Bibliotekarka cz 10

Bibliotekarka cz 10Ten gnojek musiał wszystko opowiedzieć kolegom! Musiał! Bo przecież widziałam, jak od tego zdarzenia ci gówniarze na mnie patrzyli!
Co podawałam im książki, to gapili mi się w dekolt. Co wspinałam się do wyższych półek, starali mi się zajrzeć pod spódnicę. Fakt, to może moja wina, że zawsze przychodziłam do pracy wyłącznie w kieckach, nigdy w spodniach… Nierzadko miałam na sobie koronkowe, prześwitujące majtki… jakbym sama chciała, żeby dostrzegli przez nie zarys mojej szparki… Cóż? Może podświadomie tego pragnęłam?
Zwłaszcza jeden z chłopców, w czapce „kaszkietówce” – jakby częściej i baczniej mi się przyglądał… Miałam wrażenie, że czekał na chwilę, kiedy będziemy sami. I wyczekał!
Gdy wspinałam się do książek na wyższych półkach, przyparł mnie nagle do nich! Zrobił to tak gwałtownie, że nie wiedziałam co się ze mną dzieje! Skupiłam się na tym, by nie stracić równowagi i nie upaść! On wykorzystał bezlitośnie ten moment i bezceremonialnie zadarł mi spódnicę do góry! Ledwie pisnęłam i krzyknęłam przerażona, ten bezecnik zdążył już zsunąć z pupy moje majtki! Przed swoją twarzą, miał mnie kompletnie obnażoną! Myślałam, że umrę ze wstydu!

Historyczka

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyka, użyła 223 słów i 1263 znaków, zaktualizowała 6 mar o 8:59.

2 komentarze

Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Załóż darmowe konto

  • HeheheCO

    Interesujące, napisane dobrym stylem - to się ceni

  • POLO

    Zacznie się szantaż? Będą ją odwiedzać po kolei? Jeden po drugim?

  • Historyczka

    @POLO arcyciekawa perspektywa... jak byś to widział??? :)