Z cyklu "głupotki poranne" – 2. Dyskusja z jajem w tle

Kolejna dawka głupotek:)

//

– Cóżże tam pichcisz, mości Wacławie?
– Szlachetne danie, przyrządzam na parze...
– Parzone jaja? Czyś zmysły postradał? Kto by takowe specjały jadał?
– Jakże tak możesz pyszności obrażać? Przecież z Jajkowskim ostatnioś śniadał?
– Jajca to były, jak wróciłem do żony, potwornie chlaniem jajówki zmęczony...
– Po takiej nocy, to nie dziwota, że jajco pod okiem masz jak miernota.
– Przynajmniej mogę jaja wyłożyć, ty owym pampuchem nie pochędożysz!

Kocwiaczek

opublikowała opowiadanie w kategorii komedia, użyła 86 słów i 524 znaków, zaktualizowała 2 gru 2020. Tagi: #śmieszne #kulinarne #zpodtekstem

1 komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Załóż darmowe konto

  • Gaba

    Piękna zabawa słowem! Ale jaja, hahahaha! Brawo Ty! I podtekst Ci wyszedł, brawo!  :lol2:

  • Kocwiaczek

    @Gaba, dzięki :)