GROŹNA BUNTOWNICZKA - CZĘŚĆ 4
30 maja Pomału już miałam dosyć tego szpitala. Lekarze cały czas mnie męczyli, rzadko ktoś mnie odwiedzał, co źle wpływało na moją psychikę. Siedzenie w białym ...
30 maja Pomału już miałam dosyć tego szpitala. Lekarze cały czas mnie męczyli, rzadko ktoś mnie odwiedzał, co źle wpływało na moją psychikę. Siedzenie w białym ...
Tydzień później, pojechałem tam w sobotę dość późno i od razu z Agatą trafiłem na imprezę. Wtedy, to człowiek z tak małego miasteczka, jak ja, nie miał jeszcze do ...
Rozpakowując swój bagaż, odkrywam, że w osobistym słowniku wulgaryzmów pojawiają się coraz nowsze bluzgi, określające moją kiepską sytuację społeczno-mieszkaniową ...
Po półgodzinnym spacerze przez przedmieścia Detroit dotarła w końcu do celu którym była budka telefoniczna w sąsiedztwie jednego z barów na tej ulicy. Miejsce nie było ...
Rankiem Agata położyła się na mnie i oparła głowę na dłoniach spoglądając mi w twarz. Otworzyłem oczy i tak sobie pod nią leżałem nie odzywając się przez jakiś ...
– Kurwa, zwolnij!!! – zagrzmiał surowo Jimmy, widząc, że Susan z każdą chwilą coraz lepiej sobie poczyna. – Jesteś po trzech piwach i blancie, może jeszcze bardziej ...
Dzień 1. Wstałem, umyłem się, zjadłem śniadanie, poszedłem do szkoły. Jak zawsze lekcje zaczynały się o 8:00 a ja w szkole pojawiłem się o 8:25. Wbiegłem do klasy jak ...
CZĘŚĆ I – KIEDYŚ - Nie chcę iść sama do liceum – marudziłam, grzebiąc łyżką w misce z płatkami. Nie byłam głodna – żołądek miałam ściśnięty. – Moja ...
Byłam bardzo ciekawa jaką tajemnicę skrywa w sobie ten chłopak, dlaczego się tutaj znalazł? No nic, marne są szanse, abym się tego dowiedziała. -Diana, musisz być silna ...
– Zizi? – blondyn wywalił oczy, patrząc dziwnie to na Zoe, to na Laurę, jakby zobaczył zjawy. – No… to będzie ciepło – mruknęła ruda, uśmiechnąwszy się pod ...
– To gdzie? – Jimmy zapytał ponownie. – Nie wiem, nie znam tej okolicy. Byłam tu tylko dwa, może trzy razy z Emmą, jak jeździła pracy do tej suki, swojej matki – ...
Miałam trzydzieści trzy lata, kiedy otrzymałam wiadomość o śmierci babci Walerii. — Niemożliwe — wyszeptałam i usiadłam na sofie. Przecież dwa dni temu byłam u niej ...
Jak to się mogło stać? To jest niemożliwe. On nie może być moim bratem. Nie wiedziałam jak mam na to zareagować. To wszystko nie trzymało się kupy. Byłam załamana ...
Przemieszane prawdziwe i fałszywe wydarzenia. Dziękuję @Anemiczna za to, że dałaś mi wenę. ________________________ Stoi nade mną z rozczarowaniem i goryczą - ja nie ...
Rankiem poczułem dziwne łaskotanie, jak gdyby ktoś jeździł po mnie niezatemperowaną kredką. Kurwa mać i to niejedną. Otworzyłem oczy i... . -No czy was pogięło! ...