Nauczycielka AB

Andrew Boock

Nauczycielka

     Wszystko zaczęło się od portalu internetowego "nasza klasa". Nie! Wcześniej...
     Przyszedłem do szkoły średniej (nareszcie po tych katuszach w gimnazjum!) i tam doznałem lekkiego osłupienia. Poznałem swoją nową wychowawczynię, która okazała się drobną blondynką z kształtnymi pośladkami. Podniecała mnie za każdym razem gdy odwracała się by pisać po tablicy. Mój wzrok za każdym razem badał jej krągłości, a męskość budziła się za każdym razem. W tym czasie poznałem wielu nauczycieli, którym zawdzięczam wiele. Pani ucząca historii nosiła wyzywające bluzki z dekoltem ale opuściła naszą szkołę po pierwszym roku. Posiadała małe piersi, lecz za to bardzo kształtne i potrafiła je wyeksponować. Pani od matematyki zagościła dopiero gdy opuszczałem szkołę, ale zawiesiłem na niej oko. Było na czym! Mała brunetka z kształtną figurką. Pamiętam, że wtedy miałem 5 z matematyki i bardzo się na niej skupiałem (na przedmiocie również). Pani od języka polskiego była dla mnie wspaniałą kobietą. Nigdy nie zapomnę tej szalonej i nieprzewidywalnej osobowości.
     Moja nauczycielka języka polskiego (którego teraz kalam pisząc ten tekst) była dwudziestoośmnio letnią blondynką, która pofarbowała sobie włosy na jakiś dziwny kolor kojarzący mi się z czerwienią z lekką domieszką brązu, a poza tym wszystko było rozjaśnione. Jestem mężczyzną, więc można mi wybaczyć umiejętność nierozpoznawania kolorów. Pamiętam, że codziennie ubierał się inaczej. Była elegancką kobietą...
     ...ale ona także nas opuściła po drugim roku. Śmialiśmy się ze znajomymi, że wykończyliśmy ją i jej poprzedniczka usłyszawszy to przeraziła się. Starała się nad nami zapanować ale skutki były odwrotne.
     Wróćmy do strony internetowej. Czasem odwiedzałem profil moje nauczycielki i oglądałem jej zdjęcia. Nie zmieniła się mimo upływu kilku miesięcy w wielkim mieście. Umieszczała zdjęcia z wycieczek po całej Polsce. Nauczyciele zawsze narzekają, że za mało zarabiają. Strajkują i takie tam ale zawsze mają jakiś grosz, żeby wybrać się coś pozwiedzać. Dziwne...
     ...ale pozostawmy finanse w spokoju!
     Odważyłem się któregoś wieczora i napisałem do byłej nauczycielki wiadomość: "Co u pai słychać? Jak się mieszka w Warszawie?". Nie miałem pojęcia jak zacząć taką korespondencje internetową z dorosłą wykształconą osobą. Przed wysłaniem zastanawiałem się długą chwilę, ale nacisnąłem Enter i wiadomość poszła w świat. Nie było odwrotu! Czekałem na odpowiedź kilka dni. Byłem zadowolony jak odczytałem jej słowa: "Mieszka się dobrze, ale mieszkam i uczę w szkole znajdującej się pod Warszawą. A jak tam Twoje próby pisarski?" Doszło do tego, że wysłałem jej pracę, którą zamierzałem wysłać na konkurs literacki.
     Sprawdziła mi tekst! Napisała do mnie wiadomość, w której pisała, iż możemy się spotkać w mieszkaniu u rodziców by mi wytłumaczyła błędy, które popełniłem (a popełniam ich mnóstwo!). Po przeczytaniu okna na komputerze zrobiło mi się gorąco. Miałem szalone wizje. Było ona młodą kobietą, która nie miała żadnego mężczyzny z tego co mi było wiadomo. Moje myśli szalały w głowie. Widziałem oczyma wyobraźni jak rozbierałem ją w jej pokoju. Dotykałem nagiego ciała drżącymi dłońmi. Same myśli wzbudziły we mnie podekscytowanie spotkaniem, na którym mogło się wydarzyć wszystko. Nagle wylałem na siebie kubeł zimnej wody. Nie mogłem dawać sobie jakichkolwiek nadziei na zbliżenie z tą kobietą, lecz z drugiej strony marzenia nie były karą.
     Umówiłem się z nią na spotkanie po szkole. Miałem odwiedzić ją w mieszkaniu rodziców na osiedlu na skraju miasta. Byłem bardzo podekscytowany.
     Odliczałem dni do naszego spotkania. Każde skreślenie w kalendarzu owocowało nową myślą. Bardzo wyuzdaną fantazją erotyczną. Który nastolatek nie marzył o seksie z nauczycielką? Każdy! Chyba, że ten, który myślał o nauczycielach.
     Pierwsza myśl naszła mnie, gdy siedziałem przy biurku w swoim pokoiku w internacie. Miałem zamiar ulepszyć tekst o statku kosmicznym, który wymyśliłem niedawno, ale wizja, która mnie nawiedziło pochłonęła mnie bez reszty. Wyobraziłem sobie, że jestem ze swoją byłą nauczycielką w małym pokoiku. Ona stała naga przede mną, a je siedziałem sobie na kanapie ze sterczącym fallusem. Spodobał mi się widok nagiego ponętnego ciała kobiety, więc brnąłem dalej w głąb wyobraźni.
