Gwiazdeczka cz. XVII (Zdzi*a tom II)
Ostatni pociąg do Kor odjechał ponad godzinę temu. Pomimo to, żywiłam głęboką nadzieję, iż zjeb Jeremiasz kupi moją najnowszą bajeczkę. Odwrotu przecież nie było ...
Ostatni pociąg do Kor odjechał ponad godzinę temu. Pomimo to, żywiłam głęboką nadzieję, iż zjeb Jeremiasz kupi moją najnowszą bajeczkę. Odwrotu przecież nie było ...
Oczami Artura: Byłem tak wkurwiony, że bez wahania mógłbym rozjebać sobą ścianę... Parkując pod domem wysiadłem trzaskając drzwiami. Po chwili sam się za to ...
- Michał, na Miłość Boską, powiedz, jak to się w ogóle stało, do cholery?! - jęknął Jacek, starając się mówić spokojnie, choć głos nieco mu drżał. - Wyjdzie z ...
Oczami Artura: Wsiadając do samochodu, odruchowo sięgnąłem do kieszeni moich jeansów - Nosz kurwa! Nie mam telefonu ! Zamyśliłem się chwilę... Musiał zostać na stoliku ...
Cóż dzieje się w szpitalu? Pozorna bieganina, pikanie maszyn i cała ta plątanina kabli, dla pacjenta dość szybko staje się rutyną, monotonią oddziałowego życia. Może ...
Orkiestra pod batutą miernego dyrygenta grała w mojej głowie marsza żałobnego ku czci zatrutego alkoholem ciała. Co ja sobie myślałem? W teorii plan doskonały trunkiem ...
Lekki powiew wiatru raz po raz poruszał liśćmi drzew i zdawać by się mogło, że jest to jedynie objaw początków letniej pogody - WTAJEMNICZENI WIEDZĄ JEDNAK, ŻE JEST TO ...
- Pokażę panu sztuczkę. - Chłopak podał mężczyźnie monetę do ręki. - Proszę mocno zacisnąć i pomyśleć: Ile czasu zajmie mi, wyjęcie monety z pańskiej dłoni? ...
Łyżeczka i detektyw, czyli twój ruch Eleno - Jak to, do kurwy nędzy, nie zaliczone? - Szymon chodził po pokoju rozwścieczony – Wszystko poszło po twojej myśli ...
– Gdzie poznałaś prokuratora Łosina? – zapytał Michał, pochylając się nad młodziutką dziewczyną. W pokoju przesłuchań było duszno, a aromat tanich perfum i ...
Obudziła się wczesnym rankiem w ramionach Michała, z przerażeniem przypominając sobie upojną noc. - Cholera – mruknęła cicho, starając się tak wyswobodzić spod ...
Powróciliśmy do salonu. — Co za wstrętny typek — powiedziała oburzona Ewa. — No kochani, teraz widzicie jakimi ludźmi oni się otaczają — oznajmił Antoni spokojnie ...
Oczami Agnieszki : - Dziękuję Mamo, obiad był pyszny - wstałam od stołu i włożyłam talerz do zlewu - Zostaw, ja umyję - powiedziała widząc, że zabieram się do ...
- Zjeżdżaj! – warknęła Alicja, wychodząc szybko z komendy. - Nie mam zamiaru. Alicja, na miłość boską, opanuj się, do cholery! – syknął. - Nie boję się go! - Ale ...
Od razu po wejściu do budynku uderzył we mnie hałas jaki tu panuje podczas przerw, tylko teraz był o wiele głośniejszy, ze wzgledu na akademię rozpoczynającą kolejny rok ...