Dzieci mgły – mężczyzna w czerwieni
Wydawało się, jakby samo niebo pękło na pół. W pierwszym odruchu nie wiedziała, co robić. Wybiegła na korytarz, wołając rodziców. Bała się, że coś im się stało ...
Wydawało się, jakby samo niebo pękło na pół. W pierwszym odruchu nie wiedziała, co robić. Wybiegła na korytarz, wołając rodziców. Bała się, że coś im się stało ...
– To co młody? Żeby paniusia nadawała się na ofiarę dla inkaskich bogów, musi być dziewicą… Taka ciasna, może jeszcze żaden nie zamoczył… Tak trza przyjąć i ...
I znowu kazał mi się wypiąć… Tym razem przed lustrem – jakbym sprawdzała, co widać, gdy mam podciągniętą kieckę… Gwoli przypomnienia: Jeden z moich ...
Fantazjuję, że w parku staje się to co się stać musiało… Zostaję rzucona na zieloną murawę… Nikt nie baczy na nieskazitelny kolor mej bluzeczki, która wkrótce ...
Gabriel Siedziałem jeszcze w fotelu, gdy usłyszałem dźwięk, jakby ktoś komarka odpalał. Po chwili namysłu zdałem sobie sprawę, że to mojej wirtuozce burczy w brzuchu ...
Jakby się chciało policzyć, to było ich prawie tylu, co palców na rękach moich, Ahy i jeszcze jednej samicy. Nawet gdyby każdy miał dostać tylko jedną z nas, to i tak ...
Stawiam nogę w buciku na solidnym obcasie na oparcie fotela, sukienka podwija się do góry, odsłaniając moje łydki w czarnych pończochach. Przeglądam się w lustrze ...
- Masz zamiar tu zostać? - Aaron kontynuował rozmowę. - W końcu w połowie to też mój dom, mam nawet swój pokój - zaśmiał się - Nie denerwuj się tak, ja też za Tobą ...
Asię totalnie zamurowało. Ten maluch najwyraźniej był synem Bena... A to... To komplikowało i tak już ich zagmatwaną relację. Przełknęła ciężko ślinę, wpatrując ...
Utwór ten jest fikcją literacką. Wszelkie nazwy postaci, miejsc i zdarzeń są wytworem wyobraźni autora. Wszelkie podobieństwo do autentycznych osób żywych lub zmarłych ...
,, Smak” 12.05.2018 Kocham Cię jak pomarańcze, Czasem nago dla nich tańczę, Mają smak bardzo swoisty, Jak twój urok osobisty. Kocham Ciebie jak arbuzy, Jesteś przy nich ...
Nikt nie fatygował się by dać mi szaty, nagi tak jak stałem prowadzono mnie znów po schodach na górę do komnaty Pana. Strażnicy nie patyczkowali się ze mną, a mi coraz ...
Czułam, że dobrze robiłam, wyjeżdżając. Musiałam w końcu zmienić coś w swoim życiu. Zbyt długie pozostawanie w jednym miejscu nigdy nie wychodziło nikomu na dobre, a ...
Gdy tylko opuściła mieszkanie, do którego ponownie wbrew jej woli sprowadził ją James, puściła się biegiem, nie patrząc na to, dokąd biegnie. Po prostu gnała przed ...
Zapraszam na epizod dwudziesty czwarty, kontynuujący wątek sensacyjno-kryminalny. *** ROZDZIAŁ 24/30 – Zimowa sztuka wymaga ofiar * Nie miałam pojęcia, jakim cudem tego ...