Materiał znajduje się w poczekalni.
Prosimy o łapkę i komentarz!

Odwet Natalii.

Odwet Natalii.Spotkanie u Gabrysi
Natalii nie widziałem już co najmniej od pół roku. Uznałem więc, że jej haleczki, które wtedy przypadkiem zabrałem z jej mieszkania, są już moje, tym bardziej, że na mnie pasowały. Dwie identyczne halki różniące się jedynie kolorem, wykończone delikatną koronką są wyjątkowo miłe w dotyku i ich ubieraniu. Obie, śnieżnobiałą i jasnobłękitną, mam do dziś i noszę je od czasu do czasu. Dzisiaj założyłem tę błękitną. Pod halkę założyłem niebieskie, elastyczne majteczki oraz niebieski biustonosz ze sztywnymi miseczkami i wkładkami. Całości dopełnia delikatna sukienka o długości do kolana z kilkoma falbankami i bufiastymi rękawkami, którą odważyłem się założyć po raz pierwszy na długo po tym jak Gabrysia ustylizowała mnie na dziewczynę. Muszę przyznać, że w tej sukience z cienkiego, zwiewnego, białego materiału w drobne niebieskie kwiatki, było mi całkiem nieźle. Jeszcze przed południem postanowiłem pójść do Gabrysi, aby pokazać się jej w sukience, która była prezentem imieninowym, właśnie od niej. Po zejściu na parter, zadzwoniłem do drzwi i po chwili otworzyła je moja sąsiadka.
- O! Cześć Nikolu! Fajna ta sukienka. Wejdź.  
Gabrysia miała na sobie tylko czarną, stylonową halkę z czarną koronką na dole i w okolicy biustu. Górna część haleczki miała ukształtowane miseczki, w których delikatnie falował jej pulchny i obfity biust, tym razem nie opięty żadnym biustonoszem. Na jego widok mój spragniony członek mocno zapulsował i naprężył się niesamowicie. Jednak opinające go dość ciasne elastyczne majteczki, dociskały go do mojego dokładnie ogolonego łona, więc moja sukienka nie falowała, jak zawsze w takiej sytuacji. Po chwili byłyśmy w pokoju. Gabrysia pokierowała mnie tak, że stanąłem tuż obok kanapy tyłem do niej. Po chwili moja sąsiadka podeszła do mnie i przykładając otwartą dłoń do mojego łona, wyczuła poprzez sukienkę, że mój członek jest uwięziony w elastycznych majteczkach.
- Uwolnimy go? - Spytała prowokująco i unosząc moją sukienkę, wsunęła dłonie chwytając majteczki w okolicy bioder. Teraz szybkim ruchem zsunęła je na uda i pchnęła mnie na kanapę. Solidnie naprężony członek momentalnie się wyprostował i wśliznął się pomiędzy obszerne falbanki mojej sukienki, powodując jej spore falowanie. Poczułem delikatne obezwładnienie, spowodowane ocieraniem jej miekkim materiałem. Gdy już siedziałem, Gabrysia, klękając między moimi rozchylonymi nogami, zsunęła do końca moje majteczki i odchyliła dolną część sukienki oraz halki, odsłaniając moje dokładnie ogolone łono i pulsującego, mocno naprężonego członka. W chwili, gdy oparłem się o tylną cześć kanapy, Gabrysia zarzuciła mi na członka jakiś satynowy fatałaszek, objęła go dość mocno i rozpoczęła szybkie i głębokie ruchy posuwiste wzdłuż mojego bezbronnego członka. Sparaliżowała mnie momentalnie niesamowicie zniewalająca rozkosz. Moje zniewolone ciało naprężyło się w upojnym spazmie rozkoszy powodując natychmiastowe obezwładnienie. Rozanielony wyraz mojej twarzy i błogi grymas paraliżującego zniewolenia upewnił Gabrysię, że moja uległość i posłuszeństwo osiągnęło szczytowy poziom. Z każdym kolejnym ruchem posuwistym mój całkowicie bezwolny i bezbronny członek zbliżał się do spełnienia. Wydawało mi się, że kolejny ruch nasuwający rękę sąsiadki na mojego członka, wywoła upragniony wytrysk cieczy rozkoszy i oczekiwany orgazm. Jednak w momencie, w którym miała nastąpić pulsacja rozpoczynająca wytrysk, Gabrysia puściła niedopieszczonego czlonka. Po dłuższej chwili, gdy zacząłem powoli dochodzić do siebie, delikatnie zsunęła fatałaszek, którym mnie zniewalała. Gdy półprzytomnym wzrokiem spojrzałem na niego, okazało się, że są to moje ulubione spodenki, które zostawiłem u Natalii. Gabrysia odrzuciła je w moim kierunku, a gdy opadły mi na twarz, spytała dość stanowczo:
- Nikolu! Powiesz mi coś o swoich majteczkach?
- Zostały u Natalii, gdy musiałem szybko wyjść od niej. - Odpowiedziałem chwytając czerwone spodenki prawą ręką.  
- A jak one zostały w jej mieszkaniu?  
- Kiedyś, list do niej, był w mojej skrzynce, więc go zaniosłem.
