Szare istnienie #72
– Fajnie w niej wyglądasz, lepiej, niż ja – ogłosiła Jenny. – Jesteś bardzo zgrabna, dlatego ładnie leży… ale nie myśl sobie, ja wolę facetów! – roześmiała ...
– Fajnie w niej wyglądasz, lepiej, niż ja – ogłosiła Jenny. – Jesteś bardzo zgrabna, dlatego ładnie leży… ale nie myśl sobie, ja wolę facetów! – roześmiała ...
Przepraszam, że tak krótko, w nastepnej Wam to wynagrodzę. Laura siedziała i uważnie obserwowała ukochanego, gdyż upłynęły już dwie minuty, a on nadal nie odpowiedział ...
Smolista czerń. Kolejne ocknięcie się w kącie, tej godnej zaufania, wmontowanej w czeluści zła, wątłej namiastce azylu, nędznym skrawku swojego miejsca na ziemi ...
-Diana, czy wszystko w porządku? Zapytała nieśmiało Vanessa, gdy ujrzała strumyk łez, spływających z moich oczu. – dasz radę kontynuować?- spytała głaszcząc mnie po ...
Pukanie rozległo się ponownie, tym razem jednak jakimś dziwnym, niemiarowym rytmem i dopiero wtedy Jimmy ruszył do drzwi. Po chwili Emma usłyszała niewyraźny, kobiecy głos ...
Tadek wpatrywał się martwym wzrokiem w sztuczne słońce żarówki. Oglądał zdjęcia po raz milion pięćset tysięczny, szukając oznak Photoshopa. Jednakże, mimo usilnych ...
– Co? ! – chłopak zrobił nie mniej głupią minę, niż jego małżonka. – Znasz Franka? – szybko przysiadł przy Laurze. – Nie wiem, nie pamiętam, tak mi się coś ...
– Cześć – wydusiła z siebie po krótkiej obserwacji niebyt ładnie wyglądającego bruneta. – Cześć – mruknął. Starał się być miły, lecz mimo chęci, jego ...
– Kurwa, pieprzony dupek!!! – wrzasnęła, szaleńczo kopiąc biurko, po czym usiadła na łóżku i chowając twarz w dłoniach, uderzyła w płacz. W tej chwili ...
– O co chodzi? – zapytała natychmiast pasażerka. – No kurde, mała… no nie mogę! – uderzył jeszcze potężniejszym śmiechem, nie dając rady dokończyć zdania. – ...
Julia Schodzę na dół, delikatnie stawiając stopy, tak, żeby nikogo nie obudzić. -Śmiesznie, - pomyślałam wchodząc do salonu.- Przecież w tygodniu jestem tutaj zupełnie ...
Nigdy nie spodziewałam się Trevor ze mną zerwie, nigdy się nie kłóciliśmy, wiadomo, małe sprzeczki były, ale zawsze kończyły się przeprosinami z jego lub mojej strony ...
- Wstań Rose. – mama weszła do pokoju. - Nie dziś. – odrzekłam. - Moja droga, nie dziś jest od tygodnia. Wiem, że rozstanie boli ale nie możesz tylko leżeć, weź się ...
W nocy obudził chłopaka przymus pójścia do łazienki. Gdy zdejmował rękę z talii dziewczyny, dopiero teraz przekonał się, co to jest ból. Od razu pomyślał: „jak tu ...
Po kilkunastu minutach butelka się skończyła i mimo, iż Emma nie piła z nimi każdego kieliszka, alkohol w połączeniu z trawą dość odczuwalnie nią zakręcił ...