Wzór
Szkolny dzwonek, okrągły, z pomalowaną na czerwono stalową czaszą, wisiał wysoko gdzieś na ścianie. Choć każdy oczekiwał go z utęsknieniem, tylko nieliczni znali jego ...
Szkolny dzwonek, okrągły, z pomalowaną na czerwono stalową czaszą, wisiał wysoko gdzieś na ścianie. Choć każdy oczekiwał go z utęsknieniem, tylko nieliczni znali jego ...
Zenon najwyraźniej wyglądał na zadowolonego, choć zabrakło mu języka w gębie. Dlatego Marta zmieniła temat rozmowy. – Ciociu, cukier się skończył, przyniosę ze ...
Białogłowa zadumała się nad swym losem. Pieśni trubadura ulatywały gdzieś poza nią. „A może… warto zostać nałożnicą tak możnego pana…? Nałożnicą… jak to ...
Pewnego dnia nosiło mnie podobnie jak dzisiaj. Miałem ochotę coś odwalić, cos nowego a może nie tyle nowego co po prostu jakiś odchyl od codziennej rutyny. Wieczór był ...
Dalsze moje fantazje zmierzają nieco w innym kierunku. Jak ja uwielbiam takie zwroty akcji!!! Otóż w swym mieszkanku, ten ułożony dżentelmen nagle, ku memu niesłychanemu ...
4 Przyjaciele zebrali się w jedynej chyba w mieście kawiarni. W drodze powrotnej zastał ich deszcz i musieli zmienić plan wycieczki. Zaplanowane mieli spotkanie z panem ...
- No kurcze… zginęły i moje pończoszki… i body… i te czarne figi… Te same, w których ostatnio byłam na randce z tym przystojnym dyrektorem… Zapamiętałam to ...
Iza najpierw się uśmiechała, potem lekko podśmiewała, aż w końcu zaczęła śmiać na całego. - No i z czego rżysz jak koń? - zapytałem retorycznie. Spojrzała na moje ...
- Jak pan tak może!!! Jak można podglądać kobietę! W dodatku rozebraną... - Nie ma pan za grosz honoru... - Co pan mówi??? Że lubi pan pończoszki... och... i że mam ...
Piątkowe popołudnie może być przemiłe, jeśli tylko mamy chwile spokoju dla siebie. Właśnie na takim momencie mnie przyłapaliście, ciepła kąpiel w wannie z dużą ...
****** - Michał muszę z kimś pogadać. – W telefonie wybrzmiał zdesperowany głos Julii. – Muszę się wyrwać od starych. Chwilę temu zaczynałem trzecią godzinę ...
Tomek potarł dłońmi twarz i oczy. Od kilkugodzinnego wpatrywania się w Excela czuł piasek pod powiekami. – Co, kawka? – siedzący przy biurku naprzeciw Grzesiek ...
- Proszę, powiedz, że to jakiś ponury żart.- niemal błagał. - Nie, to żaden dowcip, wkręt, czy jak to nazwać. - Zatem, dlaczego? Teraz wydawał się prawie spokojny ...
Piątkowy wieczór był zupełnie inny niż ich poprzednie wyjścia na imprezę. Karolina stała przed otwartą szafą, wpatrując się w rząd ubrań. Jeszcze miesiąc temu bez ...
Drugim członkiem załogi nie był człowiek… choć z członkiem też miał coś wspólnego. Ów stwór zwał się Czubajebaka. Miał nawet medal za jakieś zasługi… Mniejsza ...