Nowe oblicze przyjaźni cz2. Trójkąt
Z niecierpliwością czekałem, aż nastąpi kolejny czwartek. Każdy dzień zdawał się, trwać wiecznie. W głowie krążyły miliony pomysłów. Z Kamilą pisaliśmy jak ...
Z niecierpliwością czekałem, aż nastąpi kolejny czwartek. Każdy dzień zdawał się, trwać wiecznie. W głowie krążyły miliony pomysłów. Z Kamilą pisaliśmy jak ...
- A może opowiemy swoje przeżycia, które miały coś wspólnego z przemocą… z próbami choćby, brania nas siłą? Beata, co ty na to? - Genialny pomysł! Ale Marta… ty ...
Dziś jest 23 kwietnia.. Tydzień który minął był całkowicie do dupy, a na moim ciele przybyło tylko kresek. Coraz bardziej pragnę się zabić,nie mam już siły.. Nie ...
Siedziałam w kawiarence czekając na Mikołaja który poszedł zamówić, mi herbatę a sobie kawę. - Proszę- postawił przede mną filiżankę. Podziękowałam mu uśmiechem ...
Kilka następnych dni upłynęło Kasi bardzo ciężko, od tygodnia nie była w szkole. Cały czas ma kontakt z naszym bohaterem z piekła rodem, z cudownym Igorem. Bardzo często ...
- Wiesz, jakie Robert ma podejście do kobiet, które nie mogą mieć dzieci — wyszeptała, patrząc na obraz za szybą. -Wiem i według mnie jego podejście do tego jest po ...
28 maja Mój drogi Robercie wiem, że powinnam ci wszystko wyjaśnić, patrząc w twoje błękitne niczym ocean oczy, w których utonęłam trzy lata temu. Ukochany jednak jestem ...
Katowany myslą jedną Obietnic milionem Czasów minionych Skrzypieniem łóżka naszych ciał Zapachem Ordynarną szczerością Pragnieniem bez granic i tabu Katuję się Kocham ...
Gdybym był dziś treścią Zabiły by mnie spacje Kolor duszy nieznany Smak jak zapach myśli oddychającej trupem Kartka pusta Igrek bez zet Lament bez łzy Tęsknota bez nazwy ...
Marta weszła do mrocznego pomieszczenia i zobaczyła mężczyznę po czterdziestce. Na wstępie dostała strzał. Koszt naprawy to niezłych kilka jej pensji… -O Boże… ...
Tymczasem Mariusz rozemocjonowany sytuacją i potwornie ciekawy czy ta elegantka rzeczywiście ma na sobie pończochy, wpadł na drański pomysł, jak zajrzeć jej pod kieckę ...
Marta czuła się zażenowana. Domyślała się, że mówią o niej. A to dranie! Co on ma na myśli mówiąc o tylnim zderzaku? Czy to, że chciałby mi dać klapsy? Czy to, że ...
Pięćdziesięciolatek z szelmowskim uśmiechem kazał kobiecie wsiąść do auta i odpalić. Obaj mężczyźni bacznie obserwowali moment wsiadania, czekając jak tym razem ...
- No dobrze... z przyjemnością ci jedną opowiem... bo mam ją dobrze ułożoną w głowie... a nawet... spisaną! Dlatego, żeby to zabrzmiało jak fabuła, będę opowiadała ...
- Cóż... Gdybyśmy dostały takie tęgie manto, pewnie nie byłybyśmy w stanie siedzieć... - Ani chodzić... - No właśnie! Wyobrażasz sobie, jakby przebiegał nasz powrót ...