łóżku i zaczęli rozmawiać o „Lalce”.
– Wokulski to w końcu bohater romantyczny czy pozytywistyczny? Bo ja już się gubię.
- No dobra, Kamila, to ci wyjaśnię, bo to nie takie trudne. Wokulski to taki miks, wiesz? Idziemy, to ci opowiem po kolei. Patrz, z jednej strony on jest romantyczny, bo szaleje za Izabelą Łęcką. To taka miłość jak z książek Mickiewicza – obsesyjna, idealizowana, trochę jakby żył w swoim świecie marzeń.
– No okej, to ta jego miłość do Izabeli to faktycznie trochę jak Werter czy Gustaw. Ale on przecież nie tylko o niej myśli, no nie?
–Dokładnie! Tu wchodzi jego pozytywistyczna strona. Wokulski to nie jest tylko marzyciel. On jest przedsiębiorcą, prowadzi sklep, inwestuje, dba o interesy. Chce coś osiągnąć, być kimś, a nie tylko wzdychać do Izabeli. To typowe dla pozytywizmu takie jak praca, nauka, działanie dla społeczeństwa. Na przykład jak pomagał tym biedniejszym, typu Węgiełek?
– No, fakt, on tam coś robił dla innych. Ale dlaczego on się tak miota? Raz biznes, raz miłość, jakby nie mógł się zdecydować.
– To jest clue „Lalki”! Wokulski to człowiek rozdarty. Z jednej strony ciągnie go miłość, ta wielka miłość, emocje, marzenia. Z drugiej strony żyje w czasach, gdzie liczy się praca i rozsądek, więc próbuje być tym pozytywistycznym bohaterem. Ale nie potrafi do końca wybrać, rozumiesz? To pokazuje, że świat się zmienia, a on nie nadąża.
– Okej, to ma sens. A co z tą Izabelą? Dlaczego on się tak w niej zakochał? Ona przecież jest... no, taka pusta.
– No, Łęcka to trudny temat. Według innych czytelników, raczej słuchaczy strzeszczeń Profesora Niczego, że jest ona kurwą. Wokulski widzi w niej ideał, ale to bardziej jego wyobrażenie niż prawdziwa ona. Prus pokazuje przez to, że romantyczne ideały często są nierealne. Izabela to arystokratka, dba o status, a Wokulski, choć bogaty, to dla niej zawsze będzie „kupcem”. To też konflikt klasowy, on z niższej warstwy, ona z wyższej.
– Kurczę, to trochę smutne. On się tak stara, a ona i tak go olewa. To o czym jest ta książka w sumie?
– „Lalka” to nie tylko o miłości. To o tym, jak człowiek próbuje znaleźć swoje miejsce w świecie, który się zmienia. Wokulski chce być kimś więcej, ale społeczeństwo, miłość, a nawet on sam mu to utrudniają. Prus pokazuje Polskę XIX wieku w którym dominowały podziały klasowe, marzenia, które się rozpadają, i ten cały bałagan między starym a nowym.
– No dobra, teraz to trochę lepiej rozumiem. Ale powiedz, dlaczego tytuł „Lalka”? To o Izabeli?
– Nie tylko! „Lalka” to taki symbol. Może chodzić o Izabelę, którą Wokulski idealizuje, jakby była lalką na wystawie. Ale jest też scena z lalką w sklepie. Kradną ją, a potem okazuje się, że to nie lalka, a mechanizm. To jest metafora ludzi, którzy są wierzchu piękni, a w środku skomplikowani albo puści. Albo w ogóle życia, które wygląda inaczej, niż się wydaje.
– O, to głębokie! Dobra, Michał, ty to umiesz wyjaśnić. Ale i tak uważam, że Wokulski mógłby sobie znaleźć lepszą dziewczynę.
– No, to fakt! Ale wtedy nie byłoby „Lalki”.
Kamila wyciągnęła zeszyt od języka polskiego i zaczęła pisać szczegółowe notatki z wcześniejszej rozmowy. Kilka minut później skończyła pisać swoje notatki.
– Dziękuję ci za pomoc. Gdyby nie ty, moim jedynym wyjściem było posłuchanie Profesora Niczego.
