Bezradność. #12
Słyszałam cichy szloch. Powoli otwierałam oczy. Wszystko wokół było rozmazane. Gdy już wzrok wrócił do normy, tuż obok łóżka siedziała zapłakana mama. - Mamo ...
Słyszałam cichy szloch. Powoli otwierałam oczy. Wszystko wokół było rozmazane. Gdy już wzrok wrócił do normy, tuż obok łóżka siedziała zapłakana mama. - Mamo ...
Od dwóch godzin siedziałam w mieszkaniu Suzy, w jedynym mieszkaniu w którym czułam poczucie bezpieczeństwa, w jedynym mieszkaniu w który czułam spokój. To Tu odnalazłam ...
Oczami Artura: Po samochodowych igraszkach z Agnieszką postanowiłem jechać do baru, napić się, pomyśleć. Zaparkowałem na płatnym parkingu, było to jedyne wolne miejsce w ...
Bez przerwy myślałam o badaniach Dna. Sam fakt, że okazały się inne niż przypuszczałam był tak nie możliwy, że trudno było mi uwierzyć w to, że nie jesteśmy ...
Po około 10 godzinach dotarłyśmy do Warszawy. Uwielbiam naszą stolicę. Zawsze chciałam tu mieszkać. Wysiadłyśmy z pociągu a mama zadzwoniła po taksówkę. Po 30 ...
*** Roksi *** Minęło jakieś 15 minut odkąd wyjechaliśmy a w samochodzie panuje kompletna cisza. Żadne z nas się nie odezwało, ani ja ani rodzice. Nigdy tak nie było. No ...
Zdezorientowana patrzyłam przez chwilę na tę wiadomość, czując jak moje serce zaczyna szybciej bić. Natychmiast wstałam i spojrzałam na Justina, który także zdziwiony ...
- Nic się tutaj nie zmieniło odkąd byłam tutaj ostatnim razem. - Rozejrzałam się i zauważyłam lekki bałagan w salonie. - Wybacz, spałem tylko na kanapie i jechałem od ...
Trzy dni wędrówki dały mi się ostro we znaki. Bolało mnie dosłownie wszystko. Byłam głodna, zmęczona i brudna. Nigdy nie zdawałam sobie sprawy, że można się tak ...
*** Rozdział 4/14 * Perwersja perwersją, lecz jak to zwykle bywało, po sobocie nadchodziła niedziela. Konkretnie ta, na którą umówiłam się z Wiktorią. Jednak nie w ...
W rezultacie, w jakieś dziesięć minut później, zasiadały już w niedużym lokalu, jaki ulokowany był nieopodal komisariatu. Tanja wraz z Hanną usadowiły się naprzeciwko ...
-Cześć dziewczyny - przywitała się Patrycja wchodząc do szkoły w poniedziałkowy poranek. Miała ubrane szare spodnie, brudno biały sweter a do tego beżowy płaszczyk ...
„Jeszcze tydzień do końca roku i już cię tu nie będzie." Ciężko wypuszczam powietrze z płuc i ostatni raz przejeżdżam rękoma po czarnej, plisowanej spódnicy ...
Powoli, objęci jak para zakochanych wracaliśmy do domu. Starałam znaleźć się jakiekolwiek sensowne zdanie, ale nie mogłam nic powiedzieć. Urok miasta powoli ustępował, a ...
Obudziłam się wczesnym rankiem. Wstałam, wzięłam szybki prysznic założyłam leginsy i dużą bluzę z kapturem. Zeszłam na dół aby zjeść śniadanie i zauważyłam że ...