Dźwięki
Od pewnego okresu w moim życiu marzyłem o tym by zamieszkać sam. Wydawało mi się to niesamowite, nie przejmować się czy obudzę kogoś w domu. Możliwość robienia czego ...
Od pewnego okresu w moim życiu marzyłem o tym by zamieszkać sam. Wydawało mi się to niesamowite, nie przejmować się czy obudzę kogoś w domu. Możliwość robienia czego ...
Lubię swoją pracę. Pracuje jako sprzedawca w sklepie budowlanym, gdyby nie to że muszę za każdym razem być tak wcześnie było by idealnie ale nie ma rzeczy idealnych ...
Lusi w końcu po kilku godzinach zasnęła. Mogłem w końcu iść do automatu z kawą. Usiadłem sobie w kantorze i upiłem jeden łyk kawy. Właśnie tego mi brakowało. Długo ...
Ręce dygotały, przez co oczywiście porozlewała wszystko dookoła. – Daj to – Jimmy odebrał jej butelkę. – Przepraszam. Daj coś, sprzątnę to – wypaplała ...
Ten sobotni ranek był dokładnie taki sam, jak każdy inny. Obudziłam się dość wcześnie – zegarek wskazywał parę minut po ósmej. Chwilę poleżałam w łóżku ...
Spoglądam na leżącego w kałuży krwi Georga. Błogi uśmiech na jego ustach zastygł. Blada skóra przypomina o słabych filmach dotyczących bezdusznych wampirów, na które ...
– Kenny, wstąpisz na drinka? – zapytała Susan, gdy już dojechali do początku głównej ulicy w centrum. – Nie mogę, mam trochę spraw. – Ty masz sprawy? Od kiedy? No ...
Moje ciało całe drżało, aż nagle drzwi w końcu się otworzyły. To był on Brian. Mimo, że łzy zalewały moje oczy dostrzegłam go. -Brian pomocy... - zdołałam ...
56 *** – Ciociu, dlaczego nie masz dzieci? Nie chcielibyście z wujkiem? – zapytała nieoczekiwanie Malwinka. Siedziałyśmy w niedzielne popołudnie na pomoście, mocząc ...
Laura spuściła głowę. Wystraszyła się mężczyzny, który przed chwilą wyglądał na luźnego faceta w średnim wieku, a teraz zamienił się w bandytę, gotowego podciąć ...
Pierwszy wpis zawsze jest chujowy. Trzeba przecież jakoś zacząć książkę, jakakolwiek i o czymkolwiek by nie była, no ale o czym pisać? Myślałem, że w tym przypadku ...
Kiedyś szczęśliwie leżała we krwi - dziś w szpitalu psychiatrycznym tkwi. Mogłeś przestać, mogłeś odejść - pragnąłeś pomóc - stało się jeszcze gorzej ...
Tej nocy krople deszczu roztrzaskiwały się z pluskiem o zakurzone ulice Krakowa, wtapiając się w drobne wyżłobienia pęknięć bruku. Szła jedną z nich, bezszelestnie, a ...
– Matka jest w pracy, czy u Charliego? – zapytała brata i w końcu ciężko usiadła na kanapie. Od czasu przestąpienie progu przez zszargane nerwy jedyne, co robiła, to ...
– Czego się napijesz? – zapytała. – Mogłabyś zrobić mi kawę? A ja w międzyczasie pójdę i zobaczę, jak się ma twoja kosiarka. Gdzie ona jest? – Aleś się ...