– Dla takiej dziewczyny jak ty to przyjemność. Kamila się uśmiechnęła i spojrzała w głęboko oczy Michała.
I po chwili Wstała z łóżka.– Pójdę założyć coś lżejszego.
Kamila poszła do łazienki, a Michał, siedząc na łóżku, popatrzył na jej pokój. Na ścianach są naklejone plakaty Taylor Swift, Adriana Grande oraz Wersow. Wstał z łóżka i podszedł do szuflad, żeby je przeszukać i znaleźć coś ciekawego. Od razu w pierwszej odtworzonej szufladzie znalazł coś ciekawego. Były to zabawki erotyczne, takie jak wibratory, dildo, strap-ony, kajdanki, klatki czystości oraz żele. Zwrócił uwagę na wibrator połączony z długim dildosem, który nazywa się „Grzmichuj Mączywór”. Czytając to, cicho się zaśmiał. Wtedy z łazienki wyszła Kamila, ubrana tylko w jasnoróżową bieliznę i zauważyła, jak Michał patrzy do jej szuflady z zabawkami.
– Co ty robisz? – Powiedziała z wyższym tonem.
Michał, słysząc ją, odwrócił się w jej stronę.
– Masz interesujące rzeczy w tej, tak bardzo ciekawej szufladzie.
– Nie wiesz o tym, że nie szuka się czyjś szufladach. Mama cię nie nauczyła, zboczeńcu.
– Wygląda na to, że ty też jesteś zboczeńcem albo zboczeńcynią. – uśmiechnął się do niej. – Patrząc na to, co masz w szufladzie oraz jak się przebrałaś. Przecież miałaś się przebrać.
– No i właśnie miałam, ale przeszkodziło w tym ruszanie nie swoich rzeczy.
Michał spojrzał na Kamilę, czy ona mówi prawdę. Ujrzał w niej, że ona nie mówi prawdy.
– Jasne. A ja to jestem papież. Powiedz prawdę.
– No dobrze. Chciałam się z tobą zabawić.– No popatrz, ja też. Kamila złapała dłonią, za kroczę Michała i ścisnęła.
– No to chodź się zabawić.
Odsunął jej dłoń od swojego krocza.
– Za chwilę, tylko skoczę do kibla. Poszedł do łazienki i z kieszeni wyjął opakowanie z tabletkami. Wyjął jedną i od razu połknął, popijając wodą z kranu. Będąc przygotowany na seks z Kamilą, wyszedł z łazienki, ściągając z siebie sweter oraz koszulkę. Podszedł do Kamili i ją namiętnie pocałował, sama Kamila nie została obojętna i również go całowała z namiętnością. Nawzajem dotykali się, czując wzrost napięcia. Oderwał usta od niej i zaczął całować ją po szyi. Pokój napełniał ciche oddechy Kamili. Ona zaczęła odpinać jego spodnie i ściągnęła je w dół. Dłonią dotknęła jego krocza i zwróciło jej uwagę, że jego penis jest mniejszy niż wszystkie, które trzymała w rękach. Od razu odrzuciła Michała.
– Czemu ty masz małego penisa?
– No z takim się urodziłem.
– Prawdziwy mężczyzna ma wielką kutangę. Ty co najwyżej masz jakieś gówno.
– Nie oceniaj, tak mnie. Bo będziesz pustą dziewczyną, tak jak nazwałaś Łęcką. A ty chyba nie jesteś taka?
– No nie.
– No właśnie, więc nie oceniaj mnie, że mam mniejszego niż lubisz. Może mój kutas nie jest „Grzmichujem Mączyworem”, ale ma swoje plusy. Kamila usiadła na łóżku i patrzyła, na kroczę oraz na twarz Michała i nie chętnie ściągnęła mu majtki. Ukazał się przed jej oczami dziesięciocentymetrowy penis. Wzięła go dłoni i lekko go ściskała. Przyglądając się mu, wzięła do ust jego główkę i zaczęła ssać.
