Dramaty - str 30

  • Zakręty losu #3

    Około 23:00 byli już w pubie. David rozejrzał się po sali, ale Amy nie wypatrzył. Kupili po piwie i usiedli przy stoliku, przy którym David zawsze siadał. W lokalu ...

  • Szare istnienie #84

    – O co chodzi? – zapytała natychmiast pasażerka. – No kurde, mała… no nie mogę! – uderzył jeszcze potężniejszym śmiechem, nie dając rady dokończyć zdania. – ...

  • Ból w istnieniu.. część III

    Wróciłam na salę, gdzie czekała na mnie pielęgniarka. Zostawiła mi leki na szafce i śniadanie. Usiadłam na parapecie patrząc się w okno i nawet nie wiem kiedy minęła ...

  • Zakręty losu #17

    Do zakupów doszła stugramowa tabliczka mlecznego smakołyku i rodzeństwo szybko wróciło do mieszkania. David ledwie doniósł dwie ogromne torby, do tego zapłacił ponad sto ...

  • Bez sentymentu

    Nie wiem dokładnie kiedy, zapewne kiedy spałam, mój facet zrobił mi całą serię zdjęć mojego nagiego ciała. Wieczorem wsypał mi proszki nasenne do herbaty lub do ...

  • Miesiące malowane marzeniami - lipiec

    Obserwowałam dramat w przedpokoju, zastanawiając się, dlaczego ludzie muszą być aż tak bezmyślni. Iza obrzucała przyszłego eks męża kolejnymi przedmiotami, wydając ...

  • Istnieję

    Zrodziła się z myśli. I myślą była. Nieodgadnięta, nieodkryta, niepewna… a jednak taka zwykła. Z roku na rok patrzyły na nią te same oczy. Ich pospolita szarość ...

  • Szare istnienie #78

    Susan spojrzała z wyraźną pretensją na Jimmy’ego, nadal obserwując oboje. – Chcesz piwo? – zapytał brunet. – Chcę. Chłopak dał jej zimną butelkę. – Siadaj – ...

  • Tajemnice Diany cz3

    -Diana, czy wszystko w porządku? Zapytała nieśmiało Vanessa, gdy ujrzała strumyk łez, spływających z moich oczu. – dasz radę kontynuować?- spytała głaszcząc mnie po ...

  • Tak bardzo... Rozdział 1

    Nigdy nie spodziewałam się Trevor ze mną zerwie, nigdy się nie kłóciliśmy, wiadomo, małe sprzeczki były, ale zawsze kończyły się przeprosinami z jego lub mojej strony ...

  • Alfabet #H

    Hania przeczesała włosy szczotką, poprawiając kwiecistą spódniczkę. Wyglądała naprawdę dobrze. Widać było już pierwsze efekty treningu. Jej brzuch, choć ...

  • Ostatni etap

    Smolista czerń. Kolejne ocknięcie się w kącie, tej godnej zaufania, wmontowanej w czeluści zła, wątłej namiastce azylu, nędznym skrawku swojego miejsca na ziemi ...

  • Szare istnienie #74

    Około 8:00 obudziła go pielęgniarka. – Proszę wstać, zaraz przyjdzie lekarz, potem znów się pan położy. Łeb pękał w szwach, w gębie miał smak, jakby zamieniła ...

  • Szare istnienie #68

    Nie zwróciła nawet uwagi na uścisk chłopaka, w głowie wciąż siedziało jej to niemiłe uczucie speszenia, spowodowane niezbyt wczesną porą. Dziewczyna zazwyczaj na co ...