Daj mi szansę - 16

- Dziękuję - wyszeptał Kamil do dziewczyny, gdy dotarli do jej domu, a następnie mocno ją przytulił. Para udała się do pokoju dziewczyny.
- Wybieraj, gdzie chcesz spać. Albo tutaj albo w pokoju obok sypialni rodziców - Patrycja puściła oczko do chłopaka.
- Hmm ciężki wybór. Wiesz, chyba wolę mieć własną przestrzeń.
-Pff. Okey. Bierz torby i zaprowadzę Cię do twojej, własnej przestrzeni - dziewczyna udawała obrażoną. Kamil się roześmiał.
- No oczywiście że wybieram Twój pokój. Skoro sama proponujesz to grzech nie skorzystać - uśmiechnął się uroczo.
- Taa, możesz być pewny że w tym pokoju żadnych grzechów nie popełnisz - zaśmiała się, podeszła do Kamila i wybiła swoje usta w jego.

***
-Patrycja, chodźcie na kolacje - zawołała pani Sabina.
-Już idziemy - odpowiedziała.
-Dobry wieczór - przywitał się Kamil, a rodzice dziewczyny mu odpowiedzieli.
-Siadajcie, zaraz zrobię wam herbatę - oznajmiła mama. Wszyscy usiedli do stołu. Nie było żadnej, niezręcznej ciszy. Wręcz przeciwnie chłopak szybko się odnalazł i rozmowa całej czwórki bardzo się kleiła.
-Dziękujemy bardzo, było pyszne - uśmiechnął się Kamil.
-Miło mi to słyszeć - odwzajemiła uśmiech pani Sabina. - Zmykajcie na górę, ja tu posprzątam
-Nie mamo, zaraz ci pomogę. Kamil pójdzie wziąść prysznic a ja pozmywam naczynia.  
-Daj spokój kochanie, idźcie na górę. Ja z tatą wszystko zrobimy. Pamiętaj, nowe ręczniki i pościel są w  garderobie.  
- Okey, to dziękuję, dobranoc.  
    
- Nawet nie wiesz jak dobrze kłaść się spać bez żadnego stresu - rzekł Kamil, wsuwajac się pod kołdrę, obok Patrycji.  
-Cieszę się, że w końcu uwolniłeś się od niego. Wszytko się ułoży - odpowiedziała.
- Już się układa - szepnął chłopak, odwracając się w stronę swojej dziewczyny. - Dziękuję. - Zaczesał kosmyk włosów dziewczynie za ucho, po czym delikatnie ją pocałował. - Kocham Cię, skarbie - powiedział cicho, patrząc w jej oczy.
-Kamil - wyszeptała - ja ciebie też kocham - po czym przytulił swoje czoło do czoła chłopaka, a później zatopiła się w jego ustach.

*** Kilka dni później ***
- Cześć misiek - Patrycja podeszła do swojego chłopaka i przywitała go buziakiem w policzek. Kamil stał pod szkołą, razem z kolegami.
- Hej skarbie, chodźmy do środka, żebyś mi nie zmarzła - po czym otworzył drzwi - muszę się ciebie o coś zapytać. Mam nadzieję że jeszcze nie masz planów na ten weekend - puścił oczko.
- Hmm na ten, nie. A co knujesz?
- Eh odrazu knujesz. Po prostu Michał i Gabi wyjeżdżają na weekend, na jakieś wesele i pomyślałem że mógłabyś wpaść do mnie. Co ty na to.
- Jestem na tak. W prawdzie miałam jeszcze iść na małe zakupy jutro, więc jeśli Ci to nie przeszkadza to może pójdziemy razem?
-Hura, zakupy - krzyknął Kamil bez entuzjazmu, na co Patrycja odpowiedziała śmiechem.

