Miłosne - str 338

  • Tak będzie lepiej [1]

    Dzień nie należał do najlepszych. Od kilku godzin ulice mokły przez mżawkę, a mgła znacznie zmniejszała widoczność. Ludzie szybko przemierzali ulice, by jak najszybciej ...

  • Zakład.Cz 21

    Strach jaki czułam był nie do opisania. Jego oczy z każdym kolejnym słowem zmieniały kolor a gniew w nim narastała. Bałam się a jednocześnie byłam na niego zła ...

  • Terapeutyczna Miłość cz. 8

    PONIEDZIAŁEK Dzień Świstaka. Kolejny poranek kiedy budzę się na kacu, kolejny kiedy przyrzekam sobie, że nigdy więcej tak się nie załatwię. Oczywiście zachowuję na ...

  • Impossible (cz.2)

    Przez kilka następnych dni byłam w rozsypce. Jakie szczęście, że akurat wtedy mieliśmy wolne od szkoły, bo nie dałabym rady pójść tam i się z nim spotkać. Kilka razy ...

  • Cień #15

    Miałam sen. Widziałam go. Nic nie mówił tylko mnie obejmował. Nie chciałam się obudzić. Chciałam aby zostało tak już na wieczność. No, ale pora wrócić do szarej ...

  • Perseida - Rozdział 2

    Porządkowałam rysunki, gdy niespodziewanie rozdzwoniła się moja komórka. Zerknęłam przelotnie na wyświetlacz i westchnęłam. Dzwoniła Olga. Co robiła na nogach o ...

  • Kalejdoskop uczuć [1] (c.d Tak będzie lepiej)

    Myślę, że kiedy wszystko pomiędzy nami rozpada się, umyka przez palce. To coraz bardziej się do siebie zbliżamy, mimo że wyda ci się to dziwne, to tak się dzieje. Kiedy ...

  • Zakład.Cz 18

    Spojrzałam na ojca, który wciąż nie potrafił wydusić z siebie słowa. Nie wiedziałam o co chodziło z tym medalikiem, dlaczego rodzice zareagowali jakby zobaczyli ducha ...

  • Przywracając życie - rozdział jedenasty

    Patrick odprowadził mnie do domu, wciąż pytając, jak się czuję. Odpowiadałam, że już dobrze, choć tak naprawdę sama nie wiedziałam, co czułam. Już nie płakałam. W ...

  • Federico cz.18

    Kiedo się od niej odsunąłem ona spojrzała na mnie. Po pięciu minutach patrzenia sobie w oczy wypuściłem ją z moich objęć i powiedziałem - Pa… - po tym odszedłem od ...

  • Szkolne love story i inne pierdoły cz. V

    Kiedy przebrnęłam już przez morze pytań, żartów ze mnie i zapewnień, że cieszą się z tego mojego bliskiego przyjaciela (o to, żeby nie nazywali go chłopakiem ...