Kamila, delikatnie obejmowała główkę penisa Michała ustami. Jej ruchy były ostrożne, jakby badała nieznany teren. Czuła ciepło i pulsowanie, co wzbudziło w niej ciekawość. Spojrzała w górę, napotykając wzrok Michała, który stał nad nią, oddychając głęboko, z lekkim uśmiechem na twarzy.
Powoli zaczęła poruszać głową, najpierw nieśmiało, ale z każdym ruchem coraz bardziej rytmicznie. Jej dłoń, wciąż trzymająca trzon, zaczęła współpracować z ustami, tworząc płynny, niemal hipnotyczny ruch. Smak i tekstura penisa, które na początku wydawały się obce, teraz zaczęły ją intrygować. Zauważyła, że Michał reaguje na każdy jej ruch – jego oddech przyspieszał, a dłonie delikatnie zacisnęły się na jej głowie.
Kamila poczuła nagły przypływ ekscytacji. To, co zaczęło się jako niechęć, przerodziło się w fascynację. Zaczęła eksperymentować, ssąc mocniej, a potem zwalniając, drażniąc główkę językiem. Jej ruchy stały się bardziej pewne, niemal prowokacyjne. Spojrzała na Michała jeszcze raz, widząc w jego oczach mieszankę zaskoczenia i przyjemności. To podsyciło jej zapał – teraz to ona miała kontrolę, a jego penis, który początkowo budził jej opory, stał się obiektem jej rosnącej przyjemności.
Kamila, teraz już w pełni zaangażowana, kontynuowała swoje ruchy z rosnącą pewnością. Jej usta ślizgały się po penisie Michała, a każdy jej ruch był coraz bardziej płynny i zdecydowany. Czuła, jak jego ciało reaguje poprzez lekkie drżenie bioder, ciche westchnienia, które dodawały jej motywacji. Pochyliła się nieco niżej, zwalniając tempo, i delikatnie przesunęła usta w stronę jego jąder.
Najpierw ostrożnie musnęła je językiem, czując ich ciepło i delikatną teksturę. Michał wstrzymał oddech, a jego dłonie delikatnie zacisnęły się na jej włosach. Kamila, zachęcona jego reakcją, zaczęła ssać jedno z jąder, powoli i z wyczuciem, pozwalając językowi badać jego powierzchnię. Smak był nowy, ale intrygujący, a świadomość, że sprawia Michałowi przyjemność, dodawała jej śmiałości. Po chwili przeniosła uwagę na drugie jądro, ssąc je równie delikatnie, ale z nutą prowokacji, drażniąc je czubkiem języka.
Wróciła do penisa, łącząc wcześniejsze ruchy ust i dłoni z nową pewnością siebie. Jej wargi obejmowały go głębiej, a język wirował wokół główki, podczas gdy jedna dłoń delikatnie masowała jądra, wyczuwając ich reakcję na każde jej dotknięcie. Michał zaczął cicho pojękiwać, jego biodra poruszały się lekko w rytm jej ruchów. Kamila, czując kontrolę nad sytuacją, pozwoliła sobie na uśmiech, nie przerywając tego, co robiła. I teraz już w pełni cieszyła się chwilą, bawiąc się jego reakcjami i odkrywając własne upodobanie w tej intymnej sytuacji.
Kamila kontynuowała swoje ruchy, łącząc ssanie penisa Michała z delikatnym masowaniem jego jąder. Jej usta pracowały rytmicznie, a język drażnił główkę, doprowadzając Michała do coraz większego napięcia. Jego oddech stał się szybszy, a dłonie zacisnęły się mocniej na jej ramionach. Nagle, z cichym jękiem, Michał doszedł do orgazmu, a jego sperma wypełniła usta Kamili. Początkowo zaskoczona, przełknęła ją, czując ciepło i intensywność chwili. Wytarła usta wierzchem dłoni i spojrzała na Michała z lekkim uśmiechem.
– No, powiedzmy, że twój penis zrobił na mnie wrażenie – rzuciła żartobliwie, siadając wygodniej na łóżku. – Nie spodziewałam się, że tak mi się spodoba.
Michał, wciąż lekko zadyszany, zaśmiał się cicho. – Cieszę się, że zmieniłaś zdanie. Masz... niezły talent.
