Daj mi szansę-9

Sobota. Godzina 10, Patrycja leniwie się przeciągała. Należało się jej po ciężkiej i pełnej emocji nocy. Wstała, ubrała szlafrok i zeszła na dół. Wystawiła wodę na kawę i usiadła na blacie. Patrzyła w okno. Do kuchni wszedł Pan Marcin.
-Hej tato - przywitała się
-Ty już się wyspałaś - zaśmiał się
- No raczej, już 10. Ileż można spać?
-No 5 godzin to nie za mało? - do kuchni weszła pani Sabina i zapytała - tak swoją drogą to co ta za chłopak cię odprowadzał?
-Ah, Kamil. Ten mamo co ci się w galerii tydzień temu przedstawiał.
-Aa, ten. Już wiem. No miły chłopak z niego.
Patrycja się uśmiechnęła i westchnęła ,,taa".
Woda się zagotowała więc dziewczyna zalała kawę sobie i rodzicom. Zrobiła kanapki i usiadła do stołu żeby zjeść.
-Jakieś plany na dziś - zapytał tata
-Nie bardzo - odpowiedziała
-Na żadną imprezę nie idziesz?
-Tato byłam wczoraj, za kilka miesięcy matura muszę się trochę jeszcze pouczyć - zaśmiała się
-Jaka pilna uczennica - tyn razem zaśmiał się Pan Marcin - a powiedz jak w nowej szkole sobie radzisz? Widzę że już jakiegoś kolegę poznalaś. Jak już cię odprowadza do domu i mama go poznała to może e czas żebym i ja go poznał - uśmiechnął się do córki.
-Oj ale drazycie temat. Miałam wczoraj trochę nie przyjemną sytuację i nie chciałam wracać sama, więc zapytałam czy mnie odprowadzi, zgodził się, odprowadził i już.
-Dobra, dobra nie denerwuj się słońce - powiedziała mama.  
-Idę na górę się ubrać i ogarnąć pokój.  
Patrycja poszła do swojego pokoju, ubrała się i włączyła internet. Miała wiadomość od Kamila.  
,, Cześć, wyspana? Jak tam się trzymasz? Mam nadzieję że wszystko okey i humor od rana jest ;)"
,, Hej, tak nawet się wyspałam. Powodów do skakania z radości to dziś nie mam ale jest dobrze :)"  
,, Chciałem Ci bardzo podziękować za tą wczorajszą rozmowę, bardzo się cieszę"
,, Rozmowę? Bardziej twój monolog ale szczerze miło mi się tego słuchało. I ja też Ci chciałam jeszcze raz podziękować za odprowadzenie. Rodzicom nie uszło uwadze że o 5 nad ranem jakiś chłopak mnie odprowadził pod same drzwi :D"  
,, Nie masz za co, dobrze że wróciłaś cała i zdrowa a to najważniejsze :) i nie jakiś chłopak tylko Kamil :p a tak w ogóle to twoja mama mnie juz chyba poznała"
,,Tak poznała i stwierdziła że jesteś bardzo miły"  
,, Miło, podziękuj jej :p"
,, Jasne ;) "
,, :) to co robisz dzisiaj"  
,, Sprzątanie i nauka. Tak! To jest plan idealny na sobotę haha"
,, Kurczę, no to ambitnie. Ja w sumie podobnie, muszę pomóc ojcu w garażu posptrzać i właśnie mnie woła więc muszę uciekać :( PS. Wieczorem oczywiście porcja zadań z matmy :p"
,, No to bierzemy się do pracy, we wtorek maturka to trzeba, miłego dnia ;)"
Patrycja włączyła muzykę i zaczęła składać ubrania, humor jej się poprawił, bo śpiewała sobie i od czasu do czasu zatanczyła. Niewątpliwie to rozmowa z Kamilem jej poprawiała humor.  Później zeszła na dół i pomogła mamie przy zrobieniu obidau.  
-Chyba już kończysz? - zauważyła
-Tak, ale możesz pokroić jeszcze warzywa do sałatki - odpowiedziała mama  
-No i gotowe, ale już jestem głodna.  
-No to idź i zawołaj tatę, robi coś w ogrodzie.  

