Na kolację ubrałam się elegancko, założyłam wytworne pończochy i szykowne szpilki. Założyłam kupiony w Hiszpanii drogi pas do pończoch. Umalowałam się dość wyzywająco.
Niech mężczyźni wiedzą, że przyszłam się puszczać…
Dość szybko poderwał mnie pewien wysportowany młodzieniec i zaciągnął do swego apartamentu.
Oczywiście mu dałam.
Najpierw zdjęłam swą elegancką suknię, potem rozpięłam stanik i w wyuzdany sposób zsunęłam majteczki.
Zaszarżował na mnie z gorliwością godną wyczynowca! Jakich to nie wymagało akrobacji?! Zdarł do góry moją nogę, żeby mieć jak najdogodniejszy dostęp do cipki! Wbił się w nią po same jaja.
Wygrzmocił mnie należycie… jak przystało na długodystansowca…
Dodaj komentarz
Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Załóż konto za darmo.