     Nauczycielka miała jędrne piersi i cudowne szerokie biodra, niektórzy mogą uznać to za grubą pupę. Fakt miała większy tyłeczek, ale pośladki cholernie jędrne i podniecały mnie za każdym razem, gdy widziałem ją na korytarzu w szkole. Brakowało mi tych widoków, gdy odeszła.
     Powróciłem do swojej wizji, w której kobieta wchodziła na mnie i przez ułamek sekundy widziałem jej piękne wilgotne łono. Wyobrażałem sobie idealny trójkącik nad jej różową szparką. Po chwili jej dłoń chwyciła mojego członka i nakierowała na gorący otwór. Bez żadnych problemów wkradłem się w jej ciało. To było wspaniałe uczucie, które przyprawiło mnie o dreszcze. Wślizgnąłem się do środka przez ciasną przestrzeń.
     Nagle nauczycielka zaczęła poruszać biodrami. Z każdym rucham robiło mi się dobrze, a na jej twarzy pojawiły się różowe wypieki. Patrzyła mi głęboko w oczy. Miała śliczny zielonkawy odcień swoich oczu. Ujeżdżała mnie po mistrzowsku nie spuszczając wzroku. Faktycznie miała duży tyłeczek, którego nie mogłem objąć, ale za to miała jędrne pośladki, które masowałem dłońmi. Jej dłonie powędrowały do czerwono-brązowych włosów. Piersi uniosły się lekko w górę i stały się jędrniejsze. Podskakiwały w rytm tańca jej bioder.
     Po chwili i mnie zaczęło robić się dobrze. Patrzyłem oczami wyobraźni na jej poruszające się piersi tuż przed moimi oczami, a moje dłonie spoczywały na jej krągłych biodrach. Widok był wspaniały i czułem, że dochodzę. Byłem już o krok od spełnienia...
     Nagle otworzyłem oczy. Uświadomiłem sobie, że znajduję się w pokoju z dłonią w spodniach. Ściskałem swojego stwardniałego członka w mocnym uchwycie. Próbowałem powstrzymać nadchodzącą falę uniesienia. Udało mi się!
     Wizja była bardzo realna. Wyjąłem rękę ze spodni i podparłem się. Próbowałem powrócić do moich marzeń, ale w tej samej chwili drzwi otworzyły się i wszedł mój opiekun. Rozproszył całkowicie moją uwagę, a podniecenie opadło wraz z moim członkiem kurczącym się w spodniach. Porozmawiałem z nim chwilę i wróciłem do swoich zajęć, czyli odrabiania pracy domowej. Próbowałem powrócić znów do realistycznego marzenia, ale nie udało mi się.
     Szkoda!
     Dzień odwiedzin zbliżał się coraz szybciej z każdym skreślonym dniem w kalendarzu. Nauczycielka powiedziała, że w środę popołudniu może mnie przyjąć, a był poniedziałkowy wieczór. Położyłem się wcześnie spać pragnąc się obudzić w środku tygodnia. Śniłem o kobiecie w czerwono-brązowych włosach. Znów nawiedziły mnie bardzo realne wizje.
     Ukazała się przede mną naga nauczycielka, lecz tym razem była wypięta w moją stronę i klęczała na sofie podpierając się o oparcie. Patrzyłem na jej smukłą szparkę znajdującą się między udami. Róża tyłka lśniła wilgocią i była lekko rozchylona. Nagle dłoń kobiety znalazła się na pośladku. Palec wskazujący wemknął się w ułamku sekundy w jej tyłek. Poruszała nim jęcząc głośno i zachęcając do zabawy. Rozszerzyła swoje pośladki szeroko. Wiedziałem co miałem zrobić. Podszedłem bliżej chwytając sterczącego fallusa w dłoń i naparłem na różę. Powoli i delikatnie wpychałem się w jej tyłeczek. Na jej twarzy pojawiła się rozkosz. Miała zamknięte oczy i otwarte usta. Pojękiwała cicho, gdy mój członek zagłębiał się w jej ciało. Było bardzo ciasno wewnątrz gorącego ciała. Po upływie chwili zacząłem poruszać biodrami. Dłonie kobiety zacisnęły się mocniej na pośladkach, a krótkie paznokcie wbiły się w delikatną skórę pozostawiając małe czerwone ślady.
     Zacząłem szybciej poruszać biodrami czując mniejszy opór jaki stawiały mi zaciskające się mięśnie. Dłonie nauczycielki powędrowały na oparcie sofy. Podniosła się odrobinę prostując plecy. Na jej twarzy widniała rozkosz a z mojego gardła wydobywał się spazm podniecenia. Poruszałem biodrami coraz szybciej wkradając się głębiej w jej ciało. Byłem coraz bliżej spełniania i pragnąłem dać upust swojemu podnieceniu. Szybki taniec doprowadzał mnie do spełnienia. Byłem już na skraju przepaści zwanej rozkoszą, gdy nagle...
     BUM!!!
