Z cyklu "głupotki poranne" – 4. Zupny Żupan

Na dobry początek dnia:)

//

– Czcigodny Edgarze, cóż to za breja? Czyżbyś ją świniom szykować zechciał?
– Moja najmilsza, szlachetne to danie, zwieńczy dziś nasze królewskie śniadanie...
– Jakże tak można zupę spożywać, gdzie nie da rady uświadczyć mięsiwa?
– Och, nic się nie martw, moja ty miła, po takim posiłku znów będę na siłach. Już po spożyciu kropelki strawy, w łożu nam przyjdą najśmielsze zabawy!
– Jakam ja biedna, jaka nieboga, zdurniał do reszty ten młody chłopak!
– Durny ja niby? Tak się nie godzi! Wołam już służbę: "Pani wychodzi!" Szkoda nakrycia tobie szykować. Obrażasz kawę, idź precz dziadować!

Kocwiaczek

opublikowała opowiadanie w kategorii komedia, użyła 119 słów i 687 znaków, zaktualizowała 9 gru 2020. Tagi: #śmieszne #kulinarne #zpodtekstem

2 komentarze

Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Załóż darmowe konto

  • Gaba

    Ta nudność wynika z tego, że znowu dobre. Masz czucie w palcach, brawo Ty!!!

  • Gaba

    I tak kawa wygrała!  
    Nudne już....
    Brawo Ty!