Pierwszy krok 1

Mam na imię Kamila hej więc zaczynamy ;)
... Ostatni dzień wakacji.. Ehh... Dlaczego tak trudno usnąć? Może to emocje?  
W końcu inna szkoła inni ludzie nowi znajomi hmmm co się może wydarzyć? Ciekawe, no ale Cóż trzeba iść spać.  
Pierwsza w nocy, druga, trzecia a ja nadal nie śpię no cóż graniczylo to z cudem, ale zasnełam.  
........
" puk puk! Wstawaj! " cholera... już 6? Dlaczego pierwsze dni muszą być tak ciężkie?  
-Już wstaje mamo!!  
Moja mama pracuje w szkole więc również cieszy się, że znów będzie mogła się drzec na innych uczni ( co bardzo lubi). Jest nauczycielka języka Niemieckiego więc bardzo często wyjeżdżamy do Niemiec, gdzie pracuje mój ojciec, aaaa bo już bym zapomniała mam brata, Kamila jest ode mnie młodszy o dwa lata.  
No cóż trzeba w końcu wypełzać się z łóżka co jest strasznie trudne, ale muszę iść szybko, bo zaraz pewnie młody wepcha no i jakbym wykrakała już tam siedział Ehh no cóż może zacznę w ten czas szukać sobie ubrań nie jestem gruba, bo ważę 58 kg przy wzroście 170 cm więc nie jest źle, chodzę na siłownię z moją przyjaciółką gdzie chodzi również mój były Ehh przystojny ale cham i prostak, ale mniejsza o niego, w co mam się ubrać? Spódnica krótka czarna i do tego biała bluzka z wycięciem na dekolcie? A co! Poszalejmy.  
Więc już po uszykowaniu ubrań, poszłam na dwadzieścia minut do ubikacji, pomalowałam się nie za ostro lecz delikatnie.  
Już wychodząc z ubikacji klóciłam się z bratem kto siedzi z przodu, oczywiście młody zawsze wygra, bo mama stoi po jego stronie Ehh.
Dobra już 7;00 a ja jeszcze muszę zjeść i umyć żeby hmmm ale co by tu zjeść, może musli a czemu nie, tylko nie za dużo żeby brzuch mi się nie wyznaczał.  
Więc gdy już każdy doprowadził się do porządku wsiedlismy do auta i pojechaliśmy do szkoły...... Było dziwnie pusto na mieście, wszyscy szli w stronę szkoły a jeszcze zaledwie 22 godziny temu był tu totalny szok, sami pijani ludzie i hałas, pogoda na szczęście dziś nam odpisywala, był ciepły wrześniowy dzień.  
Po dojechaniu do szkoły, każdy poszedł w swoją stronę, już z daleka widziałam moje dwie przyjaciółki stały toż koło boiska i rozmawiamy.
Podeszłam,  
-Cześć łaski!
-o, hej Kamila, jak pięknie wyglądasz!  
-Nie przesadzaj nie lubię tej spódnicy, ale musiałam jakoś inaczej się ubrać!  
-Wyglądasz cudownie i nie tylko my to dostrzegamy, patrz jak Daniel się lampi hah
( Daniel jest to wysoki brunet, jest na prawdę przystojny ale jakoś nigdy nie zwracał na mnie uwagi, może dlatego, że umierał często tylko jeansy i teraz tylko patrzy żeby zaruchac hmm kto wie)  
-Przestań!  
-Na prawdę, wzroku nie może oderwać
-Chodźmy lepiej do szkoły, bo zaraz nudna przemowa

Poszłyśmy do szkoły gdzie była bardzo długa i nudna przemowa dyrka

__________________________________
Na Dziś to wszytko, czekam na opinie ;)

KtosInny

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 542 słów i 2962 znaków, zaktualizowała 12 lut 2017.

1 komentarz

 
  • cukiereczek1

    Czekam na kolejną z niecierpliwością :* :)