- A potem? - Spytała Gabrysia z zaciekawieniem.  
- Gdy odwiązałem pasek jej szlafroczka, ona mi je zdjęła. No i potem ją przeleciałem. - Odpowiedziałem udając zawstydzenie.  
- I nago wracałeś do siebie. - Dopytała moja pani.
- Nie, miałem jeszcze biustonosz i halkę.
- O! To twój drugi raz w halce na schodach. Wiesz, że o twoich zniewoleniach decyzję ja lub Lena. Masz szczęście, że Natalia nie jest w naszym obozie rozkoszy, bo musiałabym cię ukarać. - Powiedziała na koniec.
Teraz, dalej w pozycji klęczącej między moimi rozchylonymi nogami, chwyciła mojego mocno naprężonego, wyprostowanego członka w okolicy jego główki. Przeszyła mnie niesamowita fala błogiej i paraliżującej rozkoszy. Po chwili delikatnego ugniatania mojego członka, Gabrysia nieco mocniej zaciskając dłoń, zaczęła bardzo powoli zsuwać skórkę z jego główki. Purpurowa z żądzy rozkoszy główka, pokryta warstwą lepkiego i śliskiego śluzu rozkoszy, zaczęła się wyłaniać, jakby z niewoli. Powoli stawałem się coraz bardziej bezwolny okazując Gabrysi moją uległość i posłuszeństwo. Ostatni fragment skórki zsuwając się ze zgrubienia główki był o wiele szybszy. Impuls rozkoszy, której doznałem, spowodował spazm, który mnie mocniej obezwładnił i wywołał głośne syknięcie oraz jęk rozkoszy. Gabrysia cały czas dość zdecydowanie trzymała mojego solidnie naprężonego członka poniżej główki i delikatnie go ugniatała, kierując go w stronę mojego łona i brzucha. Po krótkiej chwili opuszek kciuka Gabrysi trafił na cześć główki, gdzie zaczyna się skórka. Na swój użytek nazwałem to wyjątkowo czułe miejsce punktem W. Teraz dopiero mnie tak sparaliżowało, że całe moje ciało, nie dość, że całkowicie obezwładnione, wpadło w delikatne i niekończące się drgawki. Po kilku ruchach okrężnych po główce, opuszek palca mojej pani stał się śliski i lepki od mojego śluzu rozkoszy pokrywajacego odsłoniętą główkę. Intensywność tych ruchów cały czas rosła, podobnie jak ich szybkość. Po kilku kolejnych minutach pieszczenia punktu W byłem już gotowy do spełnienia, lecz paraliżująca rozkosz połączona z choćby krótką chwilą ulgi, nie pozwalała mi doprowadzić do pulsacji członka. Dalsze ruchy opuszka kciuka Gabrysi, powodowały coraz większe obezwładnienie i nasilenie się paraliżujących drgawek. Po kolejnych kilkunastu ruchach, Gabrysia wstrzymała ruch i w tym momencie mój członek samoistnie zapulsował, pozwalając na pierwszy wytrysk cieczy rozkoszy, rozpoczynający długo oczekiwany orgazm. Paraliżujący spazm naprężył moje ciało, a lepka, gęsta i śliska ciecz rozkoszy tworząc długą wstęgę, trafiła na moją podwiniętą sukienkę i haleczkę. Gdy ciecz rozkoszy już opadła a członek oczekiwał na kolejną pulsację, Gabrysia znowu rozpoczęła masowanie punktu W, uniemożliwiając następny wytrysk. Gdy po kilku kolejnych ruchach wstrzymała je, kolejna wstęga wytrysku została uwolniona i trafiła na sukienkę i halkę, mocząc je mocniej. W ten sposób doznałem jeszcze kilku, coraz mniej obfitych wytrysków, aż się skończyły. Teraz kciuk Gabrysi, już mniej intensywnie krążył po mojej zniewolonej główce, powoli rozładowując orgazmową rozkosz. W końcu ruch obrotowy się zakończył i powoli zacząłem dochodzić do siebie. Gdy po dłuższej chwili Gabrysia wypuściła mojego zniewolonego członka ze swoich objęć, spytała prowokująco: - I co Nikolu! Jak ci było?  
Jeszcze dość długo nie byłem w stanie nic odpowiedzieć, jedynie błędnym wzrokiem spojrzałem na nią i z nieskrywanym zadowoleniem, uśmiechnąłem się. W końcu ochłonąłem na tyle, aby wstać i po chwili odpowiedziałem:
- Gabrysiu! Było niesamowicie, jak ty to robisz?  
- Dobrze! Chodź teraz do drugiego pokoju, musimy wybrać sukienkę dla ciebie. Jutro idziemy z Leną i Magdą na takie babskie spotkanie i musisz dobrze wypaść. Będzie tam jakaś wystawa, więc sukienki muszą być odpowiednie.
- Co? Znowu publiczne wystąpienia? - Pomyślałem. - I pewnie będzie tam sporo obcych kobiet? - Dopytałem głośno.  
- Tak! Ale się nie martw, będą tylko kobiety. Wszystkie lubią chłopców w sukienkach, a ty będziesz sam. - Odpowiedziała Gabrysia.  
- Żadna nie będzie wiedziała, że nie jesteś dziewczyną, więc przy okazji będzie to twój jakby egzamin. - Dodała po chwili.  