Kolejny dzień przywitał wszystkich brzydką, zimową pogodą. Za oknem zamiast śnieżnobiałych krajobrazów, było jedynie widać błoto i brudny śnieg. Kamil nie chętnie podniósł rolety, a następnie chwycił za telefon i napisał wiadomość do Patrycji:
,, Dzień dobry <3 wyspana? O której będziesz gotowa? "
,, Nie wychodzę dziś z łóżka! Zimno..'' - przyszła odpowiedź po kilku minutach.  
,, Mam przyjechać i Cię rozgrzać, hmm?"  
,, Nie podpuszczam Cię, ale nie zrobisz tego :p"
,, Twoi rodzice są w domu? "
,, Nie ma, haha dobra, wiem że jesteś do tego zdolny. Zaraz wstanę może być  12?"  
,, Już ubierałem buty żeby do Ciebie jechać może być. To może pod galerią, skoro musisz coś kupić"
,, Galeria może być. Do zobaczenia skarbie <3"
Po wysłaniu ostatniej wiadomości, Patrycja wstała z łóżka, zeszła na dół, zrobiła sobie kawę i śniadanie. Później wykonała lekki makijaż oraz postawiła na ciepły, lecz wygodny strój w postaci jeansów, czarnych kozaków i i beżowegp golfa. Na górę założyła czarny płaszcz oraz dodatki, takie jak czpaka, szalik i rękawiczki w kolorze intensywnego granatu. Wysłała wiadomość do Kamila, informując że wychodzi właśnie z domu.

-Mmm - zamruczał Kamil, po pocałunku z Patrycją - to co gotowa na zakupy?
- Ja, oczywiście że tak. Pytanie, czy ty znajdziesz tyle siły.
-Dla ciebie wszystko kochanie - puścił oczko - a właściwie co chcesz kupić.
- Takie drobiazgi na studniówkę, rajstopy, bieliznę i może coś mi się wrzuci jeszcze w oczy. A tobie niczego nie brakuje?
- Chodźmy kupić tą bieliznę.
- Kamil!
- No co? Mówiłaś że musisz kupić bieliznę. Będziesz przymierzać?
- Nie będziesz. Ty, w tym czasie będziesz w innym sklepie albo poczekasz za drzwiami.
- Ej, w tej kwesti świetnie doradzam.
- Potrzebuję po prostu czerwonych majtek i podwiązki. Wejdę, kupię i wyjdę.
- Serio? Musicie mieć nawet bieliznę pod kolor sukienki? Zwykłe, czarne nie wystarczą?
- Nie słyszałeś że na studniówkę zakłada się czerwone, na szczęście, a później też na maturę.
- To w takim razie musimy kupić czerwone bokserki.
- Będziesz przymierzał?
- Ha-ha-ha, szybko się uczysz. O patrz tu jest sklep z bielizną.
- Ja Cię stać wydawać na majtki i staniki w setkach to możemy wejść. Mają tutaj ceny dosłownie z kosmosu. Ale do tego możemy wejść - dziewczyna pociągnęła Kamila za rękę, w stronę sklepu. Po chwili wybrała potrzebne rzeczy i zaczęła iść w stronę kasy.
- Kochanie, zaczekaj - poprosił Kamil - spójrz jaki ładny - po czym wskazał na zmysłowy, koronkowy komplet bielizny w kolorze intensywnego bordo.
- Racja, ładny ale nie w moim stylu. Chodźmy do kasy.
- Jak najbardziej w twoim stylu i z tego co widzę to w twoim rozmiarze. Bierzemy.
- Nie mam kasy na to. Po za tym gdzie ja to złożę?
-  To ja ci kupię, jako prezent. Założysz do mojego łóżka. Bierzesz coś jeszcze czy idziemy do kasy? Nawet nie dyskutuj - podniósł dłoń do góry, widząc że Patrycja chce coś powiedzieć.
- Idziemy do kasy.
     

