Mordercze wieści - cz.2
- Więc, myślałaś o naszym związku? – Spytał Girte - Nie, jeszcze nie… - odpowiedziała Pralin i wtuliła się w kochanka – Znaczy nasz związek… to, co nas łączy ...
- Więc, myślałaś o naszym związku? – Spytał Girte - Nie, jeszcze nie… - odpowiedziała Pralin i wtuliła się w kochanka – Znaczy nasz związek… to, co nas łączy ...
Nie mogłam spać przez całą noc. Nagromadzone emocje biły się z myślami i leżąc na starym łóżku, co chwilę przewracałam się z boku na bok. Postanowiłam zatem ...
Sień przywitała mnie delikatnym chłodem. Już od wejścia, zapach wilgoci i rozgrzanej od słońca ceraty, zbombardował wyostrzone zmysły. Skrzypienie desek mimowolnie ...
- „Skarbie”? – zainteresował się natychmiast Jacek, patrząc na nich poważnie. – Czy między wami coś jest? - Żartujesz? – syknęła Alicja, sztyletując Michała ...
Oczami Przemka: Dostałem wiadomość od naszego wspólnika, że czeka na nas w pubie. Właśnie... na "nas" ! Jak mamy zarabiać i się rozwijać kiedy się ...
Oczami Artura: Obudziłem się około 5-tej, przetarłem oczy i chcąc nie chcąc zwlokłem z łóżka. Trochę się zdziwiłem, kiedy wstając, dostrzegłem śpiącą Agnieszkę ...
Wyszłam wreszcie z tej cholernej imprezy. Ulica wydała mi się mroczniejsza niż zwykle. Podchodząc do parkingu, wcisnęłam przycisk. Zamigotały światła i ciche klikniecie ...
Jest pewna rzecz, której o mnie nie wiecie. Śpiewam i robię to dobrze. Chór w kościele, a potem studencki. Kilka zajęć z aktorstwa. Plus wiele scenek odgrywanych, kiedy ...
Oczami Agnieszki: - O co chcesz zapytać? - Wiesz - przejechał otwartą dłonią po włosach - Wiem, że nie znamy się długo ale... - Ale? - zbliżyłam lekko twarz - Ale ja ...
Siedziałem spokojnie paląc papierosa, którego zapijałem martini. Słysząc dźwięk otwieranych drzwi nie wiedziałem czy mam strzelać. Krótkie ‘’Jezu Chryste Bartek ...
— Jestem Wielki! — krzyknąłem do Murki po wyjściu z baru. Wyrzuciłem wreszcie z siebie, to co zżerało mnie od środka, odetchnąłem z ulgą i skręciłem w ulicę ...
XX Zamknęłam oczy, nie mogąc przezwyciężyć rozdzierającego w piersiach bólu. Bez względu na fakt kto oberwał, wiedziałam, że będę za nim tęsknić. Mogłam żywić ...
Rozładowawszy złość, wykopując na środek podwórka ojcowskie papcie, pożegnałam pospiesznie Michała i wróciłam do domu. Wszystko zaczynało się dokumentnie pieprzyć i ...
Wjechaliśmy w Aleje Mickiewicza, potem wzdłuż Konopnickiej i dalej w kierunku Swoszowic.Milczałem całą drogę i zastanawiałem się skąd u mnie tyle samozaparcia ...
"Chcę przyjechać do Ciebie. Pospacerować w deszczu. Nie potrzebujemy parasola. Jedynie swego samolotu..." - z samochodowego radia płynęły w świat brzmienia The ...