Kamila uniosła brew, a jej uśmiech stał się bardziej figlarny. Wstała i podeszła do szuflady nocnego stolika, wyciągając z niej strap-on. Trzymając go w dłoni, spojrzała na Michała z błyskiem w oku. – A co powiesz na małą zamianę ról? Załóż to. Chcę, żebyś mnie zerżnął... w cipkę i w odbyt. Jednocześnie.
Michał zamrugał, zaskoczony, ale po chwili na jego twarzy pojawił się zaciekawiony uśmiech. – Serio? No dobra, wchodzę w to.
Kamila podała mu strap-on, a sama sięgnęła po buteleczkę żelu lubrykującego. Starannie nałożyła żel na zabawkę, rozsmarowując go równomiernie, by zapewnić gładkie i komfortowe wsunięcie.
– Musi dobrze wchodzić – mruknęła, patrząc na Michała z lekką prowokacją. – Gotowy?
Michał, już zakładając strap-on, kiwnął głową. – Jasne. Pokaż, czego chcesz.
Kamila ułożyła się na łóżku, unosząc biodra i przygotowując się na to, co miało nadejść, z ekscytacją wyczuwalną w powietrzu.
Kamila ułożyła się wygodnie na łóżku, unosząc biodra i rozchylając nogi, by ułatwić Michałowi dostęp. Jej oczy błyszczały z ekscytacji, gdy obserwowała, jak Michał, z już założonym strap-onem, przygotowuje się do działania. Delikatnie poprowadziła jego dłoń, wskazując, gdzie chce poczuć jego ruchy. Michał, z penisem gotowym do akcji, wszedł w nią powoli, czując ciepło i wilgoć jej cipki. Jednocześnie, ostrożnie, wprowadził nasmarowany żelem strap-on do jej odbytu, dbając o to, by ruchy były płynne i komfortowe.
Kamila westchnęła głośno, gdy poczuła podwójną penetrację. Jej ciało zadrgało z przyjemności, a dłonie zacisnęły się na pościeli. – O Boże, tak... – wyszeptała, gdy Michał zaczął poruszać biodrami, synchronizując ruchy penisa i strap-ona. Jego penis wypełniał ją głęboko w cipce, podczas gdy strap-on drażnił jej odbyt, tworząc intensywną falę doznań.
Jej jęki stawały się coraz głośniejsze, przeplatane westchnieniami i cichymi okrzykami rozkoszy.
– Mocniej, Michał... proszę – wydyszała, unosząc biodra, by spotęgować doznania. Michał przyspieszył, jego ruchy stały się bardziej zdecydowane, ale wciąż uważne, by nie przekroczyć granicy komfortu. Kamila wiła się pod nim, jej ciało reagowało na każdy pchnięcie, a jej oddech stawał się coraz bardziej urywany.
– Kurwa, to jest... niesamowite – jęknęła, patrząc na Michała z dzikim błyskiem w oczach. Zachęcała go do jeszcze intensywniejszych ruchów. Czuła, jak przyjemność narasta, wypełniając ją całą, a połączenie podwójnej stymulacji prowadziło ją na skraj ekstazy. Michał, widząc jej reakcje, kontynuował z rosnącą pewnością, całkowicie oddany chwili i jej przyjemności.
Kamila, zanurzona w intensywnych doznaniach, czuła, jak fala przyjemności narasta w jej ciele z każdym ruchem Michała. Jej jęki przeszły w niekontrolowane okrzyki, gdy napięcie w jej ciele osiągnęło punkt kulminacyjny. Nagle jej mięśnie zacisnęły się, a ciało zadrgało w gwałtownym orgazmie.
– O kurwa, tak! – krzyknęła, gdy fala ekstazy przetoczyła się przez nią, pozostawiając ją drżącą i zadyszaną.
Michał jednak nie zwolnił tempa. Widząc jej reakcję, kontynuował ruchy, utrzymując ten sam rytm, który doprowadził ją do szczytu. Jego penis wciąż penetrował jej cipkę, a strap-on drażnił odbyt, przedłużając jej rozkosz. Kamila, wciąż w stanie euforii, westchnęła głośno, jej ciało reagowało na każdy jego pchnięcie, mimo że była już na granicy przebodźcowania.
