Drabble - Latawica
Stała pod blokiem, gapiąc się w ciemne okno dziesiątego piętra. Zimny wiatr bezlitośnie atakował pokryte pudrem policzki. Poprawiła szal, nadal stojąc nieruchomo jak ...
Stała pod blokiem, gapiąc się w ciemne okno dziesiątego piętra. Zimny wiatr bezlitośnie atakował pokryte pudrem policzki. Poprawiła szal, nadal stojąc nieruchomo jak ...
Trzy studentki prawa; Dorota, Kamila i Ewa przed kwadransem zakończyły pomyślnie zdany egzamin z logiki. Wyszły z instytutu i podążały drogą w kierunku centrum miasta ...
Rozdział 4 13 październik 2008 Trzy miesiące! Minęło już trzy miesiące. Tam każdy dzień był wiecznością. Pół roku mogło być nawet rokiem, dwoma, trzema, całą ...
Przecież to jestem ja, we własnej osobie, bez maski, bez udawania. Jak to jest, że gdy rozbieram się do naga, to nagle nie poznaje mnie nikt? Wiem, całkiem nieźle gram swoja ...
Siedział w redakcji już dziewiątą godzinę, myśląc o czym ma napisać. Żaden pomysł nie mógł mu przyjść do głowy. Dudniło mu w głowie. Starał się to ...
Postaw się na miejscu honorowego faceta który dostaje zaproszenie na ślub. Oczywiście cieszysz się, gdyż po każdym ślubie jest wesele a to świetna okazja żeby się ...
Nagłe pukanie do drzwi. Kto to mógł być nie zapraszaliśmy dzisiaj nikogo. Amber spojrzała na mnie podejrzliwie. -Czekaj sprawdzę kto to. - Ja chce iść do pokoju. Zabierz ...
Jak to właściwie się stało? Tego nie wiedział nikt. Jak to właściwie możliwe? Tego też nie wiedział nikt. Jak to „to coś” to zrobiło? Ale dlaczego to zrobiło? Na ...
Za siedmioma górami, za siedmioma morzami za siedmioma... (może bez tego wstępu). Białe ściany, zimne światło i specyficzna (makabrycznie szalona) atmosfera panuje w tym ...
Zabiję go dzisiaj. Tak! Zabiję tego skurwysyna. Nie mogę spać przez niego. Postanowienie jest! Teraz jeszcze plan. Bo jak go zabić? Trzeba sposobem. Z zaskoczenia. Ale menda ...
Gałęzie mocno zakorzenionej wierzby płaczącej poruszyły się pod wpływem silnego podmuchu wiatru. Liście ocierając się o siebie, zaszeleściły, a te, które były już ...
Rozdział 7 cz.I Cisza… Niczym niezmącona cisza zapanowała w kuchni. Dziadkowie, rodzice, wujkowie spoglądali na mnie z niepokojem. Jakbym miał oszaleć, bądź roztrzaskać ...
Moja droga, moja kochana, moja czarująca – i – co najważniejsze – i czule – moja! Myślałem wczoraj o Pani, zasypiając, dopóki nie wypadło mi pióro z rąk. I ...
Weszło kilku - milczących, zamyślonych nieznajomych. Ja siedziałem w tym czasie w jadalni. Nie słyszałem żeby ktoś pukał czy dzwonił. Po prostu weszli jak do siebie ...
Przyśnił mi się koszmar oto taki: śniło mi się, że padał śnieg. Padał, padał i padał. Sypał, sypał i zasypał wszystko na biało. Nie było prądu, a co za tym ...