56. Błysk i Grzmot – EPILOG – Brzask
56 *** – Ciociu, dlaczego nie masz dzieci? Nie chcielibyście z wujkiem? – zapytała nieoczekiwanie Malwinka. Siedziałyśmy w niedzielne popołudnie na pomoście, mocząc ...
56 *** – Ciociu, dlaczego nie masz dzieci? Nie chcielibyście z wujkiem? – zapytała nieoczekiwanie Malwinka. Siedziałyśmy w niedzielne popołudnie na pomoście, mocząc ...
JUBILEUSZ, HEHEHE :) Szedł do wozu bardzo szybko, prawie biegiem. Był wkurwiony, jak rzadko kiedy, i na domiar tego cholernie chciało mu się płakać. Dziewczyna ewidentnie ...
Od pewnego okresu w moim życiu marzyłem o tym by zamieszkać sam. Wydawało mi się to niesamowite, nie przejmować się czy obudzę kogoś w domu. Możliwość robienia czego ...
Laura spuściła głowę. Wystraszyła się mężczyzny, który przed chwilą wyglądał na luźnego faceta w średnim wieku, a teraz zamienił się w bandytę, gotowego podciąć ...
Kiedy świadomość gaśnie i pojawia się ten drugi... Odnajdywała w sobie wielką siłę, żeby przeżyć, by po chwili przejść w niemoc. Nic nie wiedziała o lękach, a ...
Pierwszy wpis zawsze jest chujowy. Trzeba przecież jakoś zacząć książkę, jakakolwiek i o czymkolwiek by nie była, no ale o czym pisać? Myślałem, że w tym przypadku ...
– Kenny, wstąpisz na drinka? – zapytała Susan, gdy już dojechali do początku głównej ulicy w centrum. – Nie mogę, mam trochę spraw. – Ty masz sprawy? Od kiedy? No ...
Spoglądam na leżącego w kałuży krwi Georga. Błogi uśmiech na jego ustach zastygł. Blada skóra przypomina o słabych filmach dotyczących bezdusznych wampirów, na które ...
Ręce dygotały, przez co oczywiście porozlewała wszystko dookoła. – Daj to – Jimmy odebrał jej butelkę. – Przepraszam. Daj coś, sprzątnę to – wypaplała ...
Lusi w końcu po kilku godzinach zasnęła. Mogłem w końcu iść do automatu z kawą. Usiadłem sobie w kantorze i upiłem jeden łyk kawy. Właśnie tego mi brakowało. Długo ...
– Jimbo! – krzyknął jakiś facet i dopiero teraz Susan uśmiechnąwszy się krzywo, ruszyła do drzwi. Amber zrobiła bardzo dziwną minę. Sue przechodząc obok dziewczyny ...
Kiedyś szczęśliwie leżała we krwi - dziś w szpitalu psychiatrycznym tkwi. Mogłeś przestać, mogłeś odejść - pragnąłeś pomóc - stało się jeszcze gorzej ...
Ten sobotni ranek był dokładnie taki sam, jak każdy inny. Obudziłam się dość wcześnie – zegarek wskazywał parę minut po ósmej. Chwilę poleżałam w łóżku ...
– Matka jest w pracy, czy u Charliego? – zapytała brata i w końcu ciężko usiadła na kanapie. Od czasu przestąpienie progu przez zszargane nerwy jedyne, co robiła, to ...
Moje ciało całe drżało, aż nagle drzwi w końcu się otworzyły. To był on Brian. Mimo, że łzy zalewały moje oczy dostrzegłam go. -Brian pomocy... - zdołałam ...