Materiał znajduje się w poczekalni.
Prosimy o łapkę i komentarz!

Erotyczne przygody Michała Rozdział 14 - Pani od matematyki

Erotyczne przygody Michała Rozdział 14 - Pani od matematykiZadzwonił dzwonek na lekcje. Michał wraz z innymi uczniami wszedł do klasy, od razu kierując się do ławki z najlepszym widokiem na panią Sierczak. Z tego miejsca było widać jej długie, śniące nogi idealne do lizania. I było też widać przez chwilę jej majtki. Pani Sierczak była ubrana w krótką czerwoną spódnicę i ciemnobeżową lśniącą koszulkę. Michał uznał taki strój za zbyt letni, gdzie inni wraz z Michałem byli ubrani w dłuższe i grubsze stroję. Pomyślał i stwierdził, że jednak jest mu cieplej, gdy widzi panią Sierczak. Pewnie dlatego, że ona sama jest gorąca i przekazuje dalej swoją gorąc.

Pani Sierczak zaczęła lekcję od listy obecności, by po chwili przejść do algebry. Zaczęła o niej opowiadać, a Michał myślał nad planowaniem seksu z panią. Wiedział, że ona dzisiaj ma okienko w planie, ponieważ jego siostra Alicja jest na wycieczce. Głównie to Alicja miała zajęcia z panią Sierczak w późniejszej godzinie. Mając to wiedzę, myślał nad opcjami, jeśli się uda i nie uda. Jakby się nie udało, to pewnie odeśle go do dyrektorki. I nie byłby to zła droga tego dnia, ponieważ dyrektorka to też niezła laska, ale wolał spędzić najbliższy czas z panią Sierczak. I gdyby się udało, to musiałby zamknąć drzwi, żeby nikt ich nie przyłapał oraz zasłonić okna roletami.  
Pani Sierczak zaczęła pisać na tablicy przykłady. Michał przepisywał to, co było na tablicy, nadal myśląc o swoim planie i wyobrażał sobie swoją fantazję z panią Sierczak. W tej fantazji pani Sierczak była ubrana bieliznę i lizała ciało Michała. Na tą myśl, jego penis stał się twardy.

Trzy minuty przed dzwonkiem wziął tabletkę od Weroniki, żeby twardy i wytrzymały przez długi czas. Zadzwonił dzwonek i wszyscy zaczęli się pakować. Michał powiedział Piotrowi, żeby nie czekał na niego, bo chce coś pani Sierczak. Piotrek, rozumiejąc sytuację, przytaknął i wyszedł z sali. Gdy w sali byli tylko on i pani, to podszedł do jej biurka z widocznym wybrzuszeniem w spodniach.
– Proszę pani, możemy porozmawiać?
Pani pisała coś w dzienniku i nie odwracając wzroku, odpowiedziała — Oczywiście możemy. O co chodzi?
– Wie pani, algebra to interesujący temat, a jednocześnie trudny do zapamiętania.
Nadal piszę w dzienniku i nie odwraca wzroku – Wiem i czego ty nie zrozumiałeś z tych prostych rzeczy.? Mogę ci wytłumaczyć.
– To może wytłumaczyć jak taka gorąca kobieta jak pani, może okazywać takie ciepło w klasie?
Pani Sierczak słysząc to zdębiała i powoli odwróciła wzrok na Michała ze zszokowanym wzrokiem.
– Co ty właśnie do mnie powiedziałeś? Jestem twoją nauczycielką. Jak możesz do mnie tak mówić? Michał spojrzał na nią z uśmiechem.
– To po co się tak wyzywająco ubiera? Wstała szybko z biurka i szybkim krokiem podeszła do Michała i wściekłością wypisana na twarzy powiedziała podwyższonym głosem.
– Bo mam takie prawo. A co ci do tego? Wypad do dyrektora!
Michał zaczął szybko myśleć nad naprawieniem sytuacji i dojście do głównej intencji.
– Pani chyba musi być niewyżyta seksualnie?
– Co ty gnoju myślisz. Nie możesz tak mówić do mnie.
– Mogę, bo pani jest kobietą, która jest niewyżyta seksualnie.
Pani Sierczak złapała Michała za bluzę – Mylisz się. Uprawiam seks często.
– A nie chciałaby pani z kimś młodszym? Pani puściła bluzę Michała i przez siedem sekund patrzyła mu w oczy i podeszła do drzwi, żeby je zamknąć. Michał, widząc to, się lekko uśmiechnął, że jego plan zaczyna się układać. Pani, zamykając, odwróciła się do niego i spojrzała, na jego wybrzuszone kroczę.
– Możemy zrobić tak. Jeśli mnie zadowolisz, to zapomnę o tym, co tu będzie się działo i nikomu nie powiem, ale jak nie będę zadowolona, to powiem wszystkim i wyrzucą cię ze szkoły. Zrozumiano? Z szelmowskim uśmiechem powiedział,  robiąc dwa kroki do niej.
– A jak zrobię tak, że pani nie zapomni i jednocześnie nikomu nie powie?
– Z tobą to wolałbym zapomnieć.
– To zobaczymy.
Michał podszedł do okien i wysunął rolety. W sali zrobiło się ciemniej. Pani podeszła do biurka i usiadła na fotelu. Gdy Michał skończył wysuwać rolety, to od razu podszedł do pani. Pani spojrzała na niego i ściągnęła buta z nogi i lekko klepnęła nią, w jego kroczę.
– Pokaż, co tam masz?
Michał szybkim ruchem ściągnął spodnie, pokazując swojego twardego penisa. Pani spojrzała na jego penisa i wyjęła z szuflady linijkę. Przyłożyła ją do penisa i zmierzyła. Jego penis ma 10 cm.
– Czymś tak małym chcesz mnie zadowolić?
– Rozmiar nie ma znaczenia.
– Dla mnie ma i za chwilę spierdolisz z tej szkoły raz na zawsze.
– Tak szybko pani mnie się pozbędzie. Zobaczy pani, bowiem ja panią zadowolę. Michał uklęknął i zaczął lizać jej uda, Przytyk ściągając jej majtki. Gdy skończył lizać uda, jego język dotknął jej cipki.


