Erotyczne - str 362

  • Marta i tajemniczy ogród cz. 15

    Martę podniecało, że zagląda jej pod spódnicę, ale też jednak peszyło. Dlatego czym prędzej wspinała się na górę. Mężczyźnie ponownie mignęła biel majteczek ...

  • Niebezpieczne doznania 1

    Witam po raz pierwszy ;) i oczywiście zapraszam do czytania. Eliza aż podskoczyła na krześle, kiedy w końcu w tłumie ujrzała go wchodzącego do klubu. Przeszył ją ...

  • Remont cz 30

    Mimo mocno szumiącego w głowie alkoholu, zdałam sobie sprawę z absurdalności tej sytuacji, ale co innego mogłam zrobić? Z drugiej strony - świadomość, że podciągam ...

  • Królewna Śnieżka i siedmiu... cz. 7.

    Część bez erotyzmu. Zbliżamy się powoli, by poznać siedmiu olbrzymów. Laura wyjechała swoim Mercedesem i towarzyszył jej tylko jeden wóz z czteroma ochroniarzami ...

  • Poznana z przypadku

    Normalny dzień jak każdy, piątek godz. 6: 00 pobudka, prysznic, przygotowałem śniadanie, wyszedłem do pracy. W pracy jak zawsze trzeba było wykonać wszystkie obowiązki ...

  • Inna osobowość

    Historia prawdziwa. Pięknego zimowego dnia miałam ugościć moją najlepszą przyjaciółkę na cały tydzień. Uwielbiałyśmy spędzać ze sobą każdą z możliwych chwil ...

  • Uwierz w Ducha cz.2

    Lisa stanęła jak wryta, wręcz zabrakło jej języka w buzi. Nie dość, że go widziała, to jeszcze słyszała. Zbliżył się do niej i dotknął policzka. Znów poczuła ten ...

  • Nocna niespodzianka

    Budzę się w środku nocy. W pokoju jest ciemno i cicho ale jestem pewna, że obudził mnie jakiś szelest. Chcąc przekręcić głowę na bok uzmysławiam sobie, że nie mogę ...

  • Kobiety VIII

    Noc jest okropnie smutna. Mam wrażenie, że samotność wyrywa się z mojego wnętrza razem z sercem. Spacer miał uspokoić, a jedyne, co robi, to pozwala mi znów myśleć ...

  • Wesele. Droga Marty

    Czy na tym weselu ktoś mnie poderwie? Podobno mam siedzieć przy stole z kilkoma facetami... Na każdym weselu wszak jacyś wujkowie próbują mnie obściskiwać... A to w tańcu ...

  • Remont cz 8

    Kiedy wracałam z pracy, zmęczona, zawsze znajdowałam dla nich miły uśmiech. Parzyłam panom robotnikom kawę. To stał się nasz codzienny rytuał. Piliśmy ją na werandzie ...