     Usłyszałem walenie w ścianie. Moje senne jęki obudziły kolegę w środku nocy. Podniosłem się i byłem w szoku realności swojego snu. Mój nabrzmiały członek pulsował w majtkach. Napierał na szorstki materiał, którego dotyk sprawiał mi przyjemność. Byłem gotów wytrysnąć i spaść w przepaść zwaną rozkoszą. Położyłem się ponownie oddychając szybko i próbując uspokoić swoje podniecenie. Zapadłem momentalnie w sen, który nie był już przyjemny i tak realistyczny jak poprzedni.
     Wtorek minął mi beż żadnej wpadki w szkole. Dzień dłużył mi się niemiłosiernie, gdyż wyczekiwałem z utęsknieniem godziny spotkania się z byłą nauczycielka języka polskiego.
     Powiedziałem koledze o swoim spotkaniu z nauczycielką. Wywarło na niego większe zadowolenie niż na mnie. Mówił jak opętany o gwałcie na mnie. Było to oczywiste, ponieważ zaprosiła mnie do swojego mieszkania. Podkreślałem, że należało ono do jej rodziców, ale zawszę mogli gdzieś wyjść. Oczywiście zaprzeczyłem jego tezie, ale byłem pełen nadziei, że rzuci się na mnie zrywając ze mnie wszystkie rzeczy i dogodzi sobie jak tylko zechce wykorzystując moje młode ciało spragnione erotycznych uniesień. Cóż - marzenia watro mieć i doczekać ich spełniania.
     Wieczorem byłem już bardzo podekscytowany spotkaniem z byłą nauczycielką. Nawet ogoliłem sobie jaja! Boże pozbyłem się włosów łonowych! Było warto, gdyż optycznie zwiększył swoją wielkość.
     Nadszedł upragniony dzień spotkania. Wypachniłem się i ubrałem koszulę. Kolega śmiał się ze mnie, że stroje się jak szczur na otwarcie kanału, ale gdy lekcje zbliżały się do przyznał, że mi zazdrości. Byłem dumny...
     Na ostatniej lekcji ponownie zawładnęły mną erotyczne wizje. Siedziałem sobie na kanapie, a moja była nauczycielka zabawiała się moim sterczącym członkiem, który bez włosów łonowych prezentował się jak potężny drąg. Ssała delikatnie czubek i masowała jądra. Trzon zagłębił się w jej usta, a dłoń przesuwała się wzdłuż. Sprawiała mi ogromną przyjemność i ponownie stawałem nad przepaścią zwaną rozkoszą. Odpływałem wraz z podnieceniem... Byłem znów bliski spełniania...
     Nagle dzwonek wyrwał mnie z rozmyślania, a marzenia rozprysły się jak bańka. Zorientowałem się, że mój członek stoi i odznacza się dość znacząco na spodniach. Siedziałem w ławce chwilę by uspokoić swoje podniecenie. Udało mi się do takiego stopnie, że nie odznaczał się tak na spodniach. Wybiegłem ze szkoły i podążyłem do mieszkania nauczycielki. Mój członek opadł i podniecenie w moim ciele rozpłynęło się ustępując miejsca uczuciu strachu.
     Stanąłem przed drzwiami wejściowymi do bloku. Serce waliło mi w klatce piersiowej, a oddech stał się płytki. Nie mogłem zapanować nad nerwami i dłonie trzęsły mi się, gdy wciskałem guzik domofonu. Omal nie trafiłem w prawidłowy przycisk. Odezwał się słodki niski głos nauczycielki. Przedstawiłem się, a przeciągliwy trzeszczący dźwięk oznajmił mi, że drzwi stały otworem. Wszedłem do środka i pobiegłem po schodach.
     Nagle drzwi do jednego z mieszkań otworzyły się i stanęła w nich moja nauczycielka. Była taka sama jak za czasów, gdy mnie uczyła. Nie zmieniła koloru włosów. Czerwono-brązowy odcień przepasany był zieloną opaską. Ubrana była w jasne jeansy i zieloną bluzkę. Na barkach miała brązowy wełniany sweter z zwisającym paskiem w tali.
     Zaprosiła mnie do środka i zaprowadziła mnie do swojego pokoju. Serce biło mi jak oszalałe, a dłonie się pociły. Byłem zdenerwowany, a podniecenie skryło się głęboko w moim ciele. Wskazała mi kanapę, która stała pod ścianą naprzeciwko meblościanki. Ona usiadła obok mnie niebezpiecznie blisko, a w dłoniach trzymała wydrukowany mój tekst. Podniecenie w moim ciele wzrosło, gdy uśmiechnęła się do mnie.
     Zaczęliśmy rozmawiać na temat mojego konkursowego opowiadania. Tłumaczyła mi błędy jakie popełniałem i jak mam ich unikać. Nasze oczy wielokrotnie się spotkały, ale nie mogłem z nich wyczytać żadnych emocji. Dopytywała się jak mają się lekcje języka polskiego pod jej nieobecność. Opowiedziałem jej wszystko ze szczegółami. Podczas rozmowy rozluźniłem się i swobodnie wypowiadałem słowa. Nauczycielka śmiała się z moje szczerości, gdyż niczego nie ukrywałem co się działo na lekcjach.
     Oczywiście między nami do niczego nie doszło. Umysł nastolatka pod wpływem działania hormonów potrafi płatać różne figle. Nie byłem rozczarowany, a nawet zadowolony, gdyż rozmawiałem swobodnie z dorosłą kobietą.
     Marzenia pozostały marzeniami.
     Szkoda...
     ...ale jest jeszcze szansa!