Spotkanie w galerii
Po chwili byłyśmy w drugim pokoju, gdzie na łóżku leżało kilka sukienek, o różnych krojach i w różnych kolorach. Obok na krawędzi szafy, na wieszakach wisiały dwie białe, długie, obszerne, z mnóstwem falbanek i koronek, sukienki ślubne. Zwróciły one moją uwagę, bo już od jakiegoś czasu, chodziło mi po głowie, że mógłbym chociaż spróbować przymierzyć taką sukienkę. Jednak szybko odrzuciłem taką myśl, mówiąc sobie w wyobraźni:
- Nie, to nie dla mnie. Chociaż z drugiej strony... - Nie dokończyłem swojej myśli. - Co Lena z Gabrysią kombinują?  
Z sukienek, które leżały na łóżku, najbardziej spodobała mi się granatowa sukienka w białe groszki z wielowarstwową, tiulową, obficie marszczoną, białą, lekko wystającą halką. Wybrałem właśnie ją i odłożyłem na oparciu fotela.  
Tę noc spędziłem z Gabrysią. Następnego dnia przed południem przyszła Lena. Lena z Gabrysią wybrały sukienki dla siebie, po czym zaczęłyśmy się ubierać.
- Nikolu! Nie zapomnij o biustonoszu. Załóż trochę większy niż zwykle, aby pasował do dekoltu sukienki. - Powiedziała Lena.  
- Jak widzisz, halki już możesz nie zakładać. - Dodała Gabrysia.  
Również zacząłem się ubierać, na początku zakładając, również granatowy, jak moja sukienka, biustonosz z dopasowanymi do niego wkładkami. Następnie założyłem sukienkę, która zakryła mnie niemal do kolan. Tiulowe haleczki oplotły mojego członka, powodując jego o wiele mocniejsze naprężenie. Lekko mnie obezwładniło, a mój naprężony i pobudzony rozkosznym dotykiem haleczek, członek zaczął delikatnie falować. Ocieranie go o delikatny materiał nie pozwalało na osłabienie mojego obezwładnienia. Ponieważ nie było przygotowanych żadnych majteczek, pomyślałem że mam iść na spotkanie bez nich. Obszerność halek i sukienki doskonale maskowała coraz intensywniejsze falowanie mojego członka.
- Jak mój członek to wytrzyma i czy nie dojdzie do samoczynnego spełnienia? - Pomyślałem pełen obaw.
- Widzę, że jesteśmy wszystkie gotowe. Możemy więc iść. - Zarządziła Gabrysia.
Już po drodze Lena powiedziała, że musimy pojechać kilka przystanków tramwajem. Już dwa razy jechałem autobusem i za każdym razem skończyło to się moim zniewoleniem i orgazmem. Czyżby znowu było coś zaplanowane? Po kilkunastu minutach byłyśmy już na miejscu. Tym razem udało mi się dojechać bez przygód, mimo łatwości dostępu do mojego "słabego" punktu. Teraz kilkadziesiąt metrów przez park i byłyśmy na miejscu. Było to, na moje szczęście, próbne spotkanie przed oficjalnym otwarciem, więc było nieco kameralnie. I tak wraz ze mną, Gabrysią, Leną i Magdą, było nas dziewięć, czyli pięć nieznajomych kobiet. Wszystkie kobiety i ja również, miały obszerne sukienki do kolan, z kilkoma falbankami. Pod nimi miałyśmy po kilka, obficie marszczonych, tiulowych halek, które nadawały ich dolnym częściom wypełnienie poprawiając ich kształt.

