Kochaj mnie cz.16

Pytanie siostry mojej zmarłej żony, bardzo mnie zaskoczyło czy mi zależy na Juli? Bardzo ją lubię, pomogłam mi pozbyć się koszmarów, które mnie męczyły, była taką iskierką w moim życiu, była bo już nigdy jej nie zobaczę, nie będę słyszał jej głosu i rano nikt nie będzie przy mnie w łóżku. Zaskoczyła mnie wizyta Moniki i to, że powiedziała prawdę jak traktowałem jej córkę, nie mogłem jej na to pytanie odpowiedzieć, bo miałem pustkę. A potem kiedy chciałem wszystko wyjaśnić Juli, to ona nie chciała mnie słuchać, zakluczyłem dom i poszedłem do jej pokoju, mam nadzieję, że coś zostawiła będę miał pretekst, żeby do niej zadzwonić, pojechać, spotkać się, może w końcu pozwoli mi wszystko wyjaśnić. Ona jest taka młoda, położyłem się na łóżku, gdzie rano jeszcze razem spaliśmy. Zniszczyłem wszystko, ale nie widziałem jak mam odpowiedzieć na to pytanie, nie mogę tak leżeć bezczynnie i się nad tym wszystkim zastanawiać. Planowałem zakupy, szybko zbiegłem na dół, wziąłem kluczyki i pojechałem do marketu. Kiedy wchodziłem do sklepu kolejny raz spotkałem kobietę, która niedawno pomagała mi kupić składniki na ciasto
-I jak smakowało ciasto? Wybaczyła?
-Smakowało i tak wybaczyła
-A co pan taki smutny, żona znów się obraziła?
-Nie mam żony, zmarła 5 lat temu, a kobiecie na której mi zależy nie umiem tego powiedzieć, zostawiła mnie, bo nie zaprzeczyłem….. nie potrafiłem zaprzeczyć tego, że jest dla mnie tylko zabawką, a to nie prawda
-Rozumiem pana, mój mąż, zrobił kiedyś dokładnie to samo, nie potrafi zaprzeczyć, a ja byłam w nim szaleńczo zakochana, wskoczyłabym za nim w ogień, ale tamtego dnia moja miłość została ugaszona, wiem pan co się stało potem?
-Skoro to pani mąż to pewnie się pogodziliście
-Odeszłam od niego jak byłam w ciąży z naszą córką, wie pan co czuje matka kiedy nie może znaleźć oparcia w ojcu dziecka? Albo kiedy dziecko pyta się kiedy pozna tatę? Mój mąż wyjechał, powoli zaczynałam sobie układać, życie na nowo zapominałam o nim, jedynie moja córka przypominała mi go, w końcu wrócił, po 15 latach, przyjechał do mnie do domu i powiedział, że zrozumiał coś ważnego, jego miłość przez te lata jeszcze bardziej urosła i nie wyobraża sobie spędzić kolejnych lat beze mnie
-Ale nie zrozumiem
-Wam młodym zawsze i wszędzie się spieszy, nie macie na nic czasu, dlatego niech pan nie czeka tych 15 lat, bo ona sobie znajdzie takiego o którego miłość nie będzie się musiała starać i udowadniać na każdym kroku, że pan dla niej jest tylko nic nieznaczącym wspomnieniem, z lat młodości, proszę o nią walczyć, różnica wieku czy doświadczenie nie ma znaczenia, bo kiedy pan ją widzi i czuje dziwne, że wszystko inne nie ma znaczenia to znaczy, że wcześniejsza kobieta nie była tą jedyną, a ta jest.
- nie wiem co powiedzieć, ale chyba ma pani dużo racji, powinienem do niej jechać i z nią porozmawiać, ale jak nie będzie chciała mnie słuchać??
-Będzie
Odszedłem od kobiety ponieważ nie miałem ochoty dalej rozmawiać, wiem, że straciłem szansę, wszedłem w alejkę i zacząłem robić zakupy, bo przecież po to tu przyjechałem. Po około 30 minutach pojechałem do domu, wszystko popakowałem na swoje miejsce i nawet nie wiem kiedy na zegarze wybiła już 21, zrobiłem sobie szybką kolację, włączyłem wiadomości, które w ogóle mnie nie interesowały, moje myśli krążyły wokół słów kobiety ze sklepu. Nie to nie może chodzić o miłość jestem psychologiem, przecież wiem, że coś takiego jak miłość nie istnieje, to jedynie pociąg fizyczny dwóch osób, które mają na siebie wpływ, ale nie miłość, ktoś kiedyś to wymyślił i tak zostało, przecież miłości nie da się zobaczyć, dotknąć, powąchać, posmakować. Nie mam ochoty już się nad tym wszystkim zastanawiać było minęło już nigdy jej nie zobaczę, jestem w stanie nawet uwierzyć, że jej rodzice to bardzo dobrze będą robić, Monika jest chyba mistrzynią w tym, przecież w dniu mojego ślubu bardzo dobrze szło jej ukrywanie niespodzianki dla mnie. Dobra koniec użalania się wyłączyłem telewizor i właśnie kierowałem się w stronę sypialni kiedy ktoś zadzwonił do drzwi, szybko do nich podszedłem i otworzyłem w drzwiach stała Julia, byłem w szoku, nie sądziłem, że tak szybko ją zobaczę.
-Co ty tu robisz?
-Stoję nie widać? moi rodzice nie wiedzą i nie mogą wiedzieć, że tu byłam, rozumiesz- pokiwałem głową, bo nie mogłem uwierzyć w to co widzę. weszła do środka i pobiegła do swojego pokoju, zaczęła coś szukać w szafie
-Porozmawiamy?
-A czy mamy o czym? Ja już wszystko wiem, przyjechałam tylko po jedną rzecz
-Tak mamy o czym,  
-Nie mam ochoty- właśnie przechodziła obok mnie kiedy się zatrzymała, pocałowała mnie w polik- żegnaj
-A jak będziesz w ciąży? Chcę wychowywać to dziecko, jak będziesz wiedziała masz mnie poinformować rozumiesz?
-Poinformuję, ale nie martw się nie będę w ciąży
Wyszła z mojego domu, który był też jej domem, przyzwyczaiłem się do niej i do tego, że kiedy wracałem z pracy, ktoś był w nim, nie było pusto. A teraz znów wszystko będzie tak jak wcześniej.


I jak? Łapki w górę i komentarze:):):):)
Pogodzą się czy nie? Oraz najważniejsze czy ona będzie chciała z nim rozmawiać

blogerka

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 1022 słów i 5449 znaków, zaktualizowała 28 lut 2017.

3 komentarze

 
  • nastolaka

    Mega  :* mam nadzieję że się pogodzą ;) kiedy next?

  • szalona123

    A może ciąża? To by było coś  :bravo:  W każdym bądź razie mass Suzy talent do fajnych histori. Czekam na ciąg dalszy <3

  • cukiereczek1

    Rewelacyjna część czekam na kolejną z niecierpliwością dodaj coś szybko :* :) :* :)