Puszcza się na wczasach w Hiszpanii (miniaturka) cz. 7

Puszcza się na wczasach w Hiszpanii (miniaturka) cz. 7Tuż obok naszego hotelu umiejscowione były korty tenisowe. Uwielbiałam przyglądać się wysportowanym mężczyznom wykazującym się zwinnością i siłą…

Przyznaję, że nieco ich prowokowałam, przychodząc tam w zwiewnej bordowej sukience i wysokich szpilach.
Zdarzało się, że niesforny wietrzyk wysoko zadzierał moją rozkloszowaną kieckę i ukazywał panom moje seksowne pończochy.

Czasami gubili się, nie trafiali w piłkę, bo ich wzrok uciekał w zupełnie inną stronę.

Czasami w moją stronę leciały męskie odzywki… Bardzo mnie to podniecało… Zgadnijcie co krzyczeli?

A mnie strasznie korciło, żeby się tutaj puścić… w tej sportowej atmosferze…

Sama nie wiem, jak znalazłam się nagle w szatni… Wypełnionej męskim potem…

Ależ to było podniecające, gdy ten agresywny typ zadarł mi kieckę i zerwał majtki! Bezpardonowo zarzucił moją nogę na bark, żeby mieć jak najlepszy dostęp do cipki…
Wbił się w nią z impetem, z jakim przebijał piłki swą rakietą…
A jego rakieta też była niczego sobie… gotowa do akcji… do backhandów i forhendów…  
Uderzała raz za razem…
W końcówce meczu tempo nie spadło… Przeciwnie… Znacząco wzrosło!

Jęcząc i stękając, kadziłam mu:
-Aaaaa…. Jesteś stworzonym zwycięzcą… urodzonym zdobywcą trofeów… Aaaaa… aaachhh!

Historyczka

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyka, użyła 221 słów i 1346 znaków.

2 komentarze

Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Załóż darmowe konto

  • Historyczka

    Alladynie... mistrzu! "korty penisowe..." :)

  • Aladyn

    Twoje prowokacyjne zachowanie w tak seksownym ubiorze spowodowało, że te korty śmiało można by nazwać penisowe...od ilości stojących penisów, gotowych do rozegrania z Tobą wielu setów.