Pani westchnęła cicho, odchylając się w fotelu. Jej dłonie zacisnęły się na podłokietnikach, gdy język Michała zaczął delikatnie eksplorować jej cipkę. Przez chwilę milczała, a w sali słychać było jedynie ciche oddechy i szelest ubrań. W końcu spojrzała na niego z lekkim uśmiechem, choć jej oczy wciąż miały w sobie nutę wyższości.

– Myślisz, że to wystarczy, żeby mnie przekonać? – zapytała, unosząc brew. Jej głos był spokojny, ale kryła się w nim nuta wyzwania.

Michał nie odpowiedział od razu. Zamiast tego skupił się na lizaniu jej cipki, starając się wyczuć każdy jej ruch, każde drgnięcie. Wiedział, że to jego jedyna szansa, by udowodnić, że nie jest tylko kolejnym chłopakiem z przechwałkami. Jego dłonie delikatnie przesunęły się po jej udach, a on sam uniósł wzrok, by spojrzeć jej w oczy.

– Pani sama oceni – mruknął z pewnością siebie, której nie czuł do końca. Jego serce biło szybko, ale nie zamierzał się wycofać.

Pani zaśmiała się cicho, jakby rozbawiona jego zuchwałością. Odchyliła głowę do tyłu, a jej palce wplotły się w jego włosy, lekko kierując jego ruchy. Przez chwilę panowała cisza, przerywana jedynie jej przyspieszonym oddechem. Po kilku minutach lizania poczuła zbliżający się orgazm. Przycisnęła jego głowę do swojej cipki. Soki wypłynęły, a Michał wszystko wypił. W końcu odsunęła go delikatnie, spoglądając na niego z nową ciekawością.

– Nieźle, jak na początek – powiedziała, poprawiając się w fotelu. – Ale to za mało, żeby mnie przekonać, że zasługujesz na cokolwiek więcej niż reprymenda.

Michał wstał powoli, nie odrywając od niej wzroku. W jego oczach błysnęła determinacja. – To dopiero początek – odparł, a jego głos brzmiał pewnie.

Pani siedziała na fotelu, jej spojrzenie wciąż przeszywało Michała, jakby testowała jego odwagę. W powietrzu unosiło się napięcie, a cisza w gabinecie była niemal namacalna. Michał, nie odrywając od niej wzroku, podszedł bliżej, jego ruchy były pewne, choć serce biło mu jak oszalałe. Wiedział, że nie ma już odwrotu.

– No, pokaż, na co cię stać – rzuciła pani Sierczak z lekkim, prowokującym uśmiechem, odchylając się w fotelu i rozkładając nogi w subtelnym, ale jednoznacznym geście.

