Przeklęty: Brann. Część 1, rozdział 8
Brann, czekając na Catrionę, z uwagą wpatrywał się w stado kruków. Nigdy wcześniej nie widział ich tak dużo; wydawało mu się, że z każdym dniem ptaków jest coraz ...
Brann, czekając na Catrionę, z uwagą wpatrywał się w stado kruków. Nigdy wcześniej nie widział ich tak dużo; wydawało mu się, że z każdym dniem ptaków jest coraz ...
Sobota nie skończyła się dla Janka przyjemnie. Matka wyjątkowo przyjechała wcześniej z pracy i urządziła mu długi wykład, jak to nie współpracuje z klasą. Pewnie ...
Obudziłam się z potwornym bólem pleców i głowy. Nagle przypomniałam sobie, co się stało. Szybkim ruchem szarpnęłam ręką, ale okazało się, że jest przypięta ...
Kilka cierpkich rad ze strony pana Tadka nie było czymś nadzwyczajnym. Tysiąc lub więcej razy mierzyłem się z krytyką wobec swojego postępowania. Większość moich ...
Czuł się fatalnie, bo noc spędzona na kanapie szczególnie tak niewygodnej nie należy do najprzyjemniejszych. Przeciągnął się dwa razy, wykonał kilka skłonów i spięte ...
Pomimo wspaniałego masażu w wykonaniu Agaty poranek przerodził się w koszmar. Nie miał siły wstać, a co dopiero przewrócić się na drugi bok. Nie chciał, aby oglądała ...
– Policja! Otworzyłem jedno oko i zerknąłem na zegar stojący na nocnym stoliku. Czerwone cyfry wskazywały pięć po jedenastej. Przez chwilę się zastanawiałem czy ta ...
II Właśnie wpychał do ust ostatni kawałek racji żywnościowej, gdy dotarły do niego odgłosy rozmowy. Było za późno by ukryć swą obecność, jedyną możliwością ...
Trzy tygodnie później. - W tej sukni wyglądasz jak księżniczka! - zachwyciła się Bianka, przyglądając mi się z zachwytem. Ponownie obejrzałam się w lustrze i ...
Spojrzała w stronę źródła hałasu. Koło szkatułki stał ognistowłosy młodzieniec z blizną na policzku, w dłoniach trzymał jeszcze dymiący się pistolet. Tuż obok ...
– Mieliśmy się spotkać przy aucie. Pamiętasz? Olek potwierdził skinieniem głowy. – Gdzie poszedłeś? – Chciałem porozmawiać z wojownikami. Pogratulować Andrzejowi ...
Nadpobudliwość Jego zegar biologiczny nastawiony kilka godzin wcześniej kazał go obudzić o dziesiątej. Nikodem leżał w swoim łóżku i poważnie się zastanawiał nad ...
Zazdrość spycha w czeluść... Yeeey, wróciłem :D Niestety, musicie mi wybaczyć, nie przeczytacie teraz "Wilka tundrowego", gdyż nadal rodzi się w bólu i ...
Gaworzenie Natalki zbudziło go już o siódmej. Podniósł się do góry i swoje kroki skierował do dębowego łóżeczka. Wielkie, niebieskie oczy patrzyły na niego przez ...
Rozdział 6 - CISZA PRZED BURZĄ Kolejne lekcje teleportacji przebiegały nadspodziewanie dobrze. Dziewczyny pracowały z zapałem, dając z siebie wszystko. A to co robiła Ania ...