List do A. cz. 1

Stoisz na środku, pomiędzy kanapa a fotelem, pomiędzy dwoma facetami masturbującymi się i ocierającymi się kutasami o Twoje uda, na których zostawiają mokre smugi... Dotykasz ich po jądrach, masujesz kciukiem po ich czubkach. Zaczynam Cię całować, powoli, namiętnie. Czule. Z uczuciem. Prowadzę Cię na kanapę, całując szyję, masując mokrą cipkę. Siadasz na kanapie i zaczynasz mi obciągać. Łapczywie, głęboko. Drugi facet stoi obok, waląc cały czas konia. Chwytam Cię za włosy i głowę naprowadzam na jego członka. Wchodzi ci w usta, delikatnie, niepewnie. Liżesz mu wędzidełko, patrząc zalotnie w moja stronę. Wkładasz go głęboko w gardło, mruczysz cicho i wracasz ustami do mnie.  
Po chwili kładę Cię na plecach, całujemy się, zjeżdżam do piersi, brzuszka, kończę językiem na cipce. Zlizuję Twoje soczki, jesteś totalnie mokra. Szeroko otwarte wargi zapraszają... Zaczynam wylizywać Ci cipkę, trzymasz mnie za głowę dociskając do siebie. On staje nad Tobą, podaje Ci swojego penisa do ust. Podniecona zaczynasz mu obciągać, napiera na Ciebie coraz bardziej. Łapię Cię za ręce ciągle liżąc. Drugi podciąga Cię do krawędzi łózka, głowa lekko zwisa Ci do tylu. Ustawia się centralnie nad Tobą i znów wkłada Ci w usta. Przerywam lizanie, by skinąć do niego głową, ze już może. Chwytam Cię mocniej za ręce i znów zanurzam się w Twojej ociekającej sokami szparce. Całkowicie nieświadoma odpływasz, odchylasz głowę...  
Wtedy on wchodzi głęboko w Twoje gardło, próbujesz się wyrwać, jednak mój silny uchwyt nie pozwala wyrwać Ci rak. On trzyma Cię za głowę i ostro rucha w usta. Ślina zaczyna spływać na oczy. Próbujesz krzyczeć, ale kutas sprawia ze dławisz się. Nie przestaje wylizywać Twojej cipki, która staje się coraz bardziej mokra. Wkładam palec i czuje jak się zaciska, dochodzisz. Prawie tryskasz we mnie. On dalej rucha Cię mocno w usta. Jesteś na krawędzi, nie możesz złapać oddechu, ostatnimi silami próbujesz się wyrwać. Wychodzi z Ciebie. Głośno zaciągasz powietrze, kilka wdechów, plujesz gęstą śliną, już chcesz krzyczeć, a on znowu pakuje Ci całego kutasa głęboko w gardło. Odruch wymiotny sprawia, ze próbujesz się wyrwać. Sprawia tez ze zaciska Ci się gardło i gość jest na krawędzi wytrysku. Wychodzi z Ciebie. Dusisz się. Podnoszę Cię. Z ledwością łapiesz powietrze. Wycieram ręcznikiem Twoja sina twarz. Delikatnie. Rozmyte cienie do oczu nadają Ci uroku, wyglądasz na całkowicie wycieńczoną. Uwielbiam Twój taki widok. Całuję Cię w usta z uwielbieniem. Szepcze, że kocham. Kocham Cię Arletko. Mijają długie chwile naszej namiętności, które pozwalają Tobie złapać oddech a naszemu gościowi odpocząć.  
Patrzysz mi głęboko w oczy, jesteś gotowa na dalsze zabawy. Rozumiemy się bez słów. Oddaje Cię jemu. Chcesz żebym tylko patrzył. Uwielbiam na Ciebie patrzeć, jak oddajesz się innemu. Kocham Cię i uwielbiam się Tobą dzielić...

1 komentarz

 
  • takitammarek

    rewelacja , marzenie !!