andrewboock

opublikował opowiadanie w kategorii erotyka, użył 2486 słów i 13705 znaków, zaktualizował 2 cze 2019.

15 komentarzy

 
  • bart

    :barf:

  • Mi

    No... polonistka miała rację, że jest mały problem z gramatyką;-p Poza tym masz fantazję chłopie;-D

  • Arni

    Był moment gdzie "goniłeś własny ogon" zdaniami, ale to nic.. samo opowiadanie jest świetne.. nie trzeba pokazać pełnego stosunku by było genialnie :)

  • pf

    a gdzie j3banie

  • lubisia

    Twoje   opowiadania są świetne ! Trzymają w napięciu i podniecają.... Super ! Pozdrawiam i czekam na więcej :devil:  :sex2:  :cmoczek:

  • Nie mam pomysłu na nick.

    Podniecające, ale bez szału :D

  • Palmer

    Ciekawe... erotyczne, choć pełnego stosunku nie pokazano ;-)

  • mala

    Świetne ;)

  • sexilala

    :sex2:

  • zajeb basem <3

    nie no bomba :) czekam na kolejne opowiadania :P super :*

  • czekiii

    hihihi, no i się doczekałam ;d zostawilam sobie Twoje opowiadanie na sam koniec i bez zastrzeżeń, rewelacja. Super piszesz ;> buziak.  :redface:

  • andrewboock

    opowiadanie miało troszeczkę trzymać w napięciu Czytelnika :)

  • MalinowaMamba

    Mi się podoba ;)

  • panilodzia

    Fajne, ale sądziłam, że będzie trochę...inaczej. Nie mam zastrzerzeń jakby co :rolleyes:

  • kicia:*

    Masz fantazje ale co do realizacji to raczej będzie trudno