Dziennik epidemii zombie cz.11
Trochę mi się zeszło, ale dopiero teraz naszłą mnie wena po wysłuchaniu Rise Against Help is on the way. To teraz tak: Magik daj numer to razem się najebiemy, tylko wiesz ...
Trochę mi się zeszło, ale dopiero teraz naszłą mnie wena po wysłuchaniu Rise Against Help is on the way. To teraz tak: Magik daj numer to razem się najebiemy, tylko wiesz ...
Moi durni sąsiedzi słuchają disco polo od godziny 16 -, -" Ale myślę, że część jest nudna, więc to nie moja wina :P - RATUNKU!!! RATUNKU!!! - usłyszałam wrzask ...
"Oglądając swój pogrzeb zza nagrobka" Obserwowałam mój własny pogrzeb z pewnej odległości. Podeszłam do nagrobka z moim imieniem, nazwiskiem, datą urodzenia i ...
Zmęczony i niewyspany dojeżdżałem do leśniczówki. Wcześniej zatrzymałem się na niewielkiej stacji paliw, gdzie kupiłem kilka paczek „Seven Days”, krakersy, wodę ...
Z dedykacją dla Gabi, która była zaszokowana spojlerem :* Zaczynam odzyskiwać przytomność. Pod policzkiem czuję chłód i wilgoć. Cała zesztywniałam. Powoli się ...
Tej nocy nic mi się nie śniło, zaś rano w ogóle nie chciałam wstawać z łóżka. Poczułam rękę szarpiącą mnie za ramię. Niechętnie otworzyłam oczy i spojrzałam ...
Dym sprawił że Owen zupełnie nic nie widział. Dodatkowo zaczynały go boleć oczy, co dodatkowo utrudniało prawidłową ocenę sytuacji. Od chwili gdy wybuchły pierwsze ...
ObudIłem się o 9:20. Wczesnie biorąc pod uwage o ktorej wróciliśmy do domu. Leżàc na brzuchu dotknąłem policzka który zdążył nieźle spuchnąć przez noc ...
"Nigdy w dziejach wojen tak liczni nie zawdzięczali tak wiele tak nielicznym." - Winston Churchill 2256 r. 24 czerwca Wpis 1. Niewiele pamiętam z dzienniku dziadka ...
Od samego początku dzień zapowiadał się wspaniale jednak to były tylko złudzenia. Po zjedzeniu smacznego śniadanka zaczęłam szykować się do kościoła na msze po ...
"Na herbatce z Kronosem" Z dedykiem dla... em, yyy... dzisiaj dla Ahrii, która zamartwiała się kiedy kolejna część ;) "...Ciągle o Tobie śnię, myślę noce ...
Przepraszam, że takie krótkie, nie mam sił :sad: – Wyluzuj, Margerytka ma czasem humory, przejdzie jej. Kup u niej kieckę i sprawa się wyprostuje – rzekła Dygu. – ...
Była dopiero godzina dziesiąta. Spojrzałem na zegarek niosąc do kuchni talerze po skończonym posiłku. Chłopaki zostali na tarasie i wspominali jakąś akcję sprzed kilku ...
Tak jak obiecałem, kolejna część przed końcem tygodnia... Właściwie to następne części tego opowiadania będę wrzucał właśnie w niedziele pod wieczór... No chyba ...
- Patrz budzi się. Owen uslyszal meski glos i otworzył oczy. Był w jakimś dziwnym pomieszczeniu które przypominało sale szpitalna. Było tam dwóch dziwnie ubranych ...