Materiał znajduje się w poczekalni.
Prosimy o łapkę i komentarz!

List do sąsiadki

List do sąsiadkiPowrót do domu
Kiedyś, gdy wracałem do domu, chciałem na chwilę wstąpić do Gabrysi i opowiedzieć jej o pewnym pomyśle, na który właśnie wpadłem. Niestety nie zastałem jej w domu. Zanim poszedłem do siebie, zajrzałem jeszcze do skrzynki na listy. Okazało się, że był tam list, pewnie włożony przez pomyłkę, do innej z sąsiadek. Postanowiłem, że odniosę go do niej osobiście, zamiast włożyć do jej skrzynki. Ponieważ zamiast do siebie na trzecie piętro musiałem iść na ósme, zdecydowałem, że pojadę windą. Po chwili byłem na miejscu, podszedłem do drzwi i nacisnąłem przycisk dzwonka. Po chwili drzwi otworzyła mi dość atrakcyjna kobieta w wieku około trzydziestu lat. Ubrana była tylko w satynowy szlafroczek o długości do połowy uda. Choć nie była w moim typie, nawet mi się spodobała. Z bliska i w dodatku niemal bez ubrania, widziałem ją po raz pierwszy. Można powiedzieć, że z mojej klatki schodowej niemal nikogo nie znam, bo rzadko kogoś spotykam.
Miałem na sobie moje ulubione, czerwone satynowe spodenki i białą bawełnianą koszulkę z krótkim rękawkiem. Pod nią miałem biały biustonosz z miękkimi miseczkami bez wkładek, więc nie rzucał się w oczy i białą stylonową halkę, jako podkoszulkę. Wyjątkowo tym razem trochę żałowałem, że mam na sobie halkę oraz biustonosz, bo trochę nie chciałem ujawniać swoich upodobań do przebieranek, kolejnej kobiecie. Na widok ponętnej kobiety, mój członek zaczął się unosić i lekko falujące spodenki szybko mnie zdradziły.
- Dzień dobry. W czym mogę pomóc? - Spytała kobieta, która otworzyła mi drzwi.  
- Mam dla pani list. Był w mojej skrzynce. - Powiedziałem nieśmiało, bardziej skupiając się na widoku, niż na tym, co mówiła.
- Acha, to do mnie. - Stwierdziła sięgając po kopertę.  
Natalia, bo tak miała na imię sąsiadka, zerknęła uwodzicielsko na pulsujący wzgórek na moich majteczkach i zaprosiła mnie do środka. Gdy nieśmiało zbliżałem się do drzwi, Natalia uśmiechając się, zachęcająco powiedziała:
- Wejdź! Mam coś dla ciebie.
Wszedłem bez zastanowienia i skierowałem się w stronę najbliższych drzwi. Natalia zamknęła drzwi wejściowe i podeszła bliżej. Po chwili znalazłyśmy się w kuchni, gdzie nie było zbyt dużo miejsca. Stanąłem dość blisko Natalii i zacząłem się jej przyglądać, pobudzając się do myślenia, czy pod satynowym szlafroczkiem ma coś jeszcze. Od samego początku pomyślałem, że mógłbym spróbować pociągnąć koniec jej paska związanego na kokardkę. Długo nie zastanawiałem się i po chwili kokardka była już rozwiązana, a pasek odwinął się i został w mojej dłoni. Szlafroczek rozchylił się nieco, ale jeszcze nie na tyle, aby stwierdzić czy pod nim ma coś jeszcze. Niemal natychmiast skrzyżowała ręce w okolicy łona, aby uniemożliwić dalsze odsłanianie szlafroczka. Skierowałem swoje ręce do góry, aby chwycić jego górną cześć. Natalia przesunęła ręce utrudniając mi to, ale w zamian dolna część szlafroczka rozchyliła się bardziej, zdradzając że ma na sobie różowe majteczki z przodem z czarnej koronki. Gdy odchylałem dolną