Michał nie potrzebował więcej zachęty. Szybkim ruchem chwycił ją za biodra, podnosząc ją z fotela i przenosząc na biurko. Papiery i długopisy posypały się na podłogę, ale żadne z nich nie zwracało na to uwagi. Przyciągnął ją bliżej, a jego dłonie zsunęły się na jej uda, unosząc spódnicę. Jej majtki leżały już gdzieś na podłodze, zapomniane.

Patrzył jej w oczy, gdy powoli, ale zdecydowanie wsunął się w nią. Pani westchnęła cicho, jej dłonie zacisnęły się na krawędzi biurka. Michał pochylił się, by złożyć na jej ustach gorący pocałunek. Ich usta spotkały się w intensywnym, niemal desperackim rytmie, jakby oboje chcieli w tym momencie zapomnieć o wszystkim poza sobą. Jej język odpowiedział na jego, a pocałunek stał się głębszy, bardziej zachłanny.

Jego dłonie powędrowały do jej bluzki, rozpinając guziki z niecierpliwością. Kiedy materiał opadł, odsłaniając jej piersi, Michał przerwał pocałunek, by zsunąć się niżej do jej szyki. Liząc namiętnie szyję zniżył się do jej piersi. Jego usta zamknęły się na jej sutku, a język zaczął drażnić wrażliwą skórę. Pani Sierczak westchnęła głośniej, jej palce wplotły się w jego włosy, przyciągając go bliżej. Drugą ręką masował jej drugą pierś, czując, jak jej ciało reaguje na każdy jego ruch.

– Nieźle... – wyszeptała, choć jej głos drżał lekko, zdradzając, że traci kontrolę. – Ale musisz się bardziej postarać.

Michał uśmiechnął się pod nosem, nie przerywając pieszczot. Jego biodra poruszały się w równym, głębokim rytmie, a każdy jego ruch wydawał się być odpowiedzią na jej wyzwanie. Pani odchyliła głowę do tyłu, jej oddech stał się szybszy, a dłonie zacisnęły się mocniej na jego ramionach. Gabinet wypełnił się cichymi westchnieniami i szelestem ich ciał.

Nagle rozległo się pukanie do drzwi. Oboje zamarli, ich spojrzenia spotkały się w ułamku sekundy. Pani szybko chwyciła jego twarz, przyciągając go do kolejnego pocałunku, jakby chciała zagłuszyć rzeczywistość.  
– Nie przerywaj – szepnęła mu do ucha, jej głos był niemal rozkazujący.

Michał, czując przypływ adrenaliny, nie zamierzał się zatrzymać. Wiedział, że to, co robią, jest ryzykowne, ale w tej chwili liczyło się tylko to, co było między nimi.

Pukanie do drzwi ucichło, jakby ktoś za nimi zrezygnował i odszedł. Pani Sierczak i Michał wymienili szybkie spojrzenia, ale napięcie chwili tylko podsyciło ich pożądanie. Michał przyspieszył ruchy, jego biodra uderzały rytmicznie, a dłonie wciąż pieściły jej piersi. Pani zacisnęła palce na jego ramionach, jej oddech stał się urywany, a ciche jęki wypełniły salę.  

– Nie przestawaj… – wyszeptała, jej głos drżał z podniecenia. Jej ciało zaczęło się napinać, a nogi oplotły jego biodra, przyciągając go jeszcze bliżej. Michał czuł, jak jej usa zaciskają się wokół niego, a jej westchnienia przerodziły się w głośniejszy okrzyk, gdy osiągnęła orgazm. Jej cipka zadrgała, a paznokcie wbiły się w jego skórę.

To wystarczyło, by pchnąć go na krawędź. Michał czuł, że dłużej nie wytrzyma. W ostatniej chwili wysunął się z niej, a jego dłoń szybko przesunęła się po penisie. Gorąca sperma trysnęła na jej brzuch, zostawiając błyszczące smugi na jej skórze. Pani odetchnęła głęboko, spoglądając na niego z mieszanką satysfakcji i figlarnego wyzwania.

Leżała na biurku, wciąż dysząc, gdy jej palce leniwie przesunęły się po brzuchu, zbierając odrobinę spermy. Podniosła dłoń do ust, a jej język musnął opuszek palca. Smakowała go powoli, patrząc mu prosto w oczy. – Niezły. I to wszystko? – mruknęła z lekkim uśmiechem.