Niespodzianka Natalii
Przy wejściu wszystkie musiałyśmy wypełnić krótką ankietę dotyczącą tematyki prezentowanej wystawy. W tym celu trzeba było podejść do przygotowanego stanowiska i wypełnić ją. Gdy podchodziłem do stanowiska, a towarzyszące mi Gabrysia, Magda i Lena zatrzymały się przy dwóch swoich znajomych. Poszedłem więc sam i sięgając ankietę, zacząłem ją wypełniać przy pulpicie usytuowanego koło wejścia. Razem ze mną podeszły dwie inne kobiety, które stanęły blisko mnie, tak że nasze sukienki delikatnie się splotły ze sobą. W pewnej chwili poczułem pod moją sukienką delikatny ruch poruszający moje halki. Nie przejąłem się tym zbytnio, bo były to przyjemne otarcia, które pobudzały mojego naprężonego członka do dalszych pulsacji i falowania. Z drugiej strony nie chciałem reagować i zwracać na siebie uwagi, ze wzgledu na stojące obok nieznane mi kobiety. Być może ruchy te były spowodowane stykającymi się sukienkami, blisko stojących kobiet. Zanim skończyłem wypełniać tabelkę, poczułem pod moją sukienką i halkami coś więcej. Szybkim i zdecydowanym ruchem ktoś  nasunął na mojego członka, jak się później okazało, wibrator który objął go w całości. Część dolegająca do mojego łona zakonczona była powierzchnią, obejmującą moje klejnoty, przypominająca kształtem biustonosz. Główka mojego członka, chociaż nie zamknieta wibratorem, była objęta w całości. Nasuwanie wibratora zakończyło się zaciśnięciem się go tuż przy łonie, dzięki czemu mój członek został uwięziony bez możliwości uwolnienia się i dodatkowo prężył się w obieciach przyjemnej w dotyku tulei. Przypominało to niemal do złudzenia, objęcie członka dłonią kobiety poprzez ułożoną w kilka warstw halkę. Do odczucia wślizgnięcia się do gniazda rozkoszy któreś z kobiet, było jednak daleko. Po chwili poczułem, że z pod mojej sukienki wyszła ta, która mnie uwięziła. W międzyczasie do wypełnienia ankiet podeszło kilka innych kobiet, co uniemożliwiało mi rozglądanie się. Gdy skończyłem, odszedłem od stanowiska i skierowałem się do głównej sali, aby dołączyć do moich pań. W chwili, gdy ujrzałem Lenę, mój uwięziony członek został mocno ściśnięty, jakby zacisnęła się na nim dłoń kobiety. Odruchowo zatrzymałem się, jakby za chwilę miało mnie sparaliżować. Lena mi gdzieś zniknęła z pola widzenia, a w zamian zobaczyłem Natalię, która trzymając w ręku pilota sterującego i uśmiechając się wymownie, pomachała nim tak, abym go zauważył. Zanim sobie na dobre uświadomiłem, że stałem się niewolnikiem jej rozkoszy, wszystkie kobiety były już na miejscu. Teraz wibrator zaciskał się na moim zniewolonym czlonku serią kilkunastu delikatnych i dość powolnych pulsacji.  