część, Natalia przesunęła ręce w dół. Ja z kolei zacząłem odchylać górną część, aż po kilku takich unikach szlafroczek zaczął zsuwać się na ramiona. Odsłonięty różowy biustonosz z czarnymi koronkami, będący kompletem z jej majteczkami ukazał jej kształtny dość spory biust. Teraz Natalia odwróciła się do mnie tyłem chcąc mi utrudnić zdjęcie szlafroczka, ale okazało się szybko, że mi to ułatwiła. Po chwili szlafroczek trafił na podłogę a ja korzystając z zaskoczenia, objąłem dłońmi jej pulchne cycuszki opięte dość sztywnym biustonoszem. Natalia odsunęła moje dłonie, zasłaniając swój biust, a ja wtedy skierowałem ręce w stronę jej majteczek. Wtedy ona przesunęła ręce w dół, aby nie dopuścić mnie do chwycenia jej za biodra lub pośladki. Korzystając z chwili nieuwagi wsunąłem dłonie pod jej ramionami i objąłem znowu dość spory i pulchny biust opięty koronkowym biustonoszem. Teraz Natalia broniła się o wiele słabiej i pozwoliła mi na krótką zabawę jej krągłościami. Jednak po chwili jej dłonie chwyciły moje, aby je odsunąć. Szybkim ruchem sięgnąłem do zapinki jej biustonosza i szybko go odpiąłem.
- Moje doświadczenia z noszeniem biustonoszy przydało się do czegoś. - Pomyślałem, sięgając do ramiączek biustonosza Natalii, aby je zsuwać z jej ramion. Ciężar biustu zsunął nieco jej biustonosz, lecz jego miseczki nadal obejmowały pulchne krągłości. Natalia znowu chwyciła moje dłonie uniemożliwiając mój zamiar. Gdy znowu objąłem jej biust poprzez miseczki biustonosza, Natalia odwróciła się do mnie przodem i zręcznym ruchem zsunęła moje czerwone spodenki do połowy uda. Mimo, że nie miałem pod nimi majteczek, nie odsłoniły one mojego, już solidnie naprężonego członka. Zasłaniała go moja biała stylonowa halka, która prostując się, zasłoniła mnie do połowy uda. Moje satynowe spodenki zsunęły się dalej pod własnym ciężarem po śliskim materiale halki aż do podłogi. Teraz mój coraz mocniej naprężony członek zaczął falować o wiele swobodniej. W międzyczasie ramiączka biustonosza Natalii zsunęły się na przedramiona, skąd zdjęła go sama i podała mi, zajmując tym moje ręce. Gdy Natalia spojrzała na moją halkę, uśmiechnęła się trochę prowokująco i dość mocno zaskoczona spytała:
- Nosisz damskie haleczki? Pod spodenkami nie masz majteczek. To się robi ciekawe. Twój mały lubi kontakt z śliskim materiałem?
- Tak, to jest bardzo przyjemne i miłe w dotyku. - Odpowiedziałem nieco zawstydzony.  
Teraz Natalia chwyciła dolną krawędź mojej koszulki i unosząc ją do góry zdjęła ją ze mnie. Odruchowo uniosłem ręce, aby ułatwić Natalii.  
- Początkowo broniła się, a teraz mnie rozbiera. To mi się podoba. - Pomyślałem, czekając na zdjęcie mojej haleczki. Nawet już oswoiłem się z tym, że mam jeszcze biustonosz i za chwilę wyjdzie to na jaw. Po chwili Natalia chwyciła obiema rękami moją haleczkę w okolicy bioder i podobnie jak koszulkę zaczęła ją ze mnie zdejmować. Przesuwająca się wzdłuż członka dolna część haleczki spowodowała, że przeszyła mnie fala błogiej rozkoszy powodując ciche syknięcie.
- Acha! Rozumiem już twoje upodobania do damskich fatałaszków. - Stwierdziła Natalia.
