Szare istnienie #44
Wrócił do kuchni w jeszcze gorszym nastroju, jak przed chwilą. Megan już zapełniła pół blachy, lecz Frank zaraz wyskoczył: – Kurde, czekaj, nie wysmarowałem! Ściągaj ...
Wrócił do kuchni w jeszcze gorszym nastroju, jak przed chwilą. Megan już zapełniła pół blachy, lecz Frank zaraz wyskoczył: – Kurde, czekaj, nie wysmarowałem! Ściągaj ...
- Ale gdzie my jedziemy! Proszę.. się... - Sorry, ale miałem takie zadanie, siedź cicho - Że co?! Proszę się zatrzymać! Zatrzymaj się!! - Nie mogę! - Chcesz pieniędzy? ...
10 Czerwca Brian przychodził do mnie codziennie. Ale najgorsze w tym wszystkim jest to, że dzisiaj wychodzę ze szpitala i mogę się już nigdy z nim nie zobaczyć. Teraz ...
Uczucia towarzyszą nam całe życie. Jesteśmy weseli, smutni, zakochani, zdenerwowani… Jestem prawie pewny że nie pomylę się za wiele mówiąc że człowiek w trakcie ...
Już dawno nie czułem się tak jak czuje się dziś… Dzisiejszy dzień zaczął się dla mnie czymś czego nie doświadczyłem od bardzo dawna. Wczoraj wyskoczyłem z kolegami ...
Kolejny poranek, gęsta mgła, wszyscy jeszcze spali; wszyscy oprócz jednej osoby. Damian właśnie zmierzał w stronę lasu, który w tej porannej mgle wyglądał mrocznie, jak ...
– Kiedy?! – Frank aż wstał. – Dzisiaj w nocy. Pytał o ciebie. – Jak się czuje? – Przeleżał ponad miesiąc, więc wszystko się zagoiło, ale jest osłabiony ...
WRZUCAM PO KAWAŁKU, BO JUTRO DO ROBOTY I NIE BĘDZIE CZASU ZAPEWNE DO ŚWIĄT, A TAK CHOCIAŻ COKOLWIEK POCZYTACIE... O ILE MACIE CHĘĆ OCZYWIŚCIE. POZDRAWIAM! Koleś ...
Carl wskazuje dłonią ciemną, dużą ruderę, której wygląd sprawia, że po moim ciele przebiega nieprzyjemny dreszcz. Jej konstrukcja prosi się o remont, ale uśmiech ...
Stanęła między dziewiątym a dziesiątym piętrem i zerknęła przez szybę – chłopaków było już czterech i słychać ich było na pół osiedla. Siedzieli i roześmiani ...
- No dobrze, a Kopciuszek? - Co “Kopciuszek”? - unoszę brwi w wyrazie absolutnego zdumienia. - Romantyczna historia, nie możesz zaprzeczyć… - Szalenie. Książę wybrał ...
Rafał wytarł brudne od smaru ręce. Poplamiony czarnym mazidłem kombinezon odwiesił na wbity w deskę gwóźdź. - Musiał być spory ten pies. - rzucił do niecierpliwie ...
Coś nowego :D Changeling cz.1 Dokładnie pamiętam ten dzień… wszystko było dobrze, do czasu. Siedziałam z rodzicami w domu, to miał być zwykły sobotni dzień ale w ...
Laura natychmiast wybrała numer przyjaciółki, lecz telefon był wyłączony. – Kurwa – mruknęła i wybrała numer brata. Frank obserwował każdy ruch ukochanej. – ...
Ciepła woda w wannie - jest. Najlepsza bielizna - założona. Włosy - beztrosko rozpuszczone. List - przyklejony do lustra. Nóż - kuchenny, ostry. Oznaki życia - niedługo ...