Michał, wciąż próbując złapać oddech, uśmiechnął się w odpowiedzi.  
– Daj mi chwilę, a zobaczysz – odparł, czując, jak adrenalina wciąż krąży w jego żyłach.

Pani zsunęła się z biurka, jej ruchy były płynne i pewne. Pchnęła go lekko na podłogę, a on pozwolił się poprowadzić, lądując na plecach na chłodnej posadzce gabinetu. Stała nad nim przez moment, jej sylwetka wyglądała niemal władczo w przyćmionym świetle. Spódnica wciąż była zadarta, odsłaniając jej nagie biodra. Bez słowa usiadła na nim, jej dłonie oparły się na jego klatce piersiowej.

– Teraz ja przejmuję kontrolę – szepnęła, a jej biodra zaczęły poruszać się powoli, drażniąco. Michał czuł, jak jego penis znów twardnieje, gdy ona ocierała się o niego, celowo przedłużając ten moment. W końcu uniosła się lekko i pozwoliła, by ponownie w nią wszedł. Jej ruchy były płynne, rytmiczne, jakby chciała pokazać, że to ona dyktuje tempo.

Michał chwycił jej biodra, wspierając jej ruchy, ale pozwolił jej prowadzić. Jej włosy opadały na twarz, gdy pochylała się nad nim, a ich oddechy mieszały się w ciasnej przestrzeni między nimi. Pani przyspieszyła, jej dłonie zacisnęły się na jego ramionach, a ciche westchnienia znów zaczęły wypełniać pokój. Michał czuł, jak napięcie w jego ciele narasta po raz kolejny, a jej ruchy stawały się coraz bardziej intensywne.

– Nie waż się jeszcze kończyć – rzuciła między oddechami, jej głos był rozkazujący, ale pełen podniecenia. Michał zacisnął zęby, starając się sprostać jej żądaniom, choć jej ruchy sprawiały, że było to coraz trudniejsze.

Sala znów wypełnił się ich oddechami, a podłoga pod nimi zdawała się być jedynym świadkiem tej gorącej chwili. Napięcie między nimi rosło, jakby oboje chcieli przekraczać kolejne granicę.

Pani Sierczak poruszała się na Michale z narastającą intensywnością, jej biodra wirowały w precyzyjnym, niemal hipnotycznym rytmie. Jej dłonie wciąż spoczywały na jego klatce piersiowej, paznokcie lekko wbijały się w jego skórę, gdy przyspieszała. Michał czuł, jak jej ciało reaguje na każdy jego ruch, jak jej oddech staje się coraz bardziej urywany. Patrzył na nią, na jej zaciętą minę, która mieszała się z czystą przyjemnością, i wiedział, że nie może jej zawieść.

– Nie przestawaj… – wyszeptała, choć jej głos był bardziej rozkazem niż prośbą. Jej biodra zwolniły na moment, jakby chciała przedłużyć napięcie, po czym znów przyspieszyły. Michał chwycił ją mocniej za biodra, wspierając jej ruchy, czując, jak jej mięśnie zaciskają się wokół niego. Nagle jej cipka zadrgała, a cichy, stłumiony okrzyk wyrwał się z jej ust, gdy osiągnęła trzeci orgazm. Jej głowa odchyliła się do tyłu, a palce zacisnęły się jeszcze mocniej na jego ramionach.

Nie zatrzymała się jednak. Jej ruchy stały się bardziej płynne, niemal instynktowne, jakby chciała wycisnąć z tej chwili wszystko, co możliwe. Michał czuł, jak jego własne podniecenie rośnie, ale skupił się na niej, starając się utrzymać tempo, które ona narzuciła. Pani spojrzała na niego, jej oczy błyszczały z mieszanką satysfakcji i wyzwania. – Myślisz, że to wszystko? – rzuciła zdyszana, a na jej ustach pojawił się lekki uśmiech.

Znów przyspieszyła, jej biodra poruszały się z nową energią. Michał czuł, jak jej cipka napina się po raz kolejny, a jej oddech staje się coraz bardziej chaotyczny. Czwarty orgazm przyszedł szybciej, jej cipka zadrgała mocniej, a jej dłonie przesunęły się na jego włosy, ciągnąc je lekko w przypływie emocji.  
– Tak… – wyszeptała, zamykając oczy, gdy fala przyjemności przetoczyła się przez nią.

