Dom dla wyjątkowych chłopców II
Chłopcy, wraz ze swoimi matkami, z samego rana pożegnali się odpowiednio z ojcami i mężami, czyli z Romanem i Pawłem. Rodzice żałowali, że ich córki nie mogły ...
Chłopcy, wraz ze swoimi matkami, z samego rana pożegnali się odpowiednio z ojcami i mężami, czyli z Romanem i Pawłem. Rodzice żałowali, że ich córki nie mogły ...
Czułam się w pełni bezbronna, gdy kierował we mnie swój oręż. Mogłam jedynie protestować… prosić. Ale to tylko go nakręcało. Może sugerowałam się dobrem Maksia ...
Uwaga! Opowiadanie zawiera treści nieodpowiednie dla osób poniżej 36 lat. Jeżeli masz mniej niż 36 lat, prosimy o opuszczenie tej strony. Wszystkich, którzy nie dostosują ...
Obcy pospiesznie opuścił mury labiryntu, przez nikogo nie niepokojony, starając się oczyścić umysł z wszelkich myśli, zdradzających jego położenie i zamiary. Dotychczas ...
Jesteśmy u ciebie, oglądamy sobie filmy. Nagle łapiesz mnie za rękę i mówisz: "Przejedźmy się gdzieś.” Patrzę na ciebie ze zdziwieniem i pytam: "Tak po ...
To był pierwszy dzień Michała w liceum. Właściwie, to powinien być jeszcze dwa lata w gimnazjum, ale został przyspieszony za dobre wyniki. Nowa szkoła była spora i ultra ...
Uprzedzam, że jest to moje pierwsze opowiadanie więc proszę o wyrozumiałość i opinie. Jak w każdym opowiadaniu jest trochę prawdy tak i w ...
– Co zamierzasz? – zapytał chłopak, zapinając spodnie. – Z? – Z nową? Co powiesz szefowi? – A co mam powiedzieć? Prawdę. – Będzie problem. Leo nie poniesie ...
Jęknął głośno, gdy Bucky niechcący przejechał zębami po jego penisie. - Wybacz, skarbie — mruknął James, całując go czule w główkę przyrodzenia. - Nie ...
Zapraszam na epizod czwarty *** ROZDZIAŁ 4/6 * Odczekałam do planowanej pory przyjazdu i wróciłam do mieszkania jakby nigdy nic. Ledwie zrzuciłam palto i buty, a już ...
W ten sposób, przy każdej niemal okazji, robotnicy wzywali mnie, żebym wchodziła na rusztowanie. Za każdym razem robili to z udawaną powagą, choć aż za dobrze widziałam ...
- Gdzie jest ten cholerny zasięg?! – wkurzyłam się jeszcze bardziej. Błąkałam się już od godziny i nadal nie miałam zasięgu. Cholera! Nogi mnie już bolały, byłam ...
Załomotała mocno w drzwi. Debil. Powinna się zorientować wcześniej, już kiedy nie przyszedł do szkoły. Dupek. Załomotała jeszcze raz. Idiota. Czuła, że jeśli drzwi ...
Kierownica jest zimna, śliska i czarna. Lekko się uśmiecham, przecież dokładnie tak jak moja dusza. Czy aby na pewno ją mam? Późnymi wieczorami wciąż przekonuję siebie ...