The ghostwriter: Heaven&Hell
Pachnie charakterystycznym zapachem spranych ubrań, nawet kiedy ich na sobie nie ma. Wyciąga papierosa i zapala go wprawym gestem. Przytulam się ufnie, otoczona jego ramionami ...
Pachnie charakterystycznym zapachem spranych ubrań, nawet kiedy ich na sobie nie ma. Wyciąga papierosa i zapala go wprawym gestem. Przytulam się ufnie, otoczona jego ramionami ...
Nikola siedziała w uczelnianym bufecie w towarzystwie Wojtka. Opierając się na stoliku mięła w dłoni papierową serwetkę. Jej oczy były mętne od nadmiaru smutku. To już ...
Flint był bardzo cierpliwym aniołem. Potrafił nad sobą panować w stopniu którego wiele innych aniołów mogło mu pozazdrościć. Ale właśnie był na granicy swoich ...
– Cześć. Bartek – przybysz powitał Darię, podając jej dłoń. Uścisnęła ją, próbując za uśmiechem ukryć swój niemały szok. Wciąż dyskretnie przyglądała się ...
Więzy wkurwiały coraz bardziej, trąc boleśnie skórę, poruszyłam więc dłońmi, próbując choć trochę zluzować uścisk. Moje wysiłki, niestety, okazały się ...
W życiu niczego nie można być pewnym. Zdarza się, że uroczą sielankę gwałtownie przerywają ogromne kłęby ciemnych chmur, gdy innym razem, ku naszemu zaskoczeniu, zza ...
Zapaliło się niewyraźne mdłe światło, umieszczona pod sufitem, wisząca na słowo honoru, bujająca się żarówka była tak brudna i stara, że nie robiła większej ...
Godzina 2:27 Tonę. Szalenie pogrążam się w smolistej utopi wspomnień. Wspomnień, które swego czasu budziły uśmiech na doskonale zarysowanej twarzy szczęśliwego ...
Wsadziła fajkę w zęby, zadowolona z siebie i z faktu, że nawet w takich warunkach potrafi doprowadzić Cassie do szaleństwa. Była wręcz dumna. W niewielkim pęczku kluczy ...
Butterfly17 : Gdy doświadczysz przyjaźni z Aną PosrANA6565 : Po co..? Przecież to nudne.. Napisałam tak, jednak w rzeczywistości chciałam zobaczyć czy dam sobie radę ...
Stałam jak posąg, nie wierząc, że to powiedział. Światła przygasły i nie wiadomo, skąd, rozbrzmiała „Lady Marmolade”. Gust co do wystroju wnętrz może i miał, ale ...
Kto jest zainteresowany tą historia w dalszym ciągu? Publikować kontynuację? Pozdrawiam, AJM Warszawa. Dom rodzinny Saniego 6 czerwca 2008 roku godzina 7.00 Kubek powoli ...
– Panno Mróz, miała pani nie opuszczać terenu szkoły – usłyszała gniewny głos. Odwróciła się – stał przed nią dyrektor, operując surową miną. Marihuana ...
Prolog. - A, więc myślę, że boisz się być szczęśliwa. Z jakiegoś powodu uważasz, że Twoje życie powinno być szare, nieciekawe i trudne. Myślę, że specjalnie ...
UWAGA!!! ZAWIERA TREŚCI PRZEZNACZONE OSOBOM PEŁNOLETNIM!!! Spała bardzo długo i zapewne umarłaby w tym łóżku, gdyby nie dźwięk telefonu. Nie spojrzała, kto to, tylko po ...