– Michał... o Boże, nie przestawaj – wyszeptała, jej głos drżał z nadmiaru wrażeń.
Jej biodra instynktownie podążały za jego ruchami, a kolejne fale przyjemności, choć mniej intensywne, wciąż pulsowały w jej ciele. Michał, skupiony i podniecony jej reakcjami, utrzymywał tempo, jego dłonie mocno trzymały jej biodra, kierując ich wspólnym rytmem. Kamila, wciąż rozpalona, spojrzała na niego z błyskiem w oczach, czując, że ta chwila należy tylko do nich, a jej ciało poddaje się jego nieustępliwej energii.
Kamila, wciąż drżąca po pierwszym orgazmie, oddychała ciężko, ale jej ciało nadal reagowało na każdy ruch Michała. Michał, czując narastające napięcie, przyspieszył ruchy, jego biodra poruszały się z coraz większą siłą. Kamila, wyczuwając jego zbliżający się szczyt, zacisnęła mięśnie, chcąc spotęgować ich wspólną przyjemność. Jej dłonie chwyciły pościel, a oddech stał się urywany, gdy poczuła, że kolejny orgazm jest blisko.
Nagle, w idealnej synchronizacji, oboje osiągnęli punkt kulminacyjny. Kamila krzyknęła z rozkoszy, jej ciało zadrgało w intensywnym orgazmie, podczas gdy Michał, z głośnym westchnieniem, poczuł falę ekstazy. W ostatniej chwili wyjął penisa z jej cipki i nie wyciągając strap-ona z jej odbytu, spuścił się na jej plecy, ciepłe krople spływały po jej skórze. Kamila, wciąż rozpalona, westchnęła cicho, czując jego spermę na plecach i strap-on wciąż wypełniający jej odbyt.
Nie dając jej chwili na odpoczynek, Michał, wciąż podniecony, ponownie wsunął penisa w jej cipkę, która była teraz jeszcze bardziej wrażliwa. Kamila jęknęła, zaskoczona, ale jednocześnie podniecona jego nieustępliwością.
– O Boże, Michał... – wyszeptała, gdy zaczął ją znowu ruchać, jego ruchy były głębokie i zdecydowane.
Strap-on w jej odbycie dodawał intensywności, a ona, mimo zmęczenia, poddała się tej nowej fali przyjemności, jej biodra instynktownie podążały za jego rytmem, a ciało reagowało na każdy pchnięcie z rosnącym zapałem.
Michał, nie zwalniając tempa, chwycił Kamilę za szyję, delikatnie, ale stanowczo, przyciągając ją bliżej siebie. Ruchając ją na pieska, jego penis penetrował jej cipkę, a strap-on wciąż wypełniał jej odbyt. Czuł, jak jej ciało drży pod jego dotykiem, a każdy jego ruch wywoływał u niej ciche westchnienia. Przyciągnął jej twarz blisko swojej, patrząc jej w oczy z intensywnym spojrzeniem.
– Podoba ci się, co? – wyszeptał, jego głos był niski i pełen podniecenia. – Powiedz, jak bardzo.
Kamila, z trudem łapiąc oddech, uśmiechnęła się zadziornie, mimo że jej ciało było na granicy wytrzymałości.
– Kurwa, Michał... to jest... za dobre – wydyszała, jej głos drżał z przyjemności. Jego dłoń na jej szyi dodawała pikanterii, a podwójna penetracja sprawiała, że czuła się całkowicie pochłonięta doznaniami.
Michał przyspieszył, jego ruchy stały się bardziej intensywne, a strap-on w jej odbycie i penis w cipce pracowały w doskonałej harmonii. Kamila poczuła, jak napięcie w jej ciele narasta ponownie, tym razem z jeszcze większą siłą. Jej mięśnie zacisnęły się wokół strap-ona i penisa, a fala rozkoszy zaczęła się od odbytu, rozchodząc się na całe ciało. Wkrótce dołączył do tego orgazm waginalny, który eksplodował w niej z taką intensywnością, że krzyknęła głośno, jej ciało zadrgało w konwulsjach przyjemności.