-Patrycja pamiętasz że za tydzień Konrad przyjeżdża? - zapytała mama podczas obiadu.  
-No jasne jasne. Pisał mi nawet ostatnio żebym odwołała wszystkie spotkania bo on chce mieć nas tylko dla siebie - zaśmiała się  
-No, no to tam musisz powiedzieć koleżankom i koledze że weekend masz rodzinny - puściła jej oczko  
-Mamo!  
-No co?  
-Podłapiecie coś i dręczycie. Spokojnie nie mam nic zaplanowane na kolejny weekend i nic nie będę planować. Idę na górę, może się pouczę.  
-Yhm, dobrze.  

Pati wyciągała zeszyty i miała się zacząć uczyć ale dostała wiadomość. Zaskoczyło ją to bardzo bo wiadomość była od Bartka:
,, Cześć, sorry za wczoraj że tak wyszło. Mam nadzieję że uda mi się ciebie przeprosić i będziemy dalej się spotykać"
Początkowo dziewczyna miała zignorować tę wiadomość i odłożyć telefon ale nie mogła znieść że Bartek zachowuje się jakby nic złego się nie stało więc odpisała:
,, Chyba sobie żartujesz. Nie chcę mieć z tobą nic wspólnego. Jesteś skończonym idiotą."  
Po kilku chwilach przyszły dwie wiadomości. Jedna odpowiedź od Bartka:
,, Ja sobie żartuję? Ubierasz się kusząco i wyzywajaco, upijasz mnie, całujesz a później ja dostaje od jakiegoś faceta ale to oczywiście ty jesteś  ta najbardziej pokrzywdzona"  
Druga wiadomość była od Kamila:
,, Posprzątałaś? Domek pewnie już lśni :) ja już też skończyłem, ojciec dał niezły wycisk"
Patrycja zaczęła odpisywac Bartkowi  
,,Jesteś chamski i zapomnij o jakimkolwiek spotkaniu. Pewnie, wszystko moja wina, trzeba było mi nie kupować i trzymać łapy przy sobie. Nie pisz więcej do mnie." - wysłała... tylko przez pomyłkę wysłała do Kamila. ,,Kur*a" pomyślała. Szybko skopiowała i wysłała już do odpowiedniego odbiorcy.  
Przyszła odpowiedź od Kamila:
,, Co? Co się stało? O czym ty piszesz? "
,, Nie nic, przez pomyłkę wysłałam to do ciebie, zignoruj"  
,,Nawet nie wiesz jak się wystaraszyłem. Ostro. Rozumiem że tamten gość do ciebie pisze"
,, Tak, stwierdził że to wszystko moja wina, ale ma nadzieję że się będziemy spotykać bo przecież nic złego się nie stało"
,, Kawał chama  z niego"
,, Dokładnie, sorry że ci swoimi problemami zawracam głowę"
,,Nie zawracasz, cieszę się że wogole mogę o czymkolwiek z tobą porozmawiać :) i mam nadzieję że to się nie zmieni. Piszę coś jeszcze tamten?"  
,, Bartek? Nie, już nic nie odpisał. A co tak się o mnie martwisz? "
,, To dobrze, może da sobie spokój. No martwię martwię.. Kto mi będzie na matmie pomagał? :D"
,, Aha, czyli ty też mnie chcesz wykorzystać haha? "
,, Nie, chociaż wiem że żartujesz to nawet nie chce żebyś tak myślała w żartach ;) Mam do ciebie prośbę albo propozycję nie wiem jak to nazwać"
,, No to słucham, najwyżej się nie zgodzę"
,, Chciałbym żebyś przyszła na mecz siatkówki w następny piątek."
,,Nie wiedziałam że grasz w siatkę"
,, Gram już dość długo :) to jak? Mogę liczyć na twoją obecność? "
,, Miałam nic nie planować na nastepny weekend :/ nie mogę Ci obiecać narazie"
,, Jasne, rozumiem. Oczywiście nie nalegam ale jakbyś nie miała co robić to zapraszam :)"
,, Będę pamiętać ;) a teraz zabieram się za naukę i tobie też radzę :D"
,, Jak sobie życzysz haha zjem coś i może otworzę zeszyt ;) "

...  