- Ale mnie załatwiła! Muszę tłumić swoje reakcje, aby zapobiec zdemaskowaniu. Mam nadzieję, że nie doprowadzi mnie do orgazmu, bo będzie trudno. - Pomyślałem, witając się kolejno z nowo poznanymi kobietami.  
Członek w objęciach wibratora stał prostopadle do mojego łona w objęciach tiulowych halek, które na szczęście maskowały moją tajemnicę. Samo umieszczenie wibratora na członku nieco rozaniela, a co dopiero jego uruchomienie. Od czasu do czasu Natalia powtarzała serię upojnych uścisków. Na szczęście udawało mi się nie okazywać narastania błogości i poczułem się trochę pewniej. Cały czas starałem się być blisko Gabrysi, Leny lub Magdy, bo szczerze mówiąc obawiałem się bliższego kontaktu z którąś z obcych kobiet. Jednak nie zawsze mi się to udawało. Gdy już zostawałem sam, starałem się skupić na oglądaniu wystawy. Teraz to znalazłem się niedaleko Natalii, która przez chwilę również była sama. W chwili, gdy postanowiłem do niej podejść, zaskoczyła mnie kolejna niespodzianka. W połowie drogi Natalia włączyła, nie znaną mi do tej pory funkcję wibratora, która skutecznie mnie powstrzymała. W tym momencie wibrator dość  znacznie się skrócił, a po krótkiej chwili stał się znowu dłuższy. W ten sposób mój członek doznał serii upojnych ruchów posuwistych, które zaczęły mnie zniewalać. Zatrzymałem się w lekkim rozkroku, aby łatwiej utrzymać równowagę i skupiłem się na tłumieniu grymasu zadowolenia i rozanielenia. Było to niesłychanie trudne zwłaszcza, że zbliżały się do mnie dwie nieznajome kobiety i jednocześnie przedorgazmowa rozkosz zaczynała osiągać niebezpieczny poziom. Jedna z nich rozpoczęła rozmowę, druga kontynuowała rozpoczęty temat, po czm ja musiałem odpowiedzieć. Tym czasem wibrator gwałcił mnie bezlitośnie. Obezwładniająca rozkosz zalewała mnie w niesamowitym tępie, już nawet chciałem poddać się wibratorowi, aby mi dogodził i doprowadził do orgazmu i wytrysku. Mimo, że chyba udało mi się ukryć grymas rozkoszy, odezwać się nie byłem w stanie. Na szczęście Natalia zatrzymała ruchy posuwiste wibratora, więc mogłem podjąć rozmowę i uniknąć zdemaskowania. Podczas tego, bądź co bądź, miłego spotkania, Natalia rozpoczynała podobne serie ruchów posuwistych jeszcze wiele razy i to zawsze w bliskim kontakcie z jedną lub kilkoma kobietami. Wydawało mi się, że udało mi się ukryć reakcje i grymasy rozkoszy za każdym razem. Chociaż, co do jednego, takiego zniewalania, nie miałem pewności. Otóż w chwili poprzedzającej wyłączenie przez Natalię, ruchów posuwistych wibratora, dwie z kobiet, które stały blisko mnie, spojrzały mi w oczy i nie kryjąc zachwytu, uśmiechnęły się. Na szczęście na tym razie się skończyło.

