Pierwszy krok 13

Po tym dniu pełnym wrażeń nie mogłam zasnąć... Nie dałam rady myśleć o niczym innym tylko o nim o tym co dziś się wydarzyło.. Może to trochę za szybko? A jeśli się zawiodę? I będę znów siedziała i płakała w poduszkę jak po poprzednim chłopaku? Też było tak " idealnie " póki nie pojawiła się ta ruda Kinga... Od tamtej pory jej nie znoszę, fałszywiec jeden...  
Już jest pierwszą w nocy a ja dalej nie śpię Ehh a jutro już do szkoły.. Nie wiem z jednej strony się cieszę, bo znów zobaczę Daniela a z drugiej strony powrót z bajki do rzeczywistości znów trzeba będzie się uczyć. Ale może jakoś On będzie mnie motywował? Wszystko wyjdzie w praniu.  
Jest już 2;25 a o 6:30 trzeba wstać będę jutro wyglądała jak zombie, dobra ostatni raz popatrzę na telefon i idę spać hmm może i dobrze, że popatrzyłam bo w tym samym momencie dostałam wiadomość, wiadomość od Daniela. Od razu na mojej twarzy pojawił się uśmiech, odruchowo popatrzyłam na bransoletkę i pocałowałam ją.. Yyy pocalowałam bransoletkę? Co ze mną? Haha

" słodkich snów słoneczko. ; *
Dziękuję za dzisiejszy dzień, było wspaniale, w ogóle jesteś najwspanialszą kobietą pod słońcem. Kocham Cię ???? "

Jest przeslodki, ale czy to aby nie za szybko? Takie wyznania? Kurde sama nie wiem jestem szczęśliwa może muszę po prostu resztę olać i się cieszyć tym co jest? Dobra odpisze mu coś tam i idę spać.  

Wydawało mi się, że minęło pięć minut a to już 6;30, strasznie nie chce mi się wychodzić z łóżka no ale coś trzeba, lecz odruchowo popatrzylam na telefon i oczywiście była wiadomość od niego hihi
  
"dzień dobry skarbie ;* będę o 7;35 koło Twojego domu. "  

Cudownie ale trzeba się szybko ogarnąć. Więc jakoś wstałam., poszłam się umyć, ubrałam luźno tym razem Jeansy jasno-niebieksie i bluza moro. Zjadłam śniadanie i umyłam zęby lekki makijaż i gotowa można zaraz wychodzić dziwnym trafem dziś udało mi się strasznie szybko ogarnąc czyżby o czymś zapomniała? Oby nie, mam majątki? Haha mam na szczęście mam.
Jest 7;20 mam jeszcze 15 minut więc pójdę troszkę do brata, dawno go nie widziałam  

- Cześć braciszku  
- Cześć. Coś chcesz?  
- Czy ja zawsze muszę coś chcieć? Nie, chciałam po prostu tak o pogadać jak rodzeństwo
- Słucham Cię siostrzyczko  
- Mam do Ciebie nietypowe pytanie
- Wal  
- Jak szybko można się zakochać? Jak sądzisz? Np Ty w dziewczynie?  
- Wiedz co, no ja to tam nie lubię już się zakochiwac, ale tak nawet po tygodniu znajomości, a co? Zakochana?  
- Znasz Daniela?
- Tego co ostatnio był po Ciebie?  
- Tak  
- No co, może być spoko, źle mu się z twarzy nie patrzy  
- Tak? Dziękuję. Lecę, bo przyszedł paaa  
- Papa

Na szczęście jak zawsze mama mnie wręczyła w otwieraniu drzwi, Daniel był już w środku. Podziękowałam mamie za otworzenie drzwi, pocalowałam Daniela w policzek na przywitanie, pożegnałam się z mamą i wyszliśmy.  


Nagle Daniel wyjechał z pytaniem.
- Jak się spało kochanie?
- W sumie dobrze ale zasnełam koło 3 hehe
-też tak długi przypominałam sobie o spotkaniu?     
- Bingo, a Ty o której poszedłes spać?  
- Coś koło 4
- Czyli podobna sytuacja  
- A no tak, no tak. A co jeszcze moja księżniczka mi opowie?  
- Tylko tyle, że się Stęskniłam.  
- O jej, ja bardzie  

Stanęliśmy na środku drogi i zaczęliśmy się całować, było przecudownie jak ja mogłabym czegoś takiego sobie kiedykolwiek żałować? Ale co racja to racja żaden mój były tak dobrze nie całował. A Daniel? Dosyć, że wygląda świetnie to jeszcze bardzo dobrze całuję, normalnie mój ideał.  
Poszliśmy dalej w stronę szkoły już za rękę, ludzie się na nas patrzyli a my na siebie, czułam się wyjątków jakby po prostu świat oprócz na nie istniał, nie zwracając uwagi na innych tylko my.
Doszliśmy do szkoły. Już chciałam puścić rękę Daniela ale on złapał ją mocniej, popatrzy się na mnie i się uśmiechnął. Odprowadzilm mnie pod klasę, pocalował  
- Widzimy się na następnej przerwie kochanie
- Dobrze  
I poszedł przywitać się z kolegami. Odprowadzalam go wzrokiem witając się z koleżankami.  

