Carpe diem - cz.3.
-Przecież to może być jakiś psychol! – Janet skupiła się na oblizywanej łyżeczce. Pianka cappuccino zostawiła biało-brązowy ślad nad jej górną wargą. - A my ...
-Przecież to może być jakiś psychol! – Janet skupiła się na oblizywanej łyżeczce. Pianka cappuccino zostawiła biało-brązowy ślad nad jej górną wargą. - A my ...
Zatrzaskuję za sobą drzwi do mojego pokoju i opieram się o nie próbując uspokoić oddech. "Wszystko jest już dobrze" powtarzam sobie wciąż, ale i tak moje serce ...
Wstaję. Widzę wpatrzoną we mnie blond włosach dziewczynę o brązowych oczach. Patrzę na właścicielkę oczu. - Cześć! - Eeeeee... hej. - Jestem Mag... - Magnolia! Tak ...
Pokonywał jeden schodek po drugim jakby leniwie. Za nimi nie czekało go nic dobrego. Cicho wślizgnął się do środka i rozejrzał po ogromnym holu. Zrzucił na ziemię ...
-Nosz kurwa, zamarzłam! – Sylwia rzuciła niedopałek na chodnik i przydeptała czarnym butem. – Zawsze się spóźniasz! -Jak zawsze, to czego się czepiasz? Powinnaś się ...
Bruno wstał z łóżka. Był nieprzytomny. Nie spał całą noc. Zastanawiał się, dlaczego Sylwia się rozpłakała i czemu tak szybko uciekła. -Szlak! Zaraz spóźnię się ...
Przed pójściem spać zadzwoniłam do mojej przyjaciółki: -Tak słucham? -Cześć Pati, przepraszam, że tak późno dzwonię. -Nic się nie stało kochana, wiesz przecież ...
Obudziłam się wtulona w Dominika... Stewardessa( Nie wiem jak to się piszę) powiedziała, że zaraz będzie lądowanie. -Wreszcie! Wykrzyknął Dominik. -Noo.. Wiesz, powiem ...
Wyciągnęłam telefon z kieszeni, chcąc zrobić zdjęcia, ale było na tyle ciemno, że z tej odległości bez flesza było to niemożliwe. A że flesza włączyć nie mogłam ...
Łzy drążyły tunele po obu stronach twarzy, nie pierwszy ra widziałam śmierć, ale teraz... Znałam ich, chodź krótko, to zdążyłam pokochać jak rodzinę. Wszyscy byli ...
"Drrrrrrryń". Cholerny budzik, ale dzięki niemu przynajmniej nie spóźnię się na rozpoczęcie roku. Bo przecież głupio tak zaczynać od spóźnienia, prawda? A ...
Praktycznie całą drogę do garnizonu przebiegłam. Wiktor cierpliwie za mną podążał. Powiedziałam mu część informacji, pomijając tą o moim ojcu. Na tą mój mózg ...
Szła do domu pełna obaw. Dziś już pamiętała o kluczu, aczkolwiek niewiedza, w jakim stanie jest matka, wywoływała lęk. Do tego Daria, której pytania zaprzątały jej ...
Wstałam z łóżka i skierowałam się w stronę łazienki. Kurcze wyglądam jak zombi ale czego innego można by się spodziewać? W nocy budziłam się kilka razy, potem z ...
Reszta lekcji, nie licząc biologii która okazała się zmorą całej klasy, przebiegły przyjemnie i lekko. Na koreańskim, Magda miała okazję poznać parę podstawowych ...