Ciemne strony barmana cz.5
— Jestem Wielki! — krzyknąłem do Murki po wyjściu z baru. Wyrzuciłem wreszcie z siebie, to co zżerało mnie od środka, odetchnąłem z ulgą i skręciłem w ulicę ...
— Jestem Wielki! — krzyknąłem do Murki po wyjściu z baru. Wyrzuciłem wreszcie z siebie, to co zżerało mnie od środka, odetchnąłem z ulgą i skręciłem w ulicę ...
Siedziałem spokojnie paląc papierosa, którego zapijałem martini. Słysząc dźwięk otwieranych drzwi nie wiedziałem czy mam strzelać. Krótkie ‘’Jezu Chryste Bartek ...
Jest pewna rzecz, której o mnie nie wiecie. Śpiewam i robię to dobrze. Chór w kościele, a potem studencki. Kilka zajęć z aktorstwa. Plus wiele scenek odgrywanych, kiedy ...
Connor otworzył oczy i ujrzał siwego starca. To był on, ten sam, którego widział kilka dni wcześniej na rynku. - Czego ode mnie chcesz? - zapytał z lekką pogardą ...
Nie mogłam spać przez całą noc. Nagromadzone emocje biły się z myślami i leżąc na starym łóżku, co chwilę przewracałam się z boku na bok. Postanowiłam zatem ...
"Chcę przyjechać do Ciebie. Pospacerować w deszczu. Nie potrzebujemy parasola. Jedynie swego samolotu..." - z samochodowego radia płynęły w świat brzmienia The ...
Rozładowawszy złość, wykopując na środek podwórka ojcowskie papcie, pożegnałam pospiesznie Michała i wróciłam do domu. Wszystko zaczynało się dokumentnie pieprzyć i ...
Oczami Artura: Wchodząc do domu, wyjąłem kilka listów włożonych między furtkę, a płot ogradzający nasz dom. Otworzyłem drzwi i wszedłem prosto do salonu. Chłopaki ...
Znowu zadzwonił telefon. — Halo — wydobyłem z siebie ledwo słyszalny głos. — Dzień dobry — dzwonię z wydawnictwa. Joanna Serwański — czy rozmawiam z panem ...
Prolog Michael wstał ze swojego łóżka chwilę przed budzikiem. Postawny mężczyzna w wieku 45 lat, dobrze zbudowany o niebieskich oczach, zadbanych, ciemnych włosach i ...
Oczami Agnieszki: Jechaliśmy nie znaną mi ulica. Z obydwu stron otaczały nas piękne domy. Najprawdopodobniej była to dzielnica bogaczy. Świadczyła o tym chociażby ...
Wjechaliśmy w Aleje Mickiewicza, potem wzdłuż Konopnickiej i dalej w kierunku Swoszowic.Milczałem całą drogę i zastanawiałem się skąd u mnie tyle samozaparcia ...
Starając się nie zwymiotować od wszechogarniającego smrodu, ruszyła do chłopaków z wydziału technicznego. - Co tam macie ciekawego? – zapytała, oddychając płytko ...
Wyszłam wreszcie z tej cholernej imprezy. Ulica wydała mi się mroczniejsza niż zwykle. Podchodząc do parkingu, wcisnęłam przycisk. Zamigotały światła i ciche klikniecie ...
Oczami Agnieszki: Zarzucając na siebie pierwsze lepsze ciuchy leżące na krześle w moim pokoju, zbiegłam schodami na dół.. W salonie rozbrzmiał dźwięk rozpinanych butów ...