Patrycja kupiła sobie jeszcze zestaw złotej biżuterii oraz torebkę i bluzkę. Kamila namówiła na elegancko-sportową koszulę i granatową muchę. Wspólnie stwierdzili że mucha czy krawat wcale nie musi pasować do koloru sukienki partnerki, więc wybrali klasyczny granat. Po zakupach poszli zjeść obiad i wypić kawę.

- Jak dobrze być w domu, mam dość - chłopak wzdychał, rzucając torby z zakupami na łóżko.
- Nie przesadzaj, dwie godziny w galerii to wcale nie tak długo - z uśmiechem na twarzy Patrycja podeszła do chłopaka i pocałowała go w policzek - to jakie mamy plany na resztę dnia?
-Film, wino, zaraz znajdę coś słodkiego? Co ty na to? - tym razem Kamil pocałował Patrycję w usta  
- Brzmi idelanie - odpowiedziała, po czym odwzajemniła pocałunek.
- Film poszukamy razem, bo jak dam ci wolna rękę to pewnie wybierzesz jakieś romansidło.
- Lepsze to, niż jakieś fantasy albo horrory.
- Przy mnie mała, żaden horror ci nie straszy - chłopak puścił oczko - co pijemy? Coś ciepłego, sok czy masz ochotę na wino?
- Winko poproszę.
- Oczywiście. Idę do kuchni po kieliszki - a po chwili wrócił z kieliszkami i miseczką winogron - mam tu jeszcze coś dobrego.
- Skarbie, ja tu nie przyszłam jeść - powiedziała Patrycja, widząc jak Kamil kładzie na stół jeszcze różne czekolady i czekoladki - moja sukienka jest na styk.
- Mam plan, żeby cię karmić, wtedy przytyjesz i nikt nie będzie cię chciał więc będziesz już tylko moja.
- Bardzo śmieszne. Chodź tu i siadaj obok mnie. Co powiesz na "Trzy kroki od siebie"?
- Coś słyszałem że dobry film, więc możemy włączyć.
Para zaczęła oglądać, popijać winko, od czasu do czasu karmiąc się owocami o słodyczami.  
- Otwórz buźkę - poprosił Kamil dziewczynę, chcąc włożyć kolejną kostkę czekolady - Ała! - krzyknął, kiedy Pati specjalnie ugryzła mu palec. - Tak nie będzie! Czeka Cię za to kara - powiedział udając poważnego.  
-Taaak, ciekawe jaka? - zapytała nadal rozbawiona.  
-Masz łaskotki? - zapytał szyderczo  
-Nie. Kamil nie. Nawet. Nie. Probój. - powiedziała podniesionym głosem, jednak chłopak nie przestraszył się jej próśb i już po chwili zaczął łaskotac ją po całym ciele. Kiedy Patrycja już nie mogła się śmiać, Kamil posadził ją na swoich kolanach.  
- Tetaz już będziesz grzeczna? - zapytał  
- Nie wiem, nie wiem - powiedziała, pokazując swój biały uśmiech.  
- Coś mi się moja dziewczyna rozszalała - powiedział po czym zaczął namiętnie ją całować - ale podoba mi się to - i powrócił do całowania dziewczyny. Patrycja nie pozostała mu dłużna. Po kilku chwilach wspólnych pieszczot, Kamil zapytał:
- Skarbie, czy chciałabyś?  
- Kamil chcę, ale trochę się boję.  
- Jesteś dziewicą, prawda?  
- Tak.  
- Spokojnie kochanie, nie masz się czego bać. Tylko chcę, żebyś była tego pewna. Nie chcę cię do niczego zmuszać.  
- Chcę Kamil. Jestem gotowa.  
Ostatnie słowa Patrycji sprawiły, że Kamil całkowicie przejął kontrolę nad sytuacją.  





Mam nadzieję że dobrze czytało się Wam tę część

636 czyt.
100%6
Zyciejestpiekne7

opublikowała opowiadanie w kategorii miłosne, użyła 1693 słów i 9213 znaków, zaktualizowała 22 lis o 19:08.

Dodaj komentarz