– O Boże, Michał! – wykrzyknęła, opadając na łóżko, wciąż czując go w sobie. Jej oddech był szybki, a ciało rozpalone, gdy fala podwójnego orgazmu powoli opadała, zostawiając ją w stanie błogiego wyczerpania. Michał, widząc jej reakcję, uśmiechnął się triumfalnie, wciąż delikatnie poruszając biodra, by przedłużyć jej rozkosz.
Michał, wciąż rozpalony intensywnością chwili, delikatnie wyjął strap-on, odkładając go na bok. Jego oddech był szybki, ale na twarzy malowała się mieszanka satysfakcji i ciekawości. Podszedł do szuflady Kamili, gdzie wśród jej rzeczy znalazł wibrator połączony z dildem, którego widział wcześniej, zabawkę o intrygującej nazwie „Grzmichuj Mączywór”. Uśmiechnął się, trzymając w ręku gadżet, który wyglądał na wyjątkowo wszechstronny, z wibrującą końcówką i dildem przeznaczonym do stymulacji analnej.
– Gotowa na więcej? – zapytał, wracając do łóżka z figlarnym błyskiem w oku.
Kamila, wciąż rozgrzana po podwójnym orgazmie, uniosła się na łokciach i skinęła głową, jej oczy lśniły z podniecenia.
– Chce znów poczuć tego „Grzmichuja” – rzuciła z uśmiechem.
Michał położył się na plecach, a Kamila płynnie przeszła do pozycji 69, ustawiając się nad nim. Jej usta ponownie znalazły jego penis, delikatnie ssąc główkę, a potem przesuwając się niżej, by drażnić jego jądra językiem. Michał westchnął z przyjemności, czując ciepło jej ust, i skupił się na niej. Rozchylił jej nogi, zbliżając twarz do jej cipki, która wciąż pulsowała po wcześniejszych doznaniach. Zaczął delikatnie lizać jej wargi sromowe, drażniąc łechtaczkę językiem, a jego ruchy były powolne, niemal drażniące.
Wziął „Grzmichuja Mączywora” i nałożył na niego odrobinę lubrykantu, upewniając się, że będzie gładko wchodził. Powoli wsunął dildo w jej odbyt, czując, jak Kamila reaguje lekkim drgnięciem i stłumionym jękiem, nie przerywając pieszczot jego penisa. Włączył wibracje, a niski, pulsujący dźwięk zabawki zmieszał się z jej coraz głośniejszymi westchnieniami. Wibrator drażnił jej odbyt, podczas gdy Michał lizał jej cipkę, skupiając się na łechtaczce, a jego język poruszał się w rytm wibracji „Grzmichuja”.
Kamila, pogrążona w rozkoszy, zintensyfikowała swoje ruchy, ssąc jego penis głębiej i masując jądra z rosnącą pewnością. Ich ciała poruszały się w idealnej harmonii, a pozycja 69 pozwalała im obojgu zatopić się w przyjemności. Jęki Kamili stawały się coraz głośniejsze, gdy wibracje „Grzmichuja” i pieszczoty Michała prowadziły ją ku kolejnemu szczytowi, a on sam czuł, jak jej usta doprowadzają go na skraj kolejnego orgazmu.
Michał, wyczuwając rosnące podniecenie Kamili, wsunął „Grzmichuja Mączywora” jeszcze głębiej w jej odbyt, zwiększając intensywność wibracji. Jego ruchy były precyzyjne, a dildo idealnie stymulowało jej wrażliwe punkty. Jednocześnie jego język nie przestawał pieścić jej cipki, krążąc wokół łechtaczki i drażniąc wargi sromowe z rosnącą intensywnością. Kamila drżała, jej biodra poruszały się instynktownie, jakby chciały jeszcze bardziej zbliżyć się do jego ust i zabawki.
