Materiał znajduje się w poczekalni.
Prosimy o łapkę i komentarz!

MOJE PRZEKLEŃSTWO -9- MAGDA I ŚWIĘTA

                                                MOJE PRZEKLĘŃSTWO.9.
                                                  - MAGDA I ŚWIĘTA-
Dwa dni zleciało, dzięki Dorocie która umówiła mnie kierowniczką sklepu mięsnego, kupiłem bez stania od nocy, w kolejce dobrą wędlinę, szynkę baleron boczek wędzony, śląską, Kasia załatwiła nie wiem gdzie sernik i makowiec, tak że byłem gotowy na przyjazd siostry, zadzwoniłem do niej podałem adres, przyjedzie jutro ,a Dorota przyjdzie dzień przed wigilią ,ustaliliśmy z Magdą że jedziemy do matki na wigilię i jak będzie wszystko dobrze to zostaniemy na święta, cieszyłem się że ją zobaczę, tyle lat jej nie widziałem, zastanawiałem się, czy ja poznam, wysłałem kartki świąteczne do Haliny i Justyny, poszedłem do księgarni kupiłem kolorowy papier do zapakowania prezentów, wracając otworzyłem skrzynkę na listy, było dwa listy. Poszedłem do domu ,jeden był od Haliny, poznałem po serduszku na odwrocie ,drugi z Gdańska ale bez nadawcy, otworzyłem list od Haliny, pisała o tęsknocie, zapewniała o swojej miłości ,czeka kiedy będzie lato i przyjadę do niej ,jest ciekawa czy zmieniłem coś w mieszkaniu ,czy wymieniłem meble, życzyła mi Wesołych Świąt i bym zaraz po świętach napisał jak było u mamy,
-Po świętach jej odpisze ,gdybym miał aparat, zrobiłbym zdjęcia mieszkania i jej wysłał, popytam dziewczyn, jak nie będą miały to pójdę i zawołam fotografa,
Otworzyłem drugi list ,na dole podpis, Justyna
Jednak nie przeszło jej, dalej chce się zemną przespać,
    
   Drogi Antku.
Tak jak obiecałam pisze do Ciebie, muszę Ci wyjaśnić moje zachowanie na dworcu, ale najpierw trochę o mamie, jest zdrowa, tęskni za Tobą, codziennie rozmawia ze mną o Tobie, chyba jest jej lżej, lubię z nią o Tobie rozmawiać bo przynosi jej ulgę a ja się dowiaduje od niej jakim jesteś cudownym kochankiem, wyciągam od niej szczegóły jak kochałeś się z nią, trochę to nie porządku ale mama chętnie mi opowiada, przyznam że te jej opowieści bardzo na mnie działają, po każdej takiej rozmowie jestem bardzo mokra i muszę w łazience się masturbować, pewnie źle o mnie myślisz, bo mam męża, i powinnam być przykładną żoną i matką, Łukasz jest dobrym człowiekiem ale poświęca za dużo czasu pracy i jestem zaniedbywana, tego nawet mamie nie mówię, pocałowałam Ciebie i dlatego jestem pewna że zostanie to między nami, bywa że i miesiąc Łukasz mnie nie dotknie, mam 34 lata i mam duże potrzeby, wiesz jakie potrzeby ma mama a ja jestem jej córką i do tego młodą kobietą, wiem że nie powinnam Tobie cokolwiek proponować, ale nie daje mi spokoju myśl o Tobie, jest silniejsze ode mnie i pewnie będę żałować jak ten list wyślę, może mnie zrozumiesz albo wyśmiejesz ale mam Twoje słowo że zostanie to między nami, bardzo bym chciała przyjechać do Ciebie chociaż na jeden dzień ale to będzie dla mnie bardzo trudno, ale jeżeli Twoja propozycja jest aktualna coś wymyślę, możesz do mnie dzwonić najlepiej koło 8 rano dzieci idą do szkoły o 7,30, ja pracuję od 9 wychodzę do pracy o 8,30 mama rano nie przychodzi chyba że ja poproszę, życzę Ci dobrych i spokojnych świąt, Justyna,
P.S. Proszę zadzwoń.
No tak , byłem pewien że nie napiszę i co teraz? Kolejny powód do zmartwień czy to na jednym razie się skończy? mam przykład że każda kobieta której się zmieści to nie odpuszcza, Justyna daleko ale zrobi wszystko by dopiąć swego, nie tym razem , nie dam się wkręcić w następną taka sytuację, zacznę pracę na kopalni ,najbliższy urlop po roku ,tym się wykręcę, i od Haliny i Justyny ,muszę troszczyć się o związek z Dorotą, inaczej skończę w Abramowicach.
Teraz muszę jakoś pozbyć się tych dwóch dziewczyn i zacznę żyć jak porządny człowiek. Zapaliłem papierosa, i wtedy dostałem w łeb inną myślą.  
A ile razy już sobie to obiecywałeś, durniu, mogłeś pozbyć się Joanny i Kaśki dawno ,okazja wyśmienita , nie pójdziesz na spotkanie do kawiarni z Dorotą i co Ci z tego wyszło? Wjebałeś jeszcze w większą kabałę, bo jesteś mięczakiem ,przyjdzie obojętnie która, powie dwa słowa i już ściągasz majtki, albo coś postanów i tego się trzymaj albo będziesz uciekał że Świdnika przed stadem rozpalonych bab. Dochodziła 14 ,,zaraz wyjdą z pracy, i pewnie przyjdą do mnie albo jedna albo druga albo obie i rozchylą nogi ,szybki seks, bo Asia spodziewa się gości a do Kaśki przyjechała córka z  narzeczonym z Warszawy, dzięki temu mogę spokojnie być z Dorotą, ubrałem się wyszedłem do miasta , kupiłem jakieś bzdury ,zobaczyłem je ,szły obie, szedłem im na przeciw udając że ich nie widzę,
- A ty co tu robisz-zapytała Kaśka,
- Idę do piekarni, muszę kupić chleb na Święta,
- Ty wiesz ile tam ludzi stoi ? kolejka aż na dwór, mogłeś iść z rana,
- Z rana to pucowałem chałupę ,trudno postoję,
- Miałyśmy wpaść na kawę ale w takim razie idziemy do domu,  i poszły,
- Ufff, udało się ,a po chleb to faktycznie byłem zaraz jak otworzyli piekarnie, zrobiłem koło i wróciłem do domu o 16  byłem umówiony z Dorotą, przyszła ,robiła mi zupę, ja schabowe i poszliśmy do łóżka po 21 poszła. Położyłem się spać.
Obudził mnie dzwonek do drzwi na zegarku po 7, wylazłem ,kto to może być? Otworzyłem, ufff  Dorota, nie ta gruba sąsiadka,
- Witaj mój kochany, obudziłam Cię ,idę do pracy, wpadłam dać Ci buzi , powiedzieć.. dzień dobry i napić się z Tobą kawy,
- Tyle powodów, to do dobrze że mnie obudziłaś,
Wisiała na mnie i całowała jakby rok mnie nie widziała.
Zrobiłem kawę,
-Wstąpiłam ,będzie siostra to wtedy musisz jej poświęcić więcej czasu,
- Ale dziś o 16 przyjdziesz?  
- Przyjdę a jak mam się zachowywać?  
- Tak jak się zachowujesz ,
- I mam Ciebie całować przy niej ?  
- Może nie demonstracyjnie ale przy powitaniu to jak najbardziej,
- W policzek czy z językiem?
- Droczysz się ?
- Troszkę - śmiała się,
- Całuj jak chcesz, jesteś moją dziewczyną,
Uśmiechnęła się ,
-Zdziwi się jak się dowie ile mam lat,
-Ma męża prawie w swoim wieku i popieprzone życie, nie wiek decyduje tylko co się czuje do drugiej osoby i czego się oczekuje  
-Masz rację, trzeba myśleć o drugiej osobie z którą się śpi a nie tylko o sobie, myślę że dużo młodych ludzi pobierają się ale się nie kochają, tylko im się tak wydaje,
-Tak , dlatego para która mieszka razem musi rozmawiać, muszą znać swoje potrzeby i pragnienia i razem je spełniać ,
- Antoś Ty moje pragnienia odgadłeś to o czym marzę-
-  to wszystko mam jak się kochamy. I dlatego tak mnie ciągnie do Ciebie, ciężko mi godzinę wytrzymać,
- Wiesz chciałem byś wzięła mojego do buzi i wzięłaś,
- Uwierzysz że to był pierwszy raz w życiu ?
- Dlaczego mam Ci nie wierzyć? Ufam Ci to po co byś miała kłamać,
- Jak chcesz to nawet teraz mogę go wziąć  
- Masz na tyle czasu? Wiesz że na tym się nie skończy.
- Nie mam tyle czasu ale mam ochotę by go pocałować  
Uklękła , ściągnęła mi spodnie i kutas wyskoczył, wzięła dwoma rączkami i i delikatnie wsadziła sobie do buzi ssała ,lizała językiem i było mi cudownie, była bardzo delikatna ,rączkami jechała do góry i w dół, waliła mi , językiem szalała , czułem że jeszcze chwilę i będzie po wszystkim,
- Skarbie zaraz dojdę,-ostrzegłem  
Kiwnęła głową i nie przestawała , czułem ucisk w jajach i doszedłem, zacisnęła usta i pieściła językiem trochę się krztusiła ale połknęła wszystko, ani kropelka nie wypłynęła z ust ,
Wstała usiadła mi na kolanach ,
-Kocham Cię, jesteś moim życiem, zrobię wszystko byś był szczęśliwy, całowaliśmy się , czułem zapach i smak spermy w jej ustach,
-Musze iść, będę o 16 a Ty kochany myśl o mnie, pocałowała i poleciała.
Przecież jak będzie z kimś rozmawiać to ten ktoś poczuje spermę- pomyślałem
Dorota nie udaje, zakochała się ,przyszła na chwilę by mnie zobaczyć, mi też z nią cudownie, zupę ugotowała ,jest pyszna,  
Czekałem na siostrę, czas wlókł się nie miłosiernie , ciekawe jak wygląda, 5 lat jak ją widziałem i co powie jak pozna Dorotę, myślę że się polubią .
Było po 12, dzwonek i drzwi, zerwałem się ,otwieram
- Madzia, wreszcie  
- Antoś,
przytuliła się do mnie, łzy ciekły po policzkach-tyle lat ,tyle lat, pocałowała mnie raz drugi ,
- Rozbierz się -  
Na ulicy bym jej nie poznał, figura po matce, spory biust, wąska w talii, szerokie biodra, długie ciemne włosy,
- Głodna jesteś?  
- Może trochę, to Twoje mieszkanie?
- Tak
- Skąd wziąłeś pieniądze?
- Potem Ci wszystko opowiem, teraz muszę się Tobą nacieszyć, przytuliłem mocno,
- Zrobiła się z Ciebie piękna kobieta,
- Nie przesadzaj, normalna jestem,
- Zrobię Ci coś na szybko do jedzenia, obiad zjemy po 16,w trójkę,
- W trójkę? Kasia przyjdzie?
- Nie ,poznasz Dorotę,
- Dopiero była Kasia ,zmieniasz dziewczyny jak skarpety -
- Skarpety zmieniam rzadziej-  
- zaśmiałem się,
- Oj Antek , źle skończysz  
Pokroiłem ,trochę wędlin, zrobiłem kawę ,
Jadła, piłem kawę i przyglądałem się siostrze, miała smutną twarz, tak jak wcześniej Dorota, nie było widać żadnych oznak radości, jebany Daruś, niszczy mi siostrę, chyba musi dostać w pierdol, zależy co powie Magda,
-Bardzo dobra szynka, i nas takiej nie ma,
-Dorota ma koleżankę tu w sklepie mięsnym i ta mi odłożyła-  
- Pracujesz z Dorotą,
- Nie ,pracuje w przychodni przyzakładowej,
- Co tam robi,
- Jest laryngologiem.
