Pierwszy krok 3

...." puk puk,  puk puk "  
Przebudzilam się,  patrzę na zegarek 5;15 co oni ode mnie chcą??  
- Czego??!!  
- Jedziemy do babci, bo jest w szpitalu.  
- A co jej?  Jechać z wami?  
  
Moja babcia często ląduje w szpitalu, bo jest chora na nadciśnienie,  ale czasami przesadza...  

- Nie. Pewnie znów jakaś drobnostka.  Nie zaśpij!  
- Dobrze! Dajcie znać co z babcią!  
- Dobrze, do później kochanie, dziś Twój brat jedzie na wycieczkę gdzieś tam więc zostajesz sama, mamy nadzieję,  że sama siebie upilnujesz  
- Tak jest mamo!

Hmm... Wolna chata?  Brat ba wycieczce,a rodzice pojechali na cały dzień do babci?  Może Noe iść do szkoły?  A z resztą, nie zawsze muszę iść mogę sobie jeden dzień wolnego zrobić tym bardziej, że dziś same nudne lekcje, idę jeszcze spać po co mam tak szybko wstawać?  

Dryyyn dryyyn!  
Ja pierdole!  Co oni chcą?  Czegoś zapomnieli??  Nie wstaje,  mają klucze..  Dryyyn dryyyn..  No kurde dobra  
- idę!  
Trzeba się ubrać w pośpiechu Ehh

- Dzień dobry, są rodzice?  
- O dzień dobry, nie ma pojechali do babci,  a może chce Pan herbaty, kawy?  

To tylko kolega taty, pewnie znów jakiś projekt dotyczący budowy domu chciał omówić.  

- Nie, widzę,  że Cię obudziłem
- Aj tam małe wagary trzeba było sobie zrobić, skoro rodzice wyjechali
- No tak, ale uważaj
- wiem wiem, ale nie powie nic im Pan?  
- A gdzie tam  
- Mam nadzieję hehe, a może jednak chce Pan kawy, bo i tak sobie będę robiła więc może Pan potowarzyszyc  
- No dobrze, namówiłas mnie  
- Proszę, niech pan siada, rozgości się ja już robię kawę  
- Dobrze  

Długa i interesująca rozmowa hmmm z jego strony to zawsze to samo, nuuuda ale trzeba jakoś udawać hehe

- Dobra, trzymaj się młoda darmo ja uciekam,  dziękuje za kawę i za miłe popołudnie
- nie ma za co, do widzenia  

W końcu mogę się ogarnąć i usiąść na spokojnie,  obczaić Facebooka.  Siedziałam tak przez godzinę czasu aż w końcu odeszłam na chwilę od laptopa,  bo trzeba coś zjeść  
"putum!"
Kurcze jak zawsze... Pewnie Kaśka pisze eh  
- hej, a Ty znów wagary?  ;D

O kurde, napisał Daniel,  co on chce?       

- A hej. Nie,  źle się czuję ;)

Coś trzeba kombinować, bo zaraz będzie jakieś głupie gadanie, że nieuk i w ogóle bla bla bla

- Tak, tak a brat też?  ;P
-Nie, on na wycieczce
- A rodzice gdzie?  
- A co Cię to tak interesuje?  
- Tak pytam, wyluzuj ;)
- Rodzice pojechali do babci, a mi się nie chciało iść do szkoły,  zadowolony?       
- Pewnie, tak myślałem ????
- Hehe ;)
- Co tam?  Co dziś robisz?  Masz jakieś plany? ;)
- Do godziny 15 nie, a później idę na trening a co?  
- Szkole mam do 13, nie chcesz iść na spacer?  
- hmmm, a po co?  
- Chciałbym sie dobrze poznać ;)
- Yym okej ;p To o 13;40?  
- 13;30?  
-13;35!       ????
- Dobrze, wygrałas także do zobaczenia ;)

O kurcze! Nie wierzę,  po co on chce się ze mną zobaczyć?  Dlaczego on chce tak mną pomiatac?  Dlaczego ja się tak daje jak dziecko?  
Iść czy nie iść? Nie wiem wstydzę się.  

---------------------
Koniec, pisać dalej?  ;)

KtosInny

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 572 słów i 3018 znaków.

1 komentarz

 
  • cukiereczek1

    Pisz dalej czekam na kolejną z niecierpliwością :)

  • KtosInny

    @cukiereczek1 mówisz?  warto?  ;)

  • cukiereczek1

    @KtosInny tak warto chociaż dla mnie :*

  • KtosInny

    @cukiereczek1 dobrze ;)