Poplątane
Kierownica jest zimna, śliska i czarna. Lekko się uśmiecham, przecież dokładnie tak jak moja dusza. Czy aby na pewno ją mam? Późnymi wieczorami wciąż przekonuję siebie ...
Kierownica jest zimna, śliska i czarna. Lekko się uśmiecham, przecież dokładnie tak jak moja dusza. Czy aby na pewno ją mam? Późnymi wieczorami wciąż przekonuję siebie ...
Panna X (2) Za oknem rozległy się jakieś krzyki. Nowicjuszka otworzyła oczy. Pokój w którym spała miał wszystko. Urządzony był z rozmachem. Antyczne meble, w oknach ...
2. Wróciłem do domu czując dreszcze na całym ciele. Co to u diaska było? Robert, jesteś doświadczonym, poważnym facetem, zbierz się do kupy. Ta wariatka mogła mnie ...
Telefon dzwonił uporczywie, tak, że Kaśka w końcu wstała się z łóżka. Dopiero po dłuższej chwili zdała sobie sprawę, że jest w domu i powinna odebrać. - Halo? ...
Życie w korporacji ma swoje dobre i złe strony. Praca w wyznaczonych godzinach, minimum odpowiedzialności i fantastyczne towarzystwo walczyły na równi z monotonią, brakiem ...
- Mój drogi, nie przejmuj się ani trochę... to tylko pokazuje, jak jesteś gotowy do działania... poza tym, pierwsze nasienie, długo przetrzymywane, jest zawsze nie tak ...
Cały dzień był mroźny i deszczowy co polepszało trochę sytuację Mateusza. Było piątkowe popołudnie, a on zamiast siedzieć w domu przed telewizorem, musiał siedzieć w ...
Przyśniło mi się, że jestem… Czerwonym Kapturkiem! Wiem, wiem… sami da się sterować… wiec chyba stąd to marzenie senne? Ja, biedne, bezbronne dziewczątko, muszę ...
Epizod 2 "Marek-Deszcz meteorytów” Pewnego dnia Anita wpadła na genialny pomysł. Usłyszała mianowicie informację w wiadomościach o mającym pojawić się nad naszym ...
Wyszłam z wydawnictwa niczym burza, ziejąc ogniem. Nawet nie zaczekałam do końca dnia, tylko po prostu wyszłam jak stałam, zagryzając wargi z wściekłości. Wiedziałam ...
Najprostszą drogą powrotu do pracy modelki wydaje mi się agencja, którą widziałam. W książce telefonicznej nie ma jej numeru, ale mamy w akademiku książkę z zeszłego ...
Wychodząc do pracy, celowo zostawiałam w łazience bieliznę. I to zarówno świeżo wypraną, suszącą się na sznurze, pachnącą proszkiem, jak i już używaną ...
Zniknął. Zapadł się pod ziemię. Przez kolejne parę dni drzwi z numerem trzynaście pozostawały zamknięte na głucho. Tomasz nie pojawiał się na siłowni, nie mijałam go ...
Budzik zadzwonił o 6:50. Spojrzałam na swój pokój zaspanymi oczami. Był piątkowy, czerwcowy poranek. -"No dobra wstawaj, w końcu dziś ostatni dzień ...
ONA: Czułam się jak w niebie, choć nie spodziewałam się czegoś takiego z jego strony. Myślałam, że będzie się dłużej opierać, ale na moje szczęście było inaczej ...