Nic nie odpowiedziałem i stając się o wiele bardziej uległy, poddałem się jej woli. Natalia puściła halkę, która się znowu lekko zsunęła i skierowała ręce w stronę jej ramiączek. Osuwająca się haleczka ocierając się o mojego naprężonego członka znowu mnie lekko obezwładniła, powodując dość głośne syknięcie. Po chwili zaczęła zsuwać ramiączka halki wzdłuż moich opuszczonych rąk. Począwszy od łokci zaczęła ona powoli zsuwać się sama pod własnym ciężarem. Jej delikatny, śliski materiał przesuwał się wzdłuż mojego bezbronnego, mocno naprężonego członka, powodując teraz moją całkowitą uległość i uzależnienie. Rozanielenie napływającą rozkoszą spowodowało, że niemal nie straciłem równowagi. Natalia uśmiechnęła się prowokująco, jakby chciała dać mi do zrozumienia, że wie jak nade mną zapanować. Zsuwająca się haleczka odsłoniła mocno naprężonego i pulsującego członka, którego łono miałem dokładnie ogolone. Od czasu gdy Lena zaczęła mi je golić, moje łono pozostawało bez włosków już cały czas, nie licząc kilku wyjątków. Na szczęście, gdy haleczka się już zsunęła na podłogę, doszedłem nieco do siebie, a Natalia zainteresowała się moim białym biustonoszem. Teraz głośno się zaśmiała i po chwili powiedziała:
- To chyba coś więcej niż kontakt z miłym w dotyku materiałem. Mam rację?  
- Tak. Bardzo lubię cosplay i crossdressing. Lena i Gabrysia mi mocno pomogły w moich przebierankach, a mi to się bardzo spodobało.
- A co z twoimi włoskami? - Spytała Natalia.
- To Lena zaczęła mi je golić, a niebawem się okazało, że głaskanie członka i gołego łona daje o wiele więcej zadowolenia. - Odpowiedziałem już bardziej zdecydowanie.
- Ta nauczycielka z pierwszego piętra? - Dopytała po chwili.
- Tak. I Gabrysia z parteru. - Potwierdziłem.  
- Acha, rozumiem. Wiesz? W biustonoszu nawet ci do twarzy. - Stwierdziła chwytając mnie poprzez jego miseczki.
- Nie zdejmuj go. Podoba mi się nawet. - Dodała po chwili.  
Teraz Natalia schyliła się, aby sięgnąć moją białą haleczkę i zaczęła ją uważnie oglądać. Po chwili zbliżyła ją do mojego naprężonego członka i delikatnie zacisnęła palce poprzez kilka warstw zmiętego, delikatnego materiału. Przeszyła mnie niesamowita porcja błogiej, paraliżującej rozkoszy, aż głośno syknąłem. Stałem się całkowicie bezwolny i uległy wobec Natalii, a moja chęć przejęcia inicjatywy, niemal całkowicie znikła. Na szczęście Natalia po kilku delikatnych, ledwie wyczuwalnych, płytkich ruchah posuwistych, wycofała się.  
- Podoba mi się ona. - Powiedziała nie kryjąc zachwytu i potem odłożyła ją na kuchenny taboret, gdzie leżały już jakieś fatałaszki.  

