Z cyklu "głupotki poranne" – 6. Ekstaza się zdarza

Skoro kawa już była... :)  

//

– Patrz jaka chciwa, jak ssie łapczywie, pewnie po wszystkim palce obliże!
– A ty zazdrosny, komentu nie skąpisz. Może jej swoją dałbyś przetrącić?
– Moja jest święta! Cóż ci się widzi? Że komuś innemu można ją krzywdzić? Do tego jeszcze zachłannej babie? No zerknij na nią, jako się bawi!
– Tak, widzę, widzę, no nie dziwota, że nektar ze środka ją rozochoca. W końcu i tobie puszczają kurki, gdy bitą śmietanę wyjadasz z rurki!

Kocwiaczek

opublikowała opowiadanie w kategorii komedia, użyła 85 słów i 500 znaków. Tagi: #śmieszne #kulinarne #zpodtekstem

2 komentarze

Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Załóż darmowe konto

  • AlexAthame

    Dobre i to bardzo. Rurki lubiłem, zawsze gryzłem.O lodach nie napiszesz, to ja to zrobię. Trzy kobiety jedzą lody. Jedną ssie, druga gryzie, a trzecia liże. Która z nich jest mężatką? Spojrzałem na odmianę słowa; ssać. Niebywałe jak nasz język jest trudny. :)

  • Gaba

    Żebyś widziała jak kręcę głową... Coraz lepiej!  
    I dalej, znowu nuda... Wiesz o czym mówię...???
    No! Brawo Ty!