Ostateczny cios
Czas spędzany na przyjemnościach, jak zwykle, szybko mijał. Nawet obawy wpadki i zdemaskowania tego zbytnio nie zmieniły. Obecne na spotkaniu kobiety  zaczęły już wychodzić. W pewnym momencie zostałem ja, dwie nieznane mi do tej pory kobiety oraz Lena, Gabrysia i Magda. Ilona i Olga były tymi kobietami, które zauważyły, że moje skurcze nie są przypadkowe. Wydawało mi się,że obie starały się zostać ze mną do końca spełnienia, aby to sprawdzić. Po chwili rozmowy Gabrysia i Lena pożegnały się i skierowały się do wyjścia. Nieco później to samo zrobiła Magda. Zostałem więc sam na sam z dwiema obcymi kobietami, które chyba coś podejrzewały i chciały to sprawdzić. Gdy Magda była w połowie drogi do wyjścia, mój wibrator znowu rozpoczął ruchy posuwiste i na moje nieszczęście były one gwałtowne i dość ostre. Momentalnie poczułem dobrze i na poważnie zacząłem się obawiać, że tego zniewolenia nie  uda mi się ukryć. Rozkosz mojego bezbronnego, zniewalanego członka rosła niesamowicie szybko. Tracąc resztki świadomości obejrzałem się i obok wyjścia zauważyłem Natalię i zbliżającą się do niej Magdę. W międzyczasie zalewająca mnie rozkosz spowodowała, że zacząłem tracić równowagę i mocno się chwiać. Rozłożyłem ręce, jakbym chciał objąć stojące obok kobiety i uchronić się od osunięcia się na podłogę. Obie chwyciły mnie pod pachami i przyglądając się moim grymasom rozanielenia, uśmiechały się nie kryjąc zachwytu i zadowolenia. Stanąłem w dość szerokim rozkroku na lekko ugiętych nogach, całkowicie poddając się zalewajacej mnie rozkoszy. Gdy Magda była już koło Natalii, usłyszałem jeszcze głos Natalii:
- Weź pilota i wyłącz wibrator, aby nie doszło do wytrysku i orgazmu. Wibrator i pilot jest dla Nikoli, jako prezent ode mnie. Niech dobrze służy.
- Nie zdąży! Mój mały jest już prawie gotowy. Nie chciałbym mieć znowu mokrej sukienki. -Pomyślałem.
Po kolejnym ruchu wibratora moja rozkosz osiągnęła już tak błogi stan, że zaczynało mi się robić wszystko jedno:
- Nie przestawaj! Jeszcze tylko kilka ruchów. - Pomyślałem po chwili, mając nadzieję, że nie jednak nie zdąży.
Teraz Natalia wyszła z sali, a Magda przyglądając się przyciskom pilota, zawróciła. Po chwili była obok nas. Po kilkunastu kolejnych ruchach posuwistych wibratora, Magda z uśmiechem nacisnęła jeden z przycisków pilota. Zniewalający mojego członka wibrator znacznie przyspieszył, a jego ruchy dawały o wiele więcej zadowolenia, mimo że były dużo gwałtowniejsze. Napływająca błoga rozkosz sparaliżowała teraz całe moje ciało wprowadzając je w przedorgazmowe drgawki. Czułem, że orgazm i wytrysk jest jest kwestią tego lub następnego ruchu. Niestety ich gwałtowne tempo nie pozwoliło mojemu zniewalanemu członkowi na pulsację rozpoczynającą oczekiwany wytrysk. Chcąc przyspieszyć spełnienie, zacząłem poruszać udami i biodrami. Jednak to nic nie dało, a wibrator robił mi dobrze w swoim rytmie. Ruchy udami wzbudziły jednak uwagę Olgi, która chwyciła moją sukienkę wraz z tiulowymi halkami i uniosła je tak, że  odsłoniła solidnie pulsujący wibrator na moim członku.
- O! Co za niespodzianka. Mamy tu wtyczkę zamiast gniazdka. - Stwierdziła Ilona.
- To lubię. - Dodała Olga.
- Ja również. - Potwierdziła Ilona.  
Teraz moje paraliżujące zniewolenie przybrało na sile, powodując o wiele silniejsze drgawki i spazmy. Ilona i Olga chwyciły mnie o wiele mocniej i wtuliły w swoje krągłości. Zacząłem głośno pojękiwać z nadmiaru rozkoszy i nie mając już możliwości wypowiedzenia jakiegokolwiek słowa, pomyślałem tylko:
- Magdo! Wyłącz wibrator! Już dłużej nie wytrzymam.
- Błagam! Wyłącz go! - Udało mi się wymamrotać.
W tym momencie wibrator dość znacznie zwolnił swe ruchy. Teraz mój członek zapulsował i nastąpił pierwszy, długo oczekiwany wytrysk cieczy rozkoszy. Jednocześnie doznałem niesamowitego, paraliżującego spazmu orgazmu, który momentalnie mnie na chwilę unieruchomił. Z otwartej końcówki wibratora, w której była ukryta główka mojego zniewolonego członka, wytrysnęła wstęga lepkiej, gęstej i śliskiej cieczy rozkoszy. Wibrator, sterowany przez Magdę, przeszedł w tryb rozładowania orgazmu, co poprzez delikatne ugniatanie, doprowadziło do kolejnych, coraz mniej obfitych wytrysków. Po zakończeniu wytrysków, coraz słabsze spazmy i drgawki również się zakończyły. Jednak wibrator coraz słabszymi i bardziej delikatnymi uściskami, pracował nadal, do czasu aż w pełni odzyskałem świadomość i kontrolę nad swoim zniewolonym ciałem. Teraz Olga i Ilona puściły mnie. Po chwili Olga powiedziała:
- My już musimy iść.
- Myślę, że musimy się kiedyś spotkać. - Dodała Ilona i obie wyszły.  
Zostałem z Magdą i razem skierowałyśmy się do wyjścia. Już na zewnątrz dostrzegłem Natalię, która sprawiała wrażenie, że na nas czeka. Gdy się do niej zbliżyłyśmy, Natalia wstała z ławki, na której siedziała, a Magda oddała jej pilota sterującego i odchodząc powiedziała:
- Bawcie się dobrze. Na mnie już czas.
Gdy już zostałem sam z Natalią, Natalia z nieskrywanym zadowoleniem spytała:
- I co Nikolu! Dobrze ci było?
- Zaskakująco dobrze. Twoje gniazdo rozkoszy było zdecydowanie milsze, ale wibrator porównałbym z dłonią kobiety, zniewalającej halką. - Odpowiedziałem.
- Lubisz halki i inne damskie fatałaszki? - Dopytała Natalia.
- Mam dla ciebie dobrą wiadomość. - Kontynuowała. - Gabrysia i Lena muszą wyjechać na kilka tygodni. Gabrysia poprosiła, abyś w tym czasie mieszkał ze mną, aby cię przypilnować.  
- A co z tym facetem, który był u ciebie, gdy musiałem szybko wyjść z nierozładowanym orgazmem? - Spytałem z obawą.
- To był mój brat, który tylko przenocował, gdy był w delegacji.
Po kilkunastuminutowym spacerze, w większości przez park, dotarłyśmy do domu. Po drodze na ósme piętro wstąpiłem razem z Natalią do siebie, aby zabrać kilka rzeczy do przebrania. Gdy już byłyśmy u Natalii, kazała mi się przebrać mówiąc:
- Swoje fatałaszki na razie odłóż i idź do sypialni się przebrać.  
Po chwili byłem na miejscu, gdzie na łóżku leżał strój pokojówki i inne damskie fatałaszki.  Założyłem więc elastyczne majteczki, czarną jedwabną halkę i czarną sukienkę z bufiastymi rękawkami, które wraz z dolną częścią były wykończone delikatną, białą koronką. Całości dopełnił biały, półokrągły fartuszek z obficie marszczoną falbanką oraz ramiączkami również z falbankami, skrzyżowanymi z tyłu oraz paskiem wiązanym również z tyłu w dużą kokardkę. Gdy byłem gotowy, wróciłem do pokoju gościnnego. Gdy Natalia spojrzała na mnie, uśmiechnęła się i powiedziała nie kryjąc zachwytu:  
- Do twarzy ci w tym stroju. Dziś trochę posprzątasz, bo jutro przyjdą do nas Monika i Julita.  

cdn.
W następnym odcinku: Obezwładniona i zniewolona.

Nikola07

opublikował opowiadanie w kategorii erotyka, użył 4457 słów i 24874 znaków, zaktualizował 31 mar o 10:08.

2 komentarze

 
  • Użytkownik obserw

    [komentarz oczekuje na moderacje]

    3 godz. temu

  • Użytkownik obserw

    [komentarz oczekuje na moderacje]

    5 godz. temu