Zagubiony w Sieci cz.2

K-217/13 wyhamował nad kwaterą Tancerzy Śmierci. Przemienił się z myśliwca w postać humanoida i wskoczył do bazy poprzez wykonany przez siebie otwór w suficie przy pierwszym takim lądowaniu. Zaraz też podłączył się prosto do sieci w bazie i otworzył kanał komunikacyjny z szefem grupy:
- Trzynastka, jak robota? - szef zapytał
- Zrobiona. Żadnych problemów, nawet mnie nie zauważyli. Niestety musiałem zabić jednego ze strażników. Wydaję mi się, że ktoś mnie zauważył na radarach, kiedy leciałem w okolicach Lizbony, ale tak krótkie to było, że nie jestem pewien.
Trzynastka szedł przez bazę Tancerzy ku swojemu pokojowi. Kiedy podłączył się do Sieci, wokół niego pojawili się inni Tancerze. Albo byli nieobecni fizycznie, albo w kapsułach w pokojach. W cyfrowej postaci Tancerze przybierali różne awatary. Trzynastka miał na swoje ciało nałożony awatar smoka. Jego awatar był największy i najbardziej złożony. Jak dotąd zarobił najwięcej dla grupy. 90% zysku z każdego zlecenia szło do budżetu. Tancerz mógł mieć większy i bardziej złożony awatar im więcej zarabiał. Z budżetu wypłacana była pensja zależnie od pozycji. Trzynastka jako najbogatszy Tancerz miał awatar animowany przez siedem AI. Było to więcej nawet niż miał ich przywódcca, co nie podobało się niektórym członkom. Trzynastka był jednym z ojców założycieli organizacji i najstarszym z Tancerzy, więc niewiele mogli mu zrobić. Był prawą ręką Ainz'a, przywódcy i najbardziej efektywnym członkiem. Zajmował się przemytem, kradzieżą danych i zabójstwami. Zawsze pracował sam. Czasem tylko korzystał z osobistych AI. Były to maszyny 5 generacji, co oznaczało, że zaprojektowała je maszyna, którą zaprojektowały maszyny, którą zaprojektowały maszyny, którą zaprojektowały maszyny, ktore zaprojektował człowiek. Trzynastka był ich twórcą i poniekąd ojcem. Jego "dzieci" były świetnymi maszynami, ale nie mogły odczuwać emocji, co smuciło Trzynastkę. Jednak wcale nie kochał ich przez to słabiej. Nie odrzucało go też, że się słabo rozumieli. Był przyzwyczajony do tego, że jedynie inni Tancerze go rozumieli. Szedł ku swojemu pokojowi, gdy dostał wiadomość od jednego z dzieci, że szuka go jakaś prostytutka. Nigdy nie bawiło go wykorzystywanie innych do swoich celów. Niektórzy z Tancerzy bawili się w alfonsów, a jego nigdy do tego nie ciągnęło. Kilka razy przyszły do niego prostytutki albo tancerki, ale zawsze je spławiał. Mógł kazać robić to którejś AI, nawet czasem tego chciał, lecz jak dotąd nie zdobył się na to. Bawiło go to z jak wielkimi nadziejami przychodziły do niego kolejne dziewczyny. Zdarzyło się pewnego razu, niedługo po odejściu z wojska, że idąc ulicą miasta, zobaczył alfonsa bijącego swoją "podopieczną". Zapytał się jednego przechodnia, co się dzieję, a ten mu odpowiedział:
- Co ty, nie wiesz?
- Nie. Jestem nowy w mieście.
- To dam Ci dobrą radę. Tym miastem rządzą tacy jak on. Jeśli masz coś na czym Ci zależy, to nie wchodź im w drogę.
- A nikt nie próbował czegoś z tym zrobić?
- Próbowało wielu, ale nikomu się nie udało.
Trzynastka się zdenerwował i podszedł do alfonsa, mówiąc:
- Zostaw ją.
- A ty to kto? - zapytał się go, poczym odwrócił się do dziwki - Kto to?! Wynajęłaś kogoś aby mnie zabił?! Ja Ci muszę chyba dać lekcję! - zamachnął się na nią, ale Trzynastka go złapał za ręke i powtórzył:
- Powiedziałem, zostaw ją.
- Spierdalaj! - wyciągnął pistolet i strzelił Trzynastce w głowę.  
Pocisk przeszył głowę, uszkadzając lewe oko, lewe ucho środkowe i kawałek jednej z jednostek centralnych rozsianych po całym ciele. Diagnostyka podała spodziewany czas naprawy na 35 minut. Lewe oko zaszło mu srebrną mgłą naprawczych nanitów, a dźwięk w lewym uchu był zniekształcony. Wyłączył holograficzną skórę i ciągle trzymając alfonsa powtórzył po raz ostatni:
- Zostaw ją, albo urwę Ci tę rękę i wsadze w dupe. A teraz won - powiedział do niego.  
Dziura na wylot głowy, falująca powierzchnia ciała i fakt, że ciągle stał wywołały przerażający efekt na alfonsie. Ten upadłby na plecy, gdyby nie Trzynastka, trzymający go nadal za rękę. Próbował ucieć, ciągnąc dziwkę za sobą, ale Trzynastka nie zamierzał go puścić. Podszedł do niego i chwycił drugą ręką jego szyi i powoli zaciskał. Alfons krztusił się śliną, charczał i wił w uścisku robota. Po chwili zwiotczał i tylko lekko charczał. Puścił dziwkę i nawet nie walczył. Gdy android puścił ciało "opiekuna", opadło bezwładnie na ulicę.