-Stresuje się tą matmą - zaczęła Milena gdy cała klasa czekała pod salą matematyczną
-Daj spokój to tylko próbna, co nie napiszesz to j będziesz wiedziała nad czym pracować do maja - pocieszyla Patrycja  
-Oj tam, tobie łatwo mówić bo wszystko wiesz.  
-Nie wszytko ale większość.  
-Zapraszam, wchodzimy do sali - rozkazała sorka.  
Patrycja udała się w swoje miejsce, przedostatnia ławka przy oknie. Za chwilę do sali wszedł Kamil. Patrycja uśmiechnęła się zachęcająco do niego. Chłopak z uśmiechem podszedł do jej ławki.  
-Hej, nauczona? - zapytał  
-Hej, jak zawsze.  
-No tak, kogo ja pytam - zaśmiali się oboje  
-Kamil z koleżanką co wam tak wesoło - zapytała sorka - już rozdajemy matury to wam uśmiechy znikną  
-Sorko ładna pogoda, wtorek, ładna dziewczyna obok mnie to czego mam być smutny? - zapytał Kamil  
- Uuuu - cała klasa zachuczała. Milena odwróciła się do Patrycji i puściła jej oczko, a sama Pati lekko się zarumieniała.  
-Oj panie Fik - zaśmiała się sorka - od teraz już cisza. Piszcie kochani.  

Patrycja i Sara już napisały i wyszły z sali. Czekały na Mielene i Martyne. Dziewczyny chciały razem iść coś zjeść. Z sali wyszedł Kamil.  
-I jak poszło? - zapytała Patrycja  
-Jak na mnie to czuję że dobrze - uśmiechnął się - muszę lecieć mam trening, do jutra.  
-Okey, pa.  
-No Patrycja - zacząła Sara  
-No co?  
-Wy to tak przez wspólne siedzenie na matmie macie dobry kontakt?  
-Nie do końca - zachichotała-ale opowiem wam jak będziemy wszystkie razem.  
Milena i Martyna także wyszły z klasy. Wszystkie poszły do knajpy zjeść coś ciepłego.  
-Dziewczyny - zaczęła Sara - Patrycja chyba ma nam coś do opowiedzenia.  
-Hmm niech zgadnę? Kamil? - Martyna nie była zadowolona.  
-Martyna co jest?  
-Nic tylko on mnie do siebie nie przekonuje? Byłam w nim zakochana a on  
się tylko mną zabawił. I mam do niego uraz.
-Ej ale czekajcie bo ja chyba nie nadążam. - powiedziała Sara - No bo w piątek byłaś podekscytowana randką z Bartkiem, a dziś Kamil ewidentnie przy całej klasie cię podrywa.
-Właśnie co z Bartkiem - zapytała Martyna
-Szkoda gadać, w skrócie zaciągnął mnie do łazienki w klubie i gdyby nie przyszedł Kamil to nie wiem jakby się to skończyło - posmutniała
-A to *uj - skomentowała Milena - w sensie Bartek.
-Biedna Pati - przytulił ja Sara
-Nie ma co płakać - Patrycja była twarda.
- No dobra ale wróćmy do Kamila - Martyna mimo wszystko była ciekawa
-No Kamil później mnie odprowadził i powiedział że się zauroczył. I w sumie piszemy do siebie codziennie. A nawet zaprosił mnie na mecz w piątek.
-O no to fajnie - podsumowała Sara
-Wiecie co - zapytała Milena - ja myślę że on to szczerze mówił. No bo którą z nas bajerował z takim ślicznym uśmiechem i błyskiem w oku.
-Dajcie spokój dziewczyny, miło nam się rozmawia narazie jest okey. A co będzie to się okaże.

Mam nadzieję że się podoba część. Czekam na wasze komentarze i może jakieś propozycje co do dalszej akcji (może macie jakieś fajne pomysły) Weekend jest więc piszę dla was, myślę że doceniacie 😁

Zyciejestpiekne7

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 1847 słów i 9986 znaków.

3 komentarze

 
  • Kmicic

    Bartek to jest już w moim mniemaniu pod ścianą. Kamil tak się prostuje powoli, ale nie będzie mu łatwo przez tą reputację podrywacza.  
    Bardzo fajna cześć, ta i poprzednia (bo czytam na raz).  
    Dziękuję za dodanie tej części, liczę na więcej i życzę weny 😆

  • Lula

    Bartek to zlamas 😁

  • PLMatrix

    No ja mam taki pomysł aby Patrycja poszła na ten mecz siatkówki,gdzie Kamil będzie grał,a Bartkowi niech nie wybacza,za to co chciał jej zrobisz,Cudownie piszesz,Pozdrawiam Cieplutko Marcin

  • Zyciejestpiekne7

    @PLMatrix dziękuję za miłe słowa 😁