Moje życie erotyczne 6

Wróciłem do kraju w nowej rzeczywistości politycznej i rozpocząłem naukę w szkole średniej. Pod względem erotycznym nic ciekawego się nie wydarzyło przez kolejne 2 lata, bardziej skupiałem się na pierwszych imprezach, wyjazdem pod namiot itp. Owszem było kilka dziewczyn z którymi przez ten czas „chodziłem”, ale do niczego poważniejszego nie doszło.

W wieku 17 lat po drugiej klasie szkoły średniej po lipcowym pobycie pod namiotem z kumplami postanowiłem w sierpniu pojechać na wieś do mojej przyszywanej rodziny, gdzie jeździłem jeszcze jako dziecko. Wiedząc że jest tam dalekie kuzynostwo starsze ode mnie o średnio 10 lat miałem nadzieję że się nudził nie będę. I nie pomyliłem się, w zasadzie codziennie uprzyjemnialiśmy sobie wieczory imprezami przy alkoholu,  w domu, w barze, czy na zabawach wiejskich. Po kilku dniach odwiedziła nas Anka, też moja przyszywana kuzynku, moja równolatka, którą pamiętam z zabaw dziecinnych z przed wielu lat. Jezu, jak ona wyglądała…. Figura „90/60/90”, spore piersi, kruczoczarne długie falowane włosy-krew we mnie się wzburzyła.  Oczywiście późnym wieczorem to ja odprowadziłem Ankę do domu na drugi koniec wsi. Próbowałem wybadać czy są jakieś szanse żeby do czegoś więcej między nami doszło i poszło mi całkiem nieźle, umówiliśmy się na kolejny wieczór. Od rana nie mogłem się doczekać na spotkanie i planowałem od rana wszystkie możliwości. Spotkaliśmy się w umówionym miejscu i ….przywitała mnie buziakiem w policzek. Zapowiadało się nieźle. Chwyciłem ją za rękę i poszliśmy na spacer. Nie pamiętam o czym rozmawialiśmy, ale dotarliśmy na polanę nad lasem, gdzie przełamałem opory i zacząłem ją całować. Ania nie pozostawała dłużna co mnie rozochociło, w ruch poszły moje dłonie, dostałem się pod koszulkę muskając jej plecy, brzuch, delikatnie przesunąłem dłoń chwytając przez biustonosz pierś, nie oponowała więc po chwili chwyciłem palcami koszulkę u spodu, a ona ochoczo podniosła ręce abym ją ściągnął, natychmiast dobrałem się także do zapięcia stanika i uwolniłem piękne, sporych rozmiarów cycuszki  z dużymi brodawkami. Miód malina, chwyciłem je u nasady i zacząłem ssać te cudowne brodawki, Ania położyła się wtedy odchylając głowę do tyłu, postanowiłem działać dalej, sunąłem językiem środkiem brzucha w dół zatrzymując się dłużej na pępku badając jej reakcje. Jej oddech i dłoń położona na mej głowie wskazywały że mogę się posunąć dalej. Rozpiąłem guzik w jej spodenkach, rozpiąłem zamek, Ania uniosła biodra, wiedziałem co robić, chwyciłem spodenki razem z majtkami i zsunąłem je z niej. Oczom moim ukazała się gęsta kruczoczarna myszka, przygolona tylko po bokach aby nie wystawała z bikini. Obsypałem pocałunkami jej stopę i sunąłem językiem do góry poprzez łydki i wyżej. Po dotarciu do kolan Ania rozchyliła uda, ujrzałem piękne, duże wargi sromowe (do dziś lubię duże, wystające wargi :) w kolorze kawy z mlekiem. Położyła rękę na mej głowie jednoznacznie wskazując czego oczekuje. Zanurkowałem między jej uda, zwilżyłem cipkę językiem i lizałem z całą różyczkę. Rozchyliłem palcami wargi dostając się językiem do środka. Świdrowałem językiem jej wnętrze i zająłem się dużą łechtaczką. Ania dyszała coraz bardziej i przytrzymała mi głowę wskazując abym nie odrywał się od guziczka rozkoszy. Po kilku minutach jęknęła, a jej ciało przeszedł dreszcz orgazmu. Po chwili podniosła głowę i podziękowała mi, przepraszając jednocześnie „że jeszcze nie jest gotowa na penetrację, ale postara się jak może abym był zadowolony”. Położyłem się, Ania zsunęła mi spodnie, siadła koło mnie i położyła dłoń na jajkach masując je, drugą ręką chwyciła penisa ściągając delikatnie napletek, zwilżyła dłoń śliną i delikatnie zaczęła masturbację patrząc mi głęboko w oczy, gdy widziała że już mi dużo czasu nie zostało nachyliła się na de mną przechodząc do głębokich pocałunków nie przerywając masażu kutasa. Nie minęła chwili i przeszedł prze ze mnie dreszcz rozkoszy z wielokrotnymi skurczami tryskającymi salwami spermy na mój brzuch. Po tym wydarzeniu w kolejne kilkanaście dni powtarzaliśmy podobne harce, czasem u niej w domu jak się zdarzyła wolna chata. Ania była nieprawdopodobnie wysportowana, uwielbiała robić szpagat nad moją twarzą, a ja wtedy jej robiłem minetę i dogłębnie poznawałem damską anatomię. Moje orgazmy później odbywały się także między jej piersiami lub pośladkami. Było cudownie, choć nigdy nie doszło do penetracji.