Zniewolenie Natalii  
Po chwili doszedłem do siebie i korzystając z tego, że Natalia nie ma już biustonosza, pochyliłem się w jej kierunku i ustami objąłem nabrzmiałą brodawkę jej prawej piersi. Gdy mój język zaczął wirować wokół brodawki, Natalia głośno syknęła i całkowicie poddała się napływającej rozkoszy. Lewą pierś Natalii objąłem prawą ręką i zacząłem delikatnie ugniatać i pieścić. Natalia stała się całkowicie bezwolna i uległa, jak żadna z kobiet, które mnie zniewalały. Dość szybko naszła mnie myśl, aby odwrócić role i dogodzić kobiecie jednocześnie nad nią panując. Cały czas pieszcząc jej pulchny i dość obfity biust, skierowałem nas do pokoju po drugiej stronie przedpokoju. Po chwili minęłyśmy uchylone drzwi, a pokojem okazała się sypialnia. Pod ścianą stało dwuosobowe łóżko, na którym z jednej strony leżały niedbale rozrzucone dwie kołdry, kilka poduszek i długa, czerwona satynowa koszula nocna z dużą ilością koronek. Drugą połowę łóżka zajmowało białe satynowe prześcieradło. Nie mogłem się już doczekać, gdy położę tam Natalię i dogodzę jej. Jedyne co mogło mi przeszkodzić, to jej dłoń która mogła chwycić mojego naprężonego członka i tym samym obezwładnić mnie. Musiałem działać szybko. Już niebawem byłyśmy przy krawędzi łóżka, do którego skierowałem Natalię aby ją pchnąć, żeby usiadła. W chwili, gdy oparła się o łóżko, straciła równowagę i zaczęła siadać na pościeli. Zanim jednak usiadła, złapałem jej majteczki w okolicy bioder i szybko zsunąłem je na uda. Gdy już siedziała uniosłem jej nogi, aby się położyła i zsunąłem majteczki całkowicie uwalniając jej ciało z zbędnej bielizny. Natalia położyła się na wznak lekko rozchylając nogi. Moim oczom ukazało się gładko ogolone gniazdo rozkoszy, którego pulchne wargi pochwowe dokładnie broniły dostępu do środka. Usiadłem obok niej w okolicy bioder i po chwili chwytając prawą nogę Natalii zarzuciłem ją sobie na lewe ramię. W ten sposób znalazłem się między jej nogami, uniemożliwiając ich ponowne złączenie. Jej urocze gniazdo rozkoszy rozchyliło się o wiele mocniej, ukazując zroszone śluzem rozkoszy wnętrze. Teraz zmieniłem pozycję tak, że mój solidnie naprężony członek ustawił się dokładnie na wprost pochwy. Niemal od razu, główka mojego członka z nasuniętą skórką, oparła się o pulchne, ciepłe i wilgotne wargi pochwowe. Lekko naparłem członkiem na gniazdo rozkoszy Natalii wywołując jej całkowite obezwładnienie i posłuszeństwo. Dość ciasne wejście do jej ciała zatrzymało skórkę mojego członka, odsłaniając jego główkę, która powoli, lecz zdecydowanie zagłębiała się w ciele kobiety. Natalia stawała sie coraz bardziej uległa, a grymas rozanielenia i zadowolenia na jej twarzy mówił wszystko o jej błogiej i upojnej rozkoszy. Niebawem poczułem wilgoć i ciepło jej ciała całą gołą główką i powoli wsuwałem ją głębiej. Natalia początkowo jakby była niezadowolona, że doszło do zbliżenia, lecz gdy cała główka znalazła się w słodkich objęciach jej warg pochwowych, jej reakcje na zniewolenie zupełnie się odmieniły. Z chwilą gdy mój członek w całości wypełnił jej pochwę a nasze ogolone łona spotkały się w upojnym uścisku, Natalia już całkowicie pogodziła się ze swoją uległością i bezsilnością, co objawiało się upojnym grymasem rozanielenia. Teraz rozpocząłem powolne ruchy posuwiste od powolnego wysuwania naprężonego członka. Gdy w objęciach jej warg pochwowych pozostawała tylko główka członka następował nieco szybszy ruch w głąb jej ciała. Będąc w tej pozycji, mocniej objąłem prawą nogę Natalii, którą zarzuciłem sobie na ramię. Dzięki temu mogłem dokładnie obserwować jej uległość i posłuszeństwo wobec wypełniającego ją członka. Sądząc po grymasach na twarzy, coraz bardziej nasilających się drgawek