Mur Zdrajca Ludzkości – Rozdział 27
Spojrzała w stronę źródła hałasu. Koło szkatułki stał ognistowłosy młodzieniec z blizną na policzku, w dłoniach trzymał jeszcze dymiący się pistolet. Tuż obok ...
Spojrzała w stronę źródła hałasu. Koło szkatułki stał ognistowłosy młodzieniec z blizną na policzku, w dłoniach trzymał jeszcze dymiący się pistolet. Tuż obok ...
Amazonia – północ. Nad brzegiem rzeki, trzy ognie płonęły. Ich języki lizały ciemność, rzucając drgające, czerwono-pomarańczowe refleksy na ich nagie ciała. Cienie ...
Oplatała moją męskość jędrnymi udami. Poruszała ciałem zaciskając dorodnego fiuta. Jej cipka doskonale pulsowała w rytmie moich pchnięć. Odgarnąłem jej rude loki ...
Właśnie mijał dany przez Kruka termin, by wywiązać się z jego rozkazu i przybyć do Urchadain. Żaden z pomniejszych klanów, będący pod kuratelą Branna, nie ...
Wyszła na pokład, na niebie nie było ani jednej chmurki, a słońce mocno przypiekało. Zapowiadał się kolejny upalny dzień. Susan usiadła na chwilę na dziobie małego ...
Marana struchlała widząc przy wejściu do wieży nieprzytomnego Kruka. Sparaliżował ją strach tak wielki, jak wtedy, gdy jako czternastoletni chłopiec postanowił zmierzyć ...
Dzień zaczęli od śniadania, tak jak się powinno. Nie budząc żony, Orestes wybrał się po żytnie bułki, ciastka z makiem i marmoladą, lodowate masło cięte z metra i ...
Brann pędził na Gladiatorze, jakby za nim goniło stado wilków. Zimny wiatr smagał jego naznaczoną cierpieniem twarz, wyciskając z oczu łzy. Mógł uciec przed każdym, z ...
Dzień 8 – propozycja młodości. Tysiące lat temu, głęboko w sercu tej dzikiej dżungli, gdzie rzeka leniwie ciągnęła swe wody, rozegrała się historia, którą trudno ...
Latem 2010 roku opalałam się w ogrodzie, mam tam takie fajne miejsce osłonięte od wiatru i gapiów. Więc wyszłam sobie w bikini na leżak mój mąż w tym czasie malował ...
- Sebastian, błagam cię, uważaj na siebie, dobrze? – mruknęłam. - Nie martw się. Ni mi nie będzie. Obiecuję ci to! – powiedział, obejmując mnie delikatnie ...
Zapach kawy roznosił się po małym pokoiku, a przez uchylone okno wdzierały się nieproszone dźwięki dobiegające z ulicy. Poranny rytuał stał się normą dla ...
Południe było bardzo gorące. Słońce paliło jego twarz pomimo cienia kapelusza, a prochowiec był pokryty pyłem piasku unoszącego się z nad gleby. Brakowało mu wody. Koń ...
Odetchnęłam głęboko, odwracając się twarzą w stronę słońca. Łzy same popłynęły mi po policzkach, a z gardła dobył się z trudem tłumiony szloch. Dotknęłam ...
Stary rybak Morven zdecydował się zabrać pierwszy raz swą małą córką Peegen na nocne połowy ryb. Niewielu rybaków wiedziało, że to właśnie w jeziorze Tara o ...