- W końcu jesteś!  
- Tak, wróciłam cała i zdrowa haha
- Oraz zakochana  
- Oj Ciii
- Nie rumień się tak kochana  
- Lepiej mi mów niusy z całego czasu mojej nieobecności  
- Jedynie co to każdy mówi o Tobie i o Danielu  
- Zazdrosni? Haha
- Żebyś wiedziała nie jedna laska próbowała do niego podbijać jak Ciebie nie było
- A on jak na to reagował?  
- Haha, widziałaś, że będę go śledziła haha, on je wszytkie zlewał..chyba mu zależy
- Oby tak było, na razie jest cudownie
- A już oficjalnie jesteście?  
- Haha od wczoraj, zobacz co dostałam  

Pokazalam jej bransoletkę, i opowiadałam o naszym spotkaniu i o kinie oraz o jego koledze bardzo dobrze nam się rozmawialo, ale no cóż obowiązki ucznia wzywały.  

" tęsknię kochanie! "

Już napisał heh, jaki om jest słodki już tęskni Ehh oby to nie była bajka. Odpisałam mu jedynie, że mam lekcje z wredna panią i widzimy się na przerwie. Jak zwykle strasznie nudna lekcja zostało 5 minut do przerwy a służy się jakby to było godzina, w końcu dzwonek jejku, upragnioną przerwa i zobaczenie Daniela. Ledwo co wyszłam z klasy A on już czekał, stał przed klasą podeszłam do niego, Przytulilam i zaczęłam opowiadać o strasznie nudnej lekcji po czym poszliśmy na zewnątrz szkoły, posiedzieć na ławkach gdyż teraz miałam godzinę wolną, chcieliśmy posiedzieć troszkę w ciszy ale niesety się nie da, ciągle ktoś podchodzi, ktoś patrzy On się tym nie przejmował, ale dla mnie to coś nowego coś strasznie dziwnego, więc poszliśmy się przejść. Daleko od szkolnych marudzisz, gdzie będziemy tylko my..poszliśmy do kawiarni.  

- Co by moja księżniczka wypiłam?  
- Late  
- A może coś słodkiego?  
- Nie, dziękuję wyglądam dobrze hehe
- Jesteś za szczupła  
- gadaj sobie gadaj ja swoje Wiem
- Wredota moja  

Złożył zamówienie i przeprosił mnie na chwilę, bo musi iść do WC, dziwne wziął ze sobą telefon, chce do jakieś innej dziewczyny zadzwonić? Może wyjdę? Kurde dobra, zobaczymy jak tak będzie, że piszę za moimi plecami to raczej szybko się wyda. Minęły dwie minuty kelner podał zamówienie i zaraz przyszedł sportem Daniel.  
- Przepraszam musiałem coś załatwić  
- Coś się stało?  
- Wszytko jest w jak najlepszym porządku kochanie  
- Dobrze

Siedzieliśmy pilismy kawę i nagle przyszedł jakiś kurier i Daniel wstaje, podchodzi do niego i nagle bierze kwiaty. Co jest? Podchodzi do mnie i podaje mi kwiaty..  

- Proszę bardzo, dla najwspanialszej kobiety na świecie..  
- O jejku... Ale..Ale...
- Nie ma ale, kocham Cię  
- są prześliczne, dziękuje

Było w tym bukietów chyba z dwadzieścia róż były przepiękne, czerwoniutkie a pachniała o jejku  

Po kawie wróciliśmy do szkoły, szłam z tymi różami a wszyscy patrzyli się na mnie jak wróci, nie chciałam się z nimi rozstawać, ale musiałam dałam je do sprzataczek.  
Daniel wrócił na lekcje ja również.

-----------------------
Przepraszam za dłuższą nieobecności. Brak weny      ;D

KtosInny

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 1367 słów i 7220 znaków.

2 komentarze

 
  • cukiereczek1

    Czekam na kolejną z niecierpliwością :) :*

  • Caryca

    Brak  weny   rozumiem  ,  ale  jestem  przekonana  ze     będą  kolejne  części  :)