Otrząsnął się ze wspomnień i w wkroczył do swojego pokoju. Był urządzony bardzo spartańsko. Poza skrzynkami z komputronium i szafkami z bronią i amunicją, oraz stacją naprawy z częściami zamiennymi było tam gniazdo Sieci i dwa meble wyrastające z nanitowej podłogi. Światło zapewniały lampy na suficie. Jednym z mebli był fotel na którym siedziała najładniejsza prostytutka jaką w życiu widział. Szybko zeskanował jej twarz i wyszukał ją w bazie danych. Miała 19 lat i miała 4 lata w zawiasach za pobicie. Aktualnie pracowała na ulicy jako prostytutka średniej klasy. Od razu pomyślał, że chce tego samego co każda inna dziewczyna: "Bo mój alfons... Uratuj mnie... Pomórz mi, a będe twoja...bla bla bla". Gdy wszedł do środka rozpłynął się, łącząc z pokojem. Dziewczyna zerwała się z fotela i próbowała go złapać. Rozpłynąl się i kontrolując podłogę podkładał broń, amunicję i części do odpowiednich szafek. Dziewczyna krzyczała, płakała i chciała go powstrzymać. Wtedy odezwał się Alek, jeden z jego synów:
- Ojciec potrzebuje odpoczynku. Poczekaj.
- Kim jesteś?! I co się stało ze Srebrnym Mścicielem?!
- Ojciec potrzebuje chwili na update informacji z Sieci. Proszę poczekaj - tym razem odpowiedziała jedna z jego córek, Cole. Generalizując, córki są milsze i lepiej im idzie w kontaktach z ludźmi.
- Kim jest ojciec? I gdzie jest Srebrny Mściciel? I o co chodzi z tym pokojem?! - krzyczała dalej, kiedy z podłogi wyrósły macki i związały ją.  
- Spokój, dzieci! - rozkazał, wyrastając z ziemi. Ciągle był podpięty i ściągał log z tego co się działo, gdy go nie było. Odciął dostęp dzieciom i dał im virtualny szlaban na zabawę nanitową powłoką pokoju. Gdy już miał pełną kontrolę nad pokojem delikatnie postawił prostytutkę na podłodze i znów wtopił się w pokój. Potem zapytał się jej:
- Jak się nazywasz i czego ode mnie chcesz?
- Jestem Alice Kino i potrzebuję pomocy Srebrnego Mściciela - powiedziała, ciągle zdezoriętowana
- A ten od kogo się dowiedziałaś o nim, nie powiedział Ci, że Mściciel już nie żyje? - zagrzmiałem ze ścian
- Wiem, że to ty i wiem, że uratowałeś moją siostrę. Proszę, pomóż mi! - kręciła się w kółko, nie wiedząc gdzie jest.
- Aha. Siostra wróciła do miasta? Przecierz mówiłem jej, że nie będzie tu bezpieczna. Ale w końcu spełniła obietnicę. Muszę się z nią spotkać. I mała rada. Jesteś wewnątrz mnie, jestem wszędzie - powiedział
- Mark, zajmij się Alice, tylko bez macek! Alek nawet nie próbuj się przebić przez firewall, bo odetnę Cię od policyjnej bazy danych i spowolnie Cię stokrotnie. Dziewczyny możecie ich przypilnować? Dzięki - powiedział swoim dzieciom na kanale rodzinnym
- Masz chorobę lokomocyjną? Oby nie, bo będziemy lecieli z prędkością kilku machów. Ale to potem. A tezraz uwaga. I już. Włamałem Ci się przez implant do mózgu. Czemu nie masz żadnego firewall'a? Nieważne. Gotowa? Mam nadzieję - jednocześnie rozmawiał z dziećmi, z Alice i przygotowywał się do przeszukiwania jej mózgu.  
Buło to dość niebezpieczne, więc musiał na tym skupić całą swoją uwagę, co powodowało, że Mark musiał ją unieruchomić, aby nic sobie nie zrobiła. Opróżnił pojęmniki z zapasowymi nanitami i uruchomił ich replikację ze śmieci, które zbierane były specjalnie na takie okazje. Z nanitów wytworzył komorę, która utrzymywała osobę się w niej znajdującą w stanie podobnym do hibernacji. Wsadził do niej Alice i podał specyfik, który miał ją uśpić. Ostatnim co widziała były macki owijające się wokół niej.

WereWolfMax

opublikował opowiadanie w kategorii science fiction i kryminalne, użył 1515 słów i 8437 znaków, zaktualizował 12 cze 2018. Tagi: #Sieć #kryminał #prostytucja #nanity

2 komentarze

 
  • emeryt

    Zainteresowało mnie to opowiadanie, tylko nie wiem czy napiszesz ciąg dalszy? Jak na razie to już sporoczasu minęło. przesyłam pozdrowienia, no i oczywiście łapka w górze.

  • AuRoRa

    Ciekawie przedstawiony świat, kobieta w opałach, dobry początek.

  • WereWolfMax

    @AuRoRa teraz gdy skończyłem Kolektyw więcej uwagi poświęce Zagubionemu, a co do jego pokrewieństwa z Tancerzem, to trzeba poczekać na Jednoosobową Armię