Pani nie dała sobie ani chwili na odpoczynek. Jej ruchy stały się niemal dzikie, jakby chciała przekroczyć wszelkie granice. Michał czuł, że sam jest na skraju, ale jej determinacja trzymała go w ryzach. Jej skóra lśniła od potu, a włosy opadały w nieładzie na twarz. Piąty orgazm nadszedł jak burza – jej ciało wygięło się w łuk, a głośny, niekontrolowany jęk wypełnił salę. Jej paznokcie wbiły się w jego klatkę piersiową, zostawiając czerwone ślady, gdy opadła na niego, dysząc ciężko.

Przez chwilę oboje milczeli, ich oddechy mieszały się w gorącym powietrzu. Pani podniosła głowę, spoglądając na niego z lekkim, niemal triumfalnym uśmiechem.  
– No proszę, może jednak coś z ciebie będzie – mruknęła, jej głos wciąż drżał od emocji. Powoli zsunęła się z niego, opierając się o biurko, by złapać oddech.

Michał leżał na podłodze, czując, jak jego serce wciąż bije jak oszalałe. Spojrzał na nią, na jej rozczochrane włosy i błyszczące oczy, i wiedział, że ta chwila na zawsze zmieniła dynamikę między nimi.  
– To jeszcze nie koniec, prawda? – zapytał cicho, z nutą zadziorności w głosie.
– Nie. To jeszcze nie koniec.
Pani powoli wstała z niego, jej ruchy były płynne, niemal kocie, mimo że jej oddech wciąż zdradzał niedawne uniesienie. Poprawiła włosy, odgarniając je z twarzy, i spojrzała na Michała, który wciąż leżał na podłodze, próbując złapać oddech. Jej usta wygięły się w lekkim, władczym uśmiechu.

– Wstań i usiądź na fotelu – rzuciła tonem, który nie pozostawiał miejsca na dyskusję. Wskazała ruchem głowy na fotel, na którym wcześniej sama siedziała.

Michał podniósł się powoli, czując, jak jego mięśnie drżą od wysiłku i emocji. Usiadł na fotelu, jego oczy nie odrywały się od niej. Pani podeszła bliżej, jej kroki były pewne, a spojrzenie przeszywało go na wylot. Bez słowa uklęknęła przed nim, jej dłonie spoczęły na jego udach, rozchylając je delikatnie.

– Zobaczymy, jak długo wytrzymasz – mruknęła, a jej głos miał w sobie nutę prowokacji. Pochyliła się, a jej usta zamknęły się na jego wciąż twardym penisie. Michał westchnął, opierając głowę o fotel, gdy jej ciepłe wargi zaczęły powoli poruszać się w górę i w dół. Jej język drażnił go precyzyjnie, z wyczuciem, jakby dokładnie wiedziała, jak doprowadzić go do granic wytrzymałości.

Jej dłonie przesunęły się niżej, delikatnie masując jego jądra, zanim jej usta podążyły za nimi. Zaczęła je lizać, a potem ssać, z subtelną, ale zdecydowaną intensywnością. Michał zacisnął dłonie na podłokietnikach fotela, starając się zachować kontrolę, choć jej ruchy sprawiały, że było to niemal niemożliwe. Jej język był wszędzie, a każdy dotyk wywoływał w nim dreszcze.

Pani podniosła wzrok, nie przerywając tego, co robiła. Jej oczy błyszczały, jakby cieszyła się z władzy, jaką nad nim miała w tej chwili. – Nie kończ jeszcze. Chcę go mieć jeszcze w ustach – szepnęła, na moment odrywając usta, by spojrzeć mu w oczy. Jej głos był niski i pełen podniecenia.

Michał zacisnął zęby, próbując skupić się na czymkolwiek, byle tylko przedłużyć tę chwilę. Jego oddech stał się ciężki, a ciało napinało się pod jej dotykiem. Pani wróciła do swoich pieszczot, jej usta znów zamknęły się na jego penisie, poruszając się szybciej, z większą intensywnością. Jedna z jej dłoni wciąż pieściła jego jądra, podczas gdy druga zacisnęła się u podstawy, kontrolując rytm.

Salę wypełnił się cichymi odgłosami ich oddechów i subtelnymi dźwiękami jej ruchów. Michał czuł, że zbliża się do orgazmu, ale jej spojrzenie i władczy ton trzymały go w ryzach. Pani zdawała się czerpać przyjemność z tej gry, z tego, jak bardzo go prowokowała, testując jego wytrzymałość.