Po powrocie z wakacji życie toczyło się jak zwykle, z kuplami i kumpelami na osiedlu, przy dobrej zabawie, czasem wspomaganej alkoholem. Była w naszej paczce Kasia, rok starsze ode mnie dziewczę, mieszkające w ty samym bloku co ja. Ani ładna, ani brzydka, przeciętna szatynka z  trwałą na głowie.  Taka szara myszka, choć figurę miła całkiem, całkiem. Wiedziałem że się we mnie podkochuje, ale jakoś nie specjalnie się tym przejmowałem. Pewnego jesiennego wieczora zadzwoniła do mnie (na telefon stacjonarny, bo innych nie było :) i zaprosiła do siebie pod pretekstem oglądania filmów na video. Nie miałem specjalnie nic do roboty, więc skorzystałem z zaproszenia. Czekała na mnie wraz z filmami z serii „Koszmar z ul. Wiązów”, których jak twierdziła boi się sama oglądać. Oczywiście był to podstęp z jej strony, ale ja sobie nic z tego nie robiąc rozłożyłem się na łóżku gotowy do seansu. W miarę upływu filmu „tak się bała” że zaczęła się wtulać we mnie, coraz bardziej intensywnie, ale ja byłem twardy jak skała. Niby mimowolnie wsunęła mi rękę pod koszulkę, ja nic, czuję pieszczoty na brzuchu, ja nic, ale jak już zaczęła mnie całować po szyi musiałem zareagować, przygarnąłem ją ramieniem odwzajemnić pocałunki. Do niczego wielkiego nie doszło wtedy, poza pieszczotami, zresztą w pokoju obok było młodsze rodzeństwo, ale cel osiągnęła. Poszliśmy w ślinę więc trzeba było uznać że jesteśmy parą...
W związku z tym że jej rodzice często pracowali do wieczora, mieliśmy na głowie tylko młodsze rodzeństwo, którego na różne sposoby próbowaliśmy się pozbyć z domu, aby poszerzać intensywność związku. Jak przyznała była dziewicą, więc staraliśmy się przygotować do pierwszego razu jak do święta. Poznawaliśmy swoje ciała pieszczotami i pocałunkami. Kasia miał malutkie piersi z twardymi, wiecznie sterczącymi sutkami, które z przyjemnością brałem w usta. W końcu przyszedł ten planowany dzień kiedy chata była całkiem wolna. Pewnie dla większości byłby to zwykły, przeciętny sex, ale dla niej i dla mnie trochę też było to coś bardzo ważnego. Wzięliśmy wspólną kąpiel, rzuciliśmy się na łóżko w wir pieszczot. Kiedy zgodnie uznaliśmy że jesteśmy gotowi podłożyłem jej poduszkę pod biodra, założyłem prezerwatywę i powoli wsuwałem się jej cipeczkę kutasem. Nie było szczególnego bólu z jej strony więc spokojnie w wolnym tempie penetrowałem dziewicę, potem przywarłem do jej ust w gorącym pocałunku i przyspieszyłem ruchy strzelając nasieniem. Jak już pisałem, zwykły, a nawet przeciętny sex, ale był to pewien punkt zwrotny w moim życiu. Od tego dnia prowadzę do dziś systematyczne życie seksualne z dużą intensywnością.

Teraz już nie będę opisywał wszystkiego, bo by mi brakło czasu do śmierci. Będę wybierał zdarzenia ważne dla mnie, albo ostre, albo nie typowe, albo po prostu ciekawe.
CDN

penetrator

opublikował opowiadanie w kategorii erotyka, użył 1423 słów i 7750 znaków.

1 komentarz

 
  • kitu

    I to były czasy,o jakich dzisiejsi młodzi ludzie mogą tylko pomarzyc.Oczywiscie czas leci naprzod i co innego modne w seksie dzis-ale początki powinny byc podobne jak kiedys.Tak trzymaj-penetruj,penetratorze.