- Jest lekarzem !?
-Tak  
-Nie gadaj ,kręcisz z lekarką?
-Tak wyszło, chodź obejrzyj moje apartamenty,
Poszliśmy, pokazałem sypialnię,
-Masz pięknie, naprawdę, ja tak nie mam fajnie,
Pokazałem mój salon, była zachwycona,
- Trochę Ciebie to kosztowało, co nie?
- Trochę ale nie tak dużo, potem Ci opowiem,
- A mam coś dla Ciebie  
Wyjąłem płaszcz  
-Przymierz  
- To nowy .
- Przecież nie dałbym chodzonego,
- Jest idealny, wyglądasz pięknie ,jak księżniczka  
- To dla mnie?-zapytała nie pewnie  
- Dla Ciebie, prezent od brata, miała łzy w oczach,
- Dziękuję, ale pewnie dużo kosztował,
- Jest metka ,ale nie patrz na cenę, to nie ważne , ważne że pasuje jak szyty na miarę, naprawdę wyglądasz pięknie ,prawdziwa dama,
- Antek ,na dla ciebie nie mam takiego prezentu,
- Madzia ,Ty jesteś tym prezentem, nic więcej nie potrzebuje, niczym się nie przejmuj, zdjęła, powiesiłem w szafie, objęła mnie  
- Dziękuję ,brak mi słów, głupio mi ,
- Magda, przestań, jesteśmy rodzeństwem, rodzice nie przekazali nam więzi to musimy sami sobie stworzyć, zawsze byliśmy razem, nawet nie kłóciliśmy ,
- Tak ,nie mieliśmy normalnej rodziny, historia się powtórzyła, teraz ja nie mam -
Magda opowiadaj co się dzieje  
- Pieprzy mi się życie, jest coraz gorzej, byłam ostrożna a i tak wyszłam za gnoja, zero szacunku, wszystko co robię to źle, jestem brudasem, nie umiem gotować, do niczego się nie nadaje ,
- Nie możesz się rozwieść?
- Mogę ,tylko sobie nie dam rady ,sama z dwójką dzieci,
- Magda co Ty gadasz, Ty sobie nie poradzisz ? Ty już jesteś sama, tylko tego nie zauważasz ,w czym Ci Darek pomaga, naopowiadał Ci bzdur i chujowi uwierzyłeś?
Zostaw gnoja ,i odżyjesz, wmówił Ci to wszystko, rozpłakała się,
Przytuliłem, głaskałem po włosach,
-Magda nie płacz, weź się w garść, pomogę Ci ,tylko zostaw gnoja i zacznij żyć, masz 25 lat całe życie przed Tobą, chcesz mieć zjebane życie jak matka?  jesteśmy mądrzejsi od rodziców, mamy siebie , miałem Ci dać to na wigilię ale dam Ci teraz  
Poszedłem do szafy wyjąłem prezent zapakowany w świąteczny papier,
Rozpakowała, oczy zrobiły się wielkie
-Antek...
Wsadziłem do prezentu ,kawę pudełko z czekoladkami od Haliny, czekoladę i wiśniowy sweterek, była tak zaskoczona ,dotykała tego jakby było że szkła,
-To wszystko dla mnie?
-Dla Ciebie, wzięła sweter  
- Antek to szetland, jest bardzo drogi  
- Ty jesteś dla mnie droższa, przymierz, zdjęła swój sweter  ,pod spodem miała tylko biustonosz , widać że był stary, sweter też ,ubrała , był idealny ,
- W sypialni masz lustro, przyszła,
- Antek jest śliczny ,nigdy nie miałam nic tak eleganckiego,
- Widziałaś w lustrze szara myszkę czy piękną kobietą? Podeszła,  
- Dziękuję Ci Antek, pocałowała mnie w usta,
- Zdejmę, pojedziemy do matki to ubiorę, nie mam fajnych ciuchów,
- Pomyślimy, co z tym zrobić, a teraz uspokój się , będzie wszystko w porządku pisałaś matce że przyjedziesz?
- Tak ,
- Co  Ci jeszcze pisała?  
- To co zwykle ,narzekała tylko,
- Jak zwykle, nie pisała czy Romek się odzywa?
- Nie pisała,
Opowiadała mi co się działo z nią jak wyjechała, nie miała łatwego życia,
Przed czwartą poszliśmy do kuchni ,obraliśmy ziemniaki, siedzieliśmy na przeciw siebie i odbieraliśmy ,tak jak 10 lat temu, matka zawsze nas goniła do takich robót, sama była leniwa, jak tylko mogła wysługiwała się nami,
-Wstawiamy?
- Tak za parę minut będzie Dorota  
- Jestem bardzo ciekawa, jak jest lekarką to musi być starsza od Ciebie?
- I jest.
- Ile  
- Jak przyjdzie to sama zobaczysz
Dzwonek do drzwi, otworzyłem,
- Weszła Dorota,
- Cześć mój kochany -przywarła do moich ust,
- Chodź ,poznasz moja siostrę, Dorota podeszła do Magdy ,przytuliła ją, pocałowała w usta,
- Jestem Dorota  
- Magda-była trochę speszona wylewnością Doroty
- Śliczna jesteś, Antoś masz piękną siostrę, mam nadzieję że się polubimy .
Dorota ubrana w obcisłe dżinsy, ściśle opiętą niebieską bluzeczkę wyglądała przy Magdzie ja dziewczynka . Kończyły się gotować ziemniaki ,kotlety usmażone ,Dorota wypytywała  Magdę ,jak podróż, jak jej podoba się Świdnik, jak moje, mieszkanie  
Zjedliśmy obiad, Dorota robiła kawę , myłem po obiedzie, siedliśmy w salonie ,Dorota ukroiła trochę ciasta,
Rozmawialiśmy ale Magda niewiele się odzywała, była zawstydzona, jakby obecność Doroty ją przytłaczała,
- Antosiu co powiedziałeś o mnie Magdzie, ona się normalnie krępuje,
- Powiedziałem tyle ile mnie zapytała,
- I powiedziałeś czym się zajmuje w pracy,
- Właśnie tak  
- Magda-Dorota wzięła jej dłonie -dla Ciebie jestem Dorota nie żadna lekarka, jestem zwyczajna babą, która kocha Twojego brata i chce być dla Ciebie przyjaciółką i najlepszą koleżanką,-pochyliła się w jej stronę i pocałowała w oba policzki,
- Może wypijemy po kieliszku czegoś? Taka okazja , spotkanie po latach,
- Co masz ?-
- Szczerze to nie wiem, Dorota wybierz coś ,ja się nie znam_  
- Wybrała jakiś koniak , który został po Halinie, Wypiliśmy ,Magda dostała rumieńców, Dorota rozkręciła ją, wróciła jej pewność siebie, rozmawiały obie jakby się znały dawno. Magda wyszła do łazienki,
- Dorota mam sprawę ,widzisz jak jest ubrana Magda te ubrania to chyba  ma przed 5 lat, gdzie tu można kupić coś dla niej? przymierzała prezent ode mnie ,ma stary biustonosz, też bym chciał jej coś kupić tylko w życiu nie wejdę do takiego sklepu,
- Masz dobry pomysł ,ten sweterek pasuje na nią?
- Jak przyjdzie to powiedz by się Tobie w nim pokazała -
- Tu nic nie kupimy ,może pdt-et w Lublinie ale tam przed świętami będą tłumy.
- Szkoda mi jej ,bo widać że nie bardzo ma za co zadbać o siebie -
- Antek troszczysz i przejmujesz się wszystkimi, a o Ciebie kto się zatroszczy?
-Mam piękną kobietą która się o mnie troszczy,
-Bo ta kobieta Ciebie kocha-  
- mam pomysł, już wiem gdzie pójdę na zakupy z Magdą
- Gdzie ?
- To niespodzianka
- Dla Magdy ale nie dla mnie
- Jutro się dowiesz,-uśmiechnęła się - po pracy przyjdę po Magdę ,Ty będziesz w domu tęsknił za nami.
-Wróciła Magda,
Polałem koniaku ,mi nie smakował a po za tym jak może smakować alkohol?
Magda się rozkręciła, podobała się jej Dorota, zobaczyła że to normalna kobieta ,która traktowała Magdę jak równą sobie.
-Magda ,jutro zabieram Cię na babski wypad, Antka zostawimy w domu,
-Gdzie,?
-To niespodzianka, siedzieliśmy do późna, dziewczyny plotkowały , śmiały się ,Magda jakby znalazła się w innym normalnym świecie, objedliśmy się ciastem, nikt nie myślał o kolacji, dziewczyny wypiły po kilka koniaków, ja męczyłem się z jednym, po 21 Dorota zbierała się do domu,
Bardzo cieplutko się pożegnała z Magdą, do mnie się przytuliła,
-Był cudowny dzień,-szepnęła do ucha, pocałowała mnie na pożegnanie,
Pozbieraliśmy wszystko z pokoju,
-Jak chcesz do wanny to idź, ja pozmywam i zrobię Ci spanie w salonie,
-Antek będziesz robił sobie bałagan, masz duże w sypialni, całe dzieciństwo spaliśmy razem, teraz się wystraszyłeś się?
-No co Ty, tylko jesteś moim gościem i masz być przyjęta jak gość  
Podeszła do mnie pocałowała mnie w usta,
-Antek jestem Twoją siostrą, będę spała z Tobą, przypomnę sobie mimo okropnej sytuacji w domu, były to beztroskie czasy , poszła do łazienki ją do kuchni, posprzątałem ,Magda wyszła , wpadłem na do łazienki, była 22 jak się położyliśmy,
-Wygodne to łóżko, ja mam dwa tapczany do kupy
-Magda oboje pracujecie, i nie stać was na porządne łózko?
- Antek od roku już śpimy oddzielnie ,posypało się wszystko, w nasze sypialni spią dzieci, ja w dużym pokoju ,Darek pokoju dzieci, prawię nie rozmawiamy, Darek to maminsynek, ile zarabia ,nie wiem, coś mu się porobiło jak awansował, szkoda gadać, są fajniejsze tematy ,na zakończenie fajnego ,dnia.
Wiesz fajna ta Twoja Dorota, jakbym nie wiedziała że jest lekarką, nigdy bym nie zgadła ,jest normalna, taka kumpela, będzie coś z tego?
-Dorota ma męża i dwoje prawie dorosłych dzieci, jest gotowa to rzucić i być ze mną  
-Ile ma lat ?
-42,
-Żartujesz? Wygląda na 25,
- Nie przeszkadza Ci jej wiek?
- Wiesz, nieraz myślę że jestem stuknięty że obracam się  wśród bardzo dojrzałych  kobiet ale żadna z kobiet poniżej 30 nie jest mną zainteresowanych,
- A czemu, ?
- A to temat na kiedy indziej,
- A ta Kasia?
- To dzięki niej poznałem Dorotę,
- No tak, nic nie układa się jakbyśmy chcieli, wiesz Antek chętnie bym się napiła kieliszek,
- Dobra , przyniosę, chcesz czekolady?
- A chętnie
Przyniosłem, siedzieliśmy  
- popijaliśmy koniak ,zagryzaliśmy czekoladą  
- Pamiętasz-zapytała Magda-jak ojciec przynosił paczki na święta, też tak siedzieliśmy i obżeraliśmy się ,
- Fajnie wtedy było ,byliśmy razem, tylko wszystko psuła wszystko matka ,ile ja dostałem od niej ,do dziś na nienawidzę,
Mogą dostała rumieńców, siedziała oparta kołdra na nogach biała piżama ,opinała piersi ,miała spore ,  
-Pamiętasz, jak bawiliśmy się doktora?-zapytała.
