Polityka cz. 96 - mentor
To już były ostatnie podrygi kampanii. Ale mnie czekało ostatnie zadanie. Musiałam pojawić się u pewnego wpływowego mentora. I przekonać go do siebie. A nie było to ...
To już były ostatnie podrygi kampanii. Ale mnie czekało ostatnie zadanie. Musiałam pojawić się u pewnego wpływowego mentora. I przekonać go do siebie. A nie było to ...
... Wyciągasz go sprawnym ruchem i chwytasz drobną dłonią. Zeskakujesz z ręcznika na podłogę i cały czas trzymając go rączką całujesz sporych rozmiarów główkę ...
Panie fotografie, ale dlaczego kazał mi pan do zdjęć wyborczych założyć minispódnicę??? Czy to aby eleganckiej i porządnej damie uchodzi??? No cóż, jestem w pełni ...
Właśnie miałam wejść pod prysznic gdy rozległ się dzwonek w moim telefonie, więc nago pobiegłam do pokoju odebrać. -tak słucham? -cześć kochanie co masz na sobie? ...
Ależ panie fotografie, dlaczego każe mi pan pozować wyłącznie w pończochach i koszulce??? Na pewno jest to wyłącznie do pańskich celów artystycznych??? No dobrze… ...
Słowa od autora/ki : Jak widzicie, akcja dzieje się kilka dni po rozpoczęciu roku szkolnego. W poprzednim rozdziale podałem/am zły miesiąc. Jeżeli są jakieś ...
Nie mogłam nie udać się do pana burmistrza. W końcu to najważniejszy człowiek w miasteczku. Wiele od niego zależy, jak choćby to, czy powita panią kandydat na miejskich ...
Uklękłam przed moim dzielnym i władczym wojownikiem. Żeby w ten sposób oddać mu hołd dla jego odwagi, waleczności i władztwa. Pierwszy raz miałam przed oczami czarnego ...
To zabawne, jak szybko i drastycznie spokojny, jesienny wieczór jest w stanie zmienić się w ekscytujące przeżycie. Siedziałam sobie spokojnie, nie wadząc nikomu, opatulona ...
Kuba: Dzień jak co dzień, znowu i dalej sam. słońce wschodzi.... promienie.. próbują przebić zasłonę, ale poprawiam ją, i leże dalej w swoim skromnym pokoju, czarne ...
*** Promień słońca przeciskał się miedzy zasłonami i łaskotał mnie w nos. Mhmmm… Zerknąłem na zegarek. Dziesiąta. Nie chciało mi się wstawać. Byłem zmęczony ...
Cass – Mmmm – mruknęła nieprzytomna brunetka, czuła się parszywie po tej wódce. Śpisz? – Już nie. Roxy przekręciła dziewczynę na plecy i soczyście ucałowała ...
Spotykamy się by zaspokoić swoje potrzeby. Specjalnie na tą okazje ubieram spódniczkę i koszulkę, lecz nie ubieram bielizny by był szybszy dostęp. Wychodzę z domu, a ty ...
Wizyta u pana burmistrza nie miała skończyć się zbyt szybko, jak wcześniej liczyłam. Ojciec miasta bezpardonowo zażądał – żebym „mu obciągnęła”! Czyż miałam ...
VII. Lot Poranek był okropny. Deszcz...wiatr...chmury... Pogoda wręcz depresyjna, taka jaką spotyka się w jesień, ale dopiero sierpień jest. Nieważne. Wstałem, zjadłem ...