Nagle zwolniła, jakby celowo chciała go torturować. Jej język musnął czubek jego penisa, a potem znów zsunął się niżej, drażniąc jego jądra.  
– Jesteś gotowy na więcej? – zapytała cicho, unosząc brew, a na jej ustach pojawił się figlarny uśmiech.

Michał tylko skinął głową, niezdolny do wydania z siebie słowa.  

Pani kontynuowała swoje ruchy, jej usta poruszały się z precyzją i pewnością, która sprawiała, że Michał czuł, jak traci kontrolę. Jej język drażnił każdy wrażliwy punkt jego penisa, a dłonie wciąż delikatnie pieściły jego jądra, wzmacniając doznania. Fotel pod nim zdawał się jedynym stabilnym punktem w tej chwili, gdy jego ciało napinało się coraz bardziej pod wpływem jej dotyku.

Michał próbował się powstrzymać, zaciskając dłonie na podłokietnikach. Jej spojrzenie, które co chwilę łapało jego oczy, było jak wyzwanie – władcze, ale jednocześnie pełne podniecenia.  
– Dajesz radę? – szepnęła z lekkim uśmiechem, na moment odrywając usta, by rzucić mu to pytanie, po czym natychmiast wróciła do obciagania, jakby nie zamierzała dać mu chwili wytchnienia.

Jej ruchy stały się szybsze, bardziej intensywne, a Michał czuł, że dłużej nie wytrzyma. Jego oddech stał się urywany, a mięśnie napięły się do granic możliwości. – Pani… – wyszeptał, próbując ją ostrzec, ale ona tylko mocniej zacisnęła usta wokół niego, jakby chciała przejąć pełną kontrolę nad tą chwilą.

W końcu fala przyjemności przetoczyła się przez niego jak burza. Michał osiągnął orgazm, a jego sperma wypełniła jej usta. Pani nie odsunęła się, przyjmując wszystko z zaskakującą pewnością. Gdy w końcu uniosła głowę, jej spojrzenie było spokojne, niemal triumfalne. Powoli przełknęła, a potem oblizała wargi, patrząc mu prosto w oczy.

– Smakuje lepiej, niż się spodziewałam – mruknęła z lekkim, figlarnym uśmiechem, który sprawił, że serce Michała zabiło jeszcze szybciej. Wstała powoli, ocierając kącik ust palcem, a jej ruchy były pełne gracji, jakby ta chwila tylko dodała jej pewności siebie.

Michał wciąż siedział na fotelu, próbując złapać oddech, jego ciało wciąż drżało od intensywności doznań. Spojrzał na nią, widząc w jej oczach błysk, który sugerował, że to jeszcze nie koniec. Pani podeszła bliżej, opierając się o biurko i patrząc na niego.
– Jednak nikomu o tym nie powiem.  
– A zapamięta pani?
Spojrzała na niego i uśmiechnęła się lekko.
– Jasne, że zapamiętam. Zmieniłeś moje myślenie o mniejszych penisach.
– Może spotkamy się jeszcze w pani domu lub hotelu.
– Na pewno nie w moim domu. Mąż pracuję głównie domu, więc to odpada.
– No to więc hotel.
– Jasne. Hotel może być.  
Michał spojrzał na zegar i zaczął się ubierać, bo za dwie minuty zadzwoni dzwonek na przerwę. Pani również zaczęła się szybko ubierać. Spojrzała na Michała i uśmiechając się lekko, powiedziała do niego.
– Możesz mi mówić Patrycja.
– Dobrze Patrycjo.
Gdy zadzwonił dzwonek, Michał pożegnał się z Patrycją Sierczak i wyszedł z sali.




                       KONIEC ROZDZIAŁU 14

2 komentarze

 
  • Użytkownik Gal anonim

    Kiedy nowy rozdział?  
    Czy planujesz rozkrecac akcje ze starymi postaciami czy będziesz dodawał jeszcze inne osoby?
    Poprosze wiecej analu i podwójnej penetracji

    3 dni temu

  • Użytkownik Charlie099

    @Gal anonim W dwóch następnych rozdziałach będą dwie nowe postacie.

    3 dni temu

  • Użytkownik TomoiMery

    ładnie się rozkręca 👍

    3 dni temu