-Takich rzeczy się nie zapomina, najlepsze były Twoje diagnozy, jak mi kazałaś Baśce lizać, potem Tobie musiałem lizać, bo Twoja choroba tego wymagała,-
śmialiśmy się z tego ale rumieńce na naszych twarzach mówiły, że to jest dalej w głowie, dopiła kieliszek do końca ,
- Chcesz jeszcze - zapytałem  
- A Ty ?  
- Ja jeszcze mam,
- To ja sobie przyniosę- powiedziała -
Wstała , delikatnie się zatoczyła patrzyłem na nią, białe spodnie od piżamy ciasno opinały jej tyłek, miała duży, wąska w talii, spore cycki, mój kutas przykryty kołdra zaczął reagować,
- Przynieś tu -krzyknąłem
Przyszła patrzyłem na ciemny trójkąt między nogami który prześwitywał przez spodenki ,mój kutas zareagował prawidłowo, zaczął się podnosić, leżał na nogach , wsadziłem między nogi i ściągnąłem nogami, polała sobie poł kieliszka, usiadła na kołdrze, fajne uda ,kurwa napalam się na własną siostrę, ale przecież jest fajna kobietą to chyba normalne, co ja pedał jestem, by mnie nie ruszały wdzięki fajnej kobiety,
- Wypijemy za spotkanie -zaproponowałem -po pięciu latach to wieczór nie może się tak zwyczajnie skończyć.
- Właśnie ,wypijmy  
Wypiliśmy ,
-Musze do łazienki, wstała, pochyliła się do kapci ,wypięła się w moją stronę, duży tyłek i widoczna między udami cipka ,miała mokrą plamę na cipce, pobiegła,-Magda się też podnieca -przeleciało mi przez myśl, wróciła, usiadła tak jak siedziała na kołdrze, wyraźnie odznaczały się sutki.
- Pamiętasz -ciągnęła dalej - jak mi wsadziłeś na polu ?  
- Pamiętam , napędziłaś mnie stracha ,
- Ja też się wystraszyłam, ale człowiek był głupi ,odrobiny krwi do wystraszył.
- Kto nam miał coś powiedzieć.
- Wiesz ,to myśmy wtedy wszystko robili -stwierdziła Magda
- Do wszystkiego to nam daleko, nie całowałem się z Tobą ,nie lizałem Ci cycków.
- Bo nie miałam  
- Jak skończyłaś 8 klasę ,to już miałaś ,pamiętasz, chciałem byś mi pokazała to mnie pogoniłaś-zaśmiałem się  
- Mam to nadrobić?  
- Pewnie ,to może mi tamta złość minie -patrzyłem jej w oczy z uśmiechem  
- Chcesz zobaczyć?-zapytała ,miała błyszczące oczy
- Chcę,
Patrzyła na mnie ,podniosła bluzkę do góry, miała dorodne piersi, pochyliłem się wziąłem sutek do ust, nie protestowała, zsunęła się leżała, przycisnęła głowę do piersi, ssałem sutek ręką gładziłem brzuch, zjechałem niżej wsunąłem rękę pod gumę spodenek ,nie protestowała, dotknąłem  włosy łonowe, były wilgotne, sięgnąłem dalej , miałem w dłoni cipkę, była bardzo mokra , przejechałem palcem po dziurce, po łechtaczce, westchnęła, puściłem sutek, zbliżyłem się do twarzy, patrzyliśmy się w oczy ,położyła rękę na mojej głowie, przycisnęła do swoich ust ,całowaliśmy się zachłannie ,
- Antek ,co my robimy ?
Patrzyła na mnie jak y przestraszona,
- Całujemy się  
- Jestem Twoją siostrą  
- Jesteś przede wszystkim kobietą,
Chciała coś powiedzieć ale zatkałem jej usta swoimi ,już nie miała wątpliwości, chciała tego co i jak, zsunąłem do piersi, szalałem na sutkach , wkładałem do buzi ,miała młode , sprężyste, zjechałem na brzuch lizałem, całowałem, dociskała moja głowę, byliśmy oślepieni rządzą, żadnych skrupułów, tylko rządza, doszedłem do cipki , dosłownie zdarłem z niej spodenki, zapachniało młoda kobietą, wpadłem ustami rozchyliła nogi liznąłem cipkę, językiem wylizywałem siostrzane soki a ona produkowała coraz więcej, zassałem ustami łechtaczkę, językiem doprowadziłem Magdę do ekstazy, przeżywała orgazm głośno sapiąc ,trzęsła się jak z zimna, zdjąłem piżmowe spodnie ,kutas był tak twardy aż mnie bolał, musiałem sobie ulżyć, musiałem wsadzić do jej groty ,posuwałem się do piersi, kutas by coraz bliżej cipki ,Magda nie wiedziała  co tam mam, dotknąłem do cipki ręką, nacelowałem na dziurkę, nie wkładałem palca nie wiedziałem jaka jest wsadziłem odrobinę posunąłem się wyżej, do ust całowałem objęła mnie rękami, wsadzałem dalej, podciągnęła nogi, dała  mi pozwolenie, pchałem powolutku a kutas wchodził, Magda miała otwarte oczy ,twarz czerwoną,  
Antek, trochę.....Ci urósł......,teraz nie ...ucieknę ,mówiła zdyszana -chce go ,nie ....musisz ...uważać.....mam..... spiralę, cofnąłem i wsadzałem głębiej a penis wchodził  
-Antek ...cudownie ....jak mi dobrze ...kochaj mnie mocno
Zacząłem ją posuwać ,nie czekałem aż dojdzie do końca ,tyle co wszedł zacząłem powoli, wyciągałem prawie całego i pchałem głęboko, za każdym razem coraz szybciej , Magda przyciskała mnie do siebie, jakby bała się że przestanę ,że skończy się jak rozkosz ,doszła , głośno oddychając przyspieszyłem i szukałem końca jej pochwy ,wsadzałem i wyciągałem ,Magda była coraz głośniejsza, przyspieszyłem gruby ,twardy kutas, masował ścianki pochwy ,wsadzałem głębiej Magda rzęziła ,całowała wpychając mi język ,nie skończył się dobrze poprzedni orgazm a już narastał następny ,podniosła nogi do góry i założyła na plecy,
Już nie kontrolowała się , coś mówiła ,czego nie rozumiałem a ja ruchałem kontrolowałem by nie zrobić jej krzywdy ,doszedłem do końca jej cipki, jeszcze mniej jak połowa była na zewnątrz ,drugi orgazm  i Magdy był jeszcze gwałtowniejszy niż poprzedni krzyczała pocałunkiem tłumiłem jej krzyki, całe ciało Magdy drżało ,wtedy spuściłem się ,napięcie seksualne powoli z chodziło z każdym mililitrem spermy którą pompowałem w siostrę, przyciskała mnie do siebie , całowaliśmy się dalej, tylko delikatnie, delektowałem się. Ruchanie było jak każde inne, ale był dodatkowy bodziec, ruchałem własną siostrę, była atrakcyjną kobietą, duże cycki duża dupa ale chyba wolałem Dorotę, wszystko było małe, bez problemu wchodziłem w nią całym kutasem i jej sposób przeżywania bardziej mi odpowiadał, była cicha ale jej ręce czułem na całym ciele, a to uwielbiam, poszliśmy do wanny, położyliśmy się do łózka była 1 w nocy ,Magda zasnęła od razu, długo nie mogłem zasnąć, przyglądałem się Magdzie a tęskniłem za Dorotą, sama myśl o jej delikatnym ,drobnym ciałku powoduje u mnie przyspieszone bicie serca, obudziłem się przed 8,Magdy nie było, zwlokłem się z łóżka, poszedłem do kuchni, Magda siedziała przy stole, piła kawę, była w piżamie ,na stole przygotowane śniadanie,  
- Cześć braciszku -wstała i przytuliła się ,przywarła do mnie ustami , poczułem mrowienie w kutasie,
- Wyspałeś się ?
- Tak,
- Jedz, zrobię Ci kawę  
Jedliśmy ,patrzałem na biust Magdy, przez materiał przebijały się sutki,
-Jak się czujesz? -zapytałem
- Dobrze a nawet wspaniale ,tylko mam moralnego kaca,
- Wiesz ,w końcu  uprawialiśmy seks kazirodczy .
- Nigdy nic podobnego nie przeżyłam  
- Jak się tak zastanowić, to po rodzicach nie możemy być normalni,
- Pokażesz mi go? bo czułam że jest ogromny ,
- Wiesz czym to się skończy takie pokazywanie,?
- Wiesz że nawet się nie boje, poczekam do wieczora, opowiedz mi o Dorocie , ma męża a chce go zostawić,
Zacząłem opowiadać o Dorocie, leciałem po kolei o Kasi, Joannie a skończyłem na Halinie opowiedziałem historie mieszkania ,o wyjeździe do Gdańska i o tym że nie muszę spłacać tego długu, nie wspomniałem o zachowaniu Justyny,
Była pod wrażeniem  
-Ktoś z boku mógłby to źle  interpretować ale  dla mnie po prostu miałeś wyjątkowe szczęście ,
- Ubieramy się ?  
- No chyba ,koło 11 przyjdzie Dorota i gdzieś Ciebie zabierze,
- A nie wiesz gdzie?  
- Mi też nie powiedziała,
Magda z torby wyjęła bieliznę , weszła do sypialni, zdjęła piżamę była naga, w momencie kutas zareagowała, zauważyła  
-Pokażesz mi?
Zdjąłem piżamę, kutas sterczał dumnie ,podeszła, kucnęła, wzięła do ręki ,
- Piękny , pod wpływem ciepłej ręki zrobił się jeszcze twardszy, patrzyła i zdecydowanym ruchem włożyła do buzi, lizała językiem,  
- Magda -ostrzegłem - zaraz będę musiał ciebie wyruchać, bo nie będę chodził cały dzień z twardym kutasem,
- Właśnie o to mi chodzi byś mnie wyruchał, podniosła się ,zaczęliśmy się całować,  
- Weź mnie od tyłu  
- Tylko włóż głowę w poduszkę, bo sąsiedzi będą słyszeć, weszła na łóżko, podciągnęła nogi pod brzuch ,wypięła dużą dupę w moją stronę, liznąłem jej cipkę, była mokra ,pachnąca i słodka, liznąłem rowek ,podobało się Magdzie, językiem dotknąłem pomarszczonego odbytu, naparła tyłkiem na język , podniecało ją , wstałem przyłożyłem kutasa do dziury i wsadziłem, pchała tyłek w moją stronę wszedł do połowy ,teraz sprawdzę jak jest głęboka zacząłem ruchać, widok wąskiej talii i dużego tyłka bardzo mnie podniecał ,i czułem na kutasie mocniejszy ucisk pochwy ruchałem i starałem się wejść jak najgłębiej , poczułem że doszedłem do końca pochwy, na zewnątrz zostało z 8 cm , czułem że długo nie wytrzymam w tej pozycji, zamoczyłem palce jej sokami i masowałem odbyt, reakcja była natychmiastowa, głośniej sapała i szybciej ruszała biodrami, ruchałem coraz szybciej i włożyłem palec do tyłka ,była coraz głośniejsze i szybko ruszała tyłkiem, drugą ręką dotknąłem łechtaczki i w tym momencie eksplodowała, ruchy bioder pulsowanie pochwy spowodowały że spuściłem się ,z
- Magda, krzyczała ale poduszka skutecznie tłumiła, jej krzyki, stałem na miękkich nogach i  pompowałem resztki spermy do jej wnętrza, po chwili uspokoiła się zupełnie wstała ręką przytrzymała cipkę i pobiegła do łazienki, usiadłem, nogi mi drżały, miałem jak z waty, weszła  
- Jak się czujesz?  
