Materiał znajduje się w poczekalni.
Prosimy o łapkę i komentarz!

Moje przekleństwo .10. Kasia i Marcin

                
Od roku byłem górnikiem, pracowałem pod ziemią, praca ciężka, wilgotność prawie 100 procent, temperatura 30 stopni, Mariusz mi podpowiedział żebym robił wszystkie uprawnienia jakie są możliwe, za każde stawka zaszeregowania szła w górę i tak robiłem, zrobiłem na przenośniki ,kołowroty, sanitariusza, cieśli górniczego, po dwóch latach mogę iść na uprawnienia ratownika górniczego, zarabiałem bardzo dobrze, za soboty płacili 300%,te pieniądze szły na książeczkę i za te pieniądze mogłem kupować w sklepie gdzie były towary nie dostępne na rynku, kupiłem kolorowy telewizor25 cali i wieżę Toshiba, założyłem konto w PKO i wypłaty szły na konto, zarabiałem dużo, wydawałem mało, pracowałem na okrągło, można było pracować 4 soboty i jedna niedziela, ja jechałem bez przerwy, sobota niedziela i  dzięki temu miałem jedna wolna sobotę i dwie niedzielę, jak się trafiło5 sobót lub jakieś święto w tygodniu to miałem dodatkową wolna sobotę.
Moje życie osobisto erotyczne zwolniło, z Joanną i Kasią zerwałem 4 stycznia ,przyszły pijane, nie widziałem ich od 22 grudnia i wykorzystałem to ,powiedziałem że przez święta i Sylwestra siedziałem sam ,że mnie potrzebują jak chcą się ruchać ,a jak miały gości to poszedłem w odstawkę  i od tamtej pory nie spotkałem żadnej z nich ,może to wynikało z tego że z pracy przyjeżdżałem o 16,
Do Haliny pisałem listy , opisywałem jej o pracy, wysłałem jej zdjęcia z mieszkania, martwiła się czy jem obiady, czy nie pracuje za ciężko, napisałem że na urlop nie przyjdę bo urlop dostanę dopiero w styczniu,
Do Justyny dzwoniłem raz na miesiąc, gasła w niej ochota na spotkanie,
Z Dorotą było też inaczej , córka chodziła do 3 klasy liceum, jeszcze ten i następny ,potem studia medyczne ,Dorota rozmawiała z mężem o rozwodzie i musiała być grzeczna, by jej nie zrobili winną i rozwód nie był z jej winy, do mnie przychodziła rano jak miałem drugą zmianę, przychodziła o 11 a ja 12,15 miałem autobus na kopalnie, wtedy ruchaliśmy się wściekle, jak miałem pierwszą zmianę to nie przychodziła, i bardzo rzadko w sobotę czy niedzielę, czułem że chyba to się skończy tak szybko jak zaczęło, jak miałem pierwszą zmianę to przychodziła do mnie do domu i gotowała mi obiad na kilka dni,, miała klucze do mojego mieszkania, zapewniała że kocha mnie coraz bardziej ale musi być ostrożna ,do Magdy dzwoniłem często jeszcze nie zdecydowała się złożyć papiery na rozwód ,
Przyszła Barburka , wypłacili premie 100 procent wypłaty, w styczniu 13 i w lutym 14 ma być,
Szedłem z pracy w piątek po Barbórce, wszedłem do sklepu, patrzę a w kolejce stoi Janek, przywitałem się ,
-Antek ,masz chwilę, chciałbym pogadać, kupiłem chleb,
- Chodź do mnie ,pogadamy -Poszliśmy , zrobiłem kawę,
- No to dobrego u Ciebie?- Zapytałem
- A dobrego mało,
- Co się dzieje Janek?  
- Martwię się o Asię coraz częściej, czuje że piła, z Kaśką popija , pogadał byś z nią ?  Ciebie posłucha ,jak ja jej mówię to się denerwuje,
- Janek pogadać mogę, tylko wiesz na co ona liczy, było dobrze ,ale zaprosiła Kaśkę, ta jeszcze inną i zaczęło się wymykać, już tego nie kontrolowałem, decydowała Kasia,
- Wiem wszystko, Asia mi mówiła ,zdaje sobie sprawę że popełniła błąd,
- Wpadnę to pogadam, a tak co poza tym ?  
- A lodówka mi padła ,byłem u tych co naprawiają ale to stary rupieć i nie ma już części, na same święta bez lodówki.
- Janek, lodówkę Wam kupię na kartę górnika,
- Nie, po co masz robić sobie kłopot, słyszałem że górnicy mają tylko chcą 2 tyś. za tysiąc.
- To prawda ,ale nie myślisz że ja chcę na Tobie zarobić, chcę pomóc, nic więcej nie wezmę niż kosztuję,
- Dziękuję ale komuś byś sprzedał i byś zarobił,
- Janek ,za pieniądze mogę kupić lodówkę ale Waszej przyjaźni nie kupię, po za tym zarabiam dużo a wydaje mało, dobrze jutro mam wolną sobotę pojedziemy z rana ,przed świętami to może być duży ruch, transport za parę groszy przywiozą do domu  
- To o której ?  
- O 7 podjadę do Ciebie,
- Antek a jakbyś pojechał tylko z Asią? Porozmawiali byście i by się przekonała że nie gniewasz się na nią  
- Dobry pomysł,
- To ona tu przyjdzie przed 7, to się ucieszy, Dziękuję Ci ,ile pieniędzy na wziąć ze sobą?  
- Nic ,tam z pieniądze nic nie kupi.
Janek poszedł. Poszedłem do garażu przyprowadziłem samochód pod blok,
Rano wstałem  o 6 , zjadłem kanapkę, zrobiłem kawę, czekałem na Asię, przyszła przed 7,weszła do mieszkania i stała z opuszczonymi rękami,
-Nie przywitasz się?  
- Podszedłem i przytuliłem, pocałowałem w usta,
- Antoś, przepraszam Cię,
- Wszystko w porządku, pocałowałem jeszcze raz ale już teraz pocałunek był konkretny, z językiem .
- Myślałam że się obraziłeś na mnie.
- Nie tylko było mi przykro , siedziałem święta, Sylwester, nowy rok sam ,i doszedłem do wniosku że byłem wam potrzebny w jednym celu, rozumiem że miałyście gości ale mogłyście mnie przynajmniej zaprosić, przyszedłbym lub nie ale tak wyszło jak wyszło,
- Ja wiem był mój błąd, była mama i siostra z mężem i bałam się że nie wytrzymam, i zrobię coś co by zobaczyli, Janek mi mówił by Ciebie zaprosić ale myślałam że przyjedzie siostra i pojedziecie do mamy,
- Wyszło jak wyszło, zbieramy się i jedziemy na zakupy, porozmawiamy po drodze,
- Dojechaliśmy dość szybko, weszliśmy do sklepu, Asia była pod wrażeniem, towaru całe mnóstwo, od mebli po sprzęt AGD, telewizory, ciuchy ,
- Pierwsza lodówka, potem połazimy ,podeszliśmy lodówek z 10 do wyboru, od metra do 2 metrów wysokości ,Asia zachwycała się  
- Ale ta jest piękna. Duża 2 metrowa ,była zachwycona, oddzielny zamrażalnik ,4 szuflady ,i góry chłodziarka,
- Podoba Ci się?  
- Piękna ,ale ile ona kosztuję  
- Ważne by się Tobie podobała,
- Podeszła ekspedientka ,
- Jesteśmy zainteresowani tą lodówką,
- A do tej lodówki to potrzebna jest kierowniczka, zaraz poproszę,
Przyszła miła babka z papierami w ręku ,
- Z tą lodówką jest taka sprawa że stoi u nas 4 miesiące i się nie sprzedała,
- Coś z nią nie tak?
- Nie, jest nowa ,pełnosprawna, tylko jak towar w ciągu 3 miesięcy się nie sprzeda to mamy dużo tłumaczenia i problemów, dlatego jak Państwo są zainteresowani tym egzemplarzem to mogę Państwu zrobić, sprzedaż wiązaną 60%z karty górnika i 40 gotówką  
- A ile kosztuje -zapytała Asia  
- Ta kosztuje 89 tysięcy, Asia aż otworzyła usta,- Antoś to może mniejszą weźmiemy?
- Jak zrobi Pani 40 do 60 to bierzemy tą ,strasznie droga ale widzi Pani że bardzo się podoba mojej mamie -mrugnąłem do Asi .
- Dobrze , rozumiem że z transportem będzie?  
- Tak ,do Świdnika,
- Dobrze ,40 procent z karty ale transport dopiero w poniedziałek,
- Pasuje a o której godzinie?
- O której Państwu pasuje ?
- 16 może być?
- Dobrze ,idę przygotować dokumenty i zaraz do państwa podejdę,
- Antoś tyle pieniędzy...
- Podoba Ci się?
- Bardzo, jest śliczna, taka biała,
- Asiu to jest dla mnie ważne byś była zadowolona, a reszta nie ma znaczenia,
- A co chodzi z tymi procentami ?  
- 40 procent z karty, czyli zostaje mi na karcie 60 % czyli jakieś 55 tysięcy, przyjdzie do mnie facet i będzie chciał bym mu kupił np. pralkę ta kosztuje 40 tysięcy, a on mi zapłaci 80 tyś, dlatego ważne by jak najmniej wydać z książeczki.
- Nie wiele z tego rozumiem ale Ty się znasz ,tylko nie wiem czy mamy tyle pieniędzy,
- Asiu proszę Cię, nie mów mi o pieniądzach ,a teraz chodź, podglądamy co  ci się jeszcze podoba, oglądaliśmy ,patrzała na młynki do kawy,  
- Chcesz ?  
- Trochę się wstydzę ale mój już nie mieli dobrze.
- Umawiamy się że wstyd zostawiłaś w samochodzie, dobrze ?  
Patrzyła na mnie  
Dobrze ? Jak coś potrzebujesz to mów,
- Młynek, i może żelazko.
- Podeszła babka ,tu są dokumenty, karta gwarancyjna, dokumenty na transport i do kasy , Państwo jeszcze będą robić zakupy oprócz lodówki ?  
- Tak  
- To proszę zapłacić razem, dała papiery i poszła ,
- Podeszliśmy do lady ,dwa młynki do kawy i jakieś porządne żelazko ,wybrała z nawilżaczem, kosztuje 5700,ale to najlepsze jakie mamy ,będziecie państwo zadowoleni,
- Dobrze ,bierzemy i ten robót kuchenny, możemy zobaczyć? Robot osiem funkcji ,objaśniła szczegółowo  wszystkie funkcje .
- Dobrze, bierzemy, ten robót, żelazko i 2 młynki, Asia nie mówiła nic bo myślała ze biorę to dla siebie  
- Zapłaciłem z karty prawie 60 tyś. i 54 tyś. gotówką, te drobne zakupy zabraliśmy do samochodu,
- Antoś dziękuję, tylko kiedy Tobie oddamy pieniądze, nie mam tyle w domu, dopiera w poniedziałek wezmę z banku.
- Asiu o pieniądzach porozmawiamy i Ciebie w domu. dobrze?  
- Wejdziesz na kawę ?
- Tak muszę pomoc Ci zanieść te zakupy ..
- Ten robót też dla mnie?
- Pewnie , sobie to bym kupił piłę do drzewa, nie wiem do czego ten robót służy,
Przyjechaliśmy, było blisko 11- tej.
Wziąłem największe pudło z robotem, Asia resztę i weszliśmy do mieszkania, otworzył Janek,
-Zrobię wam kawę, jak zakupy ?  
- Janek wiesz jaka lodówkę Antek nam kupił prawie do sufitu, ale była bardzo droga ,w poniedziałek przywiozą,
- Mamy tyle pieniędzy?  
- Janek nie martw się o pieniądze, mówiłem już Asi .ważne że będzie lodówka .
- Asiu -powiedziałem - ten drugi młynek zapakuj ładnie i dasz go Kasi, prezent od Mikołaja,
- A jak zapyta o lodówkę, to co mam jej powiedzieć?  
- Prawdę ,tylko młynek od Mikołaja.
Janek przyniósł kawę, ciasto.
-Teraz Antek podlicz wszystko ,ile musimy Ci zapłacić,?  
-Asiu ile zapłaciłem gotówką?  
Popatrzyła na papiery  
- 54 tysięcy,
- No to tyle mi zapłacicie.
- Nie zgadzam się ,-płaciłeś ponad 100 tyś,
- Dobra teraz policzę dokładnie, robót ,żelazko i młynek, to prezent dla Asi, za większą połowę lodówki mi płacisz ,druga mniejsza połowa to prezent  
dla Janka ,prosty rachunek.
- Antek nie żartuj, to dużo pieniędzy,
- Janek ja te pieniądze jak stanę pod sklepem i w ciągu jednej soboty mogę zarobić, chce Wam zrobić przyjemność, nie odbierajcie mi tego.
Patrzyli bezradnie ,
- Jak będziecie czegoś potrzebować to jestem do dyspozycji,
Piliśmy kawę, zjadłem ciasto ,rozmawialiśmy jak zaopatrzony jest ten sklep,
Zacząłem się zbierać,
- Nie zostaniesz na obiedzie?  
- Mogę przyjść, teraz ma coś do załatwienia  jeszcze,
- Może być o 14?  
- Nie wiem czy zdążę, jadę do Lublina, wiecie może jutro, na spokojnie,
- Jak musisz, dziękujemy Ci bardzo, Wyszedłem, z ulgą,
Wsiadłem w samochód i pojechałem do garażu,
Wróciłem do domu, wiedziałem że jak zostanę to zacznie się od nowa, zjadłem trzydniowy obiad który Dorota zrobiła w czwartek, potem kawa i wziąłem się za pisanie listu do Haliny, potem kartka na Święta, położyłem się na kanapie włączyłem telewizor ,nic nie było ciekawego, usnąłem, dzwonek do drzwi mnie obudził, rozespany , otworzyłem drzwi,
-Mogę? - za drzwiami stała Kasia,
- Proszę, wejdź ,
Rozebrała kurtkę, buty,
-Chcesz kawę,
-Piłam ale z Tobą się napiję,
Zrobiłem kawę, jakieś ciastka się znalazły ,
- Wiesz Antek że nie rozmawialiśmy rok czasu, dużo się zmieniło, w Twoim życiu, jak Ci się pracuje ,nie boisz się pracować pod ziemią?
- Bałem się 10 minut, potem jak dostałem w kość to zapomniałem o strachu i wszystkim  
- Tak ,o mnie też zapomniałeś...
- Nigdy nie zapomniałem i nie zapomnę,
- Nie widziałam Cię rok czasu ,
- To dlatego że wcześnie jadę a wracam późno,
- Ale zapomniałeś gdzie mieszkam ,
- Kasiu , nie bawmy się w podchody, mów co Ci leży na sercu,
- Antoś ,nie mogę zapomnieć o tym co nas łączyło, zawsze byłam twarda i nie pękałam ,ale teraz nie daje rady ,Była u mnie Asia i przyniosła mi prezent od Mikołaja ,wzruszyłam się, postanowiłam przyjść choćbyś miał mnie wyrzucić, bym mogła Ciebie zobaczyć, wiem że to co było nie wróci ale chciałabym raz na jakiś czas wypić z Tobą kawę, porozmawiać, pośmiać się ,wiem że zepsułam wszystko sama ,ale już zostałam ukarana wystarczająco.
-Kasiu oboje popełniliśmy błędy , bardzo dużo Ci zawdzięczam ,w najważniejszym czasie pomogłaś mi ,tego nigdy nie zapomnę i zawsze będę Ci wdzięczny ,a z resztą za bardzo się rozpędziliśmy , dobrze dla nas, że to się skończyło bo przestaliśmy nad tym panować, mieliśmy dużo a chcieliśmy więcej ,
nie chcę tracić z Tobą kontaktu ,ten rok ja zaprzepaściłem ,moja wina ale możemy się spotyka, wypić kawę, takie kontakty przyjacielskie ,nie może być to co było, robilibyśmy krzywdę sobie nawzajem,
-Wiem ,Antek ,było cudownie ale zapomnieliśmy o Tobie ,my stare dupy a Ty młody chłopak, nie pomyśleliśmy że Ty musisz szukać kogoś, w Twoim wieku ale jak coś jest dobre to chcę się więcej o więcej,
- Mam to samo,
- Wiesz od czasu kiedy kochaliśmy, to żyłam w celibacie, różni startowali ale po  seksie z Tobą  inni  to strata czasu,
- To miłe co mówisz jesteś piękną, atrakcyjną kobietą, to normalne że faceci się podpalają na Ciebie.
- Wiesz chciałabym mieć kogoś, nie musi być jakimś samcem Alfa ale musiałby myśleć o mnie ,nie tylko wsadzić , spuścić się i do domu ,
Patrzyłem na nią, obfity biust, dość spora dupa, piękna  buzia ,tylko ten wiek,
Siedzieliśmy na fotelach , wyciągnąłem rękę do Kasi, podała mi, pociągnąłem lekko, wstała, siadłem na kanapie, usiadła obok , położyłem Kasię na plecy, głowę położyłem na kolanach, pocałowałem delikatnie,
- Kasiu chciałbym się kochać z Tobą ale jak to zrobimy to będziemy cierpieć oboje, nie potrafię się kochać z Tobą bez angażowania uczuciowo, od Asi  wyszedłem jak cham ,bo wiedziałem że Janek po obiedzie znajdzie powód by nas zostawić, jutro mam iść na obiad do niej i chyba nie pójdę,
- Antoś na Ciebie rozumiem, ja od roku myślę o Tobie i wiem o czym mówisz ,na też marzę o tym żeby przyjść do Ciebie i kochać się całą noc ,tylko Ty musisz mieć kogoś w zbliżonym wieku, dzieli nas 25 lat różnicy i ja będę staruszką a Ty dalej młodym człowiekiem. Teraz mi dobrze bo czuję Ciebie, ale zaraz wstanę i sobie pójdę, nic mądrzejszego mi nie przychodzi do głowy.
- Iść nie musisz, możemy jak znajomi posiedzieć, pogadać a przez rok to trochę się nazbierało,
- A Ty możesz tak siedzieć ze mną i rozmawiać o byle czym?
- Nie, za dużo było między nami, by można było o tym nie myśleć.
Patrzyłem na nią i miałem chęć sięgnąć trochę dalej i  włożyć rękę pod spódnicę, wiedziałem że jeśli nie wyjdzie to skończy się w wiadomym  w wiadomy sposób.
Ale Kasia nie wyszła, leżała na  moich kolanach. Sięgnąłem ręką pod bluzkę, pod biustonosz, miałem w ręku pełną pierś, drażniłem brodawkę, Kasia przyciągnęła moja głowę i zachłannie zaczęła całować,
Wiedziałem że rok starań szlag trafił ale rządza brała górę ,macałem piersi, przyciskała mnie do swoich ust, jakby się bała że przestanę, sięgnąłem drugą ręką niżej ,podciągnąłem spódnicę do góry, wsunąłem rękę pod rajstopy i majtki, była kompletnie mokra , czułem mokrą cipkę i na zewnętrznej stronie dłoni mokre ,ociekające majtki, pieściłem łechtaczkę, ruszała biodrami i głośno oddychała nosem , oderwałem się od jej ust,
- Chodź do sypialni -szepnąłem do ucha,
Poszliśmy , wziąłem z łazienki duży ręcznik, zdarliśmy z siebie ubrania, położyłem Kasię na ręcznik, zatopiłem usta w jej cipce, już zapomniałem jak smakuje, cudowny słodki smak i kobiecy aromat, wpadłem w jakiś trans, lizałem cipkę, wewnętrzną stronę ud, Kasia dochodziła, włożyłem dwa palce do cipki, wygięła biodra do góry, krzyknęła raz ,drugi, jęczała jeszcze głośno spijałem soki których było coraz więcej,
- Chodź do mnie -wyszeptała drżącym głosem, położyłem się na niej, chwyciła moją głowę, przywarła do ust ,ciągle była w ekstazie, ręką złapała za penisa i włożyła do cipki , chciałem jednym ruchem wsadzić do końca ale wszedł kilka centymetrów i poczułem opór, przez rok cipka Kasi skurczyła się, zacząłem wszystko od początku, wsadzałem po kilka centymetrów i wyciągałem, Kasia zadała nogi do góry i położyła na moich biodrach, przyciskała do dołu, walczyłem z ciasną cipką i naciskiem Kasi na biodra ,wsadzałem delikatnie, wchodził coraz głębiej, doszedł trochę ponad połowę i poczułem tylną ścianę pochwy, teraz przyspieszyłem trzymała mi głowę i wbijała mi paznokcie w plecy, ruchałem coraz szybciej, do końca, im szybciej ruchałem tym szybciej Kasia oddychała i mocniej wbijała paznokcie w plecy, czułem przyjemne ciepło ścian pochwy ,Kasia nie przestawała całować ,nie odpuszczała ani na chwilę, jej język szalał w mojej buzi , Kasia przyspieszyła oddech i głośniej jęczała, przyspieszyłem i poczułem że wchodzę głębiej, przyspieszyłem, Kasia dochodziła, ruchałem szybko chciałem się spuścić, poczułem skurcz w jajach, doszedłem, kutas się powiększył i Kasia miała orgazm, przeżywaliśmy orgazm mocno się obejmując, rozkoszowaliśmy się przez długą chwilę, było nam dobrze ,poszliśmy do łazienki, byłem głodny ,jedliśmy na szybko przygotowana kolację, było po 20,
- Zostaniesz ze mną na noc?
- Antoś, o niczym innym nie marzę,  
- Wróciliśmy do łóżka, kochaliśmy się jeszcze kilka razy, leżeliśmy zasapani,
- Marzyłam o takiej chwili by móc przy Tobie usnąć,
- Powiem Ci że ja też, tylko wiesz że to może być na krótką metę, ale puki co jak się zgodzisz możemy raz na jakiś czas spędzać sypiać ze sobą, warunki się zmieniły ,teraz muszę chodzić wcześniej spać wstaje o 4,20 i pracuje większość sobót i dwie niedzielę,
- Ja się zgadzam na wszystko, musisz tyle pracować?
- Za soboty i niedziele płacą 300 procent mogę i za te pieniądze mogę kupować w sklepie górniczym,
- No Asia mi się pochwaliła co dostała od Ciebie,
- Kasiu jak coś potrzebujesz to mi mów, kupię Ci co będziesz chciała i nie musisz się wstydzić, pomogliście mi z Asią więc z przyjemnością Wam pomogę,
- Chyba bym potrzebowała pralkę, bo ta mi już cieknie, ale zapłacę ile będziesz chciał.
- No na pewno, masz możliwość podjechać w poniedziałek do Łęcznej po 14?
- Poproszę kogoś,
- Albo inaczej to zrobimy ,pojadę do pracy samochodem i wrócę wcześniej i pojadę z Tobą,
- Będzie Ci się chciało jeździć tam i z powrotem?  
- Będzie,
-  Gdzie spędzasz Sylwestra?
-  Jeszcze nie wiem ,chyba w domu.
-  A jak byś spędził ze mną?  
- U Ciebie czy u mnie?  
- Może i mnie?  
- Zgadzam się ale ostatecznie odpowiem Ci zaraz po świętach, może być że będę pracował.
- Pamiętasz kiedyś rozmawialiśmy o seksie z jeszcze jednym kolegą?  
- Pamiętam ,ten który nie sypią z kobietami?  
- Dokładnie, chciałbyś tak spędzić Sylwestra?  
- A rozmawiałaś z tym kimś?  
- Tak dawno temu ale któregoś dnia mnie spotkał i sam zaproponował w Sylwestra  
- Wiesz trochę się obawiam  
- Czego?  
- Że po tym będzie mnie ciągnęło do facetów albo bardziej do tego by mnie ktoś wyruchał.
- Myślę że byłby to fajny Sylwester, marzy mi się zobaczyć jak dwóch facetów się kocha,
- Kocha , całują się , wspólnie sobie obciągają?  
- Tak ,to tak samo naturalne jak dwie kobiety  
- Kasiu, Ty mnie kusisz .
- To chyba dowód zaufania, nie uważasz? Wiesz że lubię analny seks, może i ja bym na tym skorzystała ,obie dziurki z penisem w środku,
- To się chyba by nie udało  
- Jak się odpowiednio przygotujemy to się uda ,Twój penis był już w moich obu dziurkach i było nie ziemsko, ja cipką usiądę na twojego a Marcin mi wsadzi do odbytu ,byłabym w niebie  
- Zmieszczą się dwa ?  
- Damy radę,
- Dobrze , zgadzam się ale powiem Ci po świętach, będę wszystko wiedział,
Przywarła ustami do moich ust,
- Wiesz zaraz czym to się skończy?
- Wiem, ale jakoś mnie to nie przeraża -śmiała się - wiesz rozmawialiśmy o seksie analnym i mam straszliwą ochotę byś mnie tak wyruchał  
- Mówisz poważnie? Nie mam nic kremu a nie nic śliskiego  
- Ale ja mam- uśmiechnęła się szelmowsko .
- To wiedziałaś że możemy się tak kochać?
- Nie to nawilżający krem do twarzy, zawsze mam go ze sobą, szczególnie w zimie .
-  Dobrze to zrobimy próbę generalną przed Sylwestrem,
-  Przytuliła się i ręką złapała za kutasa ,
-  Trochę wymęczony jest, może mu odpuścimy dzisiaj?  
-  To wszystko zależy od tego jak bardzo go chcesz mieć w sobie.
-  Oj bardzo-zaśmiała się -ale możemy przełożyć to na rano..
-  Przecież już jest rano...dobrze przyjdę do Ciebie jutro prosto z obiadu i Asi..
-  Dobrze ,a jak Ci Asia nie odpuści?
-  To zależy też ode mnie, ale jeździłem z nią i nawet nic nie próbowała, ale wiesz co zrobimy to teraz, masz taką ochotę to czemu masz się męczyć,
-  A Ty nie masz ochoty mi tam wsadzić?  
-  Wiesz że mam, marzenie każdego faceta,
-  Idę do łazienki, za 10 minut będę gotowa dla Ciebie,
Poszła.
Zastanawiałem się czy to mądrze robię, ale tak właściwie czemu mam sobie nie po ruchać, sama po to przyszła, sama nadstawia dupę i jeszcze pedałka mi załatwi by mnie wyruchał, trzeba korzystać, szkoda tylko że obracam się w wąskim kręgu starych bab, żadnej młodej ,z Dorotą też nic nie wiadomo,
żadnych konkretów, przychodzi  jak mąż w pracy, a popołudniu nawet nie zajrzy, nic z tego nie będzie, o gdyby taka Danka z hotelu to było by coś, co warto poszanować ,śliczna jak modelka ale raz ją puknąłem i cisza, muszę kiedyś ją odwiedzić w hotelu, udam wariata że list jakiś do mnie jest.
Przyszła Kasia, jednak jest piękną kobietą, duże cycki spora dupa, na sam widok penis zaczął reagować,
Rozłożyłem ręcznik,
Położyła się na plecach , położyłem się obok,
-Jak Twój sprzęt,?-zapytała
-Chyba trzeba mu pomóc,
Okraczyła mnie ,cipka oparła się na moich ustach, zacząłem lizać, poczułem jej usta na kutasie, brała maksymalnie głęboko, pieściła językiem, liznąłem cipkę ,lizałem jej odbyt, chciałem język wsadzić do jej tyłka jak najgłębiej, ale ciasny zwieracz nie puszczał, namoczyłem palce w cipce , włożyłem dwa do cipki i dwa do tyłka, fajne uczucie, ruchałem palcami dwie dziury , czułem że zaraz dojdzie a tego nie chciałem, penis był gotowy , wyjąłem palce,
- Połóż się na plecach,
- Położyła, wziąłem krem na palec i wciskałem do dziury, włożyłem palec ,rozsmarowałem po zwieraczu, nasmarowałem grubo kutasa, klęknąłem, nogi do góry, popchałem do przodu, tyłek uniósł się nad ręcznik, dziura była idealnie naprzeciw penisa, przytknąłem, westchnęła,
- Antoś jak będziesz we mnie to tam zostań aż ty dojdziesz, docisnąłem, wszedł troszkę, cofnąłem i przycisnąłem, głowa kutasa siedziała w tyłku, cofnąłem i wsadziłem, przeszedłem zwieracz, delikatnie cofnąłem i wjechałem do końca, siedział połowę ,Kasia biodrami nakierowała na drugi zwieracz
- Teraz wsadź -wyszeptała , popchałem, przeszedłem drugi i bez problemu dobiłem do końca, czułem pośladki na udach. Niesamowite uczucie ,nie da się z niczym porównać, żadna cipka nie daje takich doznań jak tyłek, Kasia leżała na plecach, brzuch opadł dodatkowo docisnął, wszędzie ciasno, każdy centymetr kutasa był ciasno otulony przez ściany odbytu, położyłem się na niej ,przycisnęła mnie do siebie, cała dygotała, całowała zachłannie, dochodziła, przycisnęła mnie nogami, ruszała delikatnie biodrami, wiedziała co ma w sobie, ja czułem każdy jej ruch. Byłem podniecony jak nigdy, gdyby nie to że wcześniej spuściłem się kilka razy to bym już się spuścił, Kasia miała potężny orgazm, oddychała nosem, słyszałem świst powietrza wydychanego przez nos ,całowaliśmy się ,Krzyki były stłumione, twarz płonęła, delikatnie ruszałem, była cały czas w ekstazie, źrenice miała powiększone do granic możliwości,
- Antoś kochany ...szeptała - czuje go w sobie, jest olbrzymi, czuje rozkosz-otrzeźwiała trochę, uśmiechnęła się ,
Zacząłem ją posuwać, najpierw powoli potem coraz szybciej, było bardzo ciężko ruszyć zaciśniętego penisa ,musiałem przyspieszyć bo inaczej nigdy  nie skończymy, przyspieszyłem co raz szybciej i coraz głośniejsza była Kasia, wyciągałem tak by nie wycofać za drugi zwieracz , czułem że długo nie wytrzymam, Kasia coraz była też blisko , objąłem ja mocno ona mnie z całych sił, całowaliśmy się zapamiętale, Kasia doszła, a później na już nie kontrolowała swoich ruchów biodrami, tylko mój ciężar powstrzymywał ja od gwałtownego ,nie kontrolowanego ruchu biodrami, sapała, jęczała, drapała mi plecy, wracaliśmy do życia, oddechy uspokajały się, znowu miała oczy pełne łez,
- Antoś, jeszcze cała drżę, to było niesamowite, jak mam Ciebie nie kochać, skoro za każdym razem zabierasz mnie do nieba,
- Kasiu nie mów o miłości, rozmawialiśmy o tym, jesteśmy przyjaciółmi i od czasu do czasu możemy sypiać że sobą,
- Masz kogoś?  
- Gdybym miał to być tu był ktoś to Ciebie by nie było ,
- Ale Sylwester razem?  
- Jeśli nie będę pracował to jesteśmy umówieni.
- Mam nadzieję że będzie fajnie i długo będziemy pamiętać  
- Szczególnie ja jak mnie Twój kolega przeleci, szczególnie jedna część ciała będzie pamiętała.
- Antek ja wiem co to znaczy, Ty może też będziesz szczęśliwy,
- Gorzej jak mi się spodoba i zmienię orientacje,
- Myślę że się spodobasz koledze, może będzie chciał częściej się z Tobą się kochać  
- To on tylko z mężczyzną się kocha?  
- Tak ,
- Dziwne dla mnie ,jak można żyć bez lizania cipki czy całowania piersi,
- No to właśnie tak jest z ludźmi, jeden chcę lizać cipkę a drugi ssać penisa  
- Swoją drogą to penisa też bym possał,
- A chciałbyś by się ktoś to Ci spuścił do buzi ,
- jak bym wziął do buzi i ssał, to pewnie bym chciał.
- Antek ,zaczynam się podniecać na samą myśl,
- Zamęczysz mnie
- Nie ,ale przyszło mi coś do głowy,
- Już się boję  
- Jakbyśmy się spotkali w przyszłym tygodniu, zrobilibyśmy próbę generalną przed Sylwestrem?  
- Z nim ?
- Tak  
- Albo ja zwariowałem albo Ty ale zgadzam się ,tylko chyba na trzeźwo się nie odważę, dobra ustaw na piątek ,koło 18 ,nie zapisze się do pracy w sobotę.
- Już się nie mogę doczekać,
- Wiesz która godzina,?
-  Dochodzi 5.
-  Może się prześpimy trochę?
-  Dobrze Antoś, Ty śpij, ja pójdę, bo jak zostanę to nie będziesz spał, ubrała się, jak zwykle elegancka aż czułem przyjemność z patrzenia na tą piękną kobietę,
-  W poniedziałek przyjadę z pracy to pojedziemy do Łęcznej,
-  Odpocznij i pośpij sobie ,duży buziak i zastałem sam.
Położyłem się, zacząłem myśleć o tym facecie, jak mi wsadzi ,jakiego ma , Zygmunt miał sporego, przypominałem jak mi wsadzał ,jak brałem do buzi, jak mi się spuszczał do gardła, seks z kobietą był wspaniały ale to co robił mi Zygmunt było o niebo fajniejsze, inne doznania inny orgazm, całe ciało to przeżywało ,trzęsła się każda część, rozumiałem dlaczego niektórzy faceci wolą być ruchani niż ruchać.
Myślała głowa a kutas robił się coraz  twardszy, tak na mnie działała myśl o ruchaniu przez faceta, może ja kurwa pedałem jestem ,jak to mówiła Dorota, że jestem biseksualny, chuj wie może być ,jest lekarzem to chyba wie co mówi,
Muszę zmienić myśli bo kutas coraz twardszy, ze stojącym nie usnę, będę musiał lecieć do Kasi by się rozładować,
Usnąłem, obudził mnie jakiś hałas, podniosłem się, wszedłem do kuchni.
Przy stole siedziała Dorota, piła kawę,
- Cześć kochany śpioszku, gdzie to się grasowało w nocy że 11 a mój kochany jeszcze śpi?
- Grasowałem jak szczur pod ziemią- wymyśliłem na poczekaniu kłamstwo
- Byłeś w pracy na nocce?  
- Tak, jak chcesz coś zarobić to mus, wymienialiśmy taśmę na przenośniku,
- Antoś za dużo pracujesz, pieniądze są ważne ale nie możesz tak harować, masz mieszkanie, samochód, to powinieneś poszukać lżejszej pracy, jedz śniadanie,
- Dziękuję kochanie a co się stało że w niedzielę jesteś u mnie?
- Mąż pojechał do rodziców, do Nałęczowa, jego ojciec jest umierający, ja z synem jadę wieczorem,
- I ile nie będę Cię widział?
- Nie wiem, kilka dni.
- A co dalej z nami ?
- Antoś kocham Cię i chcę być z Tobą, chyba nie masz wątpliwości, tylko muszę się rozwieść bez orzekania o winie ,bo inaczej przy podziale majątku, dużo stracę, nasz dom jest dużo wart, to będzie mnie musiał spłacić, stać go na to, po nowym roku składam o rozwód, od roku nie dotknął mnie nawet, nasze współżycie nie istnieje, to jest powód do rozwodu ,teraz nie mogę go wkurzyć by się z nim dogadać polubownie i wtedy będziemy szukać małego domku pod lasem bym mogła w zimie dokarmiać zwierzaczki, ja dom kupię, a Ty zostawisz mieszkanie dla Magdy .
- Z Magdą nic nie wiadomo, jeszcze nic nie zaczęła załatwiać, rok minie a ta nic.
- Antoś to nie jest takie proste, ma z nim dzieci, może liczyć że coś się zmieni ,może się boi że sama sobie nie poradzi.
- Przecież obiecałem że jej pomogę
- Antoś, nigdy nie zrozumiesz co czuje matka .
- No masz rację ,matkę staram się zrozumieć od wielu lat i nic z tego ,nic nie kumam.
- Twoja mama to jest wyjątkiem, zrobiła błąd i Ciebie za to obwinia, może będziesz miał kiedyś okazję z nią porozmawiać.
- Nie wiem czy będę chciał, nic mnie z nią poza nazwiskiem nie łączy, to że mnie urodziła to dlatego że nie miała kasy na skrobankę,
- Antoś, nie mów tak, urodziła Ciebie dla mnie, jestem jej za to wdzięczna ,urodziła dla mnie najwspanialszego człowieka ,to że Ciebie jak traktowała to większość by się stoczyła, Ty dzięki temu że obracałeś się wśród starszych ale rozsądnych kobiet jesteś normalny rozsądny człowiek, udało Ci się mieszkaniem ,i na pewno nie dostałeś go od tamtej kobiety za seks, musiałeś dać jej coś więcej że zrobiła to dla Ciebie, bo jesteś takim lekiem na rany nieszczęśliwych kobiet.
- Halina...
- Antoś -przerwała mi -nic mi nie mów o Halinie, to jej i Twoja sprawa, mnie to nie interesuje ,zrobiła Tobie piękny gest, dała Ci start, może uważała że to zmieni Twoje życie na lepsze ,będziesz miał najważniejszą rzecz w życiu .
- Masz rację ,starsze kobiety mnie wyprowadziły na dobrą drogę,
- To jest nie wiarygodne ale to prawda o dzięki nim mam i kocham porządnego człowieka ,masz kontakt z Kasią i ta drugą?
- Z tą drugą widziałem się wczoraj, byłem z nią w sklepie górniczym, kupowałem jej lodówkę.
- No proszę ,dbasz o kochanki.
- Po pierwsze, byłe kochanki a teraz moje przyjaciółki ,to jest jedna z tych które mnie wyprowadziły na dobrą drogę - śmiałem się ,
- A Twoja przyszła żona sprząta dom miotłą bo jej odkurzacz szlag trafił.
- To niech moja przyszła żona czeka w domu w poniedziałek to osobiście Ci przywiozę do domu odkurzacz.
- Kupisz mi?  
- Oczywiście, nie tylko to ,co jeszcze potrzebujesz
- Przed rozwodem to tylko odkurzacz,
- Po pracy w poniedziałek kupię Ci najlepszy jaki będzie.
- Ile będzie kosztował?  
- Dla Ciebie będzie płatny podwójnie, uśmiech i noc ze mną  
- A może być dzień ze mną? To chętnie zrobię przedpłatę.
Byłem trochę wypompowany przez Kasię ale Dorota działała na mnie jak żadna inna kobieta, wziąłem ją za rękę i zaprowadziłem do sypialni, rozebrałem szybko, stała przede mną drobniutka kobietka, o małej cipce i małych piersiach, nie mogłem nigdy się powstrzymać, położyłem delikatnie na łóżku, całowałem delikatnie jak lubiła, uwielbiałem jej delikatne ręce na głowie, plecach, sięgnąłem do piersi, malutkie, sterczące, bardzo wrażliwe, nawet ruch jej ciała podczas kochania było jakby nieśmiałe, wierciła się ,sapała ,zsunąłem się do cipki, zachwycałem się zawsze jej smakiem i zapachem, jestem cipolizem i zawsze każdej liże i każda ma swój unikalny smak i zapach ale smak i zapach Doroty mnie zniewalał, lizałem cipkę, łechtaczkę, Dorota drżała, ruszała biodrami ,podsuwała mi, to dziurkę ,to odbyt do lizania, jak zawsze jestem w amoku ,jak naćpany kiedy ją liżę, Dorota dochodziła ,cicho, jakby wstydliwie, uwielbiam ją w czasie organizmu, przywarłem do jej ust, całowała mnie zachłannie ale delikatnie i jak zawsze rączką, chwyciła penisa i włożyła sobie do cipki, pchałem delikatnie a penis wchodził ,było ciasno ale Dorota produkowała tyle śluzu że penis prawie wpłynął do jej wnętrza, oparłem się o jej malutkie pośladki , wyciągałem do połowy i dobijałem do końca ,znów ciche westchnienia ,głośniejszy oddech i drobne ruchy biodrami ,kawał twardego mięcha rozpychał pochwę i dawał rozkosz drobnej kobiecie ,im szybciej oddychała tym szybciej ruszał się penis, obejmowała mnie i z całych sił przyciskała do siebie, język Doroty zamieszkał w mojej buzi, orgazm i Doroty był coraz bliżej, tym mocniej ruszałem i mocniej dobijałem ,wyprężyła się, drżała całym drobnym ciałem przez długą chwilę ,ja nie mogłem się spuścić, po maratonie z Kasią kutas słabo reagował na bodźce,
Uspokajała się ,rumieńce na twarzy ,śmiejące się oczy dopełniały widoku szczęśliwej Doroty,
-Kocham Cię mój jedyny, bez Ciebie nie chce żyć- szeptała drżącym głosem -Antoś chciałabym byś skończył w mojej buzi,
Włożyłem jej do buzi ssała i lizała językiem, czułem ciepło jej buzi, mrowiło mi w jajach ale do orgazmu było daleko, Dorota namoczyła palce w cipce ,mokrymi palcami pieściła mój odbyt, włożyła mi do środka jeden ,potem drugi palec, ruchała mnie palcami, wystrzeliłem w jej gardło ,zakrztusiła się ale połykała wszystko ,wyssała wszystko co do kropelki, położyłem się obok i całowałem językiem wybierałem językiem resztę spermy , musiałem przyzwyczajać się do specyficznego smaku i zapachu bo możliwe że w piątek ja będę na miejscu Doroty ,
- Jest mi cudownie, zawsze kiedy mnie kochasz odlatuje do nieba, nigdy Ciebie nie zostawię, otrzymam rozwód i następnego dnia jak mnie zechcesz to zamieszkam z Tobą, nie nadrobię straconych lat ale wszystkie następne lata będą najszczęśliwsze, dla mnie i dla Ciebie, będę robiła wszystko byś nigdy nie był smutny, byś zawsze był szczęśliwy , jeszcze może przyszły rok to potrwa ale jeśli wytrzymasz ,poczekasz będziemy już zawsze razem, nie będziesz musiał tak ciężko pracować, znajdziemy dom w fajnym miejscu i będziemy się cieszyć spokojnym szczęśliwym życiem ,będę spełniała Twoje zachcianki, marzenia, pragnienia, jeśli zechcesz się zemną ożenić w podróż poślubna zabiorę Ciebie na karnawał do Wenecji .Koleżanka była i jest zachwycona ,a Wenecja to miasto miłości i zakochanych.
Miałem łeb jak sklep po napadzie, Wenecja to Włochy wiedziałem że szkoły ale karnawał, pierwszy raz słyszę, jednak tak kobieta mnie kocha ,chce wszystko rozwiązać po swojemu, rozstać się z mężem na swoich warunkach.
Opowiedziała mi o tym karnawale,
-Mam koleżankę w biurze paszportowym w Lublinie, załatwimy paszporty, zobaczymy inny świat, czy moja przedpłata wystarczy na odkurzacz?
-Dorotko sporo przepłaciłaś, dlatego nie kupię sam tylko jak wrócisz to pojedziesz ze mną do sklepu i pozwolę Ci poszaleć. Przytuliła się ,
-Chciałabym zostać z Tobą ale muszę jechać, musimy być oboje cierpliwi a potem przyjdzie nagroda, Wstaliśmy i patrząc  na nagą Dorotę zrozumiałem, olśniło mnie, była taka sama jak moja siostra 12 lat temu jak jej pierwszy raz wsadziłem ,taka drobniutka ,siostra miała 13 lat piersi ledwie się odznaczały, Dorota jest wyższa od Magdy wtedy ale figurę ma podobną, Magda potem nigdy mi nie dała wsadzić ale lizać zawsze kiedy mieliśmy okazję i było jasne dla mnie że to dzięki siostrze byłem dobrym pizdolizem, ona mnie nauczyła że lizanie cipy to wielka frajda dla mnie i kobiety. Naszła mnie ochota by Dorocie jeszcze zanim pójdzie, zrobić porządną minetę, położyłem ja na plecy, klęczałem na podłodze, nogi położyłem na pagony, dopadłem do cipki, zlizałem wszystkie soki z wcześniejszego ruchania ,lizałem łechtaczkę, włożyłem dwa palce do cipki i dwa do tyłka ,ruchałem palcami szybko prężyła się i sapała coraz głośniej, podniosła biodra do góry i doszła ,z ust wyrwał się cichy krzyk, szarpała się jeszcze przez chwilę, opadła , wyjąłem palce , całowałem jej usta przycisnęła moja głowę, patrzyła mi w oczy, wracała jak po długim biegu,
- To...było nieziemskie, musisz mi obiecać że wsadzisz mi w tyłek swojego penisa ,
- Wytrzymasz?
- Zrobisz to delikatnie, ja wiem, dasz mi ogromną rozkosz,
- Robiłaś już kiedyś taki seks?  
- Kiedyś, byliśmy na imprezie z mężem i jego znajomych, wtedy dużo wypiliśmy i poszłam do łazienki i ten kolega poszedł za mną i w łazience mi wsadził do cipki ale stwierdził że jestem dla niego za luźna i wsadził mi do odbytu, bolało mnie, bo robił to po chamsku ale potem było przyjemnie, mąż o tym wiedział o nie przyznał się że się na to  zgodził ale ja wiem że tak ,nigdy więcej już tam nie poszłam ani do żadnych jego znajomych.
- To tak trochę nie w porządku postąpił mąż i jego kolega.
- To był jego ordynator chciał może zyskać w jego oczach.
- Podsuwając mu swoją  żonę?
- No właśnie, dlatego muszę go zostawić, nic dla niego nie znaczę, jestem dla niego kucharką i sprzątaczką, kochanką przestałam być od tamtego czasu.
- Czekam na ten dzień kiedy będziesz wolna ,ja w pracy popytam chłopaków jakby wiedzieli o jakimś domku do sprzedania, jak Magda się nie rozwiedzie, to sprzedam to mieszkanie, i będę miał na zakup i remont domu.
- Antoś ja kupię dom na nas oboje ,mieszkania nie sprzedawaj, to jest lokata kapitału, widzisz jak idzie inflacja do góry, kiedyś to musi się uspokoić, popatrz rok temu Halina Ci go wyceniła na 130 tyś. a ile dziś  miesięcznie zarabiasz?
-  ,za rok  to będziesz zarabiał 2 razy tyle,
- Masz rację ,można wynająć jakieś pieniądze z tego będą.
- Antoś kochamy muszę lecieć, jestem lekka jak motylek, szczęśliwa i bardzo zakochana w Tobie. Nie wiem kiedy wrócę ,ale zobaczymy co tam w Nałęczowie, pożegnała się i poleciała jak motylek.
Była 13,30, zastanawiałem się czy iść do Asi na obiad, zjadłbym coś dobrego ale jak będzie chciała się pieprzyć to nie dam rady, najpierw Kaśka wyssała ze mnie siły, potem Dorota poprawiła i nie będę miał czym ją stukać, najchętniej był położył się spać, rano do pracy, poszedłem do sypialni i położyłem się spać,-oby tylko nie wysłała Janka myślałem -usnąłem ,przez sen słyszałem dzwonek albo tylko mi się śniło.
Nazajutrz po pracy pojechałem po Kasię, pojechaliśmy do sklepu, postanowiłem że nie będę kupował najdroższej. Dużo kasy z karty wydałem na Asię to muszę oszczędzić.
-Jak było w pracy - zapytałem  
-Normalnie ,rozmawiałam z kolegą, zgadza się i na piątek i na Sylwestra, a i pytała o ciebie Róża,
-Tak ?- zaschło mi w gardle, bo nie wiedziałem czy się wygadała że ja posuwałem.
- Powiedziałam jej że od roku już pracujesz na kopalni, była zaskoczona,
- A u Doroty co ciekawego?
- A wszystko po staremu tylko jej teść jest chory i prawdopodobnie już nie wyjdzie z tego, kiedyś z pół roku temu siedziałyśmy na dyżurce na kawie i mi powiedziała że się rozwiedzie,
- Co się dzieje?
- Tego nie wiem, ale jeszcze dawniej mi opowiadała że nic im się nie układa, ten jej Franio to do niczego w łóżku , jeszcze coś mówiła ale wtedy była impreza dużo wypiłam i mi uleciało,
- Szkoda ,bo fajna babka,
- No to startuj do niej .
- Wystarczy mi jedna z tej  
przychodni -zaśmiałem się-
A ten kolega to też z przychodni?  
- Tak to chirurg ,ale fajny facet,
- I wie po co przychodzi?  
- Pewnie, bardzo Tobą się zainteresował  
- Mną czy tym co mam w spodniach  
- Tobą,
- Mam tremę, dlatego musi być trochę alkoholu,
- Na przyniosę alkohol,
- Dobrze ja kupię lepsza wędlinę,
Dojechaliśmy, na parkingu podszedł facet z kobietą  
- Czy pan ma kartę górnika?
- Tak  
- Potrzebuje kupić pralkę, płacę 2 tyś.za tysiąc.
- Przykro mi ale ta Pani pokazałem na Dorotę też potrzebuje pralkę a na dwie nie mam tyle  
Weszliśmy do sklepu oczy Kasi były wielkie jak ten sklep, pełne półki sprzętu ,
- Kurczę tu jest wszystko,
- Chodź do pralek, było kilka rodzajów i modeli ,
- Wybierz sobie która Ci się podoba,
- wybrała najtańszą, na 4 kg prania ,
- Kasiu to badziewie weź sobie któraś z tych dwóch ,masz 6 kilogramy prania i więcej funkcji ,
- Ale jest droższa od 11 tysięcy,
- Dobrze  bierzemy jedna z tych , wybrała, poszedłem do pracownika sklepu,
- Tą pralkę z transportem, poszedł robić papiery a ja poszedłem do Kasi, była w ciężkim szoku,
- Co jeszcze Cię interesuje kochanie?  
- Antoś mam mętlik w głowie,
podszedł facet  że sklepu  
- Akurat zaraz będzie wyjeżdżał transport do Świdnika, może od razu zabrać jednym kursem, bo inaczej dopiero w czwartek  
- Oczywiście, skorzystamy  
- To zapraszam do kasy  
I w ten sposób facet wybawił mnie z dalszych zakupów dla Kasi. Zapłaciłem i pojechaliśmy do domu Kasia była bardzo zadowolona,
- Antoś to ile mam Ci zapłacić?  
- Pogadamy w domu ,
- Mogłeś dużo zarobić jakbyś temu gościowi kupił zamiast mnie ,ja Ci też zapłacę podwójnie,
- Kasiu to tylko pieniądze, pójdę trzy soboty i mam zarobione na taką pralkę, mogłem kupić i Tobie i jemu ale nie potrzebuje zarabiać ,mało wydaje to co mam z wypłaty to jeszcze mi zostaje ,a Ty nic nie będziesz płacić podwójnie bo kupiłem dla Ciebie a nie dla zarobku.
- To mam Ci zapłacić 49 tysięcy.
- Kasiu to masz prezent, nic od Ciebie nie wezmę.
- Nie , absolutnie nie zgadzam się,.
- Mam ci przypomnieć sklep meblowy w Lublinie?
- To było co innego  
- Dla mnie to jest to samo, urządziłyście mi mieszkanie i tego nie zapominam, to mój prezent dla Ciebie na gwiazdkę.
- Antoś proszę .
- Kasiu , jesteśmy przyjaciółmi i łączy nas coś więcej niż przyjaźń dlatego nie wezmę od Ciebie ani grosza. I szkoda Twojego gardła na przekonywanie mnie , lepiej oszczędzaj gardło na co innego.
- Na co?  
- Na piątek, bo może być że będziesz miała do obrobienia dwa penisy,
- Małpa jesteś -zaśmiała się - dla Ciebie to mogę poświęcić gardło nawet dzisiaj  
- Masz ochotę?  
- Antoś na Ciebie zawszę ale jak chcesz to tylko ustami Cię doprowadzę do orgazmu,
- Wiesz że nie zostawię Ciebie podnieconą , najpierw się pokochamy a potem skończę w Twojej buzi,
- Dobrze ,na wszystko się zgadzam,-uśmiechała się .
- Myślisz o piątku?
-Nie, bo jak za dużo myślę, to chodzę w mokrych majtkach, najbardziej mnie podnieca myśl jak Tobie wsadzi, to że mnie podnieca ,na starość robię się zboczona,
- A on tobie wsadzi do tyłka?
- Nie wiem, to wyjdzie w trakcie, ale fajnie by było, Ty mnie on Ciebie,
- Musimy się zastanowić jak to zacząć, może butelka?  
- Dobry pomysł na grę wstępną  
- Ja już mam w majtkach kisiel,
- To tak jak ja ,Antoś ciekawe czy da ci sobie wsadzić?  
- Skoro u Ciebie wszedł to może nie odpuści i też będzie chciał.
Dojechaliśmy, za pół godziny będzie transport,
- Może pójdziemy do Asi ,do niej pierwsze przyjedzie z lodówką, to pomogę Jankowi ja wnieść,
- Dobrze ,potem szybko do mnie .
- Asia była zaskoczona i uradowana na mój widok, ale posmutniała jak się okazało że tylko na chwilę, przyjechał transport, było dwóch gości ,wtargali do góry lodówkę i pojechali do Kasi , odłączyłem starą pralkę wstawili nowa i pojechali , próbowałem podłączyć nową ale przyłącz do wody nie pasował,
- Antoś zostaw załatwię hydraulika i tym się zajmie, pójdę jutro do Wieśków to wyniosą tą i nie przejmuj się tym ,zrobię Tobie coś do jedzenia bo jesteś po pracy i nic nie jadłeś,
Wróciłem od Kasi po 21 , oczywiście ja jej wylizałem do orgazmu cipkę, ona mi obciągnęła , połknęła wszystko. Te trzy dni zleciały, w piątek po pracy poszedłem do kierowniczki mięsnego ,odłożyła mi 5 kg, dobrych wędlin, kupiłem oranżadę i złotą rosę i byłem gotowy ,w łazience spędziłem sporą czasu by umyć to miejsce gdzie będzie mi wkładał swojego fiuta, po 17 przyszła Kasia, podniecona ,w mokrych majtkach , sprawdziłem, przygotowała stół, ja kawę, i czekaliśmy na Marcina, przyszedł punktualnie, otworzyłem drzwi , wszedł, wyciągnął rękę  
-Marcin
-Antek ,pocałował mnie w usta, poczułem jak przejechał językiem po moich wargach ,podobał mi się mojego wzrostu, blondyn, spodnie od garnituru, niebieska koszula, kurtkę i marynarkę, odwiesiłem na wieszak ,z Kasią się widział w pracy to tylko powiedział Cześć Kasiu , zaprosiłem do pokoju , usiadł na kanapie,
-Kawy się napijesz?  
- Chętnie poszedłem do kuchni ,
- Antoś idź usiądź ja będę dziś u Ciebie gospodynią, wyjmij wódkę z lodówki i idź usiądź ,ja się resztą zajmę, usiądź obok Marcina na kanapie dobrze ?  
- A to czemu?  
- Bo wy jesteście gwiazdami wieczoru a ja tylko małym dodatkiem,
Postawiłem wódkę na stole , usiadłem obok niego,
-Mówiła mi Kasia że chcesz zmniejszyć penisa?  
- O ile wiem to nie wykonalne,
- Nikt w Polsce tego nie robił, może to jest do zrobienia tylko po co? Połowa facetów by chciała mieć to co masz ,były jakieś próby powiększenia ale z marnym skutkiem, ciesz się z tego co masz ,
- Problem mam z tym że dziewczyny w moim wieku na widok uciekają gdzie pieprz rośnie.
- Ale na brak kobiet nie narzekasz ?  
- Nie narzekam - zaśmialiśmy się obaj,
Przyszła Kasia z kawą, usiadła na przeciw nas  w fotelu,
- Wypijemy po jednym,-zaproponowałem ,polałem,
- Za spotkanie -Kasia podniosła kieliszek do góry, wypiliśmy ,potem po jeszcze jednym,
- Chłopaki co jesteście tacy sztywni ,proponuje grę rozluźniającą,
- Co za gra -zapytał Marcin  
- Gra w butelkę.
Zaśmialiśmy się obaj
-Dobra -zgodziliśmy się obaj -gramy  
- Jakie ograniczenia ?-zapytał Marcin  
- Żadnych ograniczeń -powiedziała Kasia ,osoba która kręci wydaje polecenie tej osobie którą wskażę butelka,
-Kasia jest tu jedna, to kręci pierwsza ,rozlałem oranżadę do szklanek i była pusta butelka ,zakręciła ,wypadło na Marcina  
- Zrzucaj ubranie,
Marcin rozebrał się do naga , patrzyłem na jego penisa ,był wpół wzwodzie, spory
Moja kolej , zakręciłem, wypadło na Kasię,
- Kasia też do naga - rozebrała się chętnie ,jej piersi i atmosfera zadziałały na mojego kutasa ,był prawie w pełnym wzwodzie .
Marcin zakręcił wypadło na Kasię,
-Kasia robisz Antkowi lodzika ,
Kasia podeszła rozpięła mi pasek, rozsunęła rozporek, kutas wyskoczył, Kasia wzięła w dłoń i wsadziła sobie do buzi, lizała ssała ,był twardy minęły dwie minuty.
Zakręciła Kasia , wypadło na mnie ,byłem pewien że każe mi się rozebrać  
- Antoś robisz lodzik dla Marcina  
Zaskoczyło mnie to ale co miałem robić , wziąłem do ust, cudowne uczucie, przycisnąłem językiem do podniebienia czułem jak twardnieje był gruby , postanowiłem jak głęboko wsadzę do gardła, pierwsza próba ,odruch wymiotny, druga to samo, trzecia sukces, wsadziłem ,wchodził do gardła ,ale Kasia położyła temu kres, dwie minuty minęły .
Usiadłem,
- Antek -powiedział Marcin -
- to było mistrzostwo świata, na pewno to Twój debiut?  
- Na pewno,
Kasia patrzyła na mnie,
- Włożyłeś w to serce, jak zawszę, umiesz i z kobietą i mężczyzną.
- Napijmy się ,polałem, gdyby wiedzieli jakiego miałem nauczyciela,
- Wypiliśmy ,
-Nie jest ci nie wygodnie w ubraniu -zapytała Kasia  
- Jest , rozebrałem się szybko , Marcin patrzył z podziwem .
-  Antek kręć  
Zakręciłem, wypadło na Marcina, tu się zawahałem, została jedna możliwość,
- Wsadź Kasi  
- Gdzie  
- Sam wybierz gdzie
Poszedł do kurtki , przyniósł tubkę żelu którym posmarował odbyt Kasi, posmarował swojego penisa i delikatnie wsadził, pchał bez przerwy aż doszedł do końca, i zaczął ją posuwać, Kasia sapała, Marcin wpadł w rytm ,dwie minuty minęło, nie przerywałem, Kasia była blisko , patrzyłem z podziwem, pierwszy raz patrzyłem jak facet rucha kobietę w tyłek, dotknąłem łechtaczki i kilka razy ruszyłem ,Kasia doszła ,jęczała opadła twarzą na kanapę,
-Czas minął - powiedziałem, Marcin wyjął i poszedł do łazienki umyć się Kasia całowała mnie  
- Antoś jest cudownie, podoba się tobie zabawę  
- Bardzo,
- Chcesz by Marcin Tobie wsadził ?  
- Tak .
Wrócił Marcin, zakręcił, wypadło na mnie  
Wsadź Kasi do cipki  
-Może pójdziemy do sypialni ? -zaproponowałem-wrócimy napić się .rozścieliłem ręcznik kąpielowy, Kasia położyła się na plecach, położyłem się na niej ,wsadziłem do końca była bardzo mokra, ruchałem delikatnie ale do końca, wyciągałem prawie całego i szybkim ruchem dobijałem do końca , Marcin stał z boku i patrzył zafascynowany , wyciągnąłem rękę do niego, podał, skierowałem na odbyt Kasi , włożył jeden palec po chwili drugi ,Kasia jęknęła, przyciągnęła moje usta do swoich, jęczała cały czas całowaliśmy się , czułem palce Marcina na kutasie, czułem że długo nie wytrzymam, Kasia całe szczęście dla mnie doszła ,dyszała mi w usta . Marcin wyjął palce ,ja penisa , czułem się  tak podniecony że nie wiele mi brakowało, zaproponowałem przerwę na kieliszek wódki, usiedliśmy na swoich miejscach ,wypiliśmy ,jedliśmy ,
- Marcin jak się Tobie podoba impreza ? -Zapytała Kasia  
-  Na tą chwilę jest super,
Siedzieliśmy jesz z 10 minut, wypiliśmy po dwa kieliszki, czułem się się lekko wstawiamy,
-  Ja kręcę teraz - odezwała się Kasia, zakręciła ,wypadło na Marcina, mrugnęła do mnie.
-  Marcin, będziesz się kochał z Antkiem jak para kochanków bez ograniczeń czasu.
-  To idziemy do sypialni?  
-  Tak .
-  Jak wolisz od tyłu czy przodu? Zanim mu odpowiedziałem odezwała się Kasia  
-  Od tyłu jest rżnięcie a wy macie się kochać  
-  Wszystko jasne.
-  Położyłem się na ręcznik na plecach , drżałem z podniecenia, Marcin podał Kasi żel , Kasia wycisnęła mi na odbyt ,palcem wciskała śliską maź do mojego tyłka, wycisnęła na kutasa Marcina rozsmarowała gruba warstwę, dołożyła w moją dziurkę, odsunęła się ,zadarłem nogi do góry, Marcin chwycił je rękami i przystawił kutasa do mojej dziury przycisnął mocniej i łeb jego kutasa wszedł do połowy, był twardy długi na jakieś 18 cm, i gruby, sięgnąłem rękami rozchyliłem mocno pośladki, dziurka się rozchyliła i w tym momencie Marcin przycisnął ,jego penis wysunął się do połowy nie czułem bólu, tylko przyjemność, Marcin położył się na mnie i popchnął mocniej , poczułem że nie trafił w drugi zwieracz, ustawiłem biodrami i wtedy wjechał do końca zaczął mnie posuwać, delikatnie, nie wychodził poza drugi zwieracz, czułem przyjemne ciepło które płynęło od jego penisa aż do głowy, ciepło które zmieniło się w ogromne podniecenie, czułem ciepło jego ciała które przywierało do mojego, objąłem go jedna ręką plecy a drugą głowę, zrozumiał o co mi chodzi przywarł do moich ust, przycisnąłem mocno jego głowę ,całował zachłannie i coraz szybciej mnie ruchał wyjeżdżał prawie całym kutasem i szybko wsadzał do końca, z mojego penisa ciekło jak z kranu, było mi niesamowicie dobrze ,czułem gorąco w całym ciele ,żadne ruchanie z kobietą nie dawało takich odczuć, Kasia obserwowała nas z każdej strony, miała wypieki na twarzy, z cipki kapało na podłogę, gładziłem jego plecy ,pośladki ,nasze języki szalały w buzi czułem że kutas Marcina jest coraz twardszy i grubszy ,moje doznania i podniecenie rosło , całowaliśmy cały czas ,języki się mocowały się ze sobie połykałem ślinę Marcina, Kasia usiadła z tyłu, patrzyła jak kutas wchodzi do mojego tyłka , dwa palce miała w cipce, czułem że Marcin przyspieszył, wiedziałem że dochodzi, przycisnąłem go mocno do siebie, sapał coraz głośniej, czułem niesamowita słodycz rozlewająca się po całym ciele, nogi mi drżały, wbił do końca doszedł czułem jak gorąca sperma rozlewa mi się po jelicie , Marcin opadł na mnie ,ruchał mnie chyba 20 minut, mój kutas był w poł wzwodzie i w kałuży moich soków które ściekały z brzucha na ręcznik,
-  Antoś -powiedział Marcin- jesteś niesamowity, jeszcze nigdy nie kochałem się z takim facetem i nigdy nie było mi tak wspaniale, Kasia dochodziła , Marcin się podniósł, Kasia chwyciła mojego penisa do usta i zaczęła pieścić i ruszać po podniebieniu, w sekundzie zrobił się twardy ,masturbowała się ręką doszła ,przyspieszyła ruchu głową i wystrzeliłem nie dała rady połknąć pierwszego strzału, sperma wyciekała po moim kutasie na dół, wszystkie pozostałe strzały połknęła,  wyssała co do kropelki  
-  Pocałuj mnie -szepnąłem ,przywarła do moich ust , czułem spermę lizałem , poczułem ogromną ochotę by Marcin spuścił się w moje usta , wstaliśmy, poszliśmy do łazienki, wymyliśmy się , usiedliśmy w pokoju ,Kasia poszła do kuchni zrobić herbatę,
-  Spotkasz się zemną bez Kasi- szepnął cicho , kiwnąłem głowa na zgodę.
-  Jutro o 18.
Przyszła Kasia z herbatą  
- Spełniło się Twoje marzenie -powiedziałem-podobało Ci się?  
- Antoś to było cudowne, bardzo się podnieciłam, jaki macie pomysł na dalszą zabawę, butelka ?
- Butelka odpada , każdy z nas spełni swoje pragnienie-
Powiedziałem,-każdy powie swoje i będziemy po kolei je realizować, co wy na to?  
- Jestem za ,
- Ja też  
- Kto zaczyna wyznać swoje ?  
- Ja myślę że zacząć powinien gospodarz - powiedział Marcin  
- Mów Antek  
- Chciałbym doprowadzić Marcina do orgazmu ustami ,by się spuścił mi w buzi.
- Kasia teraz Ty
- Ja chciałabym byście mnie kochali w obie dziurki jednocześnie.
Marcin?
- Chciałbym by Antek wsadził mi całego aż do orgazmu ,
- Zmieści się ,nie zrobię Ci krzywdy?
- Na pewno nie , będziemy kontrolować  
- No to Antoś Ty pierwszy zaczynasz - powiedziała Kasia  
Marcin siedział ,klęknąłem przed nim, wziąłem do ręki miękkiego kutasa ,nie czułem tego jak brałem swojego ,był miękki i bardzo miły w dotyku, wsadziłem do buzi, ściągnąłem napletek i ssałem główkę, która robiła się coraz większą a kutas twardszy ssałem mocno ,po chwili zaczął mu stawać aż zrobił się całkiem duży ,przycisnąłem językiem do podniebienia i ruszałem głową, był twardy , przycisnąłem mocno, wchodził mi do gardła, ruszałem szybciej i głębiej brałem, moje usta oparły się na podbrzuszu delektowałem się, ruszałem głowa tak że główka zatrzymywała do na ustach i  szybko opuszczałem głowę a kutas wchodził do gardła chyba z 8 cm. czułem smak prejakulatu Marcina ,oddychał szybko i głośno, ciągnąłem mi chyba 15 minut, przyspieszyłem i Marcin wystrzelił pierwsza sperma leciała do gardła, wyciągnąłem trochę i reszta spermy została mi w buzi , czułem słodko słony smak i intensywny zapach ,mój kutas był twardy jak kamień, połykałem wszystko do końca, ssałem cały czas, kutas Marcina robił się powoli miękki, ciągle chciałem mieć go w buzi,
Kasia podeszła i zaczęła mnie całować, dołączył Marcin, całowaliśmy się w trójkę, usiedliśmy polałem po kieliszku ,butelka była pusta, nie czułem żebym coś pił, wypiliśmy  
-Kasiu teraz Twoja kolej -przerwałem ciszę nikt za wiele nie mówił, każdy był skoncentrowany na tym co było i co będzie
- Trzeba Marcinowi pomóc - powiedziała Kasia , pokazując na jego fiuta
- Chodźmy do sypialni - zaproponowałem  
- Kasiu połóż się , zdziwiona położyła się, zadarłem jej nogi do góry i zacząłem lizać, lizałem cipkę pełną soków, drugi dziurkę, wkładałem język, Marcin patrzył, pokazałem mu palec, zorientował się ,wycisnął żel ,posmarowałem dziurkę, pieściłem w środku, Wiedziałem że zaraz dojdzie, odszedłem od cipki ,kutas Marcina tył trochę większy, wziąłem go do buzi, obrabiałem językiem i lekko ssałem, po kilku chwilach zaczął reagować, przycisnąłem od podniebienia i ruszając głową, wpychałem do gardła ,po kolejnych minutach był w pełnym wzwodzie, żelem posmarowałem kutasa i dziurę Kasi położyłem się na plecach , Kasia nabijała się na mojego penisa wszedł więcej jak połowę, Kasia położyła się na mnie i przywarła do moich ust,
- Jak długo ma posuwać? - zapytał Marcin  
- Aż osiągniesz u siebie orgazm-odpowiedziała Kasia  
-Wkładał po woli , czułem każdy centymetr, każdy ruch jego penisa na swoim, powolutku wchodził , Kasia sapała jak parowóz, patrzyła na mnie ,twarz robiła się czerwona z wysiłku, Marcin cofał i wkładał, czułem każdy ruch , ruszałem delikatnie biodrami ,tylko tyle mogłem ,sapanie Kasi przeszło w ciche jęczenie, obejmowałem i przytulałem mocno do siebie, coś szeptała ale nie rozumiałem ,dochodziła ,orgazm wstrząsał jej ciałem, odczuwałem skurcze pochwy i kutasa Marcina który przez cienką ściankę odbytu ślizgał się na moim penisie ,niesamowite odczucia, Kasia ruszała biodrami , czułem że Marcin przyspiesza  jeszcze szybciej, Kasia była czerwona jak burak, ruszałem biodrami na boki ,orgazm Kasi się nie kończył, łzy ciekły z jej oczu ruchaliśmy ją z 20 minut, poczułem że Marcin wbił do końca i zatrzymał się , czułem jak orgazm szarpie jego kutasem, powiększył się i czułem ucisk na swoim, Kasia obejmowała mnie za szyję i byłem pewien że mnie udusi, nie panowała nad sobą, krzyczała, Marcin skończył ,penis wysunął się z tyłka ,Kasi opadła na mnie  
- Antoś, Antoś, szeptała mi do ucha, była bez sił, przewróciła się na plecy, ciężko oddychała,
- Antek a ty -zapytał Marcin, pokazując na mojego sterczącego penisa,
- Dokończę w Tobie .
Leżeliśmy w poprzek łóżka, Kasia jak nie żywa, przyniosłem szklankę z oranżadą, wypiła połowę, podniosła się ,        -Chcę się napić wódki-  
- Butelka pusta ,
- Jest w lodówce ,przyniosłam dwie, szybkie mycie ,i siedliśmy w salonie wypiliśmy po 2 kieliszki ,
- Marcin-pokazałem mu mojego kutasa -Twoje pragnienie zaraz się spełni  
- Chyba się jednak boję, może zrobimy to następnym razem,
- Ale Antek -pokazała na mojego penisa  
- Mam pomysł-wyskoczyłem szybko ,by nikt nic innego nie wymyślił  
- Jaki?
- Marcin od tyłu mnie posunie a Kasia od dołu będzie robić mi loda,
- Dobry pomysł, tylko chwilowo jestem nie sprawny,
- Zaraz pomożemy, Kasiu czujesz się na siłach ?  
- Jeszcze nie ,polej Antoś, jak mnie wódka nie postawi na nogi to chyba nic. wypiliśmy ,następny, trochę mi zaszumiało w głowie,
Kasia zaczęła przysypiać,
Marcin spojrzał na mnie,
- Co robimy?  
- Bawimy się dalej, chyba że jesteś zmęczony,
- Nie,
Położyliśmy Kasie na kanapie, przykryłem kocem, wziąłem Marcina za rękę, zaprowadziłem do sypialni, przewróciłem na plecy, położyłem się na nim, całowaliśmy się ,obejmował mnie  
-Chcesz spróbować bym Ci włożył?  
- Tak
- Jak coś, to mów, to przerwę ,i staraj się nie spuścić, wezmę do buzi i tam się rozkochasz .
Zsunąłem się niżej, całowałem jego brodawki, sięgnąłem kutasa wziąłem do buzi ,był mokry ,possałem chwilę, uwielbiam ssać kutasa, sięgnąłem po żel, wycisnąłem na pomarszczony odbyt , palcem wciskałem do środka , kręciłem po zwieraczu, smarowałem dokładnie, wyciągnąłem jeszcze raz, tym razem dwoma palcami rozprowadziłem, wysmarowałem swojego i przyłożyłem dziury, lekko dotknąłem ,Marcin westchnął,
-Rozchyl pośladki, mocno,
Rozchylił , wsadziłem główkę, zwieracz otulił szczelnie , poczułem przyjemne ciepło, wsadziłem aż główka minęła zwieracz , położyłem się na nim , rękę wsunąłem pod plecy, drugą pod głowę, objął mnie mocno, patrzyliśmy na siebie, biodrami przyciskałem i wchodził, twarz Marcina dostała wypieków, oczy się zamknęły ,rozchylone usta zapraszały do pocałunku, językiem pieściłem usta ,wysunął swój język, lizałem, całowałem, cały czas penis zagłębiał się w tyłku Marcina, doszedłem do drugiego zwieracza , ruszył biodrami i przycisnął nogami mój tyłek, popchnąłem i czułem jak główka przechodzi drugi zwieracz, trochę więcej jak połowa była w Marcinie,  
- Wszystko dobrze ? Nie odpowiedział tylko przycisnął mocniej do swoich ust, wchodziłem coraz głębiej, czułem gorąco na penisie, oddychał ciężko i głośno, co chwila z gardła wydobywał się jęk, z penisa ciekła struga prejakulatu, czułem mokro na brzuchu,
- Jak będziesz chciał się spuścić nie powstrzymuj się -szepnąłem do ucha ,kiwnął głową, wsadziłem do końca, jego klatka piersiowa podnosiła się ze mną do góry, posuwałem powoli i delikatnie, wyciągałem do połowy i powoli wjeżdżałem do końca , patrzyłem na Marcina ,oczy jakby za mgłą, leżał przede mną jak mały chłopiec, a nie dorosły, pewny siebie mężczyzna,
- Mów mi jak chcesz, bym cię kochał?  
- Tak jak teraz ,jest niesamowicie ,nigdy czegoś takiego nie czułem, tak mnie kochaj, ruchałem powoli by czuł każdy centymetr jak mój kutas przesuwa się w jego w wnętrzu, dojeżdżałem główką do zwieracza i pchałem do przodu ,miał powiększone źrenice,
- Cudownie mnie kochasz ,ja... jeszcze....nigdy...tak...mocniej... przyspieszyłem doszedł, czułem jak gorąca sperma się przyciska między naszymi brzuchami,, sapał, jęczał, drżał cały , całowałem, wciągałem jego język do buzi ,przytulał się do mnie jak dziecko do matki, powoli drżenie ustawało, oddychał spokojniej, patrzył na mnie ,
- Antek to co zrobiłeś to nigdy nikt mi nie dał takiej rozkoszy, pierwszy raz coś takiego przeżyłem,
Penis siedział w Marcinie,, wbity do końca ,gorące wnętrze otulało go z każdej strony,
- Wyjąć go? -  
- Nie ,chce by został tam jak najdłużej, ciągle jestem rozpalony w środku, zacząłem delikatnie ruszać, przymknął oczy ,przycisnął się do moich usta , delikatnie badał językiem moja buzię ,sprawdzał podniebienie , zęby, język,
- Chciałbym byśmy razem doszli - wyszeptał, czułem ogromne podniecenie, kutas był maksymalnie gruby aż czułem lekki ból, ruchałem dalej powoli ,rozkoszowałem do doznaniami, było uczucie nie do opisania, Marcin podciągnął nogi do góry, oparł o moje plecy , przycisnąłem mocno, wszedł  
jeszcze głębiej, obiema rękami chwycił za moje pośladki, palcami szukał mojej dziurki, wsadził po dwa palce z każdej ręki, po mnie jakby przeszedł prąd i skoncentrował się na kutasie ,oddychałem szybko jakby brakowało mi tlenu, palce siedziały ciasno ,ruszał nimi, prąd płynął do zatopionego w jego trzewiach kutasa i mogło to się skończyć w jedyny możliwy sposób, spuściłem się, orgazm szarpał mną, szarpał penisem który wypluwał wielkie ilości spermy , Marcin przyciągnął moją głowę i całował ,zasysając mój język, orgazm trwał i trwał, straciłem rachubę czasu, ocknąłem się ,
- Przeżywałeś to przepięknie- powiedział - miałeś cudownie piękną twarz,
- Czemu nie doszedłeś?
- Chciałem zrobić Ci przyjemność byś mógł wziąć do buzi  
- I zrobiłeś, przywarłem do ust całowałem jak szalony , miałem orgazm ale czułem ogromne podniecenie dalej, wiedziałem że jeśli penis zostanie tam gdzie był to za parę minut będzie twardy i będę go rżnął dalej , powiedziałem mu o tym .
- To zostaw go tam ,co będzie to będzie ,mi też jest dobrze jak tam siedzi ,czuje gorąco i mrowienie w całym ciele, nigdy nie kochałeś się z mężczyzną ? Naprawdę?  
-A czemu pytasz?
- Bo robisz to doskonałe ,wiesz jak dać rozkosz, zwykle z kim innym to wszystko trwa poł godziny i koniec a my obaj kochamy się prawie 2 godziny i dalej jestem podniecony bardziej niż na początku, to nie każdy potrafi,
- Może to robi rozmiar?  
- Może też ale Twoje podejście do tego jest jakbyś podchodził z definicją dobrze i długo, i ten którego kochasz był na pierwszym miejscu  
- Bo tak jest ,im Ty masz więcej rozkoszy to mnie mobilizuje by robić jeszcze lepiej.
Penis robił się coraz twardszy powoli ruszałem, kiedy osiągnął pełną twardość przyspieszyłem ,ruchałem szybko .
Wyciągałem prawie całego ,i szybko pchałem do końca, nie kochałem go teraz a pierdoliłem, trwało chyba z 10 minut, lało się z jego penisa całowaliśmy się ,jęczeliśmy obydwaj , poczułem palce w odbycie, oczywiście, wiedziałem że zaraz dojdę zwolniłem i ruchałem  powoli , zsunąłem się niżej, ssałem sutki i palcami ściskałem jego cycki, Marcin jęczał i ruszał biodrami ,wsadził mi palce do końca i ruszał nimi , ciepło z  odbytu przeszło na jajka ,moszna się skurczyła i wystrzeliłem, Marcin przyciągnął moją głowę i szaleńczo mnie całował ,doszedł ,gorąca sperma wylewała się między nasze ciało, drżeliśmy obaj ,leżeliśmy tak jeszcze kilka minut,
-Wiecie która godzina? -Obaj obróciliśmy głowę w drzwiach stała Kasia- długo wy tak....
Popatrzyliśmy po sobie, Kasia usnęła o 1 , prawie 4 godziny kochaliśmy się ,poszliśmy do łazienki, szybki prysznic, usiedliśmy na kanapie,
- Cały czas kochaliście się ?  
- Tak, długo patrzyłaś? -Zapytałem ,
- Ponad godzinę patrzyłam.
- Podobało Ci się ?
- To było wspaniałe .Podeszła do mnie wzięła moja rękę i wsadziła do cipki ,była jak garnek kisielu -,nakręciłam się patrząc na Was -trzeba tu posprzątać, Kasia wyniosła wszystko do kuchni, w tym czasie Marcin powiedział
- Odpuścimy sobie dzisiaj18-stą ?  
- No chyba ,musimy odpocząć, 11 godzin to wystarczy.
- Idę pozmywać a Ty weź zrób Kasi bo jest napalona,
- Poszliśmy do sypialni.
Przytuliliśmy się ,
- Podobało Ci się? -zapytała  
- Bardzo, co czułaś jak patrzyłaś na nas?  
- To był nie zwykle podniecający widok ,aż mi zapierało dech, powtórzymy to ?  
- A chcesz?  
- Tak, bardzo,
- No to sylwester przed nami .
Lizałem jej cipkę, dwa palce w cipce i dwa w tyłku, po chwili Kasia miała orgazm, wstaliśmy  
Marcin i Kasia ubrali się ,przywarła do mnie i całowała chwilę, Marcin zrobił to samo, poszli, umówiliśmy się na Sylwestra, poszedłem do sypialni i usnąłem kamiennym snem.

AnZu

opublikował opowiadanie w kategorii erotyka i obyczajowe, użył 12803 słów i 67096 znaków.

Dodaj komentarz