Nauczycielka i czarnoskóry Big Boss cz. 5

Nauczycielka i czarnoskóry Big Boss cz. 5Ależ zaczął się pastwić nad moimi piersiami! Wysunął je ze stanika, zaczął ugniatać…
Protestowałam. - Nie… nie… - szeptałam.
A on szepnął mi do ucha:
- Masz fantastyczne i dorodne białe cyce… Kocham takie! Od kiedy cię zobaczyłem, myślałem tylko o tym, żeby je schwycić… poczuć w dłoniach…
- Czyżbym się wydała panu taką łatwą kobietą…? – Moja jasna natura nadal dopominała się, bym się opierała, broniła swej reputacji.
Ale moja druga natura domagała się czegoś na wskroś odmiennego: nie wyrywać się, tylko posłusznie wypinać biust…
Big Boss wykorzystał okazję. Ustami zagarnął mój sutek i zaczął go intensywnie ssać.
Nie mogłam się powstrzymać. Wzdychałam i pojękiwałam.

Historyczka

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyka, użyła 124 słów i 747 znaków, zaktualizowała 30 mar 2019. Tagi: #Murzyn #pończochy #milf #bigtits #nauczycielka

2 komentarze

Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Załóż darmowe konto

  • Pielgrzym2001

    Bo pragniesz jego bardzo i ciekawość cię  bierze czy oni mają takie wielkie penisy?

  • Historyczka

    - Czyżbym się wydała mu taką łatwą kobietą…?

  • nanoc

    @Historyczka Może nie, ale ponoć kobiety pragną czarnego k....a, więc chyba ......   :D