Dom - 66
Moje dłonie były zaciśnięte w pięści, w środku powstała forma jakiejś dziwnej złości. Powstała z niczego, tak po prostu poczułem wściekłość. Daniel i Grzesiek ...
Moje dłonie były zaciśnięte w pięści, w środku powstała forma jakiejś dziwnej złości. Powstała z niczego, tak po prostu poczułem wściekłość. Daniel i Grzesiek ...
Rozdział 1 Spotkanie z Królem Zoranem Minęło kilka minut zanim chłopcy odważyli się podnieść głowy. Gdy upewnili się, że w pobliżu nikogo nie ma, zrzucili z siebie ...
Wybaczcie mi, że tak długo nie wstawiałam. brak czasu, weny i sporo nauki po prostu zrobiły swoje. Jak już pisałam to ostatnia część, więc postanowiłam nadrobić ...
"Mój pierwszy dzień" Obudziłam się następnego dnia. Nie wiedziałam, która godzina, ponieważ nie było tu zegarków. Wczoraj Caui zostawił mi plan zajęć: 1 ...
Dom rodzinny Klaudii. Polska. Dzień po tym jak zadzwonił Radek/Wiktor. Pamiętała, jak próbowała się z nim skontaktować, nerwowo wybierając numer, z którego dzwonił, ale ...
Po seri eksplozji nastąpiła cisza. Dla Owena to wyczekiwanie było najgorsze. Chciał odczekać kilka minut i dopiero wtedy ruszyć. Jedną ręką chwycił Megan a w drugiej ...
{prolog} Była ciemna i głucha noc. Księżyc wyszedł zza chmur oświetlając polanę. Pełnia. Z oddali dochodziło wycie wilków. Gdzieś na pobliskim drzewie zahuczała sowa ...
Jechali już od dobrych kilku godzin. Zaczęło się sciemniac i było trzeba wybrać miejsce na nocleg. Ich wybór padł na niewielkie wzgórze. Teraz musieli podjąć decyzję ...
Pojawili się na horyzoncie zmierzając w kierunku wioski, którą widzieli już od paru minut. Było ich 3. Tylko tylu pozostało z 12-osobowej grupy, która podjęła się tej ...
Kiedyś w taki sam sposób powiesiłem tutaj pewnego faceta - przerwał na chwilę uśmiechając się - A potem rozpaliłem tu ognisko. Wskazał w górę i opowiadał dalej. -Dym ...
Dwaj strażnicy przyprowadzili Owena do celi. Upadł na ziemię ze zmęczenia. Wiedział że jutro może już nie dać rady. Trzeba było uciekać i to jeszcze dziś. Tylko jak? ...
Kiedy zamek pogrążył się w niemal całkowitej ciszy, od ścian wąskiego korytarza odbijały się szepty. Wrota do jednej z komnat zamknęły się wręcz niespotykanie cicho ...
Darłowo, druga połowa sierpnia 2008. Mieszkanie Klaudii. Stała przed lustrem w łazience, kończąc makijaż. Był on niepasujący do niej, wyzywający, wręcz kurewski – ...
"Biegłam przed ciemny las, co chwila potykając się o wystające gałęzie. Słyszałam za sobą donośny ryk zombie, które za wszelką cenę próbowały mnie dopaść ...
Trochę mi się zeszło, ale dopiero teraz naszłą mnie wena po wysłuchaniu Rise Against Help is on the way. To teraz tak: Magik daj numer to razem się najebiemy, tylko wiesz ...