oraz skurczów i innych reakcjach, Natalia była całkowicie bezwolna i zadowolona ze swego zniewolenia. Wraz z kolejnymi, głębokimi, powolnymi i delikatnymi ruchami rozkosz nasilała się niesamowicie. Po kilkudziesięciu takich ruchach poczułem, że mój członek już dojrzał do spełnienia. Natalia jeszcze nie osiągnęła takiego poziomu rozkoszy, więc zdecydowanie zwolniłem swe ruchy posuwiste. Natalia, trzymana przeze mnie za prawą nogę i połączona swoją pochwą z moim członkiem, wiła się z powodu zalewajacej ją rozkoszy i dość głośno stękała i pojękiwała. Nasze ciała już od dłuższego czasu doznawały paraliżujących drgawek i przedorgazmowych spazmów. W końcu Natalia dojrzała do osiągnięcia spełnienia. Teraz wystarczył jeden gwałtowniejszy ruch wgłąb, wywołany moim pierwszym spazmem orgazmu, którego właśnie doznałem, aby Natalia również osiągnęła oczekiwany szczyt. W chwili, gdy nasze łona splotły się ze sobą, doznałem paraliżującego spazmu rozkoszy, który na moment wstrzymał ruch mojego zniewalającego członka. W tym samym momencie nastąpił pierwszy obfity wytrysk cieczy rozkoszy, która wypełniła zniewalane gniazdo rozkoszy Natalii. Od tej chwili nasze drgawki i spazmy przejęły rolę kontrolowanych ruchów posuwistych, a nasze ciała napierały wzajemnie na siebie, aby jak najdłużej nie tracić kontaktu i pozostać w połączeniu. Kolejne trzy obfite wytryski lepkiej, gęstej i śliskiej cieczy rozkoszy wypełniły pochwę zniewolonej kobiety, wzmagając niesamowitą, upojną i błogą rozkosz. Rozanielone grymasy na twarzy Natalii zachęcały do jej objęcia i wtulenia się w pulchny biust. Musiałem tylko zsunąć jej nogę z mojego ramienia i położyć się na niej, aby we wspólnych objęciach rozładować obezwładniający nas orgazm. W tej właśnie chwili leżące nieopodal nas kołdry, delikatnie się poruszyły i ktoś, jakby się dopiero przebudził, spytał zaspanym głosem:
- Która godzina?
Słysząc męski głos, oprzytomniałem momentalnie. Momentalnie wysunąłem nadal solidnie naprężonego członka z ciała Natalii i jak porażony piorunem, błyskawicznie i pocichu wyszedłem z sypialni. Gdy dotarłem do kuchni, chciałem zabrać swoje rzeczy i wyjść z mieszkania. W ostatniej chwili zdążyłem sięgnąć swoją białą halkę i wyjść. Spodenek i koszulki już niestety nie zdążyłem sięgnąć, aby nie ryzykować. Co prawda, później się okazało, że to Natalia szła do kuchni, ale byłem już na klatce schodowej i nie chciałem ryzykować powrotu. Będąc w samym biustonoszu musiałem założyć chociaż halkę, aby nie być całkiem nagi. Już raz, gdy wychodziłem od Gabrysi, spędziłem sporo czasu w samej halce, na klatce schodowej. Tylko że wtedy było dość późno i ciemno. Poza tym teraz byłem na ósmym piętrze, więc było sporo dalej do mnie. Przez chwilę pomyślałem o windzie, ale szybko porzuciłem tę myśl.  
- Co będzie, gdy dojadę na swoje piętro, a po otwarciu drzwi  kabiny okaże się, że ktoś tam jest? - Pomyślałem.  
Wybrałem więc drogę po schodach. Założyłem swoją halkę i wtedy okazało się że oprócz swojej, wziąłem jeszcze dwie inne halki należące do Natalii, które razem leżały na taborecie. Tym razem również spędziłem na schodach sporo czasu. Kilka razy musiałem wracać na górne piętra, w tym dwa razy na ostatnie piętro. Na szczęście nikt aż tam nie wchodził, więc można powiedzieć, że udało mi się. W końcu dotarłem do siebie i spokojnie obejrzałem śnieżnobiałą i błękitną haleczkę, należące do Natalii. Pasowały również na mnie, więc teraz miałem ich wiecej.  
- Ciekawe, czy Natalia upomni się o swoje halki? Może wtedy uda mi się z nią znowu zabawić?  - Pomyślałem z rosnącą nadzieją.

W następnym odcinku: Odwet Natalii.

Nikola07

opublikował opowiadanie w kategorii erotyka, użył 3173 słów i 17270 znaków.

Dodaj komentarz