Moje powietrze cz7

-Pięknie, prawda? -usłyszałam za sobą głos, odwróciłam się i uśmiechnęłam szeroko do Maćka
-Tak, jest cudownie
-To może się przejdziemy i pokaże ci jedno fajne miejsce? - zapytał
-Dobrze - chwycił mnie za rękę i szliśmy przed siebie milcząc. Żałowałam, że założyłam rękawiczki, bo mogłabym poczuć jego dłoń na swojej.
Szliśmy wąską dróżką przez mały lasek, aż dotarliśmy nad rzekę, ale nie byliśmy tam gdzie ostatnio. Tam był most, a po obydwóch stronach zamarzniętej rzeki były oszronione śniegiem drzewa. Ten widok był niesamowity.
-I jak? Podoba ci się tutaj? - zapytał
-Jest cudownie. Jeszcze nigdy tutaj nie byłam. - mówiłam podekscytowana
-Cieszę się, że ci się podoba. Może przejdziemy się na drugą stronę?
-Ok, chodźmy

Przeszliśmy przez most i szliśmy drogą obok kilku domów. Bardzo dużo przy tym rozmawialiśmy. Czułam się przy nim tak swobodnie. Nie bałam się z nim rozmawiać. Gdy szliśmy drogą powrotną postanowiłam poruszyć temat sobotniego treningu.
-Maciek... - chłopak przy stanął i po patrzył się na mnie
-Tak?
-Chciałam ci podziękować za to, że mnie wtedy obroniłeś przed Kamilem
-To normalnie, przecież nie mógł bym tak po prostu na to patrzeć. W ogóle to skąd znasz jego imię?
-Dosiadł się do mnie i zaczęliśmy rozmawiać.
-Nie potrzebnie cię tam samą wysłałem.
-Przestań, przecież to nie twoja wina. Zostawmy już ten temat.
-Dobrze. Gdzie teraz idziemy?
-Do domu.
-Dlaczego? - zapytał ze smutkiem
-Bo jest ci zimno i nawet nie próbuj zaprzeczać. Widzę jakie masz czerwone dłonie i policzki.
-Oj tam, nic mi nie będzie. - wykręcał się
-Mógłbyś chociaż zasunąć tą kurtkę nie mogę patrzeć jak się tak wyletniasz.
-Nie zasunę jej, bo będę wyglądał jak gej.
-Nie prawda, będzie ci ciepło.
-I tak jej nie założę - zaczął się ze mną przekamarzać i udał obrażonego, postanowiłam że też nie będę gorsza i założyłam ręce na piersiach
-W takim razie foch - powiedziałam rozbawiona
-Kto się focha, ten się kocha- odpowiedział z jeszcze większym uśmiechem. Zaczęliśmy się śmiać.
-Dobra wracamy, bo mi już też jest zimno - powiedziałam i wzdrygnęłam się
-Ok to chodźmy - powiedział zrezygnowany

Po powrocie do domu postanowiłam, że wezmę się za naukę, ale już, gdy tylko otworzyłam książkę nie mogłam się skupić na tym co było w niej napisane. Moje myśli błądziły wciąż wokół dzisiejszego dnia. W głowie miałam ciągle obraz pięknego białego świata, który nas otaczał o tej porze roku. Oby i na święta była taka pogoda. Już się ich nie mogę doczekać. Boże narodzenie to takie ważne i cudowne święto. Wspólne ubieranie choinki i przygotowywanie potraw na wigilię to dla mnie sama radość.
Kiedy z wilkiem trudem skończyłam się uczyć. Poszłam do kuchni w celu zrobienia sobie kolacji. Otworzyłam lodówkę i zaczęłam się zastanawiać co zjeść. W końcu postanowiłam, że usmażę jajecznicę. Może to dziwne, że robię ją o tej porze, bo przecież jajecznicę smaży się normalnie na śniadanie, ale, że ja nie należę do normalnych osób jem ją na kolację. Podczas smażenia do kuchni wszedł, a raczej wbiegł mój brat.
-Emi, co robisz?
-Jajecznicę
-Ja też chcę!
-Dobrze, to usiądź przy stole i poczekaj. Zaraz ci nałożę
-Yhy - chłopczyk w mgnieniu oka znalazł się przy stole i zaczął machać nogami.

Nałożyłam wszystko na talerzyki i podałam do stołu. Kiedy zjedliśmy włożyłam naczynia do zmywarki i udałam się do swojego pokoju. Włączyłam tablet i zobaczyłam, że mam jedną wiadomość od Maćka na messengerze. Szybko otworzyłam konwersację i przeczytałam.

*Hejo, kiedy się znów widzimy?
*A co stęskniłeś się? ;D  
*Hah bardzo
*To może w piątek?
*Ok, może być o 16?
*Mhm to bądź tam gdzie zawsze.
*Fajnie, to do zobaczenia
*Pa

2 144 czyt.
100%85
Calusna

opublikowała opowiadanie w kategorii miłosne, użyła 732 słów i 3917 znaków.

5 komentarzy

 
  • hilllow

    hilllow · 30 wrz 2015

    ekstraaaaaaaaaaaa

  • mysza

    mysza · 29 wrz 2015 · 193943470

    Jak tam? Skrobiesz juz jakąś nową część?

  • mysza

    mysza · 20 wrz 2015 · 193943469

    Kiedy będzie kolejna?

  • Misiaa14

    Misiaa14 · 14 wrz 2015

    Cudo *-*

  • Ida

    Ida · 13 wrz 2015 · 239261661

    Fajne kiedy nastepna?