Life is brutal BABY " Życie z gangsterem " RZ.24
Oczami Przemka: Dostałem wiadomość od naszego wspólnika, że czeka na nas w pubie. Właśnie... na "nas" ! Jak mamy zarabiać i się rozwijać kiedy się ...
Oczami Przemka: Dostałem wiadomość od naszego wspólnika, że czeka na nas w pubie. Właśnie... na "nas" ! Jak mamy zarabiać i się rozwijać kiedy się ...
Oczami Agnieszki: - O co chcesz zapytać? - Wiesz - przejechał otwartą dłonią po włosach - Wiem, że nie znamy się długo ale... - Ale? - zbliżyłam lekko twarz - Ale ja ...
Connor otworzył oczy i ujrzał siwego starca. To był on, ten sam, którego widział kilka dni wcześniej na rynku. - Czego ode mnie chcesz? - zapytał z lekką pogardą ...
Jest pewna rzecz, której o mnie nie wiecie. Śpiewam i robię to dobrze. Chór w kościele, a potem studencki. Kilka zajęć z aktorstwa. Plus wiele scenek odgrywanych, kiedy ...
— Jestem Wielki! — krzyknąłem do Murki po wyjściu z baru. Wyrzuciłem wreszcie z siebie, to co zżerało mnie od środka, odetchnąłem z ulgą i skręciłem w ulicę ...
Siedziałem spokojnie paląc papierosa, którego zapijałem martini. Słysząc dźwięk otwieranych drzwi nie wiedziałem czy mam strzelać. Krótkie ‘’Jezu Chryste Bartek ...
Rozładowawszy złość, wykopując na środek podwórka ojcowskie papcie, pożegnałam pospiesznie Michała i wróciłam do domu. Wszystko zaczynało się dokumentnie pieprzyć i ...
"Chcę przyjechać do Ciebie. Pospacerować w deszczu. Nie potrzebujemy parasola. Jedynie swego samolotu..." - z samochodowego radia płynęły w świat brzmienia The ...
Starając się nie zwymiotować od wszechogarniającego smrodu, ruszyła do chłopaków z wydziału technicznego. - Co tam macie ciekawego? – zapytała, oddychając płytko ...
Wjechaliśmy w Aleje Mickiewicza, potem wzdłuż Konopnickiej i dalej w kierunku Swoszowic.Milczałem całą drogę i zastanawiałem się skąd u mnie tyle samozaparcia ...
Oczami Artura: Wchodząc do domu, wyjąłem kilka listów włożonych między furtkę, a płot ogradzający nasz dom. Otworzyłem drzwi i wszedłem prosto do salonu. Chłopaki ...
Oczami Agnieszki: Jechaliśmy nie znaną mi ulica. Z obydwu stron otaczały nas piękne domy. Najprawdopodobniej była to dzielnica bogaczy. Świadczyła o tym chociażby ...
Wyszłam wreszcie z tej cholernej imprezy. Ulica wydała mi się mroczniejsza niż zwykle. Podchodząc do parkingu, wcisnęłam przycisk. Zamigotały światła i ciche klikniecie ...
Znowu zadzwonił telefon. — Halo — wydobyłem z siebie ledwo słyszalny głos. — Dzień dobry — dzwonię z wydawnictwa. Joanna Serwański — czy rozmawiam z panem ...
Gdy Klaudia usłyszała stukanie w szybę, natychmiast zwróciła wzrok w tamtą stronę. W marnym świetle ulicznej latarni dostrzegła zakapturzonego mężczyznę. „Złodziej ...