Czuła, jak przyjemność z odbytu i cipki łączy się w jedną, pulsującą falę, która odbierała jej oddech. Jęknęła głośno, nie przerywając swoich pieszczot. Z zapałem wzięła do ust penis Michała, ssąc go głęboko, a potem, w przypływie śmiałości, objęła wargami także jego jądra, starając się zmieścić je w ustach jednocześnie. Jej język wirował wokół nich, a stłumione jęki, wywołane wibracjami „Grzmichuja” i pieszczotami Michała, wibrowały na jego skórze, potęgując jego doznania.
– O kurwa, Michał... – wymamrotała majac penisa i jądra w ustach, napierając na jego twarz i zabawkę. Michał, zachęcony jej reakcjami, lizał ją jeszcze intensywniej, a jego dłoń sterująca „Grzmichujem” poruszała się w rytmicznym tempie, wsuwając i wysuwając dildo, by zmaksymalizować jej przyjemność.
Kamila, całkowicie pochłonięta ekstazą, ssała jego penisa i jądra z dziką pasją, jej jęki mieszały się z wilgotnymi odgłosami pieszczot. Oboje byli na granicy, ich ciała drżały w harmonii, a napięcie narastało, prowadząc ich ku kolejnemu, nieuniknionemu szczytowi.
Kamila, całkowicie pochłonięta falą rozkoszy, kontynuowała pieszczoty penisa i jąder Michała, jej usta i dłoń pracowały w gorączkowym rytmie. Wibracje „Grzmichuja Mączywora”, głęboko wsuniętego w jej odbyt, oraz język Michała, który nieustannie lizał jej łechtaczkę i wargi sromowe, doprowadzały ją do granic wytrzymałości. Jej ciało drżało, a każdy ruch Michała potęgował narastającą ekstazę. Michał, czując jej namiętność i ciepło jej ust, również zbliżał się do szczytu, jego oddech stawał się coraz bardziej urywany.
Nagle, w idealnej synchronizacji, oboje osiągnęli orgazm. Kamila, trzymając penisa Michała w dłoni, poczuła, jak jego ciało napina się, a gorąca sperma tryska na jej twarz i do ust, pokrywając jej wargi i policzki obfitą ilością. Jednocześnie jej ciało eksplodowało w podwójnym orgazmie waginalnym i odbytowym. Wibracje „Grzmichuja” w połączeniu z intensywnym lizaniem Michała wywołały gwałtowną falę przyjemności, a jej soki trysnęły z taką siłą, że zalały twarz Michała, niemal jak wodospad, pokrywając jego usta, włosy i policzki w swoistym „waterbordingu” jej rozkoszy.
Kamila westchnęła głośno, jej głos przesycony był ekstazą.
– O Boże, Michał... – wyszeptała, wciąż drżąc, z jego spermą spływającą po jej twarzy. Michał, oblizując usta z jej soków, uśmiechnął się, jego oddech był ciężki, ale pełen satysfakcji.
– Cholera, Kamila... to było... – urwał, nie znajdując słów, wciąż czując wilgoć na swojej twarzy.
Oboje, wciąż w pozycji 69, opadli na łóżko, wyczerpani, ale rozpaleni wspólnym uniesieniem, ich ciała lśniły od potu i płynów, a powietrze wypełniał zapach ich namiętności.
– Czuję się wyśmienicie. – wyszeptała Kamila.
– Ja też. – powiedział zmordowany Michał.
Leżąc tak, myślał nad tym, że nie wytrzymie dzisiaj kolejnego stosunku, po pani Sierczak i po Kamili. Zbliżył twarz do Kamili i namiętnie ją pocałował, czując smak swojej spermy w jej ustach.
– Pójdę się umyć i pójdę do domu. – wyszeptał do Kamili.
– Nie możesz zostać?
– Potrzebuje odpoczynku. Jeśli bym został, to z tobą tego odpoczynku nie byłoby. Wstał z łóżka, biorąc pod drodze swoje ubrania, poszedł do łazienki się umyć. Po umyciu przebrał się i pożegnał się z Kamilą. Kamila zaprosiła na jutro do domu. Michał się zgodził i jutro przyjdzie do niej. Wyszedł z domu i poczuł zimny podmuch powietrza, którego potrzebował.
KONIEC ROZDZIAŁU 15
Dodaj komentarz