Tajemniczy drugoklasista //cz.11

Witam po dość długiej przerwie. Powiem na wstępnie tylko jedno: Do niektórych rzeczy trzeba dojrzeć. ;) Mam nadzieję, że rozumiecie. Miłej lektury :)

- To nic takiego – odparł obojętnie – chciałem być po prostu szczery.
- Dziękuję.

Za co ja dziękuję?! Zaczynam działać niepoprawnie. NIEPOPRAWNIE kolejne słowo, którego nauczyłam się po zbyt długim kontaktu z siedzącym naprzeciw mnie chłopakiem.

Nathan delikatnie się uśmiechną i dodał:
- Przysięgam, że z innymi rzeczami nie kłamałem - spojrzał na mnie zapewne, aby upewnić się, czy mu wierzę.  

Tyle, że ja sama miałam mieszane uczucia co do jego szczerości, a co jeśli na jaw wyjdą również inne jego tajemnice? Że tak naprawdę nie ma zapalenia osierdzia? Że nie ma siostry, o której tyle opowiadał? Co jeśli podaje się za zupełnie innego człowieka, niż w rzeczywistości jest?  
Przesadzam.

To robi się paranoiczne, a może ja właśnie taka jestem? Paranoiczna, wybuchowa, zbyt emocjonalna? A co jeśli jestem neurotyczką?  
Znów przesadzam.  

Ile trwa ta cisza? Ile trwa moja bitwa z paranormalnymi myślami?
Nathan w bezruchu wpatrzony we mnie, tak jak w kafelki szkolne. Może to zbyt intymne porównanie?  

Jestem szalona.

O nie! Właśnie sobie uświadomiłam, że on czeka na jakiś mój ruch. Czy to nie chłopak powinien zacząć? Nie. Nie odpowiedziałam mu jeszcze na pytanie. Tak w zasadzie to nie było pytanie, ale jestem pewna, że oczekuje ode mnie potwierdzenia.  

- Mogę cię o coś zapytać?  
- Jasne - chyba ucieszył się, że coś powiedziałam, ale wątpię, aby ucieszył się z mojego pytania.
- Dlaczego jesteś taki... - niemiałam pojęcia jakiego słowa użyć.
- Jaki?  
- Skryty - znalazłam - tajemniczy, małomówny...  

Czy nie wymieniłam zbyt dużo przymiotników? Może pomyśleć, że go o coś oskarżam.
Wzruszył ramionami.  
Mam wrażenie, że zaczynamy się od siebie oddalać, że powoli wracamy do naszej poprzedniej relacji.  
Tym razem to ja czekałam na jakieś jego słowo. Na to, aby wyjaśnił mi tylko jedną jedyną rzecz.

- Nie lubię kiedy ludzie mnie oceniają - zaczął - Nienawidzę wprost nie cierpię, kiedy ktoś na podstawie tego co mam i jak żyję próbuje mnie oceniać.

Nie był ani trochę zdenerwowany. Pomimo takich słów jak: nienawidzę, nie cierpię nie mówił z podwyższonym tonem, a jego twarz nadal pozostawała w całkowitym braku wzruszenia.  

- Nathan... Ludzie nadal Cię oceniają. Właśnie przez to jaki jesteś - czy powinnam mu to mówić? - Przez to, że jesteś tajemniczy i skryty. Przez twoją filozofię.  

- Nie oceniają mnie takiego jakim jestem, oceniają mnie takiego za jakiego się podaję.
- A, więc ja Cię nie kocham, kocham tego, za którego się podajesz.... Boże! Nie! Nie powiedziałam tego! Przepraszam! - mówiłam chaotycznie wymachując rękami.

Postanowiłam szybko zmienić temat:
- Nadal nie powiedziałeś mi dlaczego nie przyszedłeś - wypomniałam mu.

On uśmiechnął się i powiedział:
- Potrzebowałem czasu, aby uświadomić sobie co do Ciebie czuję.
- I co czujesz? - zapytałam.
- Kocham to za jaką się podajesz Księżniczko.
- Ja w przeciwieństwie do Ciebie nie zmyślam - droczyłam się z nim.
- A ja w przeciwieństwie do Ciebie jestem stały w uczuciach. - mówiąc to specjalnie starał się być obojętny, ale mnie nie oszuka.  
- Czy powinnam wiedzieć o czymś jeszcze? - zapytałam.
- Tak, mam pewną dziwną fobię.

Co znowu?!

- Jaką?
- Boję się, że kiedyś, kiedy już będziesz wiedziała o mnie wszystko. Całkiem wszystko. Znienawidzisz mnie - spojrzał na mnie, czekając na odpowiedź.
- Już cię nienawidzę.

Uśmiechnęłam się do niego.On wstał i objął mnie mocno, a ja czułam, że relacja między nami powoli zaczyna się wyjaśniać.


Dziekuje za komentarze <33

niezapominajkaxy

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 687 słów i 3817 znaków, zaktualizowała 1 mar 2017.

2 komentarze

 
  • blackqueen

    Kocham!!! Kiedy next???

  • niezapominajkaxy

    @blackqueen miło mi :D xd Nie mam pojęcia kiedy będę miała czas ;) Na razie szkoła i zdrowie na pierwszym miejscu :)

  • Malawasaczka03

    Extra!!!

  • niezapominajkaxy

    @Malawasaczka03 Dziękuje bardzo :))