- Jakbym wagon węgla rozładował,
- Poszedłem do łazienki, wskoczyłem w dres,
Magda ubrała się, drugi biustonosz, też stary ,
- Kurwa mać, ona żyje jak żyła za dzieciaka ,też miała jedne majtki ,kurwa co za gnój z tego Darka, przecież jak zastępca dyrektora to dobrze zarabia, może być że kurwa daje kasę rodzicom jak domyślała się Magda,
- Zrobiłem herbatę, siedliśmy w kuchni rozmawialiśmy o niczym,
- Poznam Kasię,?
- Wiesz nie wiem, rozmawialiśmy o Tobie jak nie miałem mieszkania, potem oficjalnie nas nie zaprosiła bo jej córka z narzeczonym przyjechała, może bała się że coś wyglądam przy córce że ja pukam, Asia ma gości to też nic nie wspomniała ,
- To smutne, jak Ciebie potrzebują to są  
- Magda to jest dobrze właśnie tak, szukam pretekstu by z nimi skończyć,
- A Dorota?
- Dorota sama widzisz, wczoraj była, dziś przyjdzie i gdybym był sam to by tu spała, też ma dzieci, męża ale pokazuje że jestem dla niej ważny albo najważniejszy i pewnie któryś dzień świąt będzie z nami,
- A mogę o coś zapytać?
- Pytaj .
- Czy Ty jej .. całego.
- Dziwisz się ale wchodzi cały,
- Ale ona taka szczuplutka jest .
- Ale po porodzie coś tam źle porobili i wchodzi cały.
- A tyle kobiet łącznie ze mną przeleciałeś i z którą było Ci najlepiej?
- Co za pytanie, gdybyś wczoraj o to zapytała to bym Ci odpowiedział, ale dziś ?
- Antek , jestem Twoją siostrą i się nie liczę, kochałam się z Tobą bo chciałam, rok czasu tego nie robiłam, mnie nie licz,
- Dorota, się zemną kocha ,tamte się ze mną pieprzyły,
- Antek z tego co mówisz i jak mówisz , to Ty się w Dorocie zakochałaś  
- Weź nie żartuj,
- Nie masz się czego wstydzić ,Dorota to bardzo fajna ,kobieta, bardzo ją  
polubiłam, mimo że znamy się dopiero od wczoraj i chętnie bym została jej bratową,
- Dzięki siostra ,zobaczymy  co z tego wyjdzie, wiesz Dorota marzy o małym domku  i my razem,
- I co?
- By kupić domek to sprzedam to mieszkanie, a jak mnie zostawi po roku czy po dwóch, to będę sam jak pies w jakiejś dziurze..
- Antek nie bądź głupi, Dorota Ciebie nigdy nie zostawi, ma 42 lata, widać gołym okiem jak Cię kocha, nigdy w życiu, chyba że zrobisz jakąś głupotę to wtedy będzie miała rację, a ja będę druga, która ciebie skreśli.
Dzwonek do drzwi, Magda poszła otworzyć, weszła Dorota ,objęła Magdę za szyję pocałowała, w usta,
Rozebrała się, podeszła do mnie objęła i całowała z językiem długo jak na powitanie ,
-Chcesz kawę ?-zapytałem
- Nie ,pójdziemy ,porwę Madzie ,wstąpimy do Jubilatki na pogaduchy, potem pójdziemy w pewne miejsce, a Ty czekaj i tęsknij za nami, podeszła i dała mi soczystego buziaka, ubierały się,
- Madzia dziewczyno, zmarzniesz ,strasznie wieje - powiedziała Dorota - nie masz czegoś cieplejszego?
Magda nie zdążyła się odezwać,
- Magda płaszcz ubierz-odezwałem się-na wiatr najlepszy. Wyjąłem z szafy , ubrała, wyglądała zjawiskowo,
- Madzia ,wyglądasz pięknie-powiedziała Dorota- Ja przy Tobie jak Kopciuszek wyglądam, świetny płaszcz, idealny krój , szyłaś na miarę? -
- Dostałam od Antka,
- Zazdroszczę Ci  brata-powiedziała Dorota  
- A ja ci chłopaka-odpowiedziała Magda,
- Idziemy-komenderowała Dorota -dasz sobie radę z obiadem? Podeszła pocałowała, nie wstydziła się Magdy -Wrócimy na obiad, poszły,
Wyszły z bloku,
- Dorota wzięła Magdę pod rękę  
- Wiesz kiedy zakochałam się w Antku?- zapytała Dorota
- Kiedy ? Kiedy odprowadzał mnie do domu w nocy ,wzięłam go pod ręką i wtedy poczułam jego ciepło i  wtedy nie przestałam o nim myśleć,
- I teraz chcesz się zakochać we mnie -Magda zaśmiała się wskazując na jej rękę  
- Tak, chcę byś mnie pokochała jako koleżanka i przyjaciółka, może kiedyś jako bratową.
- Powiem Ci Dorota że Antek Ciebie kocha, jak mi o Tobie mówił to aż się rumienił  
- Dziękuję Madzia ,zapraszam Cię na kawę,
- Weszły do kawiarni,
- Chodź tam ,pociągnęła do kąta,
- Przy tym stoliku spotykałam się z Antkiem, tu mnie pierwszy raz pocałował i tu mnie pierwszy mnie opieprzył - śmiała się  
- Za co ?  
- Za moją głupotę, ale mi pomogło
Podeszła kelnerka ta co zwykle Sabina  
- Co paniom podać? Dwie kawy ,
- Nie napijemy się po kieliszku?  
- Wiesz nie , jeszcze musimy gdzie pójść, a nie chcę śmierdzieć alkoholem,
Siedziały jeszcze godzinę rozmawiały ,
Wróciły po 14 ,
- Głodne ,? mam wszystko przygotowane do obiadu,
Podeszły i jak jeden pocałowały mnie w policzek.
-Pomożemy Ci  
Już wstawiam ziemniaki ,
- Antek Dorota zabrała mnie na zakupy ,wiesz gdzie ..?
- Nie mam pojęcia,
- Byliśmy w pewexie.
- No tak ,po jej figlarnych oczach wiedziałem, że ma jakiś plan
- Chodź zobaczysz co kupiłyśmy  
Wyłożyły na stole,
Kupiłyśmy dla Madzi trzy biustonosze, porządnej firmy ,biały czarny i czerwony, spodnie i moherowy sweterek, czapkę i szalik dopasowane kolorem dopasowane do płaszcza patrzyłem, byłem ciekawy jak te biustonosze wyglądają na Magdzie, ale się nie odważyłem  zaproponować ,raz było by podejrzane, drugie nie wiedziałem jak zareaguje mój kutas, 2 pary spodni  
dżinsowe nowe Levi's, sweterek piękny ,niebieski,
- Madziu ubierz spodnie niech Antek zobaczy jaką ma zgrabna siostrę,
Magda poszła do łazienki, Dorota podeszła do mnie założyła mi ręce na szyję  
-Dobrze się spisałam?
- Dorota jesteś niesamowita ,tylko mi powiedz ile jestem Ci winien?
- Jesteś mi winien buziaka i zadowoloną buzię Madzi, weszła Magda, spodnie opinały jej tyłek, i nogi ,były idealne ,wyglądała seksownie,
Poszła przymierzyć drugie
- Antoś po świętach zastanowimy się jak pomóc Magdzie, która weszła, jasne dżinsowe równie pięknie leżały jak poprzednie.
- Zjedliśmy obiad, potem dziewczyny podzieliły się wrażeniami z zakupów ,potem, spędziliśmy miły wieczór,
- Wiesz -Dorota zwróciła się do mnie - miałam wczoraj rozmowę z mężem.
- I co z tej rozmowy wynikło ,?  
- Była tak beznadziejna jak moje życie w tym człowiekiem, nie martwił się co powiedzieć dzieciom czy co one powiedzą tylko co ma powiedzieć kolegom i przyjaciołom.
- I na czym skończyliście, macie jakiś kompromis?
- Antoś przez  20 lat nic mi nie dał to teraz co mi może zaproponować.
- Czuje że coś powinienem powiedzieć, coś Ci obiecać  
- Antoś nic nie musisz ,Ty musisz to sam czuć, być pewnym, nie chce na Tobie wywierać presji, zostawmy to   na razie jak jest, nie psujmy sobie Świąt  
- Jutro pracujesz -zapytałem,  
- Od 7-do 9,
- Przyjdziesz  jutro ?  
- O której jutro jedziecie ?
- Koło 15  
- Mam pomysł -wtrąciła się Magda-zrobimy sobie taką nasza wigilię na przykład o 12  
- To dobry pomysł.
- Antoś ,genialny -zapaliła się Dorota - spędzimy jak rodzina,
- Tak ,może następną wigilię spędzimy jako rodzina?-Magda marzyła,
- No ,może już będziesz ciocią - śmiałem się ale wiem jaka odpowiedzialność na mnie ciążyła ,i nie wiem co między sobą ustaliły.
- Dobrze to jesteśmy umówieni, a opłatek?  
- Biorę to na siebie -powiedziała Dorota,
O 21 Dorota zaczęła się zbierać,
- Dobrze mi z Wami ale jeszcze muszę iść,
- Odprowadzimy Cię - powiedziała Madzia - prawda Antek ,tak dobrze się czuje z Dorotą że będę jeszcze chwilę z nią  
- Jesteś słodka - podeszła do Magdy i pocałowała ja w usta,
Poszliśmy Dorota trzymała mnie z jednej a Magdę z drugiej strony pod rękę, śmialiśmy się, rozmawialiśmy o ani się nie obejrzeliśmy jak byliśmy na miejscu, Dorota pocałowała nas w usta i wróciliśmy do domu ,po drodze Magda opowiadała jak spędziły razem czas, była zauroczona ,wróciliśmy do domu, szybka kąpiel,
-Teraz pokaż jak wyglądasz w tych biustonoszach, ubierała po kolei, mój penis stał jak słup,
- Są bardzo wygodne, wybierała Dorota,
- Widziała Twoje cycki ?
- Pewnie, nawet mi zazdrości  
- Stała obsesja Doroty , małe piersi, ciekawe jak by wyglądała z takim piersiami-
- Ale Ty lubisz jej cycuszki- zaśmiała się  
- Uwielbiam  
- Tak właśnie mi powiedziała,
- To chyba dużo Ci powiedziała -
- On dużo -
- A Ty ?
- Nie martw się, o nas nic ,
Wskoczyła na mnie, całowaliśmy się, okraczyła mnie, chwyciła w rękę i sama  zaczęła się nadziewać, wsadziła pół i zaczęła szybciej ruszać tyłkiem, dla mnie najgorsza opcja, nie miałem żadnej kontroli, miętosiłem jej dorodne cycki, brodawki, zwolniła i powoli wpychała sobie coraz głębiej, minęła połowę, czułem koniec pochwy, wtedy doszła, była głośna ale skutecznie kneblowałem ją ustami, opadła na mnie  
-Antek ,tak mi dobrze , dlaczego głupia na polu wtedy się wystraszyłam , moglibyśmy robić to co dzień, bym wiedziała czego oczekiwać od faceta,
- Nic nie wiedzieliśmy na ten temat, pewnie byśmy sobie zrobili dzieciaka, byłbym ojcem dla swego  siostrzeńca,
Przewróciłem Magdę na plecy, wsadziłem do końca, aż westchnęła  
-Antek obiecany sobie coś?
-Co?
- Zawsze kiedy się spotkamy to będziemy się kochać  
- Chcesz tego? Nawet gdy będę miał żonę?
- Jak Ty zechcesz to ja też ,nigdy nie zaznałam nic tak wspaniałego, jak to co z Tobą  
- Też się zgadzam ,mam dreszczyk emocji, rucham się z siostrą,
- kutas siedział do końca pochwy a my tuliliśmy do siebie , całowałem piersi, ssałem brodawki ,Magda była coraz bliżej, cofnąłem się , zacząłem lizać jej cipkę, była coraz głośniejsza, było mi wszystko jedno, doszła, myślałem że wciśnie mi głowę w cipkę, skończyłem lizać położyłem się na niej i kutas od razu wszedł do połowy swojej długości,
- Dorwała się do moich ust, przyspieszyłem, jej orgazm się nie kończył.
Spuściłem się ,przytulała mnie ile miała sił, leżeliśmy tak przytuleni długo, nie chcieliśmy kończyć, czułem że kutas zaczyna podnosić łeb
-Chcesz jeszcze raz?
-Nie mam już siły  
- To muszę wyjąć bo zaraz nie będzie odwrotu, poszliśmy do łazienki, potem do łóżka, dochodziła północ, ale nie chciało nam się spać, przytuliliśmy się na boku ,penis przyciśnięty brzuchami, dotykałem plecy pośladki, było przyjemnie, wsadziłem rękę między nogi ,była mokra,
- Magda, Ty chcesz jeszcze,
- Tak się przytuliłeś że nabrałam ochoty,
Wsunąłem się między nogi ,nogi Magdy zgiąłem pod kątem prostym miałem jej uda w talii, tak leżąc wsadziłem jej do końca, leżąc na boku objęliśmy się rękami i leżeliśmy spokojnie , głaskałem po pośladkach, duże cieplutkie, patrzała mi w oczy ,jej cycki przykleiły się do mojej klaty,
-Wiesz Antek ,szkoda że tak daleko mieszkam ,kochałabym z Tobą codziennie, co Ty w sobie masz że przyciągasz jak magnez?
Przyspieszyłem, przewróciłem ja na plecy, ruchałem ,szybko,
-Magda sapała, jęczała i zaczęła krzyczeć, całowałem by zagłuszyć jej wrzaski ,  
- Antek mocniej ,pieprz mnie  
Waliłem, doszła z krzykiem, ruchałem dalej, chciałem się spuść,
Wsadzałem jak najgłębiej, czułem że wchodzi głębiej, i wtedy się spuściłem , przytuliłem się ,pomału wracaliśmy do rzeczywistości, znów łazienka, i do łóżka,
-Antek ,powiedz dlaczego tacy jesteśmy?  
- Jacy ?  
- Daje dupy własnemu bratu a własny brat pierdoli mnie jak dziwkę?
-Może mamy to po rodzicach?
-Myślisz ?  
-Pewnie kurwili się na prawo i lewo, jestem pewien że matka jebała się z kimś i wpadła ,chciałbym wiedzieć kto jest moim prawdziwym ojcem  
- Co Ty gadasz,?
Powiedziałem jej to co Halinie i po czym doszła do tego że jestem bękartem,
- Wiesz jak tak myślę to może tak być, to jak Cię traktowali,
- I ja mam tam jechać?
- Właśnie dlatego powinieneś, możesz po Wigilii zapytać matkę ,nie przyzna się ale będzie wiedziała że wiesz tylko będzie miała w głowie to skąd wiesz ,zobaczymy jutro
- Tylko jak będzie coś nie tak to wracamy do domu, Stary jak będzie skakał to dostanie w ryj i będzie cicho,
- Będzie dobrze, może teraz zmądrzeli,
- Na starość człowiek nie mądrzeje tylko się starzeje, to będzie test dla nich i dla nas,
Obudziłem się koło 9,Magda była już ubrana, Piła kawę,
Podeszła przytuliła się ,
-Ubierz się zrobię Ci kawę,
Piliśmy kawę, jedliśmy śniadanie, dzwonek do drzwi  
Otworzyłem ,przyszła Dorota ,w ręku ciężka torba, odstawiła ,na podłogę,
-Jestem -przytuliła się ,całowała jakbyśmy byli sami,
- Tęskniłam za Tobą-szepnęła do ucha ,przytuliła Magdę, całus w usta,
- Co tam przytargałaś ?
- Przygotowałam wigilię, naszą wigilię
Zajęły się wypakowaniem a ja zrobiłem kawę Dorocie,
Dorota przyniosła chyba z dziesięć potraw,
- W domu nie pytali gdzie to targasz ? - zapytałem,
- Nikogo nie ma u mnie w domu,
- Jak to nie ma ?  
- Mężuś zabrał dzieci do swoich rodziców, wiesz bez mamy święta , to by przez rok miał wyrzuty sumienia.
- O kurczę i zostawili Cię samą?  
- Nie to ja pierwszy raz się zbuntowałam, ciągle to samo ,ta sama rozmowa, te same potrawy, te same rytuały, aż się niedobrze robi na same wspomnienie ,jak Ci mówiłam ,kasta, elita narodu ,w wigilię opłatek a w Święta chlanie do nieprzytomności, ja chcę świat takich gdzie jest wesoło, gdzie jest ciepło rodzinne,
- Magda i co teraz?  ja Doroty nie zostawię samej .
- Masz rację ,nie możemy , to co zrobimy?  
- Nie przejmujcie się ,posiedzę sama ,dobrze mi to zrobi,
- Nie ma mowy ,nie zostawię Cię samej,
- Antek może weźmiemy Dorotę że sobą?
- Byłbym szczęśliwy gdybym jechał do normalnych rodziców, a wiesz co tam nas czeka?  
- To co robimy ?
- Można by jechać ale Dorota ma kilka dni spokoju, nie możemy jechać bo nie wiemy jak nas przyjmą.
- Magda pojedziesz sama..
- Antek ,nie chcę jechać sama.
- Dobra jedziemy w trójkę,, co będzie to będzie, w razie czego wrócimy ,
- Dobrze -odezwała się Dorota -to muszę pójść do domu i wziąć jakieś ubranie  
- To ja Ciebie zawiozę -powiedziała Magda
- W takiej sytuacji to weź sobie więcej, zostaniesz z nami na Święta ,
Posiedzieliśmy do 12, pojechały do Doroty,
w tym czasie ubrałem pościel dla Magdy, będzie spała w salonie, koniec z pieprzeniem siostry, już tęskniłem za przytuleniem się do Doroty, te dwie się nie pokazały, mam świetny pretekst by się ich pozbyć ,
Wróciły ,zrobiliśmy obiad, poszedłem do garażu, wyprowadziłem samochód, jest wygodniejszy niż maluch Magdy po 15 wyjechaliśmy, dziewczyny się wystroiły, Magda w spodniach z pewexu, sweterek ode mnie ,Dorota jasny niebieski kostium, spodnie i żakiet ,biała bluzeczka,
- Magda co czujesz -zapytałem,
- Radość i niepokój,
- Ja mam to samo, prezenty zostają w samochodzie, jak będzie wszystko w porządku,
-W wigilie damy a jak nie to zabieramy ,
- Może od razu damy-
- Chcesz sobie ich kupić za prezent?
- Antek ma rację, trzeba zobaczyć jak to wyjdzie -
- poparła mnie Dorota-Ja w jakim charakterze będę?
- Jesteś moją dziewczyną -
Dojeżdżamy, Dorota rozglądała się z ciekawością,
Wjechałem na podwórko, zawróciłem, wysiedliśmy ,
- Magda ,Ty pierwsza ,
Weszliśmy my ,matka stała przy kuchni, ojciec siedział na łóżku, zarośnięty, taki prawie żul, Matka popatrzyła z ciekawością na Dorotę, i na mnie ,zero reakcji,
- Przypomniałeś sobie że masz matkę- pięknie powitała gosci-5 lat nie dawałeś znaku życia ,
- A Ty jak często sobie przypomniałaś? Nawet nie wiesz gdzie jestem , czy żyję, czy mam co jeść i nawet w wigilię nie potrafisz  udawać że coś znaczę dla Ciebie, taka z Ciebie matka,
- Nie musiałeś się fatygować,
- I słusznie, wziąłem Dorotę za rękę i wyszliśmy,
- Będę jeszcze 15 minut u Marka- powiedziałem do Magdy, odpaliłem, samochód, wjechałem na podwórko do sąsiada, wyszedł Marek i jego ojciec, przywitali mnie jak członka rodziny, przedstawiłem, Dorotę jako swoją dziewczynę, szarmancko ucałowali rękę ,zaprosili nas do domu, Pani Łucja wyściskała najpierw Dorotę potem mnie, usiedliśmy, na stole pojawiło się ciasto, Marek mielił kawę,
- Przyjechaliście do matki, wyszło nie tak jak powinno ? -zapytała Łucja,
- Myślałem że może w wigilię będzie inaczej,
- Coś się z nią porobiło ,i chyba już lepiej nie będzie,
Rozmawialiśmy w miłej atmosferze, przyszła Magda, przywitali ja równie serdecznie jak nas ,
- I co ? zapytałem,
machnęła ręką,
-Nie poznaje mamy, aż mi przykro ,chciała bym została na wigilię,
- No to zrobiliśmy sobie wycieczkę, wigilię zrobimy sobie  u mnie,
- To zostańcie z nami ,córka nie przyjedzie, dzieci się pochorowały,
Popatrzyłem na dziewczyny,
- Dziewczyny wasza decyzja?
- Ja myślę że jak Państwo nas zapraszają to możemy zostać, pomożemy Pani w przygotowaniu,-odezwała się Dorota,
- Jak już  przyjechaliśmy to zostańmy- potwierdziła Magda,
- Bardzo cię cieszymy - powiedziała Łucja,- na sobie z tym poradzę, jesteście świątecznie ubrane ,pobrudzicie się  
- Jeśli chodzi o mnie to ja mam dres, przebiorę się i Pani pomogę- powiedziała Dorota- Antoś otworzysz  mi samochód? Wyszliśmy ,w sieni przywarła do mnie  
- Kocham Cię za tą dziewczynę.
Otworzyłem samochód, Dorota wzięła swoją torbę,
- A to?- pokazała na torbę z prezentami,
- Masz rację -powiedziałem -Zostawimy tu ,tylko dla ojca Marka nic nie mam,
- A po to masz mnie kochanie ,-otworzyła swoją torbę a tam dwie butelki francuskiego 4 gwiazdkowego koniaku-wzięłam z domu z łapówek męża - była zadowolona.
-Gdzie się mogę przebrać?
Łucja zaprowadziła ją do pokoju,-tu masz wieszak ,powieś sobie by się nie pogniotło, Witold ojciec Marka wyjął pół litra ,polał wszystkim , wypiłem i ja ,
Przygotowania poszły szybko, pierwszy raz widziałem Dorotę przy pracy, była wszędzie, szybka ,ruchliwa, stół w pokoju został zastawiony.
-Zasiedliśmy do kolacji ,
Opłatek ,życzenia, było bardzo miło, jak w normalnym domu, takiej Wigilii jeszcze nie nie miałem, Łucja co chwilę dokładała jedzenia ,
- Jedz dziecko , jesteś taka szczuplutka, mało jesz, siedzieliśmy tak do 19,na stole pojawiła się flaszka ,ja nie piłem ale dziewczyny sobie sporo pociągnęły,  
- To była dla mnie pierwsza w życiu prawdziwa Wigilia,- powiedziała Dorota - bardzo dziękuję, nigdy tego nie zapomnę,
- Popatrzyli na nią  
- Nie miałaś rodziny?-zapytała Łucja  
- Miałam podobna jak ma Antek, może nie aż tak ale u mnie w domu były inne wartości, musiało być bogato, dużo i ludzie których nie cierpiałam, ale to za mną jest już, teraz wiem jak wygląda prawdziwy dom,-mówiła aż miała łzy w oczach-U was jest rodzinnie ,są luźne tematy na które rozmawiamy, jest miło,
Stuknęła mnie pod stołem, wstałem, poszedłem do torby wyjąłem czekoladki od Haliny  
- Pani Halina przesyła i życzy wesołych świąt,
Łucja aż pokraśniała  
-Pamiętała o mnie, podziękuj ładnie, jak będziesz się z nią widział,
-Dziękuje przekaże ale nie wiem kiedy bo już nie przyjedzie z Gdańska, a to od nas , dałem dwie czekolady i paczkę kawy ,
- Nie potrzeba ,to pewnie drogie ,zagraniczne ,po co było wydawać tyle pieniędzy, wyjąłem dwa koniaki i dałem Witkowo i Markowi,
- Antek zwariowałeś tyle pieniędzy wydałeś ,i po co to ,my dla Was nic nie mamy ,teraz mam głupio, Witold aż się wzruszył,   -muszę zapalić-  
- Idę też - podniosłem ,się  
- Ty palisz ? Zapytała Łucja  
- Nie ,ale od czasu do czasu raz na miesiąc,
-Zapaliliśmy w sieni,
-Bardzo fajna ta twoja dziewczyna, pracujecie razem?
- Nie ,Dorota pracuje w przychodni  
- A co tam robi ,jest pielęgniarką?
- Jestem lekarzem, laryngologiem
- Wysoko poszedłeś, gdzie ja poderwałeś ?  
- To ona mnie wypatrzyła.
- Nie widać po niej ,nawet mówi tak jak my, Wróciliśmy,
- No dziewczyny, chyba pora się zbierać,
- Przecież możecie tu zostać, jak będzie chcieli to pójdziemy na pasterkę, spać jest gdzie. Dorota spojrzała na mnie ,
- Dziś was poznałam i jesteście dla mnie jak ciocia i wujek ale nie mamy nic do przebrania ani do spania, Ale dziękujemy za wszystko,
- Coś by się znalazło do spania,- nie odpuszczała Łucja,
- Naprawdę dziękujemy ,za wszystko ,nie jesteśmy przygotowani, może następnym razem to na pewno ,nie odmówimy -przekreśliłem szczere chęci Łucji,
Zaczęliśmy się zbierać, odpaliłem samochód, wyszli wszyscy na dwór, pożegnanie było bardzo, ciepłe, jeszcze nas namawiali by zostać, pojechaliśmy  
-I jak wrażenia -zapytałem Dorotę?  
- Antoś dobrze że mnie zabrałeś, wiem teraz jak będzie wyglądać moja następna Wigilia, czuje  pierwszy raz w życiu że to święta  
- Magda a co Ci matka jeszcze powiedziała?
- Miała pretensje do Ciebie że tyle czasu się nie odzywałeś
- Zapomniała że jak wyjechałem to pisałem listy ,na żaden mi nie odpisała, pretensje do garbatego że ma dzieci proste,
- I jeszcze coś ale nie wiem czy mogę ...
- Możesz i mów  
- No że przywiozłeś obca babę i nie uprzedziłeś..
- To był zły pomysł bym jechała- odezwała się Dorota,
- To był bardzo dobry pomysł ,to był tylko pretekst, matka jest człowiekiem pełnym jadu i żółci, czy z tobą czy bez tak by to się skończyło jak się skończyło, u Łucji jakoś nikomu nie przeszkadzało że przywiozłem obca dla nich  kobietę,
- Dorota -odezwała się Magda - zrobiłaś bardzo dobre wrażenie na nich ,Łucja nie mogła się Ciebie na chwalić, Antek jak zostawisz Dorotę osobiście połamie Ci wszystkie kości.
- Przestraszyłaś mnie, wiesz że nie wolno nikogo przymuszać do ślubu ,ojca i matkę przymusili i widzisz co z tego wyszło - śmiałem się
- Akurat Ciebie nie trzeba przymuszać, patrzysz na Dorotę jak na bóstwo  
- Prawda to Antek?-Śmiała się Dorota  
Magda miała rację ,coraz bardziej byłem zauroczony Dorotą, główny powód że nie zostaliśmy to jest to że chciałem być z Dorotą w łóżku, nie ruchać ale się przytulić i usnąć przy niej,
Z Magdą to się ruchaliśmy ale z Dorotą zawsze się kochamy ,ja widziałem różnice ,była dla mnie czymś więcej niż kochanką.
Przekomarzaliśmy się całą drogę dojechaliśmy przed 23, dziewczyny poszły do domu ja odprowadziłem samochód do garażu, wróciłem, dziewczyny już przebrane w domowe ciuchy ,na stole w kuchni leżały wędliny,
-Skąd to macie? Zapytałem,
- Łucja z Witkiem nam dali ,opierałyśmy się ale nie odpuścili,
- Musieli się czymś zrewanżować,-powiedziałem - to co mamy zagrychę, chcecie coś wypić?  
- Nie - powiedziała Dorota -tam piliśmy wódkę ,jak pomieszam to rano głowa mnie pęknie.
- Siedzieliśmy w kuchni, herbata, ciasto  
- Magda i co myślisz o matce- zapytałem  
- Już więcej tam nie pojadę, tak jej powiedziałam, potraktowała Dorotę i Ciebie gorzej niż obcych,
- Wystarczy, nic nie zmienimy ,nie potrzebnie, tylko się nakręcimy, mieliśmy mimo to fajną wigilię,-wtrąciła się Dorota -Antek pomyślmy lepiej jak pomóc Magdzie, to co było dziś to z tym co ona przechodzi, Waszym rodzinom nie pomożemy ale dla Magdy musimy coś zrobić ,jest tam sama.
- Musi się rozwieść  
- Tak, mam w Radomiu kolegę który jest adwokatem, możemy go  poprosić by się tym zajął, jakby się to udało przeprowadzić to bym miała pomysł, ale Antek musiałby się na to zgodzić,
- Już się boję,
Dorota wzięła moja twarz w ręce -
- Chcesz pomóc siostrze? To mam pomysł ale sukces w połowie  zależy od Ciebie,
- Dorota ,stawiasz mnie pod ścianą, chyba wiem co chodzi Ci po głowie  by to zrealizować to są dwie przeszkody,
- Antoś to wszystko teraz zależy od Ciebie, jest w Twoich rękach.
- O czym mówicie,?  
- Na razie to pomysł ,jak z Antkiem się dogadamy to Ci powiemy, na razie bądź dobrej myśli, nie jesteś sama, a teraz może poszlibyśmy spać dochodzi pierwsza, ja idę pierwsza do wanny, powiedziała i poszła,
- Antek przepraszam że przeze mnie masz problem,
- Najgorsze jest to że Dorota ma rację, pościel masz obleczoną, idź po Dorocie ,ja pójdę na końcu, i nie martw się ,my tego chyba nie rozumiemy ale Dorota wie co robi ,
Wyszła Dorota, ubrana w długą półprzezroczystą koszule do połowy łydek, prześwitywały ciemne brodawki i czarny trójkąt włosów łonowych, nie zwracała uwagi na Magdę,
która weszła do łazienki,
Dorota wzięła mnie za rękę i zaprowadziła do sypialni,
Posadziła mnie na łóżku,kucneła przede mną,trzymała mnie za ręce  
- Antoś kocham Cię jak nikogo na świecie i wiem że Ty mnie kochasz,
- Nie powiedziałem Ci tego..
- Nie musisz,ja wiem.chce być z Tobą,będę Ciebie zawsze kochać tak jak kocham teraz,bedę się Tobą opiekować,będę dbała o Ciebie,będę się troszczyć,Magda jest Twoją siostrą,pokochałam ją jak swoją,jest dla mnie jak prawdziwa przyjaciółka,chcemy jej pomóc ale to zależy od Ciebie,
- Dorota zgodzę się ale najpierw musi Magda zrobić pierwszy krok,tego za nią nie załatwimy,jeżeli zrobi to ,to wtedy jej pomożemy ,bo może być że my będziemy się starać a ona wróci do domu i wpadnie w to życie które prowadziła,innego nie zna my jej wskazaliśmy drogę a czy ona na nią wejdzie to czas pokażę .
Wyszedłem z łazienki,obie siedziały w kuchni,
- A czemu nie w łożku?
- Tak sobie gadamy-powiedziała Dorota - Zastanawiamy się na herbatą,
- 2 godzina, jak robicie to i mi zróbcie ,nie będziecie same jak sieroty piły,
Przyglądałem się im ,Magda kobieta o obfitych kształtach,spory tyłek,duże piersi , opięte piżama ,Dorota drobniutka,o małych piersiach i teraz mały zacząłsi podnosić ale jak patrzyłem na Dorotę,widoczne brodawki i trójkąt między nogami,-muszę chyba iść bo zaczynam się podniecac-
-Idę do łóżka,
- W łózku będziesz pił?
- Miejsce dobre jak każde inne.
Usiadłem,na łóżku,Dorota przyniosła mi ,za chwilę,przyszły obie,wlazły na łóżko,
- W trójkę będziemy spać?
- A czemu nie,każdy facet o tym marzy by mieć dwie kobiety w łóżku - zaśmiała się Dorota  
- A jak się po mylę i sięgnę tam gdzie nie powinienem?
- Raczej krzywdy nikomu nie zrobisz- odparła Dorota,
Kurwa czyżby się namowiły? - myślałem - znowu z dwiema,nic z tego,Dorota by tego nie zaakceptowała,to nie szurnięta Kaśka,to poukładana babka,
Żartowaliśmy jeszcze kilkanaście minut i Magda pocałowala mnie , Dorotę dłużej, miałem wrażenie że pocałunek z Dorotą byłz językiem,ale to może mają wybujała fantazja
Położyliśmy się,Dorota od razu przytuliła się do mnie całym ciałem,
-Teraz mi dobrze, chcę tak usnąć,i spać do rana ,
-To się chyba nie uda...
- Czemu ?
- Nie czujesz?
- To mi go wsadź i śpimy  
- Uśniemy?  
- Przekonajmy się ,
połóżmy ręcznik, on pewnie będzie dużo wilgoci .
Rozłożyłem duży kąpielowy ręcznik, położyliśmy się na boku, wsunąłem się między nogi Doroty, przesunąłem jej nogi sobie poza biodra i powoli wchodziłem w nią, była mokra ,kutas wchodził jak po maśle, jeszcze chwila i siedział cały, objęliśmy się rękami,
-Usniesz tak ? -zapytałem
- Spróbujmy  
Leżeliśmy tak , czułem że z cipki Doroty leci coraz więcej soków ale nie ruszała się, czułem że zaraz usnę,
Dorota usnęła, słuchałem jej oddechu,trochę za szybki jak na sen, usnąłem, miałem jakieś głupie sny,robiło się widno kiedy poczułem delikatne skurcze na kutasie ,Dorota drżała,wtulona we mnie oddychała szybko i troszkę głośniej i wtedy zaczęła się trząść, szarpał nią orgazm ,trwało to bardzo długo czułem na penisie,mocne skurcze i to mnie doprowadziło do potężnego orgazmu,jeszcze nigdy nie czułem takiej rozkoszy,przywarłem do jej ust , musiałem się zakneblować bo inaczej bym krzykiem obudził Magdę,Dorota przeżywała tak samo mocno ,całowanie spowodowało że rozkosz stała się jeszcze bardziej intensywna ,z cipki wypływały soki zmieszane że spermą, jeszcze przez kilka minut czuliśmy rozkosz,
Dorota otworzyła oczy patrzyła na mnie  
- Dorotko ,kocham Cię,najmocniej jak to możliwe.
- Antoś mój kochany powiedziałeś to,ja wiedziałam od dawna że mnie kochasz ja bez Ciebie nie potrafię żyć,jesteś moim życiem kochany mój,
- Moja słodka kobietko,kocham ,kocham przywarła do moich ust, czułem że jeszcze trochę to kutas podniesie łeb,
- To zaczyna być niebezpieczne-wyszeptałem jej do ucha - teraz jak zaczniemy to obudzimy Magdę.
Dorota poszła do łazienki, pozbierałam ręcznik ,był mokry ale uratował prześcieradło, poszedłem ja do łazienki, wracając zajżałem do Magdy,spała jedną nogą na wierzchu.
Wróciłem do sypialni,Dorota patrzyła na mnie,miała śmiejące się oczy , położyła się na mojej klacie
- Antoś -potrzyła mi w oczy - powiedziałeś mi to, czekałam i wiedziałem że mi powiesz,wiedziałam że mnie kochasz,jestem najszczęśliwszą kobietą na świecie,
- Jak można nie kochać takiej kruszynki ?  
- Chcesz bym z Tobą zamieszkała?
- Bardzo,tylko jak to widzisz? przecież córka ma 16 lat, jeszcze Ciebie potrzebuje,
- No właśnie nie bardzo wiem jak to zrobić,
- Dam Ci klucze od domu ,będziesz przychodziła kiedy będziesz chciała,ale resztę to musisz załatwic sama,a teraz prześpimy się jeszcze bo cały dzień będziemy nie przytomni.
- Dobrze kochany,po świętach porozmawiam z mężem, powiem że to koniec , że odchodzę,zobaczę co powie. Usunęliśmy,obudziłem się po 10, wstałem,dziewczyny w siedziały w kuchni i piły kawę,
- Wyspałeś się  ? -zapytała Magda
- Tak trochę,
- Chcesz kawę?  
- Bardzo chcę,Dorota wstała i wstawiła czajnik ,
- Antek będę musiała dziś jechać  
- Czemu dziś a nie jutro jak planowałaś?
- Jak spaliście to właczyłam telewizor, wieczorem i nocy ma padać śnieg i to dużo,jak zasypie drogi to utknę tu na dobre.
- Szkoda jeszcze jeden dzień byś była z nami ,
- A widzisz -odezwała się Dorota -mam coś dla Ciebie,tylko muszę pójść do domu,
- Już wystarczająco dużo od Ciebie dostałam,
- Prezentów się nie odmawia -odezwała się Dorota,- prawda Antek ?  
- Prawda,a widzisz ja też coś mam dla Ciebie  
- Przestańcie,już wystarczy,ja dla Was nic nie mam ,a Wy szalejecie.
- Bo jesteś dla nas ważna,-Dorota podeszła do Magdy i ja przytuliła-uwielbiam Cię, i wiele dla Ciebie zrobię byś była szczęśliwa tak jak ja jestem z Twoim bratem,pocalowała ja w usta -Zaraz pójdę i coś Ci przyniosę,
Magda nie wiedziała co się dzieje ,była zdezorientowana .
Podszedłem do szafki wyjąłem sweter który miał być dla matki,
-Przymierz -podałem  
- Ale Antek ..
- Madzia przymierz-Dorota już ją ubierała ,paował idealnie,
- Wyglądasz pięknie -zachwycała się Dorota- pasuje idealnie,będzie Ci cieplutko,masz poza dupkę,na zimę idealny ,
Magda nie wiedziała co powiedzieć,przytuliła nas razem do siebie,
- Kocham Was ,pocałowała każdego z osobna i się rozpłakała,Dorota ja przytuliła ,głaskała po głowie,
- Jesteście jedynymi życzliwymi ludźmi jakich mam,
- Pamiętaj jak Ci będzie źle to my tu czekamy na Ciebie.
- Terazlece do domu ,podleje kwiaty i za godzinę jestem z powrotem,
- Zawiozę Ciebie -zaoferowała się Magda  
- Nie ,zostań pogadajcie sobie ,ja się przejdę,
Poszła,Magda patrzyła na mnie, podszedłem do niej ,zatopiłem usta w jej ustach,
- Chcesz ? Zapytałem  
- Chcę  
- poszliśmy do sypialni, szybko się rozebraliśmy, wyjąłem ręcznik na prześcieradło dopadłem jej cipki ,cudowny smak i zapach,lizałem podniosła nogi do góry , położyła mi na ramionach, liznąłem między pośladkami,lizałem odbyt,wierciła się i sapała , położyła poduszke na twarzy i krzyczała, doszła bardzo szybko, wsadziłem jej kutasa od razu z 7 cm.
Przyciskała nogami,chciała więcej, pchałem dalej ,doszedłem do końca pochwy , zacząłem ją posuwać  
- Antoś wyruchaj mnie mocno by długo czuła i i pamietała.Ruchałem mocno, do końca,całowałem brodawki ,ugniatałem cycki , kutas wchodził głęboko,wypychała biodra,chciała więcej ,ale do końca brakowało jeszcze dużo,skurcze pochwy pieściły kutasa,zaczeła się trząść,doszła ,a całowałem,by zagłuszyć jej krzyki , czułem przyjemne ciepło na kutasie i skurcze pochwy doprowadziło mnie do orgazmu,lezałem na Magdzie patrzyła na mnie,
- Antek obiecaj mi coś..
- Co mam Ci obiecać,?
- Że jak się spotkamy i będzie możliwość to będziesz się ze mną kochał.
- Nawet jak się ożenię a ty rozwiedziesz i zakochasz się w kimś?
- Tak
- Tego Co obiecać nie mogę .
Umyliśmy się , ubraliśmy się siedzieliśmy w kuchni ,
- A jaki ma pomysł Dorota?
- Przypuszczam że marzy jej się domek,mały z ogródkiem, pewnie chce kupić i zamieszkać ze mną a to mieszkanie oddać Tobie,
- To chyba nie taki pomysł.
- Przyjdzie to ja zapytaj ,Dorota chciała spłacić to mieszkanie,bo nie wie że już nie muszę tego spłacać,
- Nie powiedziałes jej  
- Nie ,bo będzie mnie bardzo naciskać,
- A Ty nie chcesz się stąd wyprowadzić?  
- Najpierw musi zrobić porządek ze swoim życiem.
- Jest fajna i bardzo Cię kocha opowiadała mi jak. Ciebie poznała ,jak teskniła jak wyszedłeś w kawiarni,była zrozpaczona,
- Trochę źle do tego podeszła , dopiero jak ja tu przywózłem i kochaliśmy się , wiedziałem że jest wyjątkowa ale wtedy powiedziała że nigdy tu nie przyjdzie,i walczyła ze sobą ponad tydzień i jak byłem w przychodni to poprosiła bym do niej wszedł i wtedy powiedziała że nie może bezemnie żyć i wtedy zaczęliśmy się spotykać,
- A z tymi dwiema co zrobisz ?  
- Teraz mam pretekst,od paru dni nie dają znaku życia , udam obrażonego że mnie zostawiły na tyle dni,
- To się może udać  
- Uda się ,a jak nie to poczekam na inny pretekst.nie uważasz że Dorota specjalnie nas samych zostawiła?
- Myślisz że wie że się pieprzymy?
-  
- Nie wiem,niczym się nie zdradziła ,
Zobaczymy  
Wrociła Dorota,przyniosła dużą torbę,
- Muszę do łazienki,
- Magda jak Ci coś da to ją przytul i pocałuj ja z językiem .
- Po co ?  
- Pomyśli że jej tak dziękujesz ,może kiedyś będziemy w trójkę się kochać ,sprawdzisz jak zareaguje.
Wyszła z łazienki,
- Zrobić Ci kawę ? -zapytałem
-  A chętnie  
Przyniosła torbę do kuchni  
- Madziu przyniosłam Ci parę rzeczy, są nowe albo prawie nowe ,mąż mi kupowałał ale wszystko za duże,trafił w sklepie to kupowała  a nie patrzył na rozmiary,wyjeła worek ,
- Tu są majtki ,nowe jak nie będą pasować to wywalę,przymierz  
Podała Magdzie,ta poszła do łazienki,  
-Pokaż się  
Wyszła pasowały idealnie,
- Szkoda by było wyrzucić, będzie dziewczyna miała ,
Magda wyszła ,
-Tu masz jeszcze parę bluzek ,przymierz,
Wzieła i chciała iść do łazienki  
- Tu przymierz ,masz biustonosz ,chyba nie wstydzisz się brata,
Zastanawiałem się czy to nie specjalnie bym sobie popatrzył .Trzy były dobre jedna za mała,
- A teraz przymierz to.
- wyjeła z torby prawdziwy korzuszek jasny brąz, biały kołnierz,
- Magda zaniemowiła,
- Nie mogę tego przyjąć,to za drogie.
- Madzia mąż kilka lat temu kupił od jakiegoś Turka , był tani to kupił ,zobacz jak pasuje na mnie  
-ubrała , jeszcze jedna Dorota by się zmieściła,
- Wisi w szafie i zajmuje miejsce,przymierz,-wcisneła jej w ręce ,Magda ubrała,piękny,zweżony w talii, rozszerzał się na biodra, sięgał po za tyłek,był idealny,Magda zdjeła polozyła na stole,
- Dorota jak ja Ci się odwdzięczę ?
- Postawisz kawę i dasz buzi  i to wystarczy. Magda objęła Dorotę za szyję i przywarła do jej ust ,Dorota początkowo zaskoczona ale szybko zaczęła mocniej całować się z Magdą, jakby im czas się zatrzymał, całowały się jak doświadczone lesbijki, Dorota objęła ja w pasie i oparła Magdę i ścianę jedną ręką gładziła ja po piersi, mój kutas rósł jak na drożdżach. Całowały się zachłannie ,Dorota coraz mocniej pieściła pierś Magdy, patrzyłem zahipnotyzowany ,obie sapały coraz głośniej, Dorota wsunęła rękę pod bluzkę, pieściła piersi przez biustonosz, oderwały się od siebie, nie wiedziałem co powiedzieć, Patrzyły na siebie,
- Dokończcie w sypialni- powiedział
Dorota wzięła Magdę i pociągnęła do sypialni, popchnęła na łóżko, dopadła do ust, całowały się tak jak w kuchni, namiętnie, Dorota rozpięła guzik w spodniach Magdy, włożyła rękę do majtek Magda wyprężyła się ,obejmowała Dorotę, przyciskała ją do siebie, Dorota jedną ręką podciągała bluzkę Magdy do góry odsłoniła piersi ,podniosła Magdę lekko do góry, zdjęła jej bluzkę i rozpięła biustonosz, dopadła do piersi szalała , całowała ,piersi gryzła sutki, zsunęła się niżej całowała brzuch zeszła jeszcze niżej ściągała spodnie Magdzie, zsunęła do kolan, ściągnąłem do końca spodnie z majtkami ,Lizała cipkę Magdy ,Magda ruszała biodrami Dorota rozpięła swoje spodnie, próbowała jedną ręką zdjąć, pociągnąłem za nogawki, zdjąłem podszedłem i ściągnąłem majtki , rozpiąłem biustonosz Dorota z ciągnęła sobie bluzkę ,biustonosz sam spadł, włożyła 2 palce ,Magda dochodziła, Dorota odwróciła się i przystawiła cipkę do ust Magdy, zaczęła ją lizać Dorota nie przestawała lizać Magdę, wyciągnęła rękę w moim kierunku, podałem pociągnęła mnie do łóżka, rozpinała mi spodnie ,zsunęła fiut wyskoczył , zdjąłem bluzkę i stałem nagi ,pociągnęła mnie za fiuta do siebie, ukląkłem na łóżku, podniosła się ,przywarła do moich ust czułem zapach cipki Magdy,
- Włóż jej kochany,
Dorota klęczała nad głową Magdy, rozchyliłem nogi i wsadziłem od razu ko końca ,Magda jęczała ,Dorota przywarła do mnie całowała mnie objęła za szyję,
- Kocham Cię, kocham ,kocham mój jedyny, ruchałem Magdę coraz szybciej, krzyczała cipka Doroty tłumiła jej krzyki, miała orgazm, przestałem posuwać, Dorota zeszła z Magdy ,
- Pieprz teraz mnie kochany
- położyła się na plecach położyłem się na Dorocie, wsadziłem do końca ,byłem napalony ,penis był jak kawałek kołka, ruchałem Magda całowała cycuszki Doroty  
- Całuj Antka- szepnęła ,
całowała mnie tak jak nigdy dotąd, zachłannie, język szalał w mojej buzi, ruchałem Dorotę coraz szybciej, dochodziła , Magda całowała jej malutkie piersi, Dorota doszła ,Magda dopadła jej ust, niesamowite doznania ,byłem tak podniecony aż odczuwałem ból w penisie a nie mogłem się spuść, godzinę temu spuściłem się w Magdzie,
-Już wystarczy, kochany, dokończ w Madzi- szepnęła Dorota
Położyłem się na Magdzie, Dorota sama wsadziła penisa w dziurkę przycisnąłem wszedł do samego końca pochwy ,ruchałem coraz szybciej, Dorasta całowała raz mnie ,raz Magdę, cofnęła się i nogi Magdy założyła mi na plecach, wchodził coraz głębiej, poczułem coś ciepłego i śliskiego na pośladkach, Dorota językiem lizała, pośladki ,zeszła do rowka, sięgnęła mojego odbytu, Magda dochodziła,, czułem mokro na dupie ,Dorota wsadziła sobie dwa palce do cipki, namoczyła i dotknęła mojego oczka ,powoli wsuwała palec, wszedł, dołożyła drugi i zaczęła mnie ruchać , czułem że jeszcze chwilę i będę gotowy,
Magda zaczęła szczytować, Dorota zatkała jej buzię ustami, spuściłem się , strzelałem, Magda ruszała biodrami co zwiększyło moje doznania, opadłem na Magdę, całowałem, była czerwona na twarzy
Dorota miała roziskrzone oczy ,
- To było coś niesamowitego-odezwała się Dorota-kocham Was, Antoś dałeś radę uszczęśliwić nas obie, tyle lat byłam zaniedbana, teraz mam wszystko, mam Ciebie, mam Magdę teraz chcę mi się żyć, ale z Tobą, z Wami leżeliśmy ,obie przytuliły się ,Dorota głaskała ,mnie ,Magdę po twarzy,
Magda była jakby zawstydzona, Dorota patrzyła na nią  
- Madzia co ci jest?
- Jakoś jest mi dziwnie, pierwszy raz kochałam się z kobietą ,  
- Było Ci dobrze?  
- Nigdy w życiu nie przeżyłam czegoś tak cudownego i pięknego, nie wiedziałam że kochanie z kobietą może być tak fascynujące, pierwszy raz lizałam kobietę i czułam że chce więcej,
- Madzia to normalne ludzkie zachowania, to ludzie wymyślili że seks kobiety z kobietą i mężczyzny z mężczyzną jest zły i nie moralny, odkąd jest na ziemi człowiek to takie związki istniały seks siostry z bratem też nie był niczym gorszącym ,
Słuchałem Doroty i nie wiedziałem czy jest mądra kobietą czy usprawiedliwia to cośmy robili ale było nam dobrze i to po co się tym zadręczać,
Magda patrzyła na Dorotę z podziwem,
- Madzia kiedy ostatni raz kochałaś się z mężem?  
- Rok temu, może dawniej jak został zastępcą dyrektora to poszłam w odstawkę.
- To tak jak ja ,mąż na mnie wchodził kilka minut i spał ,ja musiałam się zaspokoić sama, po porodzie zrobiłam się bardzo luźna i dlatego żaden mężczyzna nie zrobił mi orgazmu penetrując mnie, dopiero jak poznałem Antka i po pierwszym razie po 16 latach miałam pierwszy prawdziwy orgazm wtedy byłam w niebie.
- Dlatego tak się zakochałam bez pamięci, chciałam to skończyć zanim się na dobre zaczęło ale budziłam się w nocy i na samą myśl że już nigdy Ciebie nie zobaczę ,żal rozdzierał moje serce , kilkukrotnie byłam tu pod blokiem i brakło mi odwagi by zapukać do drzwi. Wtedy jak podjechałeś pod przychodnie samochodem ,to chciałam biec do Ciebie byłeś z kolegami , pytałam Kasię o Ciebie powiedziała że jedziesz do Gdańska i  że 14 będziesz tu po chorobowe i wtedy pilnowałam kiedy przyjedziesz.
- A Ty Madziu zrób porządek że swoim życiem, rozwiedz się ,zacznij żyć tak by było Ci dobrze.  
Czułem się senny,
- Antoś idzie spać a my zrobimy obiad co Ty na to Madziu?
- Dobrze , dostałem po soczystym buziaki i poszły  
Przyłożyłem głowę do poduszki i usnąłem,
Obudziły mnie na obiad, jedliśmy dziewczyny miały za różowione buzię  
- Co jesteście takie rumiane?
- To od gorąca z kuchni - śmiała się Dorota, po obiedzie kawa ciasto. Dorocie udało się przekonać Magdę by jechała jutro, może z tym śniegiem nie będzie tak źle.
Po kolacji poszliśmy do łóżka, kochaliśmy się w trójkę, zaliczyły po 4 orgazmy, po północy usunęliśmy w jednym łóżku. Rano po śniadaniu Magda pojechała, zrobiło się jakoś inaczej, śnieg padał w nocy ale w dzień było na plusie i do południa było po śniegu,
Siedzieliśmy z Dorotą w domu i rozmawialiśmy na temat naszej przyszłości  
Nic nie wydawało się trudne  
Najważniejsza rozmowa miała być z mężem, jeśli będzie jasne nic nie stanie nam na drodze.
- Antoś idź do sypialni ja zaraz przyjdę..
Przyszła w majtkach, wskoczyła pod kołdrę, przytuliła się,
- Widzę że podoba Ci się takie kochanie .
- Antoś jest cudowne ,tak powoli narasta a potem cudowna potężna eksplozja ,jak we mnie siedzi to jestem całkowicie wypełniona ,każdy leki ruch powoduje  przyjemność że nie sposób opisać, zdejmiesz mi majtki? Jest tam niespodzianka dla ciebie  
- W majtkach?
- Tak.- Ściągnąłem i szczęka na dole .Cipka Doroty była gładziutka , żadnego włoska,
- Wooow, ale milutka Twoja cipka, nie odmówię sobie tej przyjemności  
- Wiedziałam że Ci się spodoba,
- Spodoba ? Jestem zachwycony
- Lizałeś już taka golutką cipeczkę- uśmiechnęła się -Magda mi opowiadała jak byliście dziećmi ,
O ulgo, myślałem że coś wie o żonie Zygmunta, Lucynie,
- Pochwaliła się ?  
- Rozmawialiśmy jak robiliśmy obiad , rowek między pośladkami też masz gładki ,nie ma włosów,
Zacząłem lizać ,było o wiele przyjemniejsze niż z włosami, podniosłem do góry jej dupkę i lizałem cipkę ,między pośladkami ,wpychałem język do odbytu , sapała ,
wpychałem język do cipki , włożyłem dwa palce do cipki zaczęła ruszać biodrami , jeden wsadziłem jej w oczko, czułem że zaraz dojdzie ,przyspieszyłem językiem na łechtaczce, wyprężyła się i cichy krzyk wydobył się z jej gardła, posunąłem się do twarzy
-Kocham Cię moja kruszynko,
Przywarła do moich ust, język szalał, zamknęła oczy ,westchnęła, przytuliła mnie do swojego drobnego ciała,
Patrzyła na mnie i się uśmiechała,
- Wiesz pierwszy raz w życiu jestem szczęśliwa, nie boje się co będzie jutro, chciałabym przy Tobie się zestarzeć,
- Tak będzie, chce tylko być z Tobą, będę się troszczył o Ciebie, jesteś moją księżniczką. Zrobię wszystko by nasz każdy następny dzień był taki jak te które spędziliśmy razem,
Przywarła do mnie , zaczęła ruszać biodrami.
- Mieliśmy leżeć spokojnie .
- Co Ci Magda jeszcze opowiadała,
- To co robiliście razem, od zabawy w doktora po to jak jej wsadziłeś, jak ja zabolało
- To  było 10 lat temu, jeszcze pamięta?
- Takich rzeczy się nie zapomina, zwłaszcza kobieta.
- Kochałaś się kiedyś z kobietą?
- Tak jak byłam na studiach, mieszkałam na stancji z taką Marylą i z nią część kochaliśmy się, a Ty z mężczyzną robiłeś to kiedyś?
- Muszę odpowiedzieć?  
-  Nie musisz ale chyba sobie ufamy, nie jesteśmy zacofanymi ludźmi, którzy tylko po bożemu i pod kołdrą, wczoraj widziałeś że nie ukrywałam tego co lubię, jak się raz czegoś spróbuję to chce się więcej, nie musisz się mnie wstydzić, mi się podobało z Magdą to jak spałeś to kochałam się z nią, chciałyśmy tego obie.
-  Dobrze ,powiem Ci,
Opowiedziałem jej co robiłem z Zygmuntem.
- Było Ci dobrze ?  
- Było bardzo dobrze  
- Jak miałeś jego penisa w sobie ,miałeś orgazm?
- I to jeszcze jaki, dwa przez noc i nie dotykałem go ,tylko mnie penetrował analnie i od tego miałem orgazmy.
- Jesteś tak jak ja biseksualny
- Pierwszy raz słyszę to słowo.
- To znaczy że możesz się kochać i z kobietą i mężczyzną, to samo Ja.
- To źle czy dobrze?  
- To jest normalne, tacy się urodziliśmy ,i żadne zakazy czy nakazy tego nie zmienią ,ktoś się rodzi lesbijka ktoś gejem i nic tego nie zmieni. A Ty chciałbyś jeszcze pokochać się z mężczyzną? poczuć sobie penisa?
Kurczę, nie wiem  
Antoś, proszę niczego nie ukrywają przede mną, chce Cię znać ,twoje pragnienia też, jeśli mamy być razem to chce wiedzieć.
- Tak, było niesamowite uczucie jak mnie posuwał  
- Czułeś to co ja czuję, kiedy jesteś we mnie ,a zgodzisz się bym zrobiła Ci niespodziankę?  
- Wiesz że Tobie niczego nie odmówię  
- Wyobrażasz sobie ty jesteś we mnie a ktoś w Tobie, co to by była za rozkosz ,na samo myśl że bym patrzyła jak facet Ciebie posuwa mam dreszcze  
- Chciała byś to widzieć? Pewnie, kocham Cię i zrobię wszystko byś był szczęśliwy zemną, Ty też nie miałeś nic przeciwko jak patrzyłeś na mnie i Magdę w łóżku a jeszcze mi pomagałeś z rozebraniem ,
- I podobało by Ci się jakbym się całował z facetem i bym mu odciągał?  
- To by było piękne, Zrobię Ci kiedyś taki fajny wieczór, a jak przyjedzie Madzia to wtedy powtórzymy to co było wczoraj, wczoraj zauważyłam że to Ciebie bardzo podnieciło, jak wczoraj włożyłam Ci palec, mnie też to miejsce bardzo podnieca.
- Całe życie przed nami, zrealizujemy wszystkie nasze marzenia oby było zdrowie i nasza miłość nie wygasła.
-

AnZu

opublikował opowiadanie w kategorii erotyka i obyczajowe, użył 14475 słów i 75779 znaków.

2 komentarze

 
  • Użytkownik ebolo

    Coraz bardziej mi się podoba.Już nie mogę doczekać następnego odcinka.

    6 godz. temu

  • Użytkownik Maciek12

    Pisz dalej i nie przerywaj...

    7 godz. temu