Bibliotekarka cz 11

Bibliotekarka cz 11Ale to nie był koniec jego bezecnych działań! Sięgnął do góry i tak chwycił mnie za bluzkę, że nie tylko ściągnął mnie z drabinki, ale też obnażył mój biust zupełnie! Próbowałam protestować, ale on, jakby nie na długo zainteresował się moimi "bombkami" - trochę je tylko ścisnął, krótko potarmosił i natychmiast przystąpił do swojego planu głównego... A było nim oczywiście, bezpardonowe zaliczenie mnie - porządnej pani bibliotekarki, tak po prostu... między regałami! Co za wstyd! A gdyby ktoś nadszedł! Co by zobaczył?! Mnie z rozpiętą bluzką i wyciągniętymi z kunsztownego staniczka, obnażonymi cyckami i zadartą kiecką! Okropny wstyd! Ale spostrzegłby jeszcze więcej! Elegancką damulkę nadziewaną na tego jego paskudnego drągala! Widziałby wyraźnie, jak to przebrzydłe ptaszysko wbija się w moją ciaśniusią... dziuplę... Dostrzegłby, jak się w niej zanurza stopniowo... Sukcesywnie dążąc do celu - do zatopienia się w niej - bezbronnej... do końca... Zupełnie nie zważając, ani krztynę nawet się nie licząc z moimi krzykami, piskami, czy wreszcie na koniec... jękami.

Historyczka

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyka, użyła 200 słów i 1161 znaków, zaktualizowała 6 mar o 9:04.

3 komentarze

Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Załóż darmowe konto

  • Jakub

    dlatego wyższe wymagania.. nie tylko pedagogiczne..

  • Historyczka

    Widzicie, jaka niełatwa jest praca bibliotekarki???

  • Zdrowynapalony

    @Historyczka Zazdroszczę takiej pracy. Powinno być obowiązkowe takie szczepienie  :sex2:

  • enklawa25

    :napalony: