Meteory. Przed świtem 4
Rozdział 6 Warszawa. Wrzesień 2014 W mieszkaniu panowała cisza, tylko gdzieś z oddali dobiegały dźwięki śmieciarki. Musiała dochodzić piąta. Majka dotknęła medalionu ...
Rozdział 6 Warszawa. Wrzesień 2014 W mieszkaniu panowała cisza, tylko gdzieś z oddali dobiegały dźwięki śmieciarki. Musiała dochodzić piąta. Majka dotknęła medalionu ...
- Malfoy! Ty dupku! - zamachnęła się, by zdzielić go dłonią w twarz, ale złapał ją za nadgarstek i przytrzymał stanowczo. Refleks szukającego właśnie dał o sobie ...
Szybowali bardzo szybko przez przejście do innego świata, zostając szarpani na wszystkie strony, niczym pośrodku rozpętanej burzy. Wreszcie podróż dobiegła końca i ...
Dni mijały nadzwyczaj spokojnie, chociaż w swoim pokoju Mela przechodziła nie raz istne małe bitwy z Efrą. Celos czasami wydawał się nieobecny, zbyt często przesiadywał w ...
W prymitywnej chacie, porośniętej pnączami, Elaja z mozołem szukała odpowiednich specyfików. W dziedzinie ziół i wytworów natury, mogłaby konkurować z najlepiej ...
Dwa dni później. Wszedł cicho do domu, opierając się o ściany. Był obolały i naprawdę cieszył się, że jeszcze żyje. Ruszył do kuchni, nawet nie zapalając światła ...
Amelia otworzyła niechętnie oczy i zamrugała kilkakrotnie, by przegonić ostatnie oznaki snu. Zerknęła na okno. Ciężkie zasłony przepuszczały minimalną ilość ...
Rozdział 17 Warszawa. Lipiec 2014. Drogę do samolotu pokonali szybkim krokiem, nie zatrzymując się nawet przy odprawie. Pewnie by ją to zdziwiło, gdyby miała czas się ...
Spojrzała w stronę źródła hałasu. Koło szkatułki stał ognistowłosy młodzieniec z blizną na policzku, w dłoniach trzymał jeszcze dymiący się pistolet. Tuż obok ...
Chłopak przyciemnił źródło blasku do poziomu, w jakim był na samym początku. Nadal stał w pogotowiu ciężko oddychając. Amala podeszła do mężczyzny, pomagając mu ...
Zgrzytnął zębami, patrząc na nią wściekły i wzruszył ramionami, ledwo się powstrzymując, by się jej nie odszczeknąć i nie sprać na kwaśne jabłko. Zacisnął ...
Blady strach padł na oddziały żołnierzy, gdyż stracili swoich druhów tak nagle. Król podziemi nie czekał na niczyją pomoc wspinając się po skałach. Śmierć jego ...
W wykonanej z drewna chacie, czwórka wodzów dżungli nie potrafiła dojść do porozumienia. Krzyki i narzekania rozlegały się po okolicy, dekoncentrując strażników ...
Peter z westchnieniem zmoczył szmatkę w stojącej na podbliskim stoliczku miseczce i obmył nią rozpalone czoło i dekolt kobiety, a następnie przekazał ją pod opiekę ...
Rozdział 11 Warszawa. Lipiec 2014 Majka weszła do mieszkania pierwsza. Marek podążył za nią, zamknął za sobą drzwi i